Tekścior hiciora dla Maximusa (by nie pisać Maksiora)

objawy weny, mową wiązaną wyrażone

Moderator: RedAktorzy

Awatar użytkownika
Maximus
ZasłuRZony KoMendator
Posty: 640
Rejestracja: sob, 20 sty 2007 17:24

Post autor: Maximus » śr, 10 wrz 2008 00:12

Chodziło mi li tylko i wyłącznie o to, że nie umiem określić, czy to romantyczne, postromantyczne, barokowe, sentymentalne, czy jakie tam ;-)
A tak to jest wspaniała, na pewno wykorzystam ;)
Słuch muzyczny każdy ma, tylko nie każdy jest tego świadom. Inna sprawa, jak bardzo jesteśmy w stanie go rozwijać ;)
Cokolwiek to było, mea maximus culpa.

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 16968
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Post autor: Małgorzata » śr, 10 wrz 2008 01:09

Żółta, ale się przyjrzyj jeszcze raz Twojemu tekstu: nie widzisz, że w pierwszej zwrotce są wewnętrzne? Musisz je zachować w drugiej też, jedność formy musi być. I metrum Ci się spsuło. Zaraz to zbiorę i poprawię, jak będzie gdzieś tak po drugiej nad ranem, bo wtedy mnie rymotwórstwo nachodzi.

Urlean, ale masz klamrę kompozycyjną, więc formalnie jeszcze siedzisz w baroku i tyle. Twój tekst jest przejściowy, jak Morsztyna "Sonet do umarlaka". :P:P:P
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
Maximus
ZasłuRZony KoMendator
Posty: 640
Rejestracja: sob, 20 sty 2007 17:24

Post autor: Maximus » śr, 10 wrz 2008 01:27

Margota: a ten ów sonet to fajny sonet :D
Och, ja to o tej porze już ciężko, ale kawałek łapanki na NWL jeszcze zdążyć zrobiłem...
Metrum już złego nie zauważam...
Ilość sylab w wersie też się nie zgadza, ale to łatwo poprawić, np. w drugim wersie wyrzucić w cholerę "tej" ;)

Pod wpływem zrobionej na NWLu łapanki (kto czytał, ten zrozumie pierwsze zdanie):

Sen mnie obudził, kiedy kochana, o tobie śniłem,
W śnie tym zdeptałem ogon pawiana, co był gorylem;
A goryl zły był, i byłże wybył, ze mną na pole,
Zęby mi wybił, i ryj mam krzywy, zasnąłem w dole.
(ostatni wers prosił się o inne zakończenie... :P)

Wstałem zalany potem z mej liany, zalany potem;
Wzułem swe glany, zjadłem kaszany, zagryzłem kotem.
O tobie myśląc, zdążyłem przysnąć, i znowu spałem,
Aż mógłbym przysiąc, że ze snów tysiąc, w noc tamtą miałem...

I tak dalej... Może być? :P
O tej porze różnie tworzę ;)
Niemniej metrum powinno być w porządku, rymy wewnętrzne zachowane, melodię ułożyć do tego łatwo...:)
Krwawa Margo, jak Ci się podoba? :P
Cokolwiek to było, mea maximus culpa.

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 16968
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Post autor: Małgorzata » śr, 10 wrz 2008 02:24

Ja wiem, jaka to będzie melodia (bardzo złośliwy, wredny uśmiech): CadG7/G. BUAHAHAHAH!

No, podoba mi się. Coraz bardziej... :)))
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
Keiko
Klapaucjusz
Posty: 2200
Rejestracja: wt, 22 sty 2008 16:58

Post autor: Keiko » śr, 10 wrz 2008 12:42

Maximus w innym atku pisze:Keiko, napisz mi kolejnego hita... :P No nie daj się prosić. Albo chociaż tę kolejną zwrotkę. :P
hita nie da rady; takie przeboje jak "piaski pustyni" to ja tworzyłam we wczesnych latach szkolnych i dziecięca wrażliwość już mi minęła;

zwrotkę napisałam, tak ok o piątej rano, ale był to zbyt duży hardcore abym miała odwagę wkleić;
poniżej twórczość z dzisiejszego ranka, bo niestety faza mi jeszcze nie minęła :)))


I o poranku wziąć cię w ramiona tak chcialeeem,
Lecz od ameby okropnej sraczki dostaaałem,
Kucam nad rzeką piranie kijem odganiaaam
Tak bardzo chciałbym pobiec do mego kochaaania.
Wzrúsz Wirúsa!

Ha! Będziemy nieśmiertelni! To nie historia nas osądzi, lecz my osądzimy ją! (Małgorzata)

Awatar użytkownika
Ebola
Straszny Wirus
Posty: 14483
Rejestracja: czw, 07 lip 2005 18:35
Płeć: Nie znam

Post autor: Ebola » czw, 18 wrz 2008 18:39

Coraz lepiej, kochani, coraz lepiej :)
Jedz szczaw i mirabelki, a będziesz, bracie, wielki!
FORUM FAHRENHEITA KOREĄ PÓŁNOCNĄ POLSKIEJ FANTASTYKI! (Przewodas)
Wzrúsz Wirúsa!

Awatar użytkownika
nimfa bagienna
Demon szybkości
Posty: 7130
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 11:40
Płeć: Nie znam

Post autor: nimfa bagienna » czw, 18 wrz 2008 19:13

Można powiedzieć, że podmiot liryczny miota się między prokreacją a defekacją, dwoma fundamentalnymi popędami, jakie wpływają na człowieka.
Keiko, jeszcze!
Tłumaczenie niechlujstwa językowego dysleksją jest jak szpanowanie małym fiutkiem.

ODPOWIEDZ