Marvel - faceci w trykotach

czyli coś dla wielbicieli historyjek obrazkowych

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Q
Mistrz Jedi
Posty: 6053
Rejestracja: wt, 25 lis 2008 18:01

Marvel - faceci w trykotach

Post autor: Q »

Kolejny odcinek "X-Men '97" za nami.
Idąc na skróty, i łącząc epoki, wprowadzili stroje z "New X-Men", Danger, X-Corp, a na koniec wskrzeszonego Gambita. Wygląda też jakby szykowali się do czegoś na kształt wątku Onslaughta, jako furtki do zmartwychwstania Magneto (w czym czuć i echa zachowań "Bonesa" z "ST IIi").
Ale - paradoksalnie - wszystko to głównie na drugim planie. Na pierwszym mieliśmy Polaris zmagającą się z dziedzictwem swojego ojca...
I zostało to wszystko b. sprawnie przeprowadzone, choć akcja gnała b. szybko, nie zostawiając czasu na myślenie.
forum miłośników serialu „Star Trek”, gdzie ludzi zdolnych do używania mózgu po prostu nie ma - Przewodas

Awatar użytkownika
Q
Mistrz Jedi
Posty: 6053
Rejestracja: wt, 25 lis 2008 18:01

Marvel - faceci w trykotach

Post autor: Q »

Pełniejszy zwiastun filmu "Clayface":
https://www.youtube.com/watch?v=OGO4Mqvo3jI
forum miłośników serialu „Star Trek”, gdzie ludzi zdolnych do używania mózgu po prostu nie ma - Przewodas

Awatar użytkownika
Q
Mistrz Jedi
Posty: 6053
Rejestracja: wt, 25 lis 2008 18:01

Marvel - faceci w trykotach

Post autor: Q »

forum miłośników serialu „Star Trek”, gdzie ludzi zdolnych do używania mózgu po prostu nie ma - Przewodas

Awatar użytkownika
Q
Mistrz Jedi
Posty: 6053
Rejestracja: wt, 25 lis 2008 18:01

Marvel - faceci w trykotach

Post autor: Q »

Rowan Atkinson jako Peter Piper, Spider-Plant Man:
https://www.youtube.com/watch?v=1EfDlDFzgiM
forum miłośników serialu „Star Trek”, gdzie ludzi zdolnych do używania mózgu po prostu nie ma - Przewodas

Awatar użytkownika
Q
Mistrz Jedi
Posty: 6053
Rejestracja: wt, 25 lis 2008 18:01

Marvel - faceci w trykotach

Post autor: Q »

Finalny zwiastun "Spider-Man: Brand New Day":
https://www.youtube.com/watch?v=daXaTug8rL4
forum miłośników serialu „Star Trek”, gdzie ludzi zdolnych do używania mózgu po prostu nie ma - Przewodas

Awatar użytkownika
Q
Mistrz Jedi
Posty: 6053
Rejestracja: wt, 25 lis 2008 18:01

Marvel - faceci w trykotach

Post autor: Q »

I kolejny odcinek "X-Men '97".
Mutancki "GoT" trwa. Tym razem retrospekrywnie uśmiercili Magik/Illyanę (by - przejściowo - pchnąć Colossusa w szeregi The Acolytes), a potem (być może) Exodusa i... Apocalypse'a (co sugeruje, że rola final bossa zastrzeżona jest dla Gambita). Na jedno dzieje się dużo, ciekawie i - w wątkach tła - nieprzewidywalnie; na drugie - mam wrażenie, że proces Graydona Creeda przed sądem quasi-religijnych wyznawców Magneto (z udręczonym Piotrem Rasputinem w roli sędziego), który móģlby pójść w kierunku interesującym zarówno jako - dobrze znany Trekerom - przewód sądowy z mocnym filozoficznym podtekstem, jak i w kategoriach klasycznej rodzinnej opery mydlanej (Nightcrawler broni braciszka, Rogue jego los jest obojętny), wypada - choć emocjonująco - dość blado, a wszystkie te zgony i komplikacje w tle (jeśli nie ma pozostać żywy tylko sufler ;)) będzie trudno poodkręcać. (Do tego Savage Land teoretycznie powraca, a jakby go nie było.)
Znaczy - niby jest dobrze, ale głębia przegrywa z efektownością, by nie rzec efekciarstwem (a cokolwiek zostaje wprowadzone traktowane jest połebkowo). Jednak
finalna nauczka, którą Kurt funduje przyrodniemu ;) (choć b. ograne to rozwiązanie), a zwlaszcza końcowe słowa zakutego w stal Rasputina ;) wybrzmiewają mocno, i ciągną całość w górę. (Miło też, że - choć jedni giną - inni, dosłownie i w przenośni, wracają do domu.)
forum miłośników serialu „Star Trek”, gdzie ludzi zdolnych do używania mózgu po prostu nie ma - Przewodas

Awatar użytkownika
Q
Mistrz Jedi
Posty: 6053
Rejestracja: wt, 25 lis 2008 18:01

Marvel - faceci w trykotach

Post autor: Q »

Tu, bo gdzie? Zapowiedź dokumentu o Billu Sienkiewiczu "That Polish Guy":
https://www.youtube.com/watch?v=ur61tnhuRQE
forum miłośników serialu „Star Trek”, gdzie ludzi zdolnych do używania mózgu po prostu nie ma - Przewodas

Awatar użytkownika
Q
Mistrz Jedi
Posty: 6053
Rejestracja: wt, 25 lis 2008 18:01

Marvel - faceci w trykotach

Post autor: Q »

Jak już byłem skłonny dumać nad spisaniem biażącego sezonu "X-Men '97" na straty - przywalili z grubej rury i prawie dorównali "Remember It".
Niby dużo się dzieje - mamy walkę X-Men z opętanymi energią Śmierci czlonkami cajuńskixh klanów morderców i złodziei. Niby X-Force knują zdradę (bo preferują bardziej bezpośredni sposób załatwiania spraw) choć przecież pozostają - doslownie i w przenośni - częścią rodziny, i reunion z nimi ma sentymentalny charakter. Ale tak naprawdę otrzymujemy - utrzymane w konwencji dark romance, niespieszne, kameralne i b. romantyczne (choć nie czuć w nim romansowych klisz.. nawet tam, gdzie są ;)), ponowne spotkanie Rogue i wskrzeszonego Gambita, i okazuje się, że twórcy wciąż potrafią - celebrując tę niespieszność - trzymać nas za gardło, oferując potężne emocje.
A na koniec wychodzi na to, że i Apocalypse (kajndof) żyje. I że finalna bitwa to będą X-Force i X-Factor przeciwko świeżo poszerzonemu składowi X-Men (o ile znowu nie doczekamy się potężnej niespodzianki).
forum miłośników serialu „Star Trek”, gdzie ludzi zdolnych do używania mózgu po prostu nie ma - Przewodas

Awatar użytkownika
Q
Mistrz Jedi
Posty: 6053
Rejestracja: wt, 25 lis 2008 18:01

Marvel - faceci w trykotach

Post autor: Q »

Drugi sezon "X-Men '97" się zakończył. Dostaliśmy finalną bitwę
(efektowną, ale fabularnie mniej istotną, niż się zdawać mogło). Czyn Cable'a, który - co do skutków - przyniósł odwrotność tego, co miał dać. Ofiarę Rogue, która poświęciła się, by ocalić ukochanego. I ofiarę Nightcrawlera, który - wiarą (religijną, ale i w lepsze jutro) motywowany - odwrócił jej poświęcenie, ofiarując swoje życie z zamian. Do tego parę scen - może (in universe) prawdziwych, może tylko pokazujących jego marzenie - lepszej przyszłości dla pozostałych przy życiu bohaterów. I tę ponapisowq, w której trzeci braciszek - Graydon - wygrał wybory, a Mystique zabiła(?) Valerie Cooper, by zająć jej miejsce.
Tak więc nie wiadomo, czy przyszłość będzie dobra dla tytułowych mutantów, czy wręcz przeciwnie? Może i taka, i taka trochę? Jak w życiu, tylko z podkręconymi stawkami.
Przy czym, oczywiście, nie jestem pewien, że to definitywny koniec Kurta i Val.
No i chyba najważniejsze: jest coś fajnego w tym, że o zakończeniu konfliktu nie decyduje naparzanka, czy strzał Nathana, a dyskusja naszych bohaterów z Celestialem, który wykreował Apocalypse'a. Dyskusja niby prosta, ale dająca się czytać przez pryzmat gnostyckiej wizji prawdziwej (reprezentowanej tu przez księdza Wagnera ;)) i fałszywej - demiurgicznej (tu byłby to Celestial) wizji boskości, sporu (w wielkim uproszczeniu czytanego) Darwina z Kropotkinem, czy nawet, poniekąd, powieści "Adam, jeden z nas" Fiałkowskiego.
Ogólnie - dobry odcinek, i dobry sezon, acz i pewien niedosyt niosące. Chciałoby się by było głębiej, może ciut spokojniej, bez ciągłego grania na emocjonalnym wysokim C, mającego chyba przesłaniać przerost akcji nad treścią...
forum miłośników serialu „Star Trek”, gdzie ludzi zdolnych do używania mózgu po prostu nie ma - Przewodas

ODPOWIEDZ