Katastrofa w Smoleńsku

czyli nic konkretnego, za to do wszystkiego

Moderator: RedAktorzy

Zablokowany
Awatar użytkownika
Khorne_S
Pćma
Posty: 217
Rejestracja: wt, 14 maja 2013 21:49
Płeć: Nie znam

Re: Katastrofa w Smoleńsku

Post autor: Khorne_S » wt, 01 paź 2013 22:38

Ja tylko jedną rzecz powiem. Po kiego jakieś materiały wybuchowe. De facto nafta lotnicza jest bardzo wybuchowa. Gdyby ktoś chciał wystadzać tego Tutka to wystarczył by mały iskrowniczek. I samolot piknie staje w płomieniach. A wiadomo że nafta lotnicza musi być czysta. Zabrudzona staje się bardzo wybuchowa. Wiem sprawdzałem :D
"- To miejsce jest pełne pierwotnej magii..!
- Właśnie-powiedział przechodzący obok krzaczek"

Awatar użytkownika
neularger
Wielki Cybernator Koronny
Posty: 7011
Rejestracja: śr, 17 cze 2009 21:27
Płeć: Mężczyzna

Re: Katastrofa w Smoleńsku

Post autor: neularger » wt, 01 paź 2013 23:41

kiwak pisze:Coście z jakimiś znacznikami wyskoczyli? Jakieś urban legend, czy coś?
Byłem przy produkcji różnych materiałów wybuchowych i żadnych znaczników nikt nie dodawał. ;)
Ze strony producenta semtexu - Explosii
In the early 1990s experts from the Research Institute of Industrial Chemistry, a part of Explosia a.s., actively participated in international negotiations on marking and detection of plastic explosives and contributed considerably to the conclusion of the "Convention on the Marking of Plastic Explosives for the Purpose of Detection", done at Montreal, (Canada) on March 1st, 1991. The Czechoslovak Republic was one of the first countries to ratify this Convention and Explosia a.s. as one of the first producers worldwide has been carrying out marking of all production of plastic explosives in a prescribed manner (DMNB). Since 1991 the export of marked explosive SEMTEX has been permitted again. The trade is subject to valid legislation and relevant control of state authorities.
Oni twierdzą, że dodają. Jest nawet jakiś układ w tej sprawie...

edit.
kiwak pisze:Powtarzam jeszcze raz - przy szukaniu śladów wybuchu żadne znaczniki nie są potrzebne. Bo i tak się rozpadną podczas wybuchu.
Kiwaku, nie chodzi o identyfikowanie czym wysadzono, dajmy na to, samolot, ale wykrycie materiału wybuchowego przed zużytkowaniem.
You can do anything you like... but you must never be rude. Rude is being weak.
Ty, Margoto, niszczysz piękne i oryginalne kreacje stylistyczne, koncepcje cudne językowe.
Jesteś językową demolką.
- by Ebola ;)

Awatar użytkownika
baron13
A-to-mistyk
Posty: 3688
Rejestracja: sob, 11 cze 2005 09:11

Re: Katastrofa w Smoleńsku

Post autor: baron13 » wt, 01 paź 2013 23:54

Kiwaczku,, na materiałach rozrywkowych znam się pobieżnie. Bo nitrowanie źle się skończyło... Czy jest ktoś, kto nie nitrował?
Teoria jest taka, że do materiałów wybuchowych dodaje się tagantów (taganty?) w postaci albo lotnych związków albo koralików (???) dzięki którym można zidentyfikować producenta i partię rozrywki. Teoria internetwa jest taka, że ów semtex miał mieć bardzo niskie ciśnienie par w temperaturze pokojowej. Mogę powiedzieć tyle, że w pompach próżniowych stosuje się oleje syntetyczne o ciśnieniu dla temperatury pokojowej chyba nawet 10^-10 Edit tora.
Więc istnieją związki organiczne prawie nie lotne. Przy stężeniach poniżej 1 ppm pewnie robią się schody z wykryciem substancji jakąkolwiek metodą elektroniczną. Domyślam się. No więc do materiału dodaje się czegoś, co intensywnie paruje. No i teoretycznie można wykryć delikwenta wnoszącego bombę do samolotu. Ale nie wykrywałem, powtarzam wyczytane z internetu. Co do tego, czego szukała prokuratura, to domyślam się na podstawie oglądania w tiwi konferencji. Na moje, to nie wiadomo, bo znaleźli i nitroglicerynę. W tabletkach.
Ja mam wrażenie, że ta delegacja w Smoleńsku sama nie wiedziała co robi i czego szuka. Powiem szczerze, że w ogóle moim zdaniem to już sztuka dla sztuki. Jeśli pilot do ostatniej chwili nie wrzeszczy, że coś wybuchło, że nie działa ster, to albo nagranie z innego lotu, albo zwyczajnie w gęstej mgle przywalił w brzozę. I nie ma żadnego powodu szukać czegokolwiek innego.

Awatar użytkownika
kiwaczek
szuwarowo-bagienny
Posty: 6062
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 21:54

Re: Katastrofa w Smoleńsku

Post autor: kiwaczek » śr, 02 paź 2013 00:19

Kurka... Na szkole mieszaliśmy różne plastiki i nic nie dodawaliśmy, poza MW i plastyfikatorami. ;)
Ale to nie była moja specjalizacja, ja robiłem magisterkę z optymalizacji warunków syntezy takiego jednego perspektywicznego MW o nazwie NTO. Przy czym, z tego co ja wysyntezowałem to mój kolega mieszał właśnie plastiki róźniste i potem badał ich właściwości wybuchowe.

Ale nie mam pojęcia co to są taganty, zwłaszcza w koralikach. ;)
I'm the Zgredai Master!
Join us young apprentice!
Jestem z pokolenia 4PiP i jestem z tego dumny!

Awatar użytkownika
kiwaczek
szuwarowo-bagienny
Posty: 6062
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 21:54

Re: Katastrofa w Smoleńsku

Post autor: kiwaczek » śr, 02 paź 2013 20:24

Tak jak myślałem, a sprawdziłem u źródła jak najbardziej zaufanego, w naszym kraju nic się do MW nie dodaje. Z tego co mi źródło wyśpiewało, dodawanie dotyczy semtexu, jako że się okazywało, że plastyfikator jakiego używali całkiem skutecznie pochłaniał pary stosowanych MW i psy nie dawały rady go wywąchać. Stąd domieszkowanie.

Określenie skąd materiał pochodził i z jakiej partii to sprawa dokładnego badania spektrometrycznego na okoliczność zanieczyszczeń w nich obecnych. To takie "linie papilarne" dla MW. A fabryki mają obowiązek zachować próbkę z każdej partii do celów porównawczych właśnie.
I'm the Zgredai Master!
Join us young apprentice!
Jestem z pokolenia 4PiP i jestem z tego dumny!

Awatar użytkownika
Keiko
Klapaucjusz
Posty: 2200
Rejestracja: wt, 22 sty 2008 16:58

Re: Katastrofa w Smoleńsku

Post autor: Keiko » śr, 02 paź 2013 21:58

nosiwoda pisze:Stałem się autorem wątku "Katastrofa w Smoleńsku". Pora umierać.
Przez chwilę po utworzeniu wątku nawet się zastanawiałam, jak się po czymś takim pozbierasz ;)

edit. Doczytałam resztę - merytorycznie wykład zrobiony połączonymi siłami wyszedł całkiem dobry.
Nie myślałam, ze to w takim wątku napiszę - ale zaczynam go czytać z zainteresowaniem :)
Wzrúsz Wirúsa!

Ha! Będziemy nieśmiertelni! To nie historia nas osądzi, lecz my osądzimy ją! (Małgorzata)

Awatar użytkownika
jewgienij
Mamun
Posty: 193
Rejestracja: pn, 09 wrz 2013 20:45
Płeć: Mężczyzna

Re: Katastrofa w Smoleńsku

Post autor: jewgienij » ndz, 06 paź 2013 12:05

Andrzej Pilipiuk pisze: Wolę wierzyć w winę Kaczyńskiego iż w spisek (choć cholernie dobrze mi się żyło gdy rządził z bratem).

Mnie się cholernie dobrze żyło za SLD. Papierosy były za cztery złote z czymś i byłem dziesięć lat młodszy.

Naprawdę wierzysz, że sytuacja ekonomiczna w kraju zmienia się z dnia na dzień, pod wpływem wyboru tej czy innej partii? Bo ja myślę, że prosperity pisowskie to efekt poprzednich rządów, a prawdziwe efekty dwuletnich rządów PIS-u przyszły - niestety - już za Platformy.

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 23453
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Re: Katastrofa w Smoleńsku

Post autor: Alfi » ndz, 06 paź 2013 16:08

To fakt, że skutki błędów rządu widać nieraz dopiero w następnej kadencji, jednakowoż za dziurę w budżecie Rostowskiego odpowiada Rostowski i nie chce wyjść inaczej.
20-procentowe bezrobocie za późnego Buzka nie było już winą wcześniejszych rządów SLD. Skutki błędów Kaczyńskiego (który miał to szczęście, że wcześniej Miller i Belka posprzątali po Buzku) powinny dać negatywne efekty pod koniec pierwszej kadencji Tuska. Obecne kłopoty to już efekt rządów jego samego w tej pierwszej.
Od paru lat światowy kryzys dodatkowo zaciemnia pole widzenia. Często daje nieuprawnione alibi.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
jewgienij
Mamun
Posty: 193
Rejestracja: pn, 09 wrz 2013 20:45
Płeć: Mężczyzna

Re: Katastrofa w Smoleńsku

Post autor: jewgienij » ndz, 06 paź 2013 18:01

Tusk nie ma szans się tłumaczyć. Ja mu zaufałem i czuję się wykrochmalonym.
Ale z deszczu pod rynnę nie pójdę. Ciężkim wariatom nie ułatwię .

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 23453
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Re: Katastrofa w Smoleńsku

Post autor: Alfi » ndz, 06 paź 2013 18:07

Gdyby nie atmosfera, jaka się wytworzyła po Smoleńsku, ryzyko nie byłoby takie wielkie. Ale ta atmosfera jest już paranoiczna i przydałoby się jakieś wyjście z klinczu pomiędzy "mafią" a "sektą" (zresztą nie wiem, czy te cudzysłowy są potrzebne).
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Rafał Dębski
Mamun
Posty: 188
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:45

Re: Katastrofa w Smoleńsku

Post autor: Rafał Dębski » ndz, 06 paź 2013 18:13

Alfi
Bo kryzys jest dobry na wszystko
Kryzisik na drogę za śliską
I kryzys na stopę za niską
To kryzys wyjaśni Ci ją...

Tłumaczenie się kryzysem przez wszystkich i wszystko aż do wyrzygu jest bardzo wygodne.

jewgienij
Zauważ, co już zasygnalizował Alfi, że obecny stan państwa trudno rządzacym zrzucać na poprzedników. No chyba że się Tusk A.D. 2013 nie utożsamia z Tuskiem A.D. 2007 (co by mnie zresztą nie zdziwiło, bo wolty w jego przemówieniach jako żywo przypominają te z "Roku 1984" :)).
Mnie też się lepiej żyło jako autorowi za rządów PiSu, aczkolwiek nie mam złudzeń, że ten stan trwałby do dziś - vide wyjaśnianie wszystkiego kryzysem.
Zyta Gilowska też miała dzikie pomysły, choć do kreatywności księgowego brakuje jej naprawdę dużo. Niemniej trudno mi zapomnieć, że zamierzała pozbawić twórców pięćdziesięcioprocentowcyh kosztów usyzkania dochodu, i to nie od jakiegoś pułapu finansowego, tylko w ogóle. Inna rzecz, że zaraz potem poleciała, a Vincent jest niezatapialny.
Inna rzecz, że zastanawia mnie, dlaczego aktor grający w teatrze czy tv ma takie same ulgi, jak pisarz, malarz, muzyk czy rzeźbiarz. W końcu aktorstwo nie jest procesem stricte twórczym (wiem, że to sprawa dyskusyjna, ale takie jest moje zdanie), a przede wszystkim zatrudniony aktor nie musi sobie tworzyc warsztatu pracy, jak muszą to czynić wymienione inne profesje. O ulgach dla stripizerek już miłościwie nie wspomnę ;).

Edit: To oczywiście dotyczy waszych wczesniejszych dwóch postów, ale zanim skończyłem, toście się zdążyli uaktywnić :)

Edit 2: jewgienij, ja tam Tuskowi nie uwierzyłem, ale też się czuję wykrochmalony, a nawet wy... hm hm hm hm

Awatar użytkownika
jewgienij
Mamun
Posty: 193
Rejestracja: pn, 09 wrz 2013 20:45
Płeć: Mężczyzna

Re: Katastrofa w Smoleńsku

Post autor: jewgienij » ndz, 06 paź 2013 18:27

Rafał Dębski pisze:Alfi
Bo kryzys jest dobry na wszystko
Kryzisik na drogę za śliską
I kryzys na stopę za niską
To kryzys wyjaśni Ci ją...

Tłumaczenie się kryzysem przez wszystkich i wszystko aż do wyrzygu jest bardzo wygodne.

jewgienij
Zauważ, co już zasygnalizował Alfi, że obecny stan państwa trudno rządzacym zrzucać na poprzedników. No chyba że się Tusk A.D. 2013 nie utożsamia z Tuskiem A.D. 2007 (co by mnie zresztą nie zdziwiło, bo wolty w jego przemówieniach jako żywo przypominają te z "Roku 1984" :)).
Mnie też się lepiej żyło jako autorowi za rządów PiSu, aczkolwiek nie mam złudzeń, że ten stan trwałby do dziś - vide wyjaśnianie wszystkiego kryzysem.
Zyta Gilowska też miała dzikie pomysły, choć do kreatywności księgowego brakuje jej naprawdę dużo. Niemniej trudno mi zapomnieć, że zamierzała pozbawić twórców pięćdziesięcioprocentowcyh kosztów usyzkania dochodu, i to nie od jakiegoś pułapu finansowego, tylko w ogóle. Inna rzecz, że zaraz potem poleciała, a Vincent jest niezatapialny.
Inna rzecz, że zastanawia mnie, dlaczego aktor grający w teatrze czy tv ma takie same ulgi, jak pisarz, malarz, muzyk czy rzeźbiarz. W końcu aktorstwo nie jest procesem stricte twórczym (wiem, że to sprawa dyskusyjna, ale takie jest moje zdanie), a przede wszystkim zatrudniony aktor nie musi sobie tworzyc warsztatu pracy, jak muszą to czynić wymienione inne profesje. O ulgach dla stripizerek już miłościwie nie wspomnę ;).

Edit: To oczywiście dotyczy waszych wczesniejszych dwóch postów, ale zanim skończyłem, toście się zdążyli uaktywnić :)

Edit 2: jewgienij, ja tam Tuskowi nie uwierzyłem, ale też się czuję wykrochmalony, a nawet wy... hm hm hm hm

Zawsze będziemy tymi, którym Pa Bóg wypłaci jako ostatnim, w pakiecie z muzykantami :). Dlatego na złość kosmosowi wciąż coś tam pichcimy.

Awatar użytkownika
Borsuk
Ośmioł
Posty: 693
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 20:12
Płeć: Mężczyzna

Re: Katastrofa w Smoleńsku

Post autor: Borsuk » ndz, 06 paź 2013 21:05

Hipolit pisze:Bezpośrednimi sprawcami tragedii są piloci. Pośrednimi ci, którzy kazali im lecieć na to pseudolotnisko, ci, którzy ich szkolili, ci, którzy chcieli ich tam przyjąć, ci, którzy naciskali na lądowanie w tych, a nie innych warunkach, ci, którzy zapakowali do jednego samolotu tylu tuzów polskiej polityki, ci, którzy w ogóle pozwolili na ten lot.
Dodał bym jeszcze tych, którzy zezwalali na fałszowanie przez pilotów nalotów godzin, niezależnie, czy robili to świadomie czy nie.
Jeśli ktokolwiek w Polsce chce sobie jeszcze pogmerać w tej sprawie, niech się lepiej czepi tych wszystkich powyższych tematów, z oczywistym wyjątkiem tamtych pilotów. Twierdzenia, że "Ruskie mogli coś zmalować przed albo zachachmęcić po" wspierane "ekspertyzami" ludzi, którzy albo nie mają nic wspólnego z branżą, albo im się głowach pozajączkowało (tu przykład Biniendy*) to zwykła, polityczna manipulacja. I jak to każda polityczna manipulacja - obrzydliwa z etycznego punktu widzenia.
*
Hipolit pisze:
neularger pisze:Profesor Binieda, ten najbardziej znany z ekspertów Macierewicza wykonał obliczenia przy pomocy programu "LS-Dyna" i doszedł do wniosku, że niemożliwe jest, aby brzoza ścięła skrzydło.
Nie mając podstawowych danych o strukturze i wytrzymałości tego skrzydła.
Dokładnie o to mi chodziło. Imho pozajączkowanie to jedyne wyjaśnienie akcji tego pana.
All those moments will be lost in time...

Awatar użytkownika
jewgienij
Mamun
Posty: 193
Rejestracja: pn, 09 wrz 2013 20:45
Płeć: Mężczyzna

Re: Katastrofa w Smoleńsku

Post autor: jewgienij » pn, 07 paź 2013 09:26

Nie mogę już edytować, więc wybaczcie post na poście. Bo teraz przeczytałem wpis kolegi.

Co do osławionej brzozy smoleńskiej.
Naukowcy NASA dowiedli na papierze/ekranie, że trzmiel nie ma prawa latać, a dziad cały czas lata im oraz ich firmie i fizyce na przekór.
Po zamachu 11 09 wielu biniendów udowadniało, że wieże nie mogły się tak zapaść li tylko pod wpływem wysokiej temperatury, co nadwyrężyła stalowy szkielet. Ale się zapadły, co wszyscy widzieli w telewizji. Detonacji ładunków umieszczonych na spojeniach za to nikt nie słyszał.
Cały ten szum informacyjny w brzozowym lesie ma za zadanie odwrócić uwagę od podstawowych pytań. O tym już pisałem, ale sobie powtórzę.

Bo problemem nie jest, czy brzoza ścięła skrzydło, czy skrzydło ścięło brzozę, czy to było drzewo zdrowe, napęczniałe sokami, czy chore itp., tylko co robił samolot na tej wysokości, w tej mgle, tak daleko od pasa. Brzoza, pomieszanie ciał i konwencja czikagowska to już tylko konsekwencje, też domagające się wyjaśnień oraz kar, ale nie w pierwszej kolejności. A tu wszystko jest postawione na głowie.

Awatar użytkownika
neularger
Wielki Cybernator Koronny
Posty: 7011
Rejestracja: śr, 17 cze 2009 21:27
Płeć: Mężczyzna

Re: Katastrofa w Smoleńsku

Post autor: neularger » wt, 08 paź 2013 13:38


wpis moderatora:
Neu: Offtop "branża wydawnicza a kryzys" poszedł sobie do wątku ogólnego AP.
You can do anything you like... but you must never be rude. Rude is being weak.
Ty, Margoto, niszczysz piękne i oryginalne kreacje stylistyczne, koncepcje cudne językowe.
Jesteś językową demolką.
- by Ebola ;)

Zablokowany