Pogadaj z Pilipiukiem o wszystkim oprócz jego twórczości

czyli nic konkretnego, za to do wszystkiego

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Kruger
Zgred, tetryk i maruda
Posty: 4535
Rejestracja: pn, 29 wrz 2008 14:51
Płeć: Mężczyzna

Re: Pogadaj z Pilipiukiem o wszystkim oprócz jego twórczości

Post autor: Kruger » pn, 14 paź 2013 08:24

Alfi pisze:Edit: A jeśli chodzi np. o samochody - dlaczego to Czesi mają Škodę, Rumuni Dacię - a my tylko montownie obcych firm? To też kwestia pewnego prestiżu, imidżu, nawet jeśli nie przekłada się to wprost na konkretne pieniądze.
Jak powiedział Jewgienij, Skoda to koncern Volksvagena. Z kolei Dacia to Renault. I wszystko w temacie... nie, nie wszystko.
Obie firmy nie miały racji bytu z własnym kapitałem. Nic by same nie osiągnęły. Poziom technologiczny obu w porównaniu ze światowymi markami był tragiczny. Skoda wypadał, owszem, dużo lepiej niż Dacia, ale konkurecji światowej i tak by nie fiknęła. Ale podjęto mądrą decyzję. Gdy szukano inwestora, zdecydowano się na VW. Podobnie w Rumunii.
U nas coś zawiodło. Zapewne ten sam mechanizm, który zawiódł przy wielu innych, podobnych sprawach. Partyjniactwo, interesanctwo, whatever. W FSO zdecydowano się na Daewoo. Czy to była zła decyzja? Trudno powiedzieć. Południowa Korea to tygrys biznesowy. Wydawał się być atrakcyjny. Przez dłuższy okres czasu to się sprawdzało. Fabryka się rozwijała, samochody się sprzedawały, było super. Podobnie z fabryką samochodów ciężarowych w Lublinie. Było dobrze. Co się sypnęło? O ile pamiętam, samo Deawoo. Część samochodowa koncernu ledwo zipała i padła. Daewoo się wycofało z aut. W sytuacji, gdy dwie polskie fabryki były nad kreską.
Trzecia duża fabryka to Tychy. Tu nawet nie wiem co sie działo dokładnie. Od lat produkowano na licencji fiata. Maluchy kiedyś, pięćdziesiątki i sześćdziesiątki w nowej rzeczywistości. W końcu Włosi się wycofali. HGW czemu. A nam, brakło szczęścia.
"Trzeba się pilnować, bo inaczej ani się człowiek obejrzy, a już zaczyna każdego żałować i w końcu nie ma komu w mordę dać." W. Wharton
POST SPONSOROWANY PRZEZ KŁULIKA

Awatar użytkownika
neularger
Wielki Cybernator Koronny
Posty: 7011
Rejestracja: śr, 17 cze 2009 21:27
Płeć: Mężczyzna

Re: Pogadaj z Pilipiukiem o wszystkim oprócz jego twórczości

Post autor: neularger » pn, 14 paź 2013 09:53

Wydawał się być atrakcyjny.
Ekhem... Nie czyń więcej. :)
You can do anything you like... but you must never be rude. Rude is being weak.
Ty, Margoto, niszczysz piękne i oryginalne kreacje stylistyczne, koncepcje cudne językowe.
Jesteś językową demolką.
- by Ebola ;)

Awatar użytkownika
Kruger
Zgred, tetryk i maruda
Posty: 4535
Rejestracja: pn, 29 wrz 2008 14:51
Płeć: Mężczyzna

Re: Pogadaj z Pilipiukiem o wszystkim oprócz jego twórczości

Post autor: Kruger » pn, 14 paź 2013 09:58

Mam zapalenie oskrzeli. Miej litość.
(ja jestem nie inlisz-spiking, więc czuję się częściowo wytłumaczony)
"Trzeba się pilnować, bo inaczej ani się człowiek obejrzy, a już zaczyna każdego żałować i w końcu nie ma komu w mordę dać." W. Wharton
POST SPONSOROWANY PRZEZ KŁULIKA

Awatar użytkownika
neularger
Wielki Cybernator Koronny
Posty: 7011
Rejestracja: śr, 17 cze 2009 21:27
Płeć: Mężczyzna

Re: Pogadaj z Pilipiukiem o wszystkim oprócz jego twórczości

Post autor: neularger » pn, 14 paź 2013 10:07

<OT mode on>
Znaczy w domu siedzisz. To dobrze. Masz czas... i możesz go wykorzystać. :D
Tak uczyń, Krugerze, tak uczyń.
Tekst do redkoru do mnie albo Cordi...
<OT mode off>
You can do anything you like... but you must never be rude. Rude is being weak.
Ty, Margoto, niszczysz piękne i oryginalne kreacje stylistyczne, koncepcje cudne językowe.
Jesteś językową demolką.
- by Ebola ;)

Awatar użytkownika
Kruger
Zgred, tetryk i maruda
Posty: 4535
Rejestracja: pn, 29 wrz 2008 14:51
Płeć: Mężczyzna

Re: Pogadaj z Pilipiukiem o wszystkim oprócz jego twórczości

Post autor: Kruger » pn, 14 paź 2013 10:23

neularger pisze:Znaczy w domu siedzisz
Stuprocentowo błędny wniosek.
"Trzeba się pilnować, bo inaczej ani się człowiek obejrzy, a już zaczyna każdego żałować i w końcu nie ma komu w mordę dać." W. Wharton
POST SPONSOROWANY PRZEZ KŁULIKA

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 23431
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Re: Pogadaj z Pilipiukiem o wszystkim oprócz jego twórczości

Post autor: Alfi » pn, 14 paź 2013 10:37

Czyli leżysz? I nie w domu, a w szpitalu?
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
Kruger
Zgred, tetryk i maruda
Posty: 4535
Rejestracja: pn, 29 wrz 2008 14:51
Płeć: Mężczyzna

Re: Pogadaj z Pilipiukiem o wszystkim oprócz jego twórczości

Post autor: Kruger » pn, 14 paź 2013 10:38

Prozaicznie - jestem w pracy.
"Trzeba się pilnować, bo inaczej ani się człowiek obejrzy, a już zaczyna każdego żałować i w końcu nie ma komu w mordę dać." W. Wharton
POST SPONSOROWANY PRZEZ KŁULIKA

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 23431
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Re: Pogadaj z Pilipiukiem o wszystkim oprócz jego twórczości

Post autor: Alfi » pn, 14 paź 2013 10:40

No ale skoro nie siedzisz (wtedy wniosek byłby błędny tylko w 50% procentach), to pracujesz w pozycji stojącej?
Trochę to okrutne.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
Kruger
Zgred, tetryk i maruda
Posty: 4535
Rejestracja: pn, 29 wrz 2008 14:51
Płeć: Mężczyzna

Re: Pogadaj z Pilipiukiem o wszystkim oprócz jego twórczości

Post autor: Kruger » pn, 14 paź 2013 10:42

Alfi.
(dołączony do czarnej listy gnębicieli Krugera)
"Trzeba się pilnować, bo inaczej ani się człowiek obejrzy, a już zaczyna każdego żałować i w końcu nie ma komu w mordę dać." W. Wharton
POST SPONSOROWANY PRZEZ KŁULIKA

Awatar użytkownika
jaynova
Pciuch
Posty: 1496
Rejestracja: pt, 10 lut 2012 17:42
Płeć: Mężczyzna

Re: Pogadaj z Pilipiukiem o wszystkim oprócz jego twórczości

Post autor: jaynova » śr, 16 paź 2013 20:29

Podpisuję się pod wszystkim co powiedziano odnośnie osiedlowych sklepików. U mnie są trzy spożywczaki, w których generalnie poza piwem i słodyczami niewiele można kupić. Nawet pieczywo się skiepściło. A otworzyli Kauflanda, fakt, że daleko - śmieszne móc kupić we własnym mieście rzeczy o których się do tej pory tylko czytało.
"Wśrod szczęku oręża cichną prawa.". - Cyceron.

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 23431
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Re: Pogadaj z Pilipiukiem o wszystkim oprócz jego twórczości

Post autor: Alfi » czw, 17 paź 2013 18:08

Nie bardzo rozumiem, o co chodzi. Wiadomo, że w sklepiku osiedlowym nie znajdę czegoś, co interesuje dwóch klientów na krzyż (nie znajdę np. wafelków słodzonych maltitolem zamiast cukru). Jeśli 99% klientów nie wie o istnieniu krewetek, to wiadomo, że ich tam nie będzie. Ale poza tym nie ma problemu. Pieczywo, jeśli jest kiepskie, to kiepskie jest wszędzie - czy w małym sklepiku, czy - nawet częściej - w supermarkecie.
Jeśli chodzi o godziny, to (o ile ktoś nie mieszka na wsi) zakupy bez problemu można zrobić po głównym wydaniu Wiadomości w sobotę - a więc w dniu, w którym:
- niczego nie można załatwić w żadnym urzędzie,
- nie można się skontaktować ze strukturami administracyjnymi żadnej firmy,
- poza dużymi miastami nie można niczego załatwić w banku,
- do większości miejscowości w kraju nie można dotrzeć korzystając z transportu publicznego,
- znaczna część (może nawet większość) obywateli RP nie może wypożyczyć książki w bibliotece.
Nie wspominam już o niedzieli, bo wtedy w tym kraju funkcjonują tylko sklepy i knajpy.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Andrzej Pilipiuk
C3PO
Posty: 833
Rejestracja: pn, 23 kwie 2012 19:39

Re: Andrzej Pilipiuk-chrzęszczące słownikowo 'Dziedziczki'

Post autor: Andrzej Pilipiuk » sob, 04 sty 2014 14:59

Chciałbym niniejszym zwrócić się do członków i sympatyków szeroko pojmowanego fandomu, zarówno do Koleżanek i Kolegów po piórze, jak też do moich Czytelników z pewnym apelem. Ale najpierw nakreślę tło historyczne…
Mniej więcej 3 tysiące lat temu w południowym Egipcie zbuntował się garnizon złożony z Kuszytów. Faraon Ramzes XI, rezydujący daleko na północy bardzo długo nie potrafił zdobyć się na interwencję. Gdy wreszcie wyruszyła ekspedycja karna Kuszyci zrabowali skarby świątyń, złupili grobowce faraonów w słynnej Dolinie Królów i umknęli z łupami daleko na południe. W splądrowanych Tebach władzę objął generał-arcykapłan Herhor – którego mocno zniekształcony wizerunek znamy z kart powieści Bolesława Prusa pt. „Faraon”. Gdy po latach arcykapłan poczuł nadchodzącą śmierć, przypomniał sobie widok który ujrzał wkraczając do Teb – mumie słynnych i potężnych za życia faraonów, wywleczone z grobowców, obdarte z bandaży, sprofanowane. By uniknąć po śmierci podobnego losu zdecydował się zabezpieczyć swój grób lepiej niż ktokolwiek przedtem…
Na miejsce swojego wiecznego spoczynku wybrał wyrabowany grobowiec Amenhotepa I ulokowany w niedostępnym miejscu na skalnej półce sto metrów ponad świątynią Hatszepsut. Pierwotny grób zapewne znacznie powiększono – oprócz „dotychczasowego lokatora” pomieścić miał mumie arcykapłana i jego syna, oraz zwłoki kilkunastu - kilkudziesięciu najwierniejszych współpracowników, wraz z wyposażeniem. Początkowo ukryte skarby rozpalały wyobraźnię mieszkańców Teb. Jednak amatorskie próby uszczknięcia bogactw udaremniali strażnicy. Z czasem o miejscu pochówku ostatecznie zapomniano i wszystko wskazuje że miejsce pochówku pozostało nietknięte po dziś dzień. Zważywszy że pod koniec swoich rządów Herhor był bogatszy niż niejeden faraon, w jego grobowcu spodziewać się można rewelacyjnych znalezisk.
Dopiero pod koniec XX wieku profesor Andrzej Niwiński – egiptolog z Uniwersytetu Warszawskiego trafił na trop grobu arcykapłana. Misja Skalna w Deir-el-Bahari przystąpiła pod Jego kierownictwem do prac w 1999 roku. Początkowo wydawało się że zadanie nie będzie szczególnie trudne. W wytypowanym miejscu szybko znaleziono liczne ślady obecności człowieka: Wyryte na ścianie skalnej autografy nadzorcy nekropolii wizytującego miejsce ukrycia grobu, dwa stanowiska strażników dozorujących przez wiele lat teren, wreszcie siedem szybów które drążyli starożytni złodzieje usiłujący „namacać” grobowiec i uszczknąć zgromadzonych w nim bogactw.
Rychło jednak okazało się nie doceniono starożytnych Egipcjan. Kolejne sezony badawcze pozwoliły stwierdzić że po zamaskowaniu wejścia znaczny teren pokryto dla zamaskowania cementopodobną zaprawą, naniesiono nań wielometrową pryzmę drobnych kamieni wreszcie z wysokiego klifu zepchnięto kilka kilkusettonowych głazów. Arcykapłan Herhor zabezpieczył się przed hienami cmentarnymi lepiej niż ktokolwiek. Zasypisko oszacowano na ok. 3 tysiące ton skały.
Misja wykonała gigantyczną pracę logistyczną. Rozbito większość dużych odłamów skalnych, usunięto dziesiątki metrów sześciennych gruzu skalnego. Niestety badania po kilku sezonach utknęły na mieliźnie. Najpierw zabrakło środków finansowych, potem w Egipcie radykalnie skomplikowała się sytuacja polityczna. Dopiero w 2013-tym roku dzięki wsparciu technicznemu ze strony firmy ROTEKO można było przystąpić do usuwania setek ton nagromadzonych kamieni i na poważnie podjąć przerwane prace.
W chwili obecnej wieloletnie poszukiwania zbliżają się do oczekiwanego od dawna finału. Badania z użyciem radaru geologicznego pozwoliły namierzyć dwie pustki w górotworze – najprawdopodobniej fragmenty zablokowanego korytarza. Wiadomo gdzie można spodziewać się wejścia do niego. Wojna jest już w zasadzie wygrana – zbliża się ostatnia bitwa. Rok 2014-tym może przynieść z dawna oczekiwany finał. Konieczne są jeszcze dwie kilkutygodniowe kampanie wykopaliskowe.
Problemem jest sfinansowanie ostatniego etapu prac. Nadal z terenu wykopalisk trzeba usunąć setki ton kamienia. Budżet ekspedycji jest niestety na wyczerpaniu. W związku z tym profesor Andrzej Niwiński zwraca się do społeczeństwa z prośbą o wsparcie. Liczy się każdy grosz. Odkrycie grobowca arcykapłana Herhora będzie z pewnością jednym z największych okryć archeologicznych wszechczasów. Każdy kto przyłoży do niego rękę wpłacając choć parę groszy będzie mógł kiedyś z dumą opowiadać wnukom że wspierał to przedsięwzięcie. Uważam że także dla naszego środowiska będzie zaszczytem wsparcie tych prac.
Stowarzyszenie Miłośników Egiptu SME „Herhor”, BRE Bank 04 1140 2105 0000 4900 4500 1001 z dopiskiem: Misja Skalna Deir el-Bahri
Zainteresowanym przebiegiem dotychczasowych badań polecam książkę Profesora
„Czekając na Herhora... Odkrywanie tajemnic Teb Stubramnych czyli szkice z dziejów archeologii Egiptu” Warszawa 2003
http://www.herhor.org.pl/
http://pl.wikipedia.org/wiki/Andrzej_Niwiński
http://www.herhor.org.pl/kamilzachert/i ... ekspedycje

Awatar użytkownika
jaynova
Pciuch
Posty: 1496
Rejestracja: pt, 10 lut 2012 17:42
Płeć: Mężczyzna

Re: Andrzej Pilipiuk-chrzęszczące słownikowo 'Dziedziczki'

Post autor: jaynova » pn, 06 sty 2014 11:08

Nic tylko trzeba Autorowi stworzyć powieść bądź kilka opowiadań w realiach egipskich. Ludzie przeczytają i się wkręcą w temat.
"Wśrod szczęku oręża cichną prawa.". - Cyceron.

Agarwaen
Ośmioł
Posty: 622
Rejestracja: wt, 04 lis 2008 18:57
Płeć: Mężczyzna

Re: Andrzej Pilipiuk-chrzęszczące słownikowo 'Dziedziczki'

Post autor: Agarwaen » pn, 06 sty 2014 22:50

To dziwne, że jak jest już "pewniak" i chwała i splendor do zgarnięcia to nie ma sponsorów, a na poprzednie, w sumie jałowe misje, byli.

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 23431
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Re: Andrzej Pilipiuk-chrzęszczące słownikowo 'Dziedziczki'

Post autor: Alfi » wt, 07 sty 2014 20:12

O grobowcu Herhora piszą na Onecie.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

ODPOWIEDZ