Lato

czyli nic konkretnego, za to do wszystkiego

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14516
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Lato

Post autor: Małgorzata » pt, 14 wrz 2018 03:05

Wiśniówka zrobiona, pomidory i ogórki zakonserwowane (w słoikach), jabłka i gruszki wcinam non-stop, pigwa dojrzała (do pigwówki).
I jeszcze powłóczyłam się po górach (o, zgrozo!). Normalnie tak pracowitego lata dawno nie miałam...
Niestety, wszystkie znaki na niebie i ziemi (oraz na pobliskich makabryłach) wskazują, że LATO DOBIEGA KOŃCA.
Czekam na zamieć, która zaskoczy wszystkich, w tym oczywiście drogowców. Już wkrótce... :X
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19176
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Lato

Post autor: Alfi » pt, 14 wrz 2018 09:00

pigwa dojrzała (do pigwówki).
Azaliż według receptury imć Pilipiuka?
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14516
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Lato

Post autor: Małgorzata » pt, 14 wrz 2018 18:06

Nie wiem, jak to robił Pilipiuk. Mam własną prostą recepturę: wziąć pigwy, pokroić, zalać bimbrem, odczekać, żeby przesiąkły i wypić pigwówkę. :)))
So many wankers - so little time...

tatusia
Sepulka
Posty: 1
Rejestracja: wt, 09 paź 2018 09:54
Płeć: Mężczyzna

Lato

Post autor: tatusia » wt, 09 paź 2018 11:57

dzień dobry :)

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14516
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Lato

Post autor: Małgorzata » śr, 17 paź 2018 02:58

O, rany... Powitalnia jest TU - oficjalnie można powiedzieć "cześć" wszystkim. A potem można się panoszyć bez witania gdzie indziej. :)))

A w ogóle gruszkówkę jeszcze nastawiłam, bo MonŻon przyniósł klapsy. Nie wiem, skąd je przyniósł, ale dużo przytargał, to wsadziłam do bimbru i wystawiłam na słońce. Zobaczymy, czy się uda zrobić kolejną nalewkę. Nie, niedużo tym razem, może litr wyjdzie... :P
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14516
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Lato

Post autor: Małgorzata » ndz, 30 cze 2019 03:34

Znowu lato jest. I znowu zapowiada się pracowicie. Wiśnie dojrzały, ogórki i pomidory zaraz też będą... Bogactwo, normalnie. Nawet pory i pietruchę mam. I marchewkę. Czuję się jak krezus.
I jeszcze zielsko. Normalnie, mnóstwo mięty, kolendry, majeranku i innych takich. Pogoda jak marzenie, MonŻon stwierdził, że w przyszłym roku będzie uprawiał arbuzy. Ambitnie. Jeszcze trochę, a może doczekam się pomarańczy i cytryn z własnego ogródka... :)))
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19176
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Lato

Post autor: Alfi » ndz, 30 cze 2019 10:31

Małgorzata pisze:
ndz, 30 cze 2019 03:34
pietruchę mam
A cena tej jarzyny podobno jest taka, że wzburzony lud szykuje się do rewolucji. Tak codziennie czytam w Internetach.
Małgorzata pisze:
ndz, 30 cze 2019 03:34

MonŻon stwierdził, że w przyszłym roku będzie uprawiał arbuzy. Ambitnie. Jeszcze trochę, a może doczekam się pomarańczy i cytryn z własnego ogródka
Byle nie bananów. Bo wtedy orangutany wyginą.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14516
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Lato

Post autor: Małgorzata » ndz, 30 cze 2019 13:00

Banany odpadają, Alfi, bo po nich strasznie choruję. Niestrawność - level hard. Znaczy, orangutany są bezpieczne. Ale jak tak dalej pójdzie z tym klimatem, to może doczekamy się, że zamiast chrząszczy w maju, będziemy wypłaszać z balkonów kolibry... :)))

A pietruszka naprawdę jest nieprawdopodobnie droga. Nawet bataty są od niej tańsze...
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19176
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Lato

Post autor: Alfi » ndz, 30 cze 2019 15:02

No to tylko Madagaskar nas uratuje. Oczywiście część centralna, z +19 w zimie i +27 w lecie.
A gliniarze (naścienne) do Ciebie przylatują? Bo ja - jak już się chwaliłem w wątku zoologicznym - jednego wyrzuciłem przez okno.
Swoją drogą, bardzo nam się świat zglobalizował, skoro znajomi naszych polskich... hm... architektów rzeczywistości muszą indonezyjskich orangutanów bronić przed ekwadorskimi plantatorami bananów.
Wracając do gliniarza - on nawet taki dość pocieszny jest. Czarno-żółty, wygląda jakby go ktoś przeciął na pół i prowizorycznie sfastrygował żółtą nitką. Żal mi było takie cudactwo zatłuc, musiałem przez dwie minuty machać firanką, zanim złapał właściwy kierunek.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14516
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Lato

Post autor: Małgorzata » ndz, 30 cze 2019 21:26

U mnie trwa remont bloku. Znaczy, jest lato, więc co się robi ze ścianami? OCIEPLA.
Przyszli ukraińscy robotnicy, ustawili rusztowania, a potem poprzyklejali grubaśną warstwę styropianu. Tak na oko ze 40 cm. Teraz czekam, aż w końcu zamontują parapety zewnętrzne i wreszcie się wyniosą.
Ale wspominam o tym dlatego, że nie tylko żadnych gliniarzy naściennych u mnie nie było, ale nawet biedronki się wyniosły przez ten remont. No, jest też plus - Ukraińcy wypłoszyli szerszenie. Szerszenie żyły sobie gdzieś w pobliżu mojego balkonu, podlatywały nawet czasem do okien (ale do pokoju już nie - szanowaliśmy swoją przestrzeń), a teraz zniknęły. Może zostały zaklejone grubą warstwą styropianu pomalowaną na wyjątkowo wstrętny odcień żółci...
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
Ellaine
Klapaucjusz
Posty: 2372
Rejestracja: sob, 25 lut 2006 22:07
Płeć: Kobieta

Lato

Post autor: Ellaine » sob, 06 lip 2019 22:58

Nie mogą ocieplać zimą, bo by zmarzli podczas pracy. Zresztą grube ściany w lecie to dużo chłodu w środku, jeśli na zewnątrz jest gorąco. Nasz blok jest ocieplony i jak były mega upały niedawno, to w środku mieliśmy przyjemnie chłodno, a że to parter to i słońca za wiele nie wpadało do środka - a tam, gdzie wpadało, to wystarczyło okna zasłonić.
Tak czy inaczej - upałów już nie ma, a zamiast tego - zgodnie z moimi przewidywaniami, z których mój Luby raczył robić sobie podśmiechujki* - od pierwszych dni lipca głównie pada, a jak nie pada to jest pochmurno, wietrznie i ogólnie chłodno.

*Bo jak powiedziałam, że od lipca będzie lało, to stwierdził, że mówię tak tylko dlatego, że nie mam urlopu w lipcu. Co jest prawdą, że nie mam, ale nie dlatego przewidywałam deszcz. W sierpniu też nie będę mieć urlopu, ale sierpień moim zdaniem będzie słoneczniejszy, ale nie aż tak upalny jak był koniec czerwca. Ale tak ładnie, ładnie to pewnie będzie we wrześniu.
Piękne kłamstwo? Uwaga! To już twórczość - S. J. Lec
Cudnie, fajnie i gites - gdy definitywnie odwalę kitę - J. Nohavica
Rękopis znaleziony w pękniętym wazonie

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14516
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Lato

Post autor: Małgorzata » sob, 06 lip 2019 23:04

Ja mam urlop właśnie teraz. Znaczy, MonŻon ma, bo mnie to nie dotyczy - jestem na nieustającym urlopie od kilku... yyy... nastu? lat.
Jest OK, niezbyt upalnie, ale słonecznie. Robimy grille, zbieramy wiśnie (bo już dojrzały), a jutro po raz pierwszy będziemy jedli własną mizerię, znaczy - ogórków już kilka wyrosło. Może zdążę zrobić trochę przetworów, zanim dojrzeją pomidory.

Tylko za zimno, żeby nad wodę się wybrać. Kiedy były upały, MonŻon jeszcze pracował... :/
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
Ellaine
Klapaucjusz
Posty: 2372
Rejestracja: sob, 25 lut 2006 22:07
Płeć: Kobieta

Lato

Post autor: Ellaine » sob, 06 lip 2019 23:07

Ja najgorsze upały przesiedziałam w pracy właśnie, w klimatyzowanym pomieszczeniu, więc po paru dniach złapał mnie ból gardła. Ale wykpiłam się tylko bólem, szybka reakcja uchroniła mnie przed anginą czy czymś w tym stylu.

U nas pochmurno raczej, słońce pojawia się tuż przed zachodem. Ale mnie to nie przeszkadza, lubię deszcz.
Piękne kłamstwo? Uwaga! To już twórczość - S. J. Lec
Cudnie, fajnie i gites - gdy definitywnie odwalę kitę - J. Nohavica
Rękopis znaleziony w pękniętym wazonie

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19176
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Lato

Post autor: Alfi » ndz, 07 lip 2019 07:32

Ellaine pisze:
sob, 06 lip 2019 22:58
od pierwszych dni lipca głównie pada
W jakim to egzotycznym kraju przebywasz? Bo ja widzę tylko szarożółtą trawę i czuję piach zgrzytający w zębach.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
Ellaine
Klapaucjusz
Posty: 2372
Rejestracja: sob, 25 lut 2006 22:07
Płeć: Kobieta

Lato

Post autor: Ellaine » ndz, 07 lip 2019 10:40

Alfi pisze:
ndz, 07 lip 2019 07:32
W jakim to egzotycznym kraju przebywasz? Bo ja widzę tylko szarożółtą trawę i czuję piach zgrzytający w zębach.
Województwo zachodniopomorskie, powiat szczecinecki, gmina miejska Szczecinek. :)
Piękne kłamstwo? Uwaga! To już twórczość - S. J. Lec
Cudnie, fajnie i gites - gdy definitywnie odwalę kitę - J. Nohavica
Rękopis znaleziony w pękniętym wazonie

ODPOWIEDZ