Pyr, pyr, pyr, pyryk!

czyli nic konkretnego, za to do wszystkiego

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Cordeliane
Wynalazca KNS
Posty: 3663
Rejestracja: ndz, 16 sie 2009 19:23

Pyr, pyr, pyr, pyryk!

Post autor: Cordeliane » śr, 08 lip 2015 11:01

Negatywem (w sensie barwy dopełniającej) niebieskiego jest raczej pomarańczowy. A czerwonego - zielony. W każdym razie było tak, że kolorom podstawowym odpowiadają mieszane.
Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until they speak.

Awatar użytkownika
hundzia
Złomek forumowy
Posty: 5572
Rejestracja: pt, 28 mar 2008 23:03
Płeć: Kobieta

Pyr, pyr, pyr, pyryk!

Post autor: hundzia » śr, 08 lip 2015 20:13

Na pewno nie jest pożądany na talerzu :D
Wzrúsz Wirúsa!
Wł%aś)&nie cz.yszc/.zę kl]a1!wia;túr*ę

Awatar użytkownika
Cordeliane
Wynalazca KNS
Posty: 3663
Rejestracja: ndz, 16 sie 2009 19:23

Pyr, pyr, pyr, pyryk!

Post autor: Cordeliane » czw, 09 lip 2015 17:49

Bo ja wiem... Niebieskie barwniki do żywności są sztuczne (błękit brylantowy), jeśli udało Ci się taki uzyskać naturalnie to nic, tylko się cieszyć ;)
Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until they speak.

Awatar użytkownika
hundzia
Złomek forumowy
Posty: 5572
Rejestracja: pt, 28 mar 2008 23:03
Płeć: Kobieta

Pyr, pyr, pyr, pyryk!

Post autor: hundzia » pt, 10 lip 2015 22:59

Teściowa narzekała :D Ale ona nie potrafi inaczej :P
Wzrúsz Wirúsa!
Wł%aś)&nie cz.yszc/.zę kl]a1!wia;túr*ę

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 17042
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Pyr, pyr, pyr, pyryk!

Post autor: Małgorzata » czw, 06 sie 2015 16:56

Zostałam fanką sushi domowego. Sushi domowe polega na tym, że jak się robi normalne sushi, to potem coś zostaje. Nam z Progeniturą zostało nori. Progenitura zapakował resztki ryby i ogórka z awokado w wodorosty (ryżu zabrakło) i... wio. Wyszło zabawnie. Następnym razem spróbujemy z mięsem. :)))

Tak to jest, kiedy się kupuje zestaw sushi zamiast normalnie wszystko osobno. :P
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 17042
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Pyr, pyr, pyr, pyryk!

Post autor: Małgorzata » czw, 15 paź 2015 22:55

Odkryłam szałwię. Szałwia w mięsie jest GIT.
Najlepszy jest schab.
Trzeba wziąć kawałek schabu (dowolnie - od kilograma). czosnek, wódka, sos sojowy, szałwia, oliwa, sól.
Czosnek (tak ze dwa ząbki minimum) trzeba wycisnąć, posolić (porządnie), dosypać dużo szałwii, dodać łyżeczkę sosu sojowego, łyżeczkę oliwy, łyżkę wódki. Wszystkie składniki wymieszać.
Mięso z wierzchu naciąć w kratkę, natrzeć marynatą, wsadzić na godzinę lub na noc do lodówki.
Rozgrzać piekarnik do 180-200 stopni.
Pokroić cebulę na półtalarki, skropić oliwą/olejem, posypać majerankiem. Położyć na dnie rękawa do pieczenia. Na tym położyć mięso. Zamknąć rękaw (szczelnie) i upiec mięso (ok. 50 minut).
Podawać na gorąco w plastrach lub jeść na zimno. W obu opcjach pycha. :)))
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
hundzia
Złomek forumowy
Posty: 5572
Rejestracja: pt, 28 mar 2008 23:03
Płeć: Kobieta

Pyr, pyr, pyr, pyryk!

Post autor: hundzia » śr, 21 paź 2015 01:17

A ja znam podobną opcję ale z miodkiem pitnym, suszona śliwką i jałowcem, mogą być gałązki lub rozgniecione jagody. Też mniam.
Wzrúsz Wirúsa!
Wł%aś)&nie cz.yszc/.zę kl]a1!wia;túr*ę

Awatar użytkownika
nimfa bagienna
Demon szybkości
Posty: 7207
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 11:40
Płeć: Nie znam

Pyr, pyr, pyr, pyryk!

Post autor: nimfa bagienna » czw, 22 paź 2015 18:17

Maślany pseudopasztet, czyli zalep sobie żyły cholesterolem
60 dag kurzych wątróbek ugotowałam w szklance rosołu, wyjęłam i ostudziłam. 2 posiekane cebule podsmażyłam na złoto na odrobinie masła. 2/3 kostki miękkiego masła zmiksowałam z ostudzonymi wątróbkami i cebulą, solidną łychą musztardy z całych ziaren gorczycy (w przepisie kazali dać 2 łyżeczki zmielonej gorczycy, ale nie miałam), łyżeczką startej gałki muszkatołowej oraz solą i pieprzem do smaku. To, co pozostało z kostki masła (wyjściowo była kostka) stopiłam bez zagotowania, zalałam pasztet i wstawiłam do lodówki, żeby zastygło.
Już wiem, że następnym razem będę robić z podwójnej porcji.
Tłumaczenie niechlujstwa językowego dysleksją jest jak szpanowanie małym fiutkiem.

Awatar użytkownika
hundzia
Złomek forumowy
Posty: 5572
Rejestracja: pt, 28 mar 2008 23:03
Płeć: Kobieta

Pyr, pyr, pyr, pyryk!

Post autor: hundzia » ndz, 25 paź 2015 00:48

A to nasze tubylcze pate robilas. Lepsze z dodatkiem z miesa kroliczego
Wzrúsz Wirúsa!
Wł%aś)&nie cz.yszc/.zę kl]a1!wia;túr*ę

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 17042
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Pyr, pyr, pyr, pyryk!

Post autor: Małgorzata » śr, 18 lis 2015 19:02

Podczas zakupów Progenitura natrafił na barwniki spożywcze. Kupiliśmy. Upiekłam ciasto z dodatkiem tych barwników. Ciasto wyszło kolorowe jak należy. I strasznie chemiczne.
Resztę barwników wyrzuciłam. Połowę ciasta również.
Zostajemy przy tradycyjnym, politycznie niepoprawnym zakalcu. :P

Chociaż muszę przyznać, że niebiesko-zielono-pomarańczowo-żółte ciasto jest wizualnie GIT. :)))
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
Mara
Klapaucjusz
Posty: 2439
Rejestracja: ndz, 12 cze 2005 12:31

Pyr, pyr, pyr, pyryk!

Post autor: Mara » wt, 24 lis 2015 14:09

Ciasto psychodeliczne :)
42

ODPOWIEDZ