Kroki w nieznane, ze hej...

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ

Czy Coleman da rade zainstalowac linuxa?

Nigdy w zyciu pozagrobowym!
6
17%
Tak, ale bedzie parskal
12
34%
Zainstaluje, spodoba mu sie, ale i tak bedzie marudzil dla fasonu
17
49%
 
Liczba głosów: 35

kybergeist

Post autor: kybergeist » ndz, 19 lut 2006 17:12

Ja tam używam Ubuntu od prawie dwóch miesięcy i na razie nie mam zamiaru zmieniać na inny. Co prawda, na początku jest trochę roboty - wadą tego systemu jest to, że domyślnie instaluje masę niepotrzebnego stuffu, jak np. oprogramowanie laptopowe - ale kiedy już skonfigurujesz to bydlę :), działa bardzo dobrze.
Na moim kompie (celeron 366/192Mb-Ramu) - po odchudzeniu ze zbędnego balastu, zainstalowaniu lżejszego GUI (Xfce) i kernela skompilowanym na i686 - chodzi szybciej niż Windows, nie mówiąc już o stabilności.
Poczytałem sobie kilka tematów z tego forum slackware'owców - dosyć to zabawne nawet - mniej więcej wynika, że wszystko co nie Slackware - to gniot, a Ubuntu, z racji że jest na pierwszym miejscu distrowatch - to gniot gniotów, wiadomo, jak coś jest dla wszystkich... etc. Ale taka ich uroda, fanatycznych wyznawców Slacka. :)))
Ja z Ubuntu jestem zadowolony.
A jeżeli chodzi o przeglądarki - polecam Operę - jest szybka i zasobosystemowo oszczędna. Nie wiem co jest z tym Firefoxem, on chyba nie kompresuje grafiki, którą trzyma w pamięci, czy co, ale zżera mnóstwo zasobów?
Jest już nowa wersja Opery - 9.0 preview-2. Aktualną stabilną wersją jest 8.52.

Coleman - ze względów bezpieczeństwa odradzane jest używanie IE. :)

A tak na koniec powiem, że najbardziej w Windowsie wkurzało mnie, że nie dało się odinstalować tej kultowej przeglądarki. :)

Awatar użytkownika
X-76
Mamun
Posty: 114
Rejestracja: ndz, 15 sty 2006 16:22

Post autor: X-76 » ndz, 19 lut 2006 17:26

kybergeist pisze:Ja tam używam Ubuntu od prawie dwóch miesięcy i na razie nie mam zamiaru zmieniać na inny. Co prawda, na początku jest trochę roboty - wadą tego systemu jest to, że domyślnie instaluje masę niepotrzebnego stuffu, jak np. oprogramowanie laptopowe - ale kiedy już skonfigurujesz to bydlę :), działa bardzo dobrze.
Na moim kompie (celeron 366/192Mb-Ramu) - po odchudzeniu ze zbędnego balastu, zainstalowaniu lżejszego GUI (Xfce) i kernela skompilowanym na i686 - chodzi szybciej niż Windows, nie mówiąc już o stabilności.
Buahahahaha juz widze jak Coleman to wszystko robi ;) a zwłaszcza kompiluje jądro :D
kybergeist pisze: Poczytałem sobie kilka tematów z tego forum slackware'owców - dosyć to zabawne nawet - mniej więcej wynika, że wszystko co nie Slackware - to gniot, a Ubuntu, z racji że jest na pierwszym miejscu distrowatch - to gniot gniotów, wiadomo, jak coś jest dla wszystkich... etc. Ale taka ich uroda, fanatycznych wyznawców Slacka. :)))
Ja z Ubuntu jestem zadowolony.
Hehehe ja od początku uzywam Slacka. Zgadzam sie, ze jego fanatycy przeginają z ocena innych dystrybucji. Jednak co trzeba Slackowi przyznac to to, że jest najstabilniejszą, najwydaniejszą i najpewniejsza z dystrybucji. Oczywiście jest nieco trudniejszy, ale cos za coś.
kybergeist pisze: Coleman - ze względów bezpieczeństwa odradzane jest używanie IE. :)

A tak na koniec powiem, że najbardziej w Windowsie wkurzało mnie, że nie dało się odinstalować tej kultowej przeglądarki. :)
Święte słowa
Maniak sauny i Inanita na pełnym etacie ;)

Wastelander

Post autor: Wastelander » ndz, 19 lut 2006 18:27

X-76 pisze: Buahahahaha juz widze jak Coleman to wszystko robi ;) a zwłaszcza kompiluje jądro :D
LOL faktycznie oglądanie kogoś walczącego z kompilacja jajka jest zabawne. Wiem po sobie :))
X-76 pisze: Hehehe ja od początku uzywam Slacka. Zgadzam sie, ze jego fanatycy przeginają z ocena innych dystrybucji.
Nic nowego. Gentoowcy mają to samo i znowu wiem po sobie ;)
X-76 pisze: Jednak co trzeba Slackowi przyznac to to, że jest najstabilniejszą, najwydaniejszą i najpewniejsza z dystrybucji. Oczywiście jest nieco trudniejszy, ale cos za coś.
No tu dokładnie potwierdziłeś swoje poprzednie zdanie ;) Ja nie szedł bym z wnioskami tak daleko nawet jeśli chodzi o moje ulubione Gentoo. A przecież kompilowałem całe od zera, dokładnie pod mój procek i starałem się z niego i ze sprzętu wycisnąć tylke ile to tylko możliwe ale by nadal zachować maksymalną stabilność.
Ja sam dzielę dystrybucje linuxa tylko na te mniej lub bardziej w "coś tam" i nie zamierzam krzyczeć, że ta i tylko ta jest naj naj naj. Za dużo czynników ma wpływ na to jak działa całośc żeby dzielić to tak bezwzględnie.

Awatar użytkownika
X-76
Mamun
Posty: 114
Rejestracja: ndz, 15 sty 2006 16:22

Post autor: X-76 » ndz, 19 lut 2006 19:25

Wastelander pisze: No tu dokładnie potwierdziłeś swoje poprzednie zdanie ;) Ja nie szedł bym z wnioskami tak daleko nawet jeśli chodzi o moje ulubione Gentoo. A przecież kompilowałem całe od zera, dokładnie pod mój procek i starałem się z niego i ze sprzętu wycisnąć tylke ile to tylko możliwe ale by nadal zachować maksymalną stabilność.
Ja sam dzielę dystrybucje linuxa tylko na te mniej lub bardziej w "coś tam" i nie zamierzam krzyczeć, że ta i tylko ta jest naj naj naj. Za dużo czynników ma wpływ na to jak działa całośc żeby dzielić to tak bezwzględnie.
No i co ja na to poradzę, ze jestem fanem Slacka ? :P powiem wiecej... święcie wierzę w to co mówię :P ale to nadal jest tylko "moim zdaniem" :D
Maniak sauny i Inanita na pełnym etacie ;)

Awatar użytkownika
X-76
Mamun
Posty: 114
Rejestracja: ndz, 15 sty 2006 16:22

Post autor: X-76 » ndz, 19 lut 2006 20:05

aa zapomniałem...

Coleman: Jeśli chciałbyś spróbować czegos slackowego to proponuje to:

http://www.vectorlinux.com/mod.php?mod= ... page_id=19

Masz tam wszystko co jest potrzebne do szczęścia ;)
Maniak sauny i Inanita na pełnym etacie ;)

słoń

Post autor: słoń » ndz, 19 lut 2006 20:49

najlepsze jest to co si ma obstukane perfect. A kiedy ktoś WSZYSTKO obstuka perfect to wtedy może mnij więcej powiedziec co jest najlepsze. Niech Chołowczyc jedzie maluchem a ja BMW ciekawe kto wygra wyścig na 300 kilosów. Możesz mic cokolwiek byleś to dobrz poznał. Ja zaczałem z auroxem i tego będ się trzymał bo nic mi nie da skakanie po wszystkich dystrybucjach.
Czy ktos z Was ma coś takiego ż w windzie ma ustawiony ekran i jest ok a na drugiej partycji kiedy włączam auroxa wszystko mam poprzesuwane. Kiedy ustawie w auroksie to z kolei w windzie mi sie wszystko przesuwa.Ma koś jakiś pomysł?
Próbowałem zainstalowac blendera. Nie udało mi się.
Cóż, będę próbował dalej.
S

Awatar użytkownika
X-76
Mamun
Posty: 114
Rejestracja: ndz, 15 sty 2006 16:22

Post autor: X-76 » ndz, 19 lut 2006 20:56

Stare powiedzenie uzytkowników Slacka brzmi:
" Znasz Slackware - znasz wszystkie linuksy. Znasz inną dystrybucję - znasz tylko ją"
słoń pisze:Czy ktos z Was ma coś takiego ż w windzie ma ustawiony ekran i jest ok a na drugiej partycji kiedy włączam auroxa wszystko mam poprzesuwane. Kiedy ustawie w auroksie to z kolei w windzie mi sie wszystko przesuwa.Ma koś jakiś pomysł?
Próbowałem zainstalowac blendera. Nie udało mi się.
Cóż, będę próbował dalej.
Ustaw sobie w wingrozie i auroxie taką sama rozdzielczość, problem zniknie.
Maniak sauny i Inanita na pełnym etacie ;)

Wastelander

Post autor: Wastelander » ndz, 19 lut 2006 21:10

słoń pisze:Czy ktos z Was ma coś takiego ż w windzie ma ustawiony ekran i jest ok a na drugiej partycji kiedy włączam auroxa wszystko mam poprzesuwane. Kiedy ustawie w auroksie to z kolei w windzie mi sie wszystko przesuwa.Ma koś jakiś pomysł?
A o ile jest ekran przesunięty ? Kilkanaście (dziesiąt) pix? w lewo lub prawo? Masz karte na chipsecie Nvidii? Jeśli tak to to jest normalka, miałem to samo.
Niestety nie pomogę bo ja problem rozwiązałem poprzez wywalenie windowsa z dysku :)))

słoń

Post autor: słoń » ndz, 19 lut 2006 21:16

no mam nvidię. rozdzielczość próbowałem ale wtedy jest z kolei obraz zdeformowany. Czyli, Słoniu, przywyknij.

Awatar użytkownika
X-76
Mamun
Posty: 114
Rejestracja: ndz, 15 sty 2006 16:22

Post autor: X-76 » ndz, 19 lut 2006 21:52

Ja tez ma GF`a i nie rozumiem problemu. Na jednej partycji mam Wingroze 1024X768 85Hz a na drugiej partycji tego samego dysku mam Slacka z GForce`m na linuksowych sterach Nvidii z 1024x768 85Hz i obraz nie jest przesunięty ani o piksel. Ani w Windzie ani w Slacku.

Masz zainstalowane oryginalne stery NVidii ? czy nie instalowałes ? I czy jak odpalasz X-y to pojawia sie na początku wielkie logo Nvidii ? bo jesli nie to znaczy ze masz niezainstalowane stery albo błędnie zainstalowane stery do karty ( to to sie najpierw instaluje a potem edytuje plik konfiguracyjny zeby zadziałało).
Maniak sauny i Inanita na pełnym etacie ;)

słoń

Post autor: słoń » ndz, 19 lut 2006 23:04

już jest ok. Vist który należało zastosować był banalny: trzeba było przejśc i zaakceptować dowolną rozdzielczość a potem wrócić do tej właściwj i też ją zaakceptować i wszsystko wskoczyło automatycznie w swoje miejsce. Jeśłi ustawiłem "monitorem" w auroxie to przesunięte miałem w windzie i na odwrót. Kto by wpadł że to tak trzeba "oszukać". A teraz jeszcze śmieszniejsze: w auroxie mam blendera i nie zauważyłem. Jest jakaś wersja pl bo po anglijsku nie kumam za dobrze a widzę że ma programisko możłiwości
s

słoń

Post autor: słoń » pn, 20 lut 2006 00:29

a figa
za szybko się uciszyłóem
jest przestawiony mniej ale i tak jest przstawiony
Blender pod winnde jest popolsku
w auroksie nie da sie ustawić

Awatar użytkownika
X-76
Mamun
Posty: 114
Rejestracja: ndz, 15 sty 2006 16:22

Post autor: X-76 » pn, 20 lut 2006 00:58

OK powiem to jeszcze raz. Jeśli w Window$e i Auroksie masz zainstalowane oryginalne stery Nvidii do karty i Jeśli na obu systemach masz ustawioną tą sama rozdzielczość NIC NIE MA PRAWA SIĘ PRZESUNĄĆ.


OK mysle ze nalezy dać sobie spokooj w tym topicu z technikaliami które nie sa bezposrednio związane z przygodami Colemana ;) bo tu sie zaraz linuksowy helpdesk zrobi, a do tego celu służą inne fora (aurox ma chyba jakies forum w PL ?)
Maniak sauny i Inanita na pełnym etacie ;)

Awatar użytkownika
baron13
A-to-mistyk
Posty: 3393
Rejestracja: sob, 11 cze 2005 09:11

Post autor: baron13 » pn, 20 lut 2006 08:52

W kwestii parskania Colemana.

Drogi Wąpierzu. Będziesz parskał około roku. Linux nie winzgroza i... słuzy do czegoś innego. Winzgroza jest optymalizowana pod kątem najlepszej sprzedaży. Linux nie jest ani do imponowania, ani do rewolucjonizowania, ale do roboty. Zakłada, że masz coś do zrobiebnia za pomocą komputra. W związku tym na przykład włożysz pewną robotę w to, żeby poznać warsztat pracy. Jest to odmienna filozofia niż "klasyczny" (?) kapitalizm przemysłowy, który działa na zasadzie procedur. Tu nie wykonujesz procedur z kajecika, a jak coś nie idzie, to wzywasz swojego adwokata, ale starasz się z pomocą swej całej wiedzy zrobić, coś se założył. Uruchamiasz Dobrą Wolę. Jeśli coś nie idzie, zaglądasz do manuali, pytasz na forach, molestujesz opiekunów projektów.

Linux jest Naprawdę Innym systemem. Dlatego standardy ocen dla Winzgrozy tu nie działają. Na przykład czas "wstania" i zamknięcia się systemu. Założenie jest takie, że serwer chodzi cały czas. Admini chwalą się "uptime" - czasem pracy systemu bez konieczności restartu. To uptime dochodzi do 400 dni. Dla tego linux może uruchamiać i zatrzymywać usługi w locie, np, możesz zrekonfigurować sieć i ją "podnieść" dla konkretnej karty sieciowej (bo możesz mieć ich kilka w kompie) w biegu. Możesz instalować oprogramowanie i będzie działać bez restartu. Wreszcie, bywa czasami, że coś "położy" Xwindows (dawno tego nie miałem) i możesz zrestartować sesję graficzną (ctrl+alt+ backspace), bez kładzenia kompa. Co oznacza, że na przykład programy uruchomione z pod konsoli tekstowej chodzą, jakby nigdy nic się nie stało. Wniosek jest taki, że zaczynasz doceniać ptaszyska, gdy poznasz trochę "myków". A, niestety, to trwa. Linux zakłada usera, który wie czego chce, że komp jest dla niego i ma ochotę wziąć za mordę całą technikę i dostosować ją do swoich potrzeb, a nie dać się nieść falom zdarzeń i marketingu. Jeśli chcesz przyspieszyć start systemu, możesz powychrzaniać wiele usług (demonów) które ruszają przy starcie np. zapewne nie potrzebuesz portmapa, często z domysłu rusza apache. Możesz wybrać lekkie środowisko graficzne. Wreszcie zrekompilować jąderko co przyspieszy ~ 10 do 20 procent pracę. Nigdy nie walczyłem z szybkością, bo dla mnie najważniejszą sprawą jest stabilność. Obrabiam GIMP-em obrazki o wymiarach 10 tys x 10 tys piksli . Jeśli nawet na jakimś filtrze komp zatrzymuje się na kilka godzin, to w międzyczasie mogę robić inne rzeczy. Komp swoje w końcu zrobi. Owszem bywa, że jakieś aplikacje się wypieprzają. Jednak zamiast katastrofy całego systemu, masz info, że się wyp... i gdzie posłać informację o okolicznościach. Do tego, prawie do każdej roboty masz aplikacje stabilne jak skała i eksperymentalne. Jeśli zależy Ci na czasie, robisz na tych tradycyjnych. Na przykład.

Awatar użytkownika
Coleman
Wampir
Posty: 3097
Rejestracja: wt, 14 cze 2005 16:41

Post autor: Coleman » pn, 20 lut 2006 11:03

Znaczy, co, znaczy? Znaczy, dla inzynierow, nie dla ludzi? :) Wiekszosc uzytkownikow PC to ludzie, ktorzy glownie korzystaja z poczty elektronicznej + Internet, pasjansa i Worda. Wszystko jedno, kim sa. Chcecie mi, panowie, powiedziec, ze tylko na podstawie takich kryteriow bedziecie ich mieli, lekko mowiac, w pogardzie? Bo nie dorastaja do obslugi systemu operacyjnego, ktory Wy uznajecie za lepszy?
Adamie, uwaznie przeczytalem Twoj powyzszy post i kiedy wyliczasz cechy charakteryzujace prawidlowego uzytkownika linuxa widze wyraznie jedno - linyx jest dla madrych. Intelektualny plebs, niech sie tapla w windowsie, a skoro nad poziomy nie wyrasta, to juz wina wlasna i pchel jego...
System, to system. Moze miec plusy i minusy. Z tego, co obserwuje od lat wsrod znajomych uzytkownikow linuxa i z moich w miare swiezych doswiadczen osobistych widze, ze tych minusow wcale, a wcale nie brak. Ze sie o nie pytam, nie oznacza, ze atakuje, choc niektorzy z Was tak sie wydaja to traktowac. Powiedzcie, skad sie bierze ta postawa wyzszosci, z lekka nutka pogardy? Swiat naprawde nie sklada sie ze specjalistow. A my rozmawiamy o PRODUKCIE.
Chyba, ze jest tak, jak mowi Adam, ale wtedy... cala kwestia konkurencyjnosci bierze w czambul. Bo, w gruncie rzeczy, pojawia nam sie rozwarstwienie uzytkowe tak duze, ze nie ma sie o co klocic. Typowy uzytkownik windows bedzie tak samo happy, jak typowy uzytkownik linuxa, a obaj nie beda sie spotykac na zadnej wspolnej plaszczyznie.
Tylko po co znowu plesc bzdury o wyzszosci?
You and me, lord. You and me.

ODPOWIEDZ