Kroki w nieznane, ze hej...

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ

Czy Coleman da rade zainstalowac linuxa?

Nigdy w zyciu pozagrobowym!
6
17%
Tak, ale bedzie parskal
12
34%
Zainstaluje, spodoba mu sie, ale i tak bedzie marudzil dla fasonu
17
49%
 
Liczba głosów: 35

słoń

Post autor: słoń » ndz, 26 lut 2006 21:53

dziecko okazujesię bardzo zdolne bo niedaje się przepędzić od kompa i robi postępy. Ja przerobiłem pdf z quickstart i jeszcze niczego nie wymodelowałem a ona i owszsem.
Co do neo na razie brak efektów. Znalazłem jakiś opis ale to czarna magia. http://www.linux.com.pl/forum/index.php ... c541135581 Próbowałem skorzystać z załącznika. ALe nie umiem tego zainstalować. A kajtek ma opis na slecka i to jest jeszcze czarniejsza czarna magia. DO kwietnia jeszcze dwa miesiące wytrzymam.
Pa!S

D. Maniakalny

Post autor: D. Maniakalny » ndz, 26 lut 2006 22:59

słoń pisze:dziecko okazujesię bardzo zdolne bo niedaje się przepędzić od kompa i robi postępy. Ja przerobiłem pdf z quickstart i jeszcze niczego nie wymodelowałem a ona i owszsem.
Popróbuj polską stronę blendera http://www.blender.pl/ - jeden tutorial bardzo mi pomógł.
słoń pisze:Co do neo na razie brak efektów. Znalazłem jakiś opis ale to czarna magia. http://www.linux.com.pl/forum/index.php ... c541135581 Próbowałem skorzystać z załącznika. ALe nie umiem tego zainstalować.
Nie wiem, czy komukolwiek się uda, bo to forum jest akurat w fazie beta, i kasztani załączniki (opis problemu: http://www.linux.com.pl/forum/index.php ... 1273d37d30 ). Ale jeśli idzie o przepis Nadro, to nie ma tam nic niezwykłego. Chociaż zdanie z tego wątku "Trzeba wiedziec, ze istnieja 3 rodzaje modemow SpeedTouch 330" brzmi jak ze średniowiecznej xięgi od alchemii.

Awatar użytkownika
baron13
A-to-mistyk
Posty: 3715
Rejestracja: sob, 11 cze 2005 09:11

Post autor: baron13 » pn, 27 lut 2006 19:31

nerfin pisze:

A jeszcze do Barona.
baron13 pisze:Wreszcie zrekompilować jąderko co przyspieszy ~ 10 do 20 procent pracę.
No tu się nie zgodzę. Rekompilacja jądra nie przyspieszy startu systemu w takim stopniu, a działania systemu to już na pewno. Jądro jest sens kompilować tylko przy konkretnej potrzebie. Gdy koniecznie chcemy odchudzić jądro lub gdy chcemy wkompilować nie obsługiwany w danej chwili sprzęt lub funkcjonalność. Jądra dystrybucyjne w zasadzie działają dobrze i są dobrze przygotowywane (no chyba, że ma się pecha do wyjatkowo źle przygotowanej dystrybucji) i tym samym nadają się do użytku dla większości użytkowników.
System z własnym skompilowanym jądrem może uruchamiać się nieznacząco szybciej, bo zaoszczędzi czas na wyszukiwaniu nie posiadanego sprzętu. Generalnie jeśli nie ma się uzasadnionej potrzeby, nie warto tego robić, bo zysk mizerny, jeśli jakiś w ogóle. Lepiej, jak pisałeś, wyłączyć niepotrzebne usługi przy starcie.
pozdrawiam
Nie mam doświadczeń w tej materii z ostatnimi dystrybucjami. Myślę, że masz rację, ale kilka lat temu rekompilacja dawała nieco wzrostu wydajności podczas pracy, ale oczywiście nie podczas startu. Powiem szczerze, że jakoś nigdy nie miałem serca do walki o większą szybkość systemu

słoń

Post autor: słoń » czw, 02 mar 2006 00:35

Hej.
http://www.linux.com.pl/forum/index.php ... msg_223253
NIe wiem jak Was ale mnie to przeraża. Od misiąca chodzę struty bo przymierzam się do rozpoczęcia jakiejś działalności. Ale im więcej czytam i dowiaduje się tym bardziej się zastanawiam czy warto.
Ciekawostka z dziedziny odlgłej : http://www.skarbowcy.pl/modules.php?op= ... opic&t=698
Jeżeli urzędnicy skarbowi nic nie wiedzą to mi ręce i nogi opadają Czy w tym kraju w ogóle warto coś robić?
S

Awatar użytkownika
baron13
A-to-mistyk
Posty: 3715
Rejestracja: sob, 11 cze 2005 09:11

Post autor: baron13 » czw, 02 mar 2006 10:50

Jedyne co wychodzi, jak sprawdziłem sam, to obalanie i godzenie w. :P

D. Maniakalny

Post autor: D. Maniakalny » pt, 03 mar 2006 20:49

słoń pisze:NIe wiem jak Was ale mnie to przeraża. Od misiąca chodzę struty bo przymierzam się do rozpoczęcia jakiejś działalności. Ale im więcej czytam i dowiaduje się tym bardziej się zastanawiam czy warto.
Przeczytałem wczoraj ten wątek, i tak się wpieniłem, że nie byłem w stanie sensownie odpisać, a próbowałem dwa razy. Akurat pod koniec ubiegłego roku założyłem działalność, i przy wypełnianiu po kolei tych wszystkich formularzy do rejestracji w różnych urzędach stwierdziłem, że wdepnąłem w niezłe g. Teraz mam już kupiony na firmę tani komputer, na nim Slackware 10 z prywatnie nabytej gazety. Przy zakładaniu firmy myślałem o kupieniu jakiejś gazety żeby mieć podkładkę, później zapomniałem. Dzisiaj postanowiłem, że nie kupię żadnej gazetki, nie zaksięguję też systemu ani na 0.00, ani na 0.01 zł (takie pomysły są IMHO bardzo kiepskie). Wogóle nie zaksięguję, przecież nie kupiłem GNU/Linuksa, ani licencji na używanie tego systemu, więc co mam zaksięgować? Księgowanie rzeczy, której się nie kupiło jest absurdalne. Wziąłem sobie za darmo, jak światło słoneczne, czy powietrze. Oczywiście zawsze jakiś wał się może przyczepić, jeśli będzie potrzebował spektakularnego sukcesu celem zainkasowania premii przed urlopem. Wtedy będę się martwił. Można zawczasu przygotować adresy do słania odwołań, i wzory skarg na działanie urzędu i na decyzję.

Takie jaja są nie tylko z GNU software - np. niektóre urzędy skarbowe uznały koszty wysyłki za dochód, i zażądały zwrotu podatku. Dla firm które dużo sprzedawały wysyłkowo (np. przez Allegro) to była niezła niespodzianka.

Podstawowy problem to brak wiążącej interpretacji przepisów. Kto wcześniej wstanie, ten rządzi. Wyraźnie nie radzą sobie ze zrozumieniem współczesnego świata.
słoń pisze:Ciekawostka z dziedziny odlgłej : http://www.skarbowcy.pl/modules.php?op= ... opic&t=698
Jeżeli urzędnicy skarbowi nic nie wiedzą to mi ręce i nogi opadają Czy w tym kraju w ogóle warto coś robić?
S
Kasy fiskalnej nie zamierzam kupować. nie mam tysiąca na wyrzucenie. To czy trzeba, czy nie trzeba mieć będzie się zmieniać kilka razy do roku, więc jest szansa, że jak mnie będą kontrolować to akurat nie trzeba będzie mieć. W razie problemów najlepsza metoda to udawanie głupka.

Czy warto? Myślę, że założenie działalności to w moim przypadku było kolejne zachowanie autodestrukcyjne. Przez ostatnie trzy lata uczestniczyłem w agonii pewnej firmy rodzinnej. To było bardzo smutne.

Nasze państwo traktuje firmy jako źródło pieniędzy na genialne pomysły polityków. Obciążenia są straszne, w zamian nie dostaje się nic - ani infrastruktury, ani pomocy, ani żadnej przychylności od urzędników, ani nawet przejrzystych przepisów. A te pasożyty zajmują się głównie jakimiś własnymi rozgrywkami. Za dwadzieścia lat się obudzą, i zaczną wspierać przedsiębiorczość - równie skutecznie jak teraz przyrost naturalny.

słoń

Post autor: słoń » czw, 09 mar 2006 21:18

Coś ta zima długo trwa. Byłem w empiku. Maja ci tam jakieś książki o linuksie. Jedne grube inne cinkie. Ma ktoś jakiś pomysł z czego da się podszkolić? Czy książka o linuksie w ogólnośći coś mi da, czy też różnice między poszczególnymi dystrybucjammi są takie, że nie da się takiej wiedzy wprost zastosować? Rozumiem że col. collemman walczy :))
Pa!S

Awatar użytkownika
baron13
A-to-mistyk
Posty: 3715
Rejestracja: sob, 11 cze 2005 09:11

Post autor: baron13 » pt, 10 mar 2006 18:25

Jeśli chodzi o szkolenie w Linuksie, nie jest tragicznie, choć nie za dobrze. Kupić książkę, bo dostatecznie wiele jest wspólnego, żeby się opłacało.

słoń

Post autor: słoń » pt, 10 mar 2006 18:40

Ano właśnie.
Czasami same dobre checi nie wystarczą. Wszystkiego da sie nauczyć ale ja widze że systemem prób i (najczęściej) błędów tudzież wypraszaniem się na forach itd to jest marnowanie czasu. Taki system jest za mało efektywny i chyba raczej dla młodych którzy nic lepszego nie mają do roboty poza nauka i rozwijaniem pasji. Szczerze mówiąc liczyłem na jakiś tytuł. Ja widziałem kilkanaście pozycji. Najgrubsza ogólnie "linuks" był grubości cegieł Daviesa. Za mało sie znam żeby sie ot tak zdecydować na wywalenie stówy z okładem...
A czy do dystybucji płatnych są dołączone jakies podręczniki? Musze się zapytać tych od auroksa
Pa!S

D. Maniakalny

Post autor: D. Maniakalny » sob, 11 mar 2006 17:35

Fora dyskusyjne to świetne źródło informacji, ale najlepiej przeszukiwać ich zawartość zamiast zostawiać pytanie, i czekać aż ktoś odpowie. Jeśli problem będzie prozaiczny, to bywalcy się zdenerwują. Jeśli będzie trudniejszy, to nie znając podstaw - nie zrozumiesz podpowiedzi. Albo przepiszesz znak po znaku i dalej nic nie będziesz rozumiał.

Ja się uczyłem z książki "Ćwiczenia z systemu Linux" Leszka Madei. Już raczej nie do kupienia w księgarni. Sporo tekstów opisujących vi, czy ustawianie czasu, jakie znalazłem w necie, jest zerżniętych z tej książki. Jak kupujesz książkę, przede wszystkim sprawdź, czy nie opisuje administracji jakiejś konkretnej (a szczególnie starej) dystrybucji - np. Red Hat 7.0. Wydaje mi się, że najlepiej zacząć od poznania podstawowych uniwersalnych metod. Chodzi mi o:

- Poznanie kilkudziesięciu przydatnych poleceń (np. ln, ldd, nice, fg, bg, less, find, whereis, ps, top, tar, chown, chattr, groups, set, file) - to właśnie zawiera wspomniana książka.
- Zrozumienie praw dostępu, grup i atrybutów plików.
- Poznanie zmiennych środowiskowych.
- Opanowanie jakiegoś edytora no-X, który najczęściej bywa dostępny.
- Poznanie kilku plików konfiguracyjnych (fstab, inittab, xorg.conf, .bashrc/.bash_profile, skrypty startowe) i ich składni.

Po zdobyciu tej wiedzy można skutecznie googlać, grzebać w manualu. Ja chętnie przeszukuję Polskie Forum Linuksowe - najczęściej szukając programów do jakiegoś zadania.

słoń

Post autor: słoń » pn, 13 mar 2006 22:51

Zamówiłem sobie http://globalprofit.pl/product_info.php?products_id=143, poza tym znów ściągnąłm jakiś samouczek i mam plan!!!!
Położę sobie to wszystko pod poduszkę:))))
Pa!S

D. Maniakalny

Post autor: D. Maniakalny » czw, 16 mar 2006 22:47

słoń pisze:Zamówiłem sobie http://globalprofit.pl/product_info.php?products_id=143, poza tym znów ściągnąłm jakiś samouczek i mam plan!!!!
Położę sobie to wszystko pod poduszkę:))))
Pa!S
Pierwszy raz coś takiego widzę. Napisz jak to wygląda jak dostaniesz, i obejrzysz!

słoń

Post autor: słoń » czw, 16 mar 2006 23:47

Troche mnie rozczarował poziom tchniczny, bo rzecz nagrana chałupniczo na kamerę skierowana na ekran kompa, ale pal to sześć, to w końcu nie uniwersal ani inny metro goldwin meyer ze Schwarzeneggerem w roli glównej. Kolega autor oparł sie na auroksie 10.1. Pirwszych 10 rozdziałów sobie odpuściłem, bo to i bez nagrania dałem radę przejść. Interesowała mnie instalacja modemu i... nie dałem rady. Już już miał łączyć i jakiś błąd w jakiejś linii i dupa za przeproszeniem. Generalnie uważam, że jeśli ktoś nie ma bladego pojęcia, to może bardzo dużo skorzystać (musi mieć tż a10.1 bo zginie), bo facet wolno i systematycznie prowadzi przez te wszystkie czary linuksowe, ale ktoś kto już coś umie dostanie szału i chyba niewiele skorzysta. Ja jeszcze nie przerobiłem całości ale zamierzam i wtedy powiem, czy mi sie przejaśniło. O! np nie wiem czy na A11 bdzie tak samo jakna a10 bo nie próbowałem jeszcze ale podmontowywanie dysku c spod windy na linuksa tak by np można było słuchać muzyki wydaje się proste i pewnie wypróbuje. Zupełnie inaczej jest czytać choćby najmądrzejszą knipę, a oglądać na żywo te wszystkie czynności. Te ciekawsze rzeczy jeszcze przede mną więc jeden komp z filmem z jednej, drugi z linuksem z drugiej, słuchawy na uszy i po trochu po trochu do przodu.
Pa!S

słoń

Post autor: słoń » wt, 21 mar 2006 21:25

Apropo darmowego oprogramowania
http://podatki.pl/artykuly/16_243.htm
Myślę, że dobrze rozumiem że można odetchnąć?
Pa!S

D. Maniakalny

Post autor: D. Maniakalny » wt, 21 mar 2006 22:54

słoń pisze:Apropo darmowego oprogramowania
http://podatki.pl/artykuly/16_243.htm
Myślę, że dobrze rozumiem że można odetchnąć?
Pa!S
Nie mogę przeczytać, bo nie jestem zarejestrowany w tym serwisie. Jak już z siebie tutaj wyrzuciłem, nie zamierzam się martwić. Mam świadomośc, że u moich komputerów wszystko jesk okej. A stanowisko US zależy od konkretnego urzędu, humoru urzędnika, aktualnego rozporządzenia, fazy księżyca, i czego tam jeszcze.
Ciekawostka, czytałem dzisiaj o nowej aktualizacji XP, która sprawdza legalność systemu, i wyświetla stosowne komunikaty w pirackich instalacjach. A dosłownie przed chwilą rozmawiałem przez telefon ze spanikowaną ciotką, której coś takiego niespodziewanie wyskoczyło. I nie wie, czy już kupować, czy jeszcze nie. I to na całym świecie tak!

Słoniu: Może załóż nowy wątek, bo tu już się zrobił megaofftop, nawet jak na moje możliwości.

ODPOWIEDZ