Sprzedam Linuksa

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
A.Mason
Baron Harkonnen
Posty: 4045
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 20:56
Płeć: Mężczyzna

Sprzedam Linuksa

Post autor: A.Mason » pt, 23 cze 2006 21:05

Cholera, wlasnie przed chwila uwalilem 35 zlotych kupujac Linux+ DVD z Fedora Core 5.
Poniewaz Fedora mnie wkurzyla juz na poziomie instalacji, chce sie jej pozbyc. W dodatku przed chwila pojawila sie wersja 6 beta. Sprzedam gazete za 25 zlotych.
Jak ktos chce to jeszcze marcowy Linux Magazine z plyta DVD Slackware 10.2 za jakies 12 zlotych.
I easy Linux z kwietnia z Debianem GNU/Linux Sarge - za 15 zlotych.
Jesli wezmie to hurtem ktos z Wroclawia/Brzegu/Nysy, to mu osobiscie dostarcze i bedziem mogli dyskutowac o upuscie.

--
_____________________

- Mam ochote stac sie jarmarcznym kuglarzem! - mowil jeden.
- Lepiej byc smieciarzem - wolal drugi.
G.Flaubert - "Bovard i Pecuchet"

Awatar użytkownika
Coleman
Wampir
Posty: 3097
Rejestracja: wt, 14 cze 2005 16:41

Post autor: Coleman » pt, 23 cze 2006 21:15

Pusc na allegro, tylko nie ustwaiaj ceny wywolawczej za wysoko. 0,50 PLN powinno byc ok.
FTSL
You and me, lord. You and me.

Awatar użytkownika
Hipolit
Klapaucjusz
Posty: 2067
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 21:09

Post autor: Hipolit » sob, 24 cze 2006 13:38

Stirlitz - materiał do przemyślenia:
"Czy i kiedy pasjonaci Linuksa robią przy użyciu komputerów coś innego, niż instalowanie i deinstalacja kolejnych, coraz lepszych wersji Swego Ulubionego Systemu?
;-)
Pozdrawiam
Hipolit
Navigare necesse est, vivere non est necesse

Awatar użytkownika
flamenco108
ZakuŻony Terminator
Posty: 2210
Rejestracja: śr, 29 mar 2006 00:01
Płeć: Mężczyzna

Post autor: flamenco108 » sob, 24 cze 2006 15:15

Hipolit pisze:Stirlitz - materiał do przemyślenia:
"Czy i kiedy pasjonaci Linuksa robią przy użyciu komputerów coś innego, niż instalowanie i deinstalacja kolejnych, coraz lepszych wersji Swego Ulubionego Systemu?
;-)
Ja. Czytuję forum fahrenheita :-D. A wybrałem taką dystrybucję, że zmienianie nie wchodzi w grę. Instalacja, konfiguracja, cyzelerka trwa prawie 2 tygodnie - później żal straconego czasu, więc brnę dalej :-). I nawet przez to uważam ją na najlepszą - Gentoo.
Nondum lingua suum, dextra peregit opus.

Awatar użytkownika
A.Mason
Baron Harkonnen
Posty: 4045
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 20:56
Płeć: Mężczyzna

Post autor: A.Mason » sob, 24 cze 2006 16:52

Hipolit pisze:Stirlitz - materiał do przemyślenia:
"Czy i kiedy pasjonaci Linuksa robią przy użyciu komputerów coś innego, niż instalowanie i deinstalacja
Instalacja i deinstalacja Linuksa w ciagu roku zajmuje mniej czasu niz przecietnemu uzytkownikowi restarty windowsa po tym tenze mu zwisnie ;-P

--
_____________________

Hippopotomonstrosesquippedaliophobia: strach przed dlugimi slowami.

Awatar użytkownika
Coleman
Wampir
Posty: 3097
Rejestracja: wt, 14 cze 2005 16:41

Post autor: Coleman » sob, 24 cze 2006 22:53

Nie pamietam, kiedy ostatnio zawiesil mi sie windows. To znaczy... ostatnio, to musial byc chyba 98. 2000 moze z raz, dwa, korzystalem przez jakies dwa lata chyba. XP, ktorego uzywam z powodzeniem od 2004 roku ani razu. Prawde powiedziawszy, zdazylem juz zapomniec co to toakiego blue screen...
You and me, lord. You and me.

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14500
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Post autor: Małgorzata » sob, 24 cze 2006 22:57

A mnie się wiesza. Ostatnio po walce przegranej ze sterownikami do USB wiesza mi się na spakowanych wielkich plikach *.doc...

A nawet lepiej - resetuje się nagle. Winda się narowi, cholera.
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
A.Mason
Baron Harkonnen
Posty: 4045
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 20:56
Płeć: Mężczyzna

Post autor: A.Mason » ndz, 25 cze 2006 07:49

Coleman pisze:Prawde powiedziawszy, zdazylem juz zapomniec co to toakiego blue screen...
Jak sie wszystko na czerwono przestawia, to nawet blue screen nie jest niebieski.

Chociaz przyznaje, WinXP mozna nazwac systemem stabilnym.

--
_________________________

Mowia - "Bog umarl". To nieprawda.
To nie Bog, to Szatan umarl.
I Bog sie teraz nudzi sam...
(c) by ja?

Awatar użytkownika
baron13
A-to-mistyk
Posty: 3386
Rejestracja: sob, 11 cze 2005 09:11

Post autor: baron13 » ndz, 25 cze 2006 11:55

Masonie, nawet win 95 był systemem stabilnym w rękach człowieka, który wiedział co robi, i np nie używał M$ Worda do edycji dokumentów > 50 ~ 80 stron, wiedział, że rejestr czcionek ma tylko 64 kB, że Photoshop chodzi w zasadzie stabilnie, z naciskiem na w zasadzie. Że nie można używać mechanizmów ze współdzieleniem pamięci, itd. W mojej szkole człowiekowi zerżnięto XP professional czy jakoś tak się nazywał, wycięto z dysku 30 GB . I komp robił za serwer pirackich filmów. O czym właściciel nie miał zielonego pojęcia.

Awatar użytkownika
Gorgel-2
Klapaucjusz
Posty: 2075
Rejestracja: ndz, 12 cze 2005 23:04

Post autor: Gorgel-2 » pt, 19 sty 2007 19:32

"We made it idiotproof. They grow better idiots."

Awatar użytkownika
A.Mason
Baron Harkonnen
Posty: 4045
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 20:56
Płeć: Mężczyzna

Post autor: A.Mason » sob, 20 sty 2007 17:00

Gorgel-2 pisze:Paranoja-2
E tam <lekcewazace machniecie reki>, sprawa stara i nieaktualna.

BTW, przypomnial mi sie:
Hipolit pisze:Stirlitz - materiał do przemyślenia:
"Czy i kiedy pasjonaci Linuksa robią przy użyciu komputerów coś innego, niż instalowanie i deinstalacja kolejnych, coraz lepszych wersji Swego Ulubionego Systemu?
;-)
Kloss - material do przemyslenia:
"Czy i kiedy uzytkownicy Windowsa zorientuja sie, ze ich system robi sie niestabilny, dysk "puchnie", a transfer internetowy "kaszle", bo Windows bez ich wiedzy i kontroli instaluje poprawki i lata male dziury, tworzac wieksze..." ;-P

Awatar użytkownika
Qliver
Fargi
Posty: 395
Rejestracja: pn, 20 sie 2007 23:09

Re: Sprzedam Linuksa

Post autor: Qliver » wt, 28 sie 2007 21:06

Hipolit pisze:Stirlitz - materiał do przemyślenia:
"Czy i kiedy pasjonaci Linuksa robią przy użyciu komputerów coś innego, niż instalowanie i deinstalacja kolejnych, coraz lepszych wersji Swego Ulubionego Systemu?
;-)
Mówisz nie o pasjonatach, a o początkujących hodowcach pingwinków.
Na początku trzeba się pobawić, aby znaleźć dystrybucję dla siebie i swojego sprzętu. Potem koniec.
Ja mam Debiana. Zmieniam system (tzn. upgradeuje) tak raz na 2-3 lata (wiąże się to najczęściej z zamianą sprzętu na ciut lepszy). Efekt?
Po długim czasie często zapominam jak coś przedtem skonfigurowałem i tracę masę czasu usiłując wyważyć drzwi na nowo, czyli od początku zgłębiając problem :-).

pozdroovka
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
~~~~ _ *\~~~ *\ ~~~~~~qliver
~~ *_|o|___\_______\______@~~~
~~8-\___________________/ ~~~~

Mateusz Szary Skoczylas

Post autor: Mateusz Szary Skoczylas » wt, 28 sie 2007 23:11

W domu wzasadzie XP proffesional, jesli się umie go okiełznac (zna rejestr, wie które usługi można powywalać w menedżerze usług itp.) może chdzić nawet bez reinstalek. Lubie linuchy i przeklikałem (w zasadzie korzystam raczej z konsoli więc przepisałem :)) kilka dystrybucji. Potrafi się przydać. Na serwerach RedHat rządzi. Windy się nie umywają do serwerowych działań. Przy skrajnie wyspecjalizowanych kompach dla profesjonalshitów też raczej linuks bo go można skonfigurowac dokładnie pod jakiś konkretny target. Winda ma generalnie tn problem, że strasznie hojnie szafuje ramem (stąd tweakery pod winde rzadko dobrze dzialają przez dłuższy czas).

Awatar użytkownika
flamenco108
ZakuŻony Terminator
Posty: 2210
Rejestracja: śr, 29 mar 2006 00:01
Płeć: Mężczyzna

Post autor: flamenco108 » śr, 29 sie 2007 08:00

Mnie tylko dziwi, że Winda nie potrafi działać w samym RAM, musi przełączać na dysk. Jak ktoś wrzuci sobie 2GB RAM do kompa, to dla WinXP ma aż nadto pamięci, a co widać w kontrolkach? Zajętość RAM=500MB, 1GB na dysku. Bez sensu, to chyba spisek z producentami dysków twardych :-)
Nondum lingua suum, dextra peregit opus.

Mateusz Szary Skoczylas

Post autor: Mateusz Szary Skoczylas » śr, 29 sie 2007 09:09

Nie sugerowałbym się tym co system wyświetla o zajętości pamięci ram. Natomiast fakt, że winda musi mieć plik stronnicowania pamięci wirtualnej na dysku i bez niego nie będzie chciała chodzić. Generalnie jeśli jest wolny ram to winda zapcha go informacjami które mogą być potrzebne. Im więcej ramu, tym więcej informacji winda w niego wgra. Po prostu Bil Gates I chłopaki uważają, że ram nie zajęty to ram zmarnowany.

ODPOWIEDZ