Tablica ogłoszeń

czyli nic konkretnego, za to do wszystkiego

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Korowiow
C3PO
Posty: 806
Rejestracja: wt, 25 paź 2005 13:59

Post autor: Korowiow » czw, 23 lut 2006 22:04

Tablica ogłoszeń?
Potrzebny mi film "Piłat i inni" Wajdy. Nie wie kto, jak można go skombinować(bo na DVD chyba niw wyszedł)?
Zjednoczony blok wszelkiego wstecznictwa

Awatar użytkownika
Gorgel-2
Kameleon Super
Posty: 2563
Rejestracja: ndz, 12 cze 2005 23:04

Post autor: Gorgel-2 » pt, 03 mar 2006 16:07

Mara, uspokój się! Niech te Twoje bydlaki nie strącają helikopterów!
"We made it idiotproof. They grow better idiots."

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 17042
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Post autor: Małgorzata » pt, 03 mar 2006 20:58

Gorgel-2 pisze:Mara, uspokój się! Niech te Twoje bydlaki nie strącają helikopterów!
To się zdarza tylko wtedy, gdy się zapomni uzłośliwić przynajmniej raz w tygodniu takiego gołąbka :))))
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
gorat
Pćma
Posty: 223
Rejestracja: pn, 13 cze 2005 16:48

Post autor: gorat » pt, 03 mar 2006 23:15

Małgorzata pisze:To się zdarza tylko wtedy, gdy się zapomni uzłośliwić przynajmniej raz w tygodniu takiego gołąbka :))))
Ciesz się, że był tylko jeden, bo Mara ma przecież całą masę! Wyobrażasz sobie, co by te zaniedbane zrobiły z okolicy :))))
PIP, PIP, PIP, PIP, PIP...
Przepraszamy, zepsuł się nadajnik.

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 17042
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Post autor: Małgorzata » pt, 03 mar 2006 23:22

A byłeś na Plantach?
Pewnie dlatego uciekła za koło polarne...
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
Mara
Klapaucjusz
Posty: 2439
Rejestracja: ndz, 12 cze 2005 12:31

Post autor: Mara » ndz, 05 mar 2006 09:55

Gorgel-2 pisze:Mara, uspokój się! Niech te Twoje bydlaki nie strącają helikopterów!
Hmmm... Wyspa? To pewnie ten, co do Falcona Millenium leciał ;-) Głupi helikopter wleciał mu w drogę ;-D
42

Awatar użytkownika
Karola
Mormor
Posty: 2245
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 23:07

Post autor: Karola » sob, 22 kwie 2006 19:47

Pilnie poszukuję wiedzy na temat pojęcia godziny jako jednostki czasu. To znaczy najważniejsze dla mnie: kiedy weszło do użytku na świecie.
Gugiel jakieś głupoty wskazuje albo nie umiem sobie poszukać :(

EDIT: podobnie: pojęcie metra i kilograma.
Indiana Jones miał brata. Nieudacznika rodem z Hiszpanii. Imię brata nieudacznika brzmiało Misco. Misco Jones.

Awatar użytkownika
Navajero
Kameleon Super
Posty: 2696
Rejestracja: pn, 04 lip 2005 15:02

Post autor: Navajero » sob, 22 kwie 2006 21:44

Odnośnie godziny - voila! :)
"Panie, ten kto chce zarabiać na chleb pisząc książki, musi być pewny siebie jak książę, przebiegły jak dworzanin i odważny jak włamywacz."
dr Samuel Johnson

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 23444
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » sob, 22 kwie 2006 21:53

Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
Karola
Mormor
Posty: 2245
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 23:07

Post autor: Karola » sob, 22 kwie 2006 22:07

No, to nie do końca to, o co mnie biegało... To znaczy - jestem wdzięczna i dźwięczna za pomoc :), ale kiedy weszły do powszechnego obiegu?
Może inaczej: czy w świecie między XII a XV wiekiem godzina/metr/kilogram byłyby już znane w obiegowym użyciu?
Indiana Jones miał brata. Nieudacznika rodem z Hiszpanii. Imię brata nieudacznika brzmiało Misco. Misco Jones.

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 23444
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » sob, 22 kwie 2006 22:26

Między XII a XV wiekiem raczej nie. Wtedy były w użyciu łokcie, funty, wiardunki i inne takie (aha, grzywny też). Zresztą one się różniły od siebie, w zależności od kraju. Pomysł wprowadzenia systemu metrycznego, odtwarzającego konsekwentnie dziesiętny sytem liczenia, to chyba II połowa XVIII wieku. I minęło ok. 100 lat, zanim się przyjął - a w krajach anglosaskich trwało to jeszcze dłużej.
Z godziną było inaczej. Od początku było ich 24, tzn. od czasów wielkich cywilizacji Mezopotamii, jak to wyżej zapodał Borsuk (czy Navajero? w tej chwili nie widzę). Tylko w dawnych czasach one bardzo nierówne były. Precyzyjnych instrumentów pomiarowych brakowało, klepsydra była niedokładna, świeczki z podziałką też... Chyba nawet zdarzało się dzielenie doby na 12 godzin dziennych i dwanaście nocnych, niezależnie od pory roku, czyli od długości dnia i nocy. Chociaż późniejsze zegary słoneczne były dużym krokiem naprzód.
Ostatnio zmieniony sob, 22 kwie 2006 22:30 przez Alfi, łącznie zmieniany 1 raz.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
A.Mason
Lord Ultor
Posty: 4758
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 20:56
Płeć: Mężczyzna

Post autor: A.Mason » sob, 22 kwie 2006 22:29

Karola pisze:Może inaczej: czy w świecie między XII a XV wiekiem godzina/metr/kilogram byłyby już znane w obiegowym użyciu?
Nie moglas sie zapytac z tydzien, albo dwa tygodnie temu, kiedy przegladalem jakis podrecznik do fizyki?!
Jesli stwierdzenie godzina nie jest okreslone scisle jako 1/24 dnia, to mozna. Metra - nie. Reszte musze znalezc.

Awatar użytkownika
Karola
Mormor
Posty: 2245
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 23:07

Post autor: Karola » sob, 22 kwie 2006 22:36

Dzięki Wam wszystkim serdecznie! :):):)
Indiana Jones miał brata. Nieudacznika rodem z Hiszpanii. Imię brata nieudacznika brzmiało Misco. Misco Jones.

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 23444
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » sob, 22 kwie 2006 22:40

Wracając do zegarów. Pierwszy zegar sprężynowy został skonstruowany dla księcia Burgundii Filipa Dobrego - to była I połowa XV wieku. W 200 lat później Huygens zbudował zegar wahadłowy. To dawało możliwość dość precyzyjnego pomiaru. Wcześniej teoretycznie istniał ten podział na 24h : 60 min. : 60s, ale z dokładnością było raczej nieciekawie. No i minutami albo sekundami nitkt się chyba nie przejmował.
Aha: już w początkach VII wieku papież Sabinian nakazał umieszczać zegar słoneczny na każdym kościele. Więc już wtedy kościelny wiedział mniej więcej, kiedy ma na mszę dzwonić.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
Navajero
Kameleon Super
Posty: 2696
Rejestracja: pn, 04 lip 2005 15:02

Post autor: Navajero » sob, 22 kwie 2006 22:40

Karola pisze:Może inaczej: czy w świecie między XII a XV wiekiem godzina/metr/kilogram byłyby już znane w obiegowym użyciu?
Masz szczęście, przeżywam dzisiaj stres przed akcją i muszę czymś zająć ręce :) Nie wiem co masz na myśli pisząc " w obiegowym użyciu"? Chodzi Ci o ludzi wykształconych, mieszczan, przeciętnych wieśniaków? Jeśli masz na myśli jakiś problem "literacki", to może napisz konkretnie? Ad rem - w 1271 r. Robertus Anglicus w komentarzu do "Sfery" Sacrobosco pisał ; " wynalazcy próbują stworzyć koło, które wykona jeden pełny obrót w tym samym czasie, w jakim Ziemia wykonuje swój, ale nie mogą tego osiągnąć. Jeśli im się uda, będzie to prawdziwie dokładny zegar, wart więcej niz jakiekolwiek astrolabium lub inny astronomiczny przyrząd do obliczania godzin (...) ". Wniosek - uczeni znali w XIII w. pojęcie godziny ( było ono chyba dość powszechne wśród ludzi wykształconych, bo nie trzeba było tłumaczyć - co to godzina). W 1310 r. w Europie skonstruowano pierwszy w miarę dokładny zegar mechaniczny odmierzający godziny. Na ile i kiedy stał się on przyrządem powszechnym? Niestety nie jestem specjalistą w tej kwestii. Z tego co wiem, wynika, że na przełomie XIV/XV w. nie była to już żadna nowość, nawet dla mieszczan. Np. w Wielkopolsce, przed 1376 rokiem powstał zegar na wieży katedralnej w Gnieźnie, ufundowany przez arcybiskupa Jarosława Skotnickiego (1342-1376), w odbudowanej przez niego wieży. Jego istnienie poświadcza notatka w archiwach miejscowych klarysek z 1418 roku, a z kolei w 1455 roku dowiadujemy się, że miał on 24-godzinną tarczę. Wiemy też o istnieniu zegara na zamku w Koźminie ok. 1400 r. Tyle na chybcika.
"Panie, ten kto chce zarabiać na chleb pisząc książki, musi być pewny siebie jak książę, przebiegły jak dworzanin i odważny jak włamywacz."
dr Samuel Johnson

ODPOWIEDZ