Gdyby ktoś mnie pytal... - programy

Moderator: RedAktorzy

Awatar użytkownika
Gorgel-2
Kameleon Super
Posty: 2563
Rejestracja: ndz, 12 cze 2005 23:04

Post autor: Gorgel-2 » czw, 12 sty 2006 09:55

A.Mason pisze:Za kazdym razem jak instalowalem Mandrake/Mandrive, osobno trzeba mi bylo instalowac NV. Jako ze z niewiadomych mi przyczyn instalacja sterow do karty udawala sie zwykle dopiero gdzies ok. 4 razu, postanowilem sie nie meczyc.
Linuksa na szczescie nie uzywam do gier, grafika 3D mnie nie interesuje, wiec uznalem, ze bez sterow NV moge zyc :-)
Jedynie zal tego pingwina, co to miedzy tyczkami sie slizga.
No, nareszcie udało mi się zrobić, że fonty w Mandrivie ładnie się wyświetlają.
Instrukcję znalazłem TU:
http://www.tldp.org/HOWTO/Font-HOWTO/fix.html
"We made it idiotproof. They grow better idiots."

słoń

Post autor: słoń » czw, 19 sty 2006 00:22

Ja sprawiłem sobie na jesienie Auroxa 11. Wszystko przez Barona i przez Was. Jak dotąd nie udało mi się zainstalować neostrady i już nie wierzę by to było wogóle możliwe. Czekam na A11.1 podobno tam problem neostrady będzie rozwiązany. Generalnie o oniemienie przyprawia bogactwo oprogramowania ale co do niezawodności... nie wiem. Na razie poza platformówkami wszystko się sypie albo chodzi jak glista po zgliwiałym serze. Open office ładuje się minute i ma pięć czcionek na krzyż. Wydrukować nic nie mogę. Kiszka. Ale nie tracę nadziei że kiedyś uda mi się opanować choćby podstawy.
PaS!

Awatar użytkownika
baron13
A-to-mistyk
Posty: 3649
Rejestracja: sob, 11 cze 2005 09:11

Post autor: baron13 » czw, 19 sty 2006 08:29

słoń pisze:Ja sprawiłem sobie na jesienie Auroxa 11. Wszystko przez Barona i przez Was. Jak dotąd nie udało mi się zainstalować neostrady i już nie wierzę by to było wogóle możliwe. Czekam na A11.1 podobno tam problem neostrady będzie rozwiązany. Generalnie o oniemienie przyprawia bogactwo oprogramowania ale co do niezawodności... nie wiem. Na razie poza platformówkami wszystko się sypie albo chodzi jak glista po zgliwiałym serze. Open office ładuje się minute i ma pięć czcionek na krzyż. Wydrukować nic nie mogę. Kiszka. Ale nie tracę nadziei że kiedyś uda mi się opanować choćby podstawy.
PaS!
Cóś masz skopane. Jesli chodzi o drukowanie. Znajomek załadował Auroxa wrobocie i chciał sprawdzić drukarnię. Był także nowy. Otworzył OO coś tam napisał i otworzył okno drukowania. A tam cała lista drukarek. Wybrał pierwszą lepszą. Nic. Druga, też nic. Trzecia, czwarta, po której przyleciała do niego wystraszona znajoma, z pytaniem czy on coś u niej drukuje. Drukował, lecz nie wiedział, że u niej. Wszystkie drukarki DZIAŁAŁY. Sieciowo oczywiście. Częstaprzyczyna kłopotów przy instalacji, zwalony jakiś plik na płytce. Zwłąszcza gdy masz nagrywane trzeba zrobić koniecznie z weryfikacją po nagraniu. Jest taka opcja w k3b.

kybergeist

Post autor: kybergeist » pt, 20 sty 2006 01:24

Ja zainstalowałem sobie Ubuntu. To wszystko przez Barona, oczywiście.:) Na początek Breezy Bedger'a, i również problem z Neostradą. Ta wersja ma jakiegoś buga, który podobno da sie spaczować, ale paczki, które wyłowiłem z netu niestety nie wzbudziły mojego modemu do działania. Odpuściłem sobie borsuka na rzecz wersji poprzedniej, czyli Hoary Hedgehog'a. Tutaj problemów z driverami eagla nie było, Sagem ruszył, więc mogłem przystąpić do instalowania sterowników grafiki. Kilka komend w konsoli, szybki restart i co? X'y nie wstają. Nie muszę chyba mówić, co to znaczy dla linuksowego dyletanta, kiedy X'y nie wstają. Tylko ja, ciemność i mrygający kursor. Okazało się, że najnowsze stery nvidii nie obsługują mojej starej karty (tnt).
Teraz wszystko już działa, system jest stabilny, blue screeny, wirusy, trojany, spyware, hijack'i etc – to historia => znaczy, jestem zadowolony. :)
Trochę pojeżdżę sobie na tym jeżu, a na wiosne Dapper Drake. Co jak co, ale kaczor na pewno mnie nie zawiedzie. :)
I to wszystko przez ciebie, Baronie. :)))

słoń

Post autor: słoń » pt, 20 sty 2006 18:42

Na a11 normalny gamoń taki jak ja nie zainstaluje sobie neo. Właśnie jestem po silnym odpluskwianiu windy. Chciałem linuksa do połączeń internetowych (przynajmniej na początek) no cóż jestem cierpliwym człowiekiem. Poredzej czy później znajdzie się rada. Czy polskie znaki w oo też są czy trzeba dorysowywać kreskę nad "o" i pod "e" ręcznie?:))
Pa!S

Awatar użytkownika
taki jeden tetrix
Niezamężny
Posty: 2276
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 20:16

Post autor: taki jeden tetrix » pt, 20 sty 2006 20:01

Moje doświadczenia z OpenSource sprowadzają się tylko do OpenOffice - spoko wodza, Słoniu, są polskie znaki. I nawet nie zawsze giną po konwersji do innych formatów plików :D
"Anyone who's proud of their country is either a thug or just hasn't read enough history yet" (Richard Morgan, Black Man)
"Jak ktoś chce sypiać ze skunksami, niech nie płacze, że mu dzieci śmierdzą" (Etgar Keret)

Awatar użytkownika
Gorgel-2
Kameleon Super
Posty: 2563
Rejestracja: ndz, 12 cze 2005 23:04

Post autor: Gorgel-2 » pn, 23 sty 2006 21:33

słoń pisze:Na a11 normalny gamoń taki jak ja nie zainstaluje sobie neo.
W Mandrivie 2006, po wszystkich update'ach Neosraka odpala -- i to niekiedy za pierwszym razem.
Z tego, do czego udało mi się dojść -- to to, że Mandrivy 2006 nie wolno instalować jako upgrade'u dla 2005, bo się grafika pieprzy.
Sagem do Neosraki odpala za drugim lub którymś restartem po instalacji. Po zainstalowaniu go, na pytanie "czy chcesz teraz połączyć z Internetem", klika się NIE -- i restartuje komputer. Powinien załapać. Wtedy ściąga się wszystkie aktualizacje i powinno być nieźle. Aha. W niedawnych aktualizacjach jest również poprawka na KAT (wyszukiwarkę plików), która w świeżej Mandrivie 2006 dostawała małpiego rozumu i odpalała się samoistnie, zarzucając pulpit komunikatami o błędach w KDE.

Ale chędożonego skanera pod LPT nie udało mi się uruchomić. Jedno przejście - i błąd Wejścia/Wyjścia (I/O).
"We made it idiotproof. They grow better idiots."

Awatar użytkownika
Gorgel-2
Kameleon Super
Posty: 2563
Rejestracja: ndz, 12 cze 2005 23:04

Post autor: Gorgel-2 » pn, 30 sty 2006 03:31

Gorgel-2 pisze:W Mandrivie 2006, po wszystkich update'ach Neosraka odpala -- i to niekiedy za pierwszym razem.
No, pochwaliłem się.
Teraz to ni chuchu nie wiem, co się porobiło. Nie tylko nie odpala, ale z konsoli, po ręcznej konfiguracji
< ./eagleconfig> itd.,

zamiast normalnie występujących komunikatów:

Ładowanie modułu [OK]
Ładowanie DSP i opcji modemu [OK]
Oczekiwanie na gotowość modemu [OK]
Konfiguracja zakończona z powodzeniem...
itd.

podaje komunikat:
"nie ma usługi eagleconfig"

A pod windą modem działa...
"We made it idiotproof. They grow better idiots."

Awatar użytkownika
baron13
A-to-mistyk
Posty: 3649
Rejestracja: sob, 11 cze 2005 09:11

Post autor: baron13 » pn, 30 sty 2006 08:48

To coś opowiem. Miałem kłopoty z Fedorą 3. Śledztwo wykazało, że na jednej płycie jest błąd w pliku. Błąd zapisu. Ciekawostka: płyta przechodziła "self-test", błąd wykazał porównanie z obrazem ISO. Ale błąd w jednym pakiecie, do tego nie załadowanym. Pomimo wątpliwości, uznałem, że może być to. Być może są jeszcze gdzieś inne przekłamania, tak domniemałem. Zainstalowałem Fedorę 4. Pojawiły się podobne dziwactwa. Na przykład w GIMP-ie jest skrypt smart sharpening i ustawienie bodaj promienia maski wysotrzania na więcej niż 9,00 (pikseli?) powodowało wyrżnięcie się całej aplikacji. Byłem pewien, że to jakiś błąd programowy. No i w sobotę uruchomiłem machinę, włączyłem gimpa, ustawiłem parametry filtrowania, Enter i... padł CAŁY komputer. Wyłączył się. Próbuję włączyć: nic. groza. Wyłączam z sieci, włączam, zapala się tylko dioda na płycie głównej. Z nadzieją, że tylko zasilacz popędziłem do sklepu. Ruszyło. I opkazuje się, że po wymianie zasilacza system zgubił część dziwactw. Na przykład w tym smart sharpening mogę ustawić promień 10.00 i się nie wywala. Wygląda, że nie soft, tylko zasilacz. Takie są moje ostatnie ustalenia. Może... ku pokrzepieniu serc?

kybergeist

Post autor: kybergeist » pn, 30 sty 2006 19:00

Gorgel-2 pisze:No, pochwaliłem się.
Teraz to ni chuchu nie wiem, co się porobiło. Nie tylko nie odpala, ale z konsoli, po ręcznej konfiguracji
< ./eagleconfig> itd.,
A modem się synchronizuje? (Pali się dioda adsl?) Przeinstaluj sterowniki. Czasami Sagem potrzebuje kopa ->

Kod: Zaznacz cały

eaglectrl -d
, może pomóc też przeładowanie modułu:

Kod: Zaznacz cały

sudo -i
rmmod eagle_usb
modprobe eagle_usb
oraz przeładowanie skryptu startowego:

Kod: Zaznacz cały

sudo /etc/init.d/eagle-usb restart
ale takiego komunikatu jeszcze nie doświadczyłem :)

Obecnie mam Ubuntu 5.10 na dwóch dyskach - na jednym net działa bez problemu, na drugim za cholerę nie ruszy.
Coś wam powiem, ludzie. - to nie jest system dla maminsynków. :)

słoń

Post autor: słoń » pn, 30 sty 2006 21:25

Nie, czemu. To jest system dla maminsynków. Już jest. Ale jśli wydaje się gazetke z płytą to wypadałoby żeby przynajmiej te najważniejsze rzeczy do których zaliczam neostradę działały. A w A11 nie działa. I to jest jedyna rzecz która mnie doprowadza w tym do szału. Muszę cierpliwie czekać na A11.1 bo jestem za cienki żeby sobie z tym poradzić choć próbowałem. Gdyby nie ten jeden jedyny drobiazdzek to kwiczalbym z umiarkowanego zachwytu.
Jeśli chodzi o przygody z kompem. Kidyś chlipałem że mi klawiatury nie wykrywa inaczej jak dopiero po resecie. Otóż bez ingerencji bezpośredniej nastąpiło cudowne ozdrowienie. Nie wiem co było: czy mechaniczne uszkodzenie, czy gdzieś coś w oprogramowaniu, ale się samo naprawiło. Mogłeś, drogi Baronie, też trochę poczekać, może po pół roku by się sam naprawił...yhe yhe yhe

D. Maniakalny

Post autor: D. Maniakalny » pn, 30 sty 2006 22:37

Te modemy do neostrady to naprawdę diabelskie urządzenia. Moja praca w Slackware była bardzo nudna dopóki nie podłączyłem tego czegoś o nazwie sagem. Za pierwszym razem walczyłem trzy dni - nie dałem rady z eagle, ale zainstalowałem jakoś firmowy sterownik, i zaczęła się zabawa. Musiałem wyjąć kartę muzyczną, traciłem połączenie w momencie podłączania skanera USB, no i od czasu do czasu "kernel panic" w czasie ładowania systemu. Szczerze odradzam firmowy sterownik do sagema.

Po pół roku na wolnej części dysku doinstalowałem Debiana 3.1. Oczywiście spakietowany eagle (około 2.0.x bodajże) nie działa. Znalazłem opis instalacji na stronie DUG. Użyłem polecanego tam eagle 1.9.9-1, i działa znacznie lepiej. Zajęło mi to sześć godzin (wliczając czterokrotną instalację jądra - nie było to konieczne, ale przy okazji ...).

W grudniu bez problemów zainstalowałem sagema na drugim komputerze ze Slackware 10.0 (właśnie z niego piszę) - również eagle v. 1.9.9-1, i również działa. Podejrzewam, że właśnie wersja eagle jest bardzo istotna, wygląda na to, że tylko niektóre działają poprawnie z tym plastikowym czymś nazywanym szumnie modemem ADSL.

Awatar użytkownika
Gorgel-2
Kameleon Super
Posty: 2563
Rejestracja: ndz, 12 cze 2005 23:04

Post autor: Gorgel-2 » pt, 29 gru 2006 23:15

Gorgel-2 pisze:No, nareszcie udało mi się zrobić, że fonty w Mandrivie ładnie się wyświetlają. Instrukcję znalazłem TU
Że się tak zaautocytuję... Nadal Mandriva 2006, ale Opera już 9.10.
JEST DOBRZE! Nie wiem, co zrobiono w Operze, ale wreszcie FF wygląda pod Mandrivą prawie jak trzeba. Fonty sa ostre, jedynie małych nie rozpoznaje (i pokazuje tak samo, jak normalne, średnie).
"We made it idiotproof. They grow better idiots."

Awatar użytkownika
A.Mason
Lord Ultor
Posty: 4736
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 20:56
Płeć: Mężczyzna

Post autor: A.Mason » pt, 29 gru 2006 23:52

Gorgel-2 pisze:wreszcie FF wygląda pod Mandrivą prawie jak trzeba. Fonty sa ostre, jedynie małych nie rozpoznaje (i pokazuje tak samo, jak normalne, średnie).
Menu Narzedzia -> zaawansowane -> czcionki. Masz tam opcje ustawienia minimalnej wielkosci czcionki. Jesli ta w kodzie stronybedzie miala zdefiniowany rozmiar nizszy niz ustawisz, Opera wyswietli Ci ja rozmiarem takim jak ustawienie.

--
______________

- Mam ochote stac sie jarmarcznym kuglarzem! - mowil jeden.
- Lepiej byc smieciarzem - wolal drugi.
G.Flaubert - "Bovard i Pecuchet"

Awatar użytkownika
Gorgel-2
Kameleon Super
Posty: 2563
Rejestracja: ndz, 12 cze 2005 23:04

Post autor: Gorgel-2 » pt, 12 sty 2007 03:15

A.Mason pisze:
Gorgel-2 pisze:wreszcie FF wygląda pod Mandrivą prawie jak trzeba. Fonty sa ostre, jedynie małych nie rozpoznaje (i pokazuje tak samo, jak normalne, średnie).
Menu Narzedzia -> zaawansowane -> czcionki. Masz tam opcje ustawienia minimalnej wielkosci czcionki. Jesli ta w kodzie stronybedzie miala zdefiniowany rozmiar nizszy niz ustawisz, Opera wyswietli Ci ja rozmiarem takim jak ustawienie.
Testuje polska wersje Ubuntu -- Ubuntu pl 6.12 -- Elokwentny Emu ;-)
Oczywiscie w wersji Live CD.

Juz widze, ze nie ma polskich czcionek. Ale ekran wyglada w miare niezle. Widzi male litery i odswiezanie ma wlasciwa szybkosc. Co dalej, to sie zobaczy ;)
"We made it idiotproof. They grow better idiots."

ODPOWIEDZ