Rzucanie palenia? Proste! Robiłem to ze 100 razy!

czyli nic konkretnego, za to do wszystkiego

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Czarownica
ZakuŻony Terminator
Posty: 1612
Rejestracja: pn, 14 sie 2006 20:48

Post autor: Czarownica » pn, 08 paź 2007 16:23

Rzucam palenie. Moje ulubione zajecie. Bu.
<gollum bunny mode on> Świeże mięsssko, hyhyhyhy... Dopsie, dopsie... >:-] Tak, tak, trzeba pisssać, wysssyłać, tak, tak, trzeba, rozwijać sssię, tak, tak... Bałdzo dopsssie, ssskarby, dopsssie... <gollum bunny mode off> - by Harna

Awatar użytkownika
Mort00s
Fargi
Posty: 363
Rejestracja: czw, 04 paź 2007 21:39

Post autor: Mort00s » pn, 08 paź 2007 18:30

Czarownica pisze:Rzucam palenie. Moje ulubione zajecie. Bu.
To nie tak źle :P
W sumie to będziesz narzekac, ale niepalenie wyjdzie Ci na dobre :]
"Gdy walczysz z potworami, uważaj by nie stać się jednym z nich.
Gdy patrzysz w otchłań, ona również patrzy i w Ciebie."

Friedrich Nietzsche

Anonymous

Post autor: Anonymous » pn, 08 paź 2007 18:55

Czarownica pisze:Rzucam palenie. Moje ulubione zajecie. Bu.
To czemu rzucasz?

Awatar użytkownika
Mort00s
Fargi
Posty: 363
Rejestracja: czw, 04 paź 2007 21:39

Post autor: Mort00s » pn, 08 paź 2007 18:58

Właśnie, dobre pytanie. O tak, dobrowolnie? Jak długo już palisz?
"Gdy walczysz z potworami, uważaj by nie stać się jednym z nich.
Gdy patrzysz w otchłań, ona również patrzy i w Ciebie."

Friedrich Nietzsche

Awatar użytkownika
Harna
Łurzowy Kłulik
Posty: 6044
Rejestracja: ndz, 05 mar 2006 17:14

Post autor: Harna » pn, 08 paź 2007 19:10

Czarownica pisze:Rzucam palenie. Moje ulubione zajecie. Bu.
BRAWO!!! Nie słuchaj tych malkontentów, rzucaj! Będziesz zdrowsza i jeszcze śliczniejsza! :-D
– Wszyscy chyba wiedzą, że kicający łurzowy kłulik to zapowiedź śmierci.
– Hmm, dla nas znaczy coś całkiem odmiennego – szczęśliwe potomstwo...
© Wojciech Świdziniewski, Kłopoty w Hamdirholm
Wzrúsz Wirúsa!

Awatar użytkownika
Dracool
Kurdel
Posty: 703
Rejestracja: śr, 19 kwie 2006 17:50

Post autor: Dracool » pn, 08 paź 2007 21:13

Czarownico - nie jesteś sama! Ja też rzucam... póki co teoretycznie, ale liczą się chęci. Za jakiś czas przejdę to praktycznego rzucania xD Oby...
Jestem egoistycznym libertynem, wyznającym absolutną wolność jedynie w odniesieniu do samego siebie.
_ _ _ _ _ _ _ _

Jak widzę optymistów, to mi się Armagedon w kieszeni otwiera.

Awatar użytkownika
Czarownica
ZakuŻony Terminator
Posty: 1612
Rejestracja: pn, 14 sie 2006 20:48

Post autor: Czarownica » pn, 08 paź 2007 21:54

Mort00s pisze: To nie tak źle :P
W sumie to będziesz narzekac, ale niepalenie wyjdzie Ci na dobre :]
Miejmy nadzieję. Inaczej to ja się nie bawię.
Kobus pisze:To czemu rzucasz?
Bo papierosy są drogie. Że niezdrowe to inna rzecz, ale ja teraz sama na siebie zarabiam, czyli innymi słowy, bawię się w małą dorosłą Wiedźmuszkę.
Mort00s pisze:Właśnie, dobre pytanie. O tak, dobrowolnie? Jak długo już palisz?
Ja nie palę. Ja popalam. A tak regularnie to dopiero od kilku miesięcy. Ech, co to były za miesiące... <rozmarzyła się>
Harna pisze:BRAWO!!! Nie słuchaj tych malkontentów, rzucaj! Będziesz zdrowsza i jeszcze śliczniejsza! :-D
Że zdrowsza, to owszem, ale czy śliczniejsza? Eeeeee tam...
Dracool pisze:Czarownico - nie jesteś sama! Ja też rzucam... póki co teoretycznie, ale liczą się chęci. Za jakiś czas przejdę to praktycznego rzucania xD Oby...
Ja właśnie przechodzę do praktycznego rzucania. Praktyczne rzucanie boli. Ała.
<gollum bunny mode on> Świeże mięsssko, hyhyhyhy... Dopsie, dopsie... >:-] Tak, tak, trzeba pisssać, wysssyłać, tak, tak, trzeba, rozwijać sssię, tak, tak... Bałdzo dopsssie, ssskarby, dopsssie... <gollum bunny mode off> - by Harna

Awatar użytkownika
Montserrat
Szczurka z naszego podwórka
Posty: 2053
Rejestracja: ndz, 17 gru 2006 11:43

Post autor: Montserrat » pn, 08 paź 2007 22:09

Wiedźmuszka, łączę się z Tobą (w bólu). Staram się rzucić, acz staż mam sporo dłuższy. Dziś tylko jedna. Naprędce. Od dwóch tygodni nie kupowałam paczki (w bufecie dają na sztuki ;P ).
Więc trzymaj kciuki za mnie. I ja też za Ciebie trzymam.
"After all, he said to himself, it's probably only insomnia. Many must have it."

Awatar użytkownika
kiwaczek
szuwarowo-bagienny
Posty: 6053
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 21:54

Post autor: kiwaczek » pn, 08 paź 2007 22:27

Rzucajcie, rzucajcie! Szczytny to zamiar!

Sam proces palenia dla mnie zawsze był zagadką... Jak można lubić, delektować się takim smrodem? A od małego byłem otoczony przez palaczy. Ekstra mocne, Klubowe - niektórzy jeszcze pamiętają. Moje płuca niestety też ;)
I'm the Zgredai Master!
Join us young apprentice!
Jestem z pokolenia 4PiP i jestem z tego dumny!

Anonymous

Post autor: Anonymous » pn, 08 paź 2007 22:35

Ja tam nie jestem przeciwnikiem rzucania, ale nierozważne rzucanie jest gorsze od nierzucania, o.

Awatar użytkownika
Dracool
Kurdel
Posty: 703
Rejestracja: śr, 19 kwie 2006 17:50

Post autor: Dracool » pn, 08 paź 2007 22:35

Sam się zastanawiam nad fenomenem (dobre słowo?) palenia. Śmierdzi to, drogie, niezdrowe. Ale jak się człowiek stresi to łapa sama wędruje do kieszeni i wyjmuje paczuszkę. A potem to już tylko hop! maleństwo do buziuchny, ognik podstaw i dawaj się zaciągać. Niby można, dla przykładu porzuć gumę, policzyć do stu czy coś takiego. Ale papieros to papieros!
Jestem egoistycznym libertynem, wyznającym absolutną wolność jedynie w odniesieniu do samego siebie.
_ _ _ _ _ _ _ _

Jak widzę optymistów, to mi się Armagedon w kieszeni otwiera.

Awatar użytkownika
Harna
Łurzowy Kłulik
Posty: 6044
Rejestracja: ndz, 05 mar 2006 17:14

Post autor: Harna » pn, 08 paź 2007 22:39

Papieros to papieros. Jasssne. A całowanie popielniczki — po prostu miooodziooo... :-/
Fuj! Ja będę wspierać duchowo każdego, kto zdecyduje się rzucić. Przytulę nawet! I to nie na śmierć! :-D
– Wszyscy chyba wiedzą, że kicający łurzowy kłulik to zapowiedź śmierci.
– Hmm, dla nas znaczy coś całkiem odmiennego – szczęśliwe potomstwo...
© Wojciech Świdziniewski, Kłopoty w Hamdirholm
Wzrúsz Wirúsa!

Awatar użytkownika
Millenium Falcon
Saperka
Posty: 6835
Rejestracja: pn, 13 lut 2006 18:27

Post autor: Millenium Falcon » pn, 08 paź 2007 22:42

Ja też. Posiadanie ojca palacza skutecznie wyleczyło mnie z wszelkich potencjalnych ciągot do nałogu. FUJ. Rzucać, rzucać, zrobimy grupę wsparcia.
ŻGC
Imoł Afroł Zgredai Padawan
Scissors, paper, rock, lizard, Spock. - Sheldon Cooper

Awatar użytkownika
Dracool
Kurdel
Posty: 703
Rejestracja: śr, 19 kwie 2006 17:50

Post autor: Dracool » pn, 08 paź 2007 22:50

To wspierajta mnie! I to wspierajta z całych siłów, bo ja nie chcę palić :/
Jestem egoistycznym libertynem, wyznającym absolutną wolność jedynie w odniesieniu do samego siebie.
_ _ _ _ _ _ _ _

Jak widzę optymistów, to mi się Armagedon w kieszeni otwiera.

Anonymous

Post autor: Anonymous » pn, 08 paź 2007 22:51

Gdybyś nie chciał palić, to byś nie palił. :P

ODPOWIEDZ