Nasze potomki, podomki i pociotki. Dzieci, znaczy

czyli nic konkretnego, za to do wszystkiego

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14500
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Nasze potomki, podomki i pociotki. Dzieci, znaczy

Post autor: Małgorzata » wt, 23 paź 2018 15:31

A wiesz, chyba nie wiedzą... Jacyś-tacy nierozwinięci w te kwestii są - piwo piją, zamiast nalewkę dojrzewającą wysysać.
W sensie, czekają. Jak sępy. Aż dojrzeje...
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
kiwaczek
szuwarowo-bagienny
Posty: 5629
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 21:54

Nasze potomki, podomki i pociotki. Dzieci, znaczy

Post autor: kiwaczek » czw, 25 paź 2018 21:46

Piwo?!
A pfuj!
Wiecie ile to ma wody?!
I'm the Zgredai Master!
Join us young apprentice!
Jestem z pokolenia 4PiP i jestem z tego dumny!

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14500
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Nasze potomki, podomki i pociotki. Dzieci, znaczy

Post autor: Małgorzata » sob, 27 paź 2018 01:37

Oj, a ja musiałam ostatnio rozcieńczyć sobie nalewkę z dzikiej róży. Znaczy, swoją porcję, nie tak w ogólne. Zrobiłam ją na miodzie i jakaś taka za ostra w smaku mi się wydaje...
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19170
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Nasze potomki, podomki i pociotki. Dzieci, znaczy

Post autor: Alfi » sob, 27 paź 2018 08:51

Ponad 100% miała?
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
kiwaczek
szuwarowo-bagienny
Posty: 5629
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 21:54

Nasze potomki, podomki i pociotki. Dzieci, znaczy

Post autor: kiwaczek » sob, 27 paź 2018 17:43

Uwaga!
Anegdotka będzie! Uprasza się o nieregulowanie odbiorników!

Jak byłem jeszcze młodym chemikiem to trafiłem na praktyki do zakładów produkujących materiały wybuchowe. I tam, pan technolog, opowiadał nam o instalacji do produkcji trójnitrotoluenu i w pewnym momencie powiedział: "No i tu używamy 107,5% kwas siarkowy". Zatkało nas i jeden z kolegów zebrał się na odwagę i zapytał: "A skąd bierzecie 107,5% kwas siarkowy?". Pan technolog, nie zastanawiając się nawet sekundę, odpowiedział: "No jak to skąd? Rozcieńczamy 115%!"

Koniec anegdotki. Można płakać. :D
I'm the Zgredai Master!
Join us young apprentice!
Jestem z pokolenia 4PiP i jestem z tego dumny!

Awatar użytkownika
jaynova
Pciuch
Posty: 1439
Rejestracja: pt, 10 lut 2012 17:42
Płeć: Mężczyzna

Nasze potomki, podomki i pociotki. Dzieci, znaczy

Post autor: jaynova » pn, 29 paź 2018 23:40

Małgorzata pisze:
sob, 27 paź 2018 01:37
jakaś taka za ostra w smaku mi się wydaje...
Po moim koniaczku z suszonych śliwek pół rodziny następnego dnia wzięło l-4. 0,7 l załatwiłem 5 osób :)
"Wśrod szczęku oręża cichną prawa.". - Cyceron.

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14500
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Nasze potomki, podomki i pociotki. Dzieci, znaczy

Post autor: Małgorzata » śr, 31 paź 2018 12:11

No i właśnie dlatego nalewkę z dzikiej różny dawkuję. Spity na umór MonŻon do niczego się nie nadaje...*A tyle jest do naprawienia - kran w kuchni, zamek od mojej bluzy, ulubiona zapalniczka...

Gadałam wczoraj z Siostrą Moją Jedyną. Jej syn, czyli mój siostrzeniec (też Siostrzeniec Mój Jedyny), zdaje w tym roku egzamin ośmioklasisty, czyli musi przeczytać obowiązkowe lektury. W tym "Syzyfowe prace" - a jakże! I biedak zaczął czytać... Już po paru stronach zapytał: Ale to jest o jakimś chłopaku, który chodzi do szkoły! PO CO MAM O TYM CZYTAĆ? Przecież to bez sensu jest...
Przepaść pokoleniowa między nami, a jednak tak wiele mamy wspólnego... :)))
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
jaynova
Pciuch
Posty: 1439
Rejestracja: pt, 10 lut 2012 17:42
Płeć: Mężczyzna

Nasze potomki, podomki i pociotki. Dzieci, znaczy

Post autor: jaynova » czw, 20 gru 2018 01:10

Opętany chęcią zrobienia jakiejś nalewki wkroiłem do słoika imbir i pigwę, świeże i suszone jabłka, świeże i suszone gruszki i suszone śliwki. Zalałem:
1 butelką wódki
1 butelką piwa
1 butelka wina
Po trzech tygodniach (dzisiaj) przedegustowaliśmy z rodziną dalszą.
Musiałem udoić hienom po flaszce, bo nie odeszli... Ludzie podli są :/
Moja najmłodsza (16 lat) kuzynka stwierdziła: lepsze niż Karmi :)))
"Wśrod szczęku oręża cichną prawa.". - Cyceron.

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14500
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Nasze potomki, podomki i pociotki. Dzieci, znaczy

Post autor: Małgorzata » pt, 21 gru 2018 12:51

Łał! Piwa do nalewki jeszcze nie dodawałam... Muszę spróbować. :)))
A tymczasem zebrałam dziką różę i czekam na mróz, żeby zrobić kolejną nalewkę - imbir jest, wanilia i goździki też, nawet żurawina (choć tym razem susz). Rumianku jeszcze nie ma. W słoikach moczy się pigwa i gruszka, więc kolejna partia nalewek już w toku. A tymczasem na święta resztki wiśniówki czekają.

Progenitura mi się wyprowadził, więc jego pokój przekształcam powoli, acz nieuchronnie w magazyn alkoholowy. :)))
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
jaynova
Pciuch
Posty: 1439
Rejestracja: pt, 10 lut 2012 17:42
Płeć: Mężczyzna

Nasze potomki, podomki i pociotki. Dzieci, znaczy

Post autor: jaynova » pt, 21 gru 2018 15:24

Małgorzata pisze:
pt, 21 gru 2018 12:51
więc jego pokój przekształcam powoli, acz nieuchronnie w magazyn alkoholowy. :)))
W moim stoi ponad 100 butelek :)
"Wśrod szczęku oręża cichną prawa.". - Cyceron.

Awatar użytkownika
Ellaine
Klapaucjusz
Posty: 2372
Rejestracja: sob, 25 lut 2006 22:07
Płeć: Kobieta

Nasze potomki, podomki i pociotki. Dzieci, znaczy

Post autor: Ellaine » pt, 21 gru 2018 16:24

jaynova pisze:
pt, 21 gru 2018 15:24
Małgorzata pisze:
pt, 21 gru 2018 12:51
więc jego pokój przekształcam powoli, acz nieuchronnie w magazyn alkoholowy. :)))
W moim stoi ponad 100 butelek :)
My bezczelnie do tych celów wykorzystujemy piwnicę moich Teściów. Idealnie nadaje się do leżakowania miodów, nalewek i piw. Choć jak Luby z pigwy robił nalewkę, to z nieznanej nam przyczyny zrobiła się pigwowa konfitura na prądzie :D
Piękne kłamstwo? Uwaga! To już twórczość - S. J. Lec
Cudnie, fajnie i gites - gdy definitywnie odwalę kitę - J. Nohavica
Rękopis znaleziony w pękniętym wazonie

Awatar użytkownika
jaynova
Pciuch
Posty: 1439
Rejestracja: pt, 10 lut 2012 17:42
Płeć: Mężczyzna

Nasze potomki, podomki i pociotki. Dzieci, znaczy

Post autor: jaynova » ndz, 23 gru 2018 00:46

Ellaine pisze:
pt, 21 gru 2018 16:24
to z nieznanej nam przyczyny zrobiła się pigwowa konfitura na prądzie :D
Ćwiczyłem to z figówką i ze śliwowicą. Kupiłem specjalny preparat i uratowałem.
Małgorzata pisze:
pt, 21 gru 2018 12:51
Łał! Piwa do nalewki jeszcze nie dodawałam... Muszę spróbować. :)))
Polecam zrobić porterówkę na ciemnym piwie z miodem i korzeniami. Dwa kieliszeczki i śpi się jak niemowlę :)
"Wśrod szczęku oręża cichną prawa.". - Cyceron.

Awatar użytkownika
Ellaine
Klapaucjusz
Posty: 2372
Rejestracja: sob, 25 lut 2006 22:07
Płeć: Kobieta

Nasze potomki, podomki i pociotki. Dzieci, znaczy

Post autor: Ellaine » sob, 06 lip 2019 23:23

Ze dwie strony się musiałam cofnąć, by upewnić się, że to istotnie temat o dzieciach... Historyjka sprzed paru miesięcy, bo młoda ma już większy zasób słów obecnie niż wówczas. W każdym razie, jest to opowieść o losie pewnych zwierząt hodowlanych:

Młoda biegała to tu, to tam, roznosząc wieczorem zabawki po całym mieszkaniu, bo nam się jeszcze nie chciało jej szykować do kąpieli i snu.
- Ioioio - zawołała, wpadając do salonu z radosnym uśmiechem i podbiegając do mnie.
- Stary Donald farmę miał! Ia-ia-o! - niemal odruchowo zaśpiewałam piosenkę, która od paru tygodni była na szczycie jej listy przebojów, gdzieś w pierwszej trójce - zaraz obok "Stokrotki" i "Kaczki-dziwaczki". A wszystko to za sprawą magicznej rękawiczki, gdzie we wnętrzu dłoni przytwierdzona jest książeczka z obrazkami i tekstem piosenki, a na każdym z palców tkwi pacynka przedstawiająca kolejne ze zwierząt należących do farmera MacDonalda. Młoda wprost uwielbiała słuchać tej piosenki i wydawać dźwięki kolejno wymienianych zwierzaków, a bywało, że i po którymś razie - nawet chciała animować zwierzątka zakładając sobie rękawiczkę. - Na tej farmie kotka miał - kontynuuję, choć nasza wersja piosenki zaczynała się od kaczki. Mniejsza o kolejność.
- Nie! - stwierdza kategorycznie, lecz z uśmiechem.
- Kaczkę? - rzucam, bo może młoda zauważyła, że pomyliłam kolejność.
- Nie!
- Pieska?
- Nie!
- Krowę?
- Nie!
- Świnkę?
- Nie!
- To może owieczkę? - pytam, choć owcy w piosence nie było. Rękawiczkę uszyto dla przeciętnego człowieka, więc występuje tam tylko pięć zwierzątek.
- Nie!
- Hm... - zamyśliłam się na moment. Cóż jeszcze mógł mieć stary farmer w swoim obejściu? Po chwili śpiewam: - Na tej farmie wilki miał...
- A-uuuu! - zawyła Młoda z zadowoleniem. Doskonale sobie przyswoiła różnicę w dźwiękach między psem a wilkiem, którego nauczył ją Luby przy innej okazji.
- Słyszysz, ojciec - mówię do Lubego, który zalegał na kanapie obok i udawał, że śpi, - stary Donald nie miał ani kota, ani psa i innych zwierząt, bo miał na farmie wilki.
- A-uuuu! - potwierdza Młoda.
- Stary Donald farmę miał... - próbuję zaśpiewać jeszcze raz.
- Nie!
- No tak, nie miał już farmy, bo rozpanoszyły się na niej wilki. Też prawda.

<koniec, kurtyna - a w tle wilki wyją>
Piękne kłamstwo? Uwaga! To już twórczość - S. J. Lec
Cudnie, fajnie i gites - gdy definitywnie odwalę kitę - J. Nohavica
Rękopis znaleziony w pękniętym wazonie

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19170
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Nasze potomki, podomki i pociotki. Dzieci, znaczy

Post autor: Alfi » ndz, 07 lip 2019 07:27

Ellaine pisze:
sob, 06 lip 2019 23:23
Ze dwie strony się musiałam cofnąć, by upewnić się, że to istotnie temat o dzieciach...
Bo dzieci ostatnio coraz wcześniej zaczynają. Jakiś czas temu coś się mówiło o czterolatkach... ale nie pamiętam szczegółów.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14500
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Nasze potomki, podomki i pociotki. Dzieci, znaczy

Post autor: Małgorzata » pn, 08 lip 2019 03:53

No, jak dwie strony, jak? Kilka postów wyżej powiedziałam, że Progenitura opuścił gniazdo, więc je przerabiam na skład alkoholowy - mam kompleks stosowny. To JEST O DZIECIACH, prawda?!

I niech nikt mi nie wmawia, że dorosłe dzieci się nie liczą. :P
So many wankers - so little time...

ODPOWIEDZ