Office 2007

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Coleman
Wampir
Posty: 3097
Rejestracja: wt, 14 cze 2005 16:41

Office 2007

Post autor: Coleman » pn, 26 cze 2006 21:07

Ma juz ktos, bawil sie, moze cos powiedziec?
Wlasnie nabylem droga kupna miesiecznik z dodana wersja beta 2. I tylko czasu nie mam, zeby zainstalowac, a jak zainstaluje to siasc i zaczac sie bawic i przegladac i w ogole... Niemniej zapowiada sie ciekawie. Maly przedsmak tego, co nam zaoferuje Vista, zapewne.
You and me, lord. You and me.

Awatar użytkownika
A.Mason
Baron Harkonnen
Posty: 4043
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 20:56
Płeć: Mężczyzna

Re: Office 2007

Post autor: A.Mason » pn, 26 cze 2006 21:24

Coleman pisze:Ma juz ktos, bawil sie, moze cos powiedziec?
Wlasnie nabylem droga kupna miesiecznik z dodana wersja beta 2.
Ja plyte z tym Officem wyrzucilem. Dziala tylko do bodajze lutego, a skoro to wersja beta 2, to znaczy ze instalujesz na swoja odpowiedzialnosc...

--
________________

Idziemy i idziemy, a upal staje sie coraz wiekszy
i wiekszy. Pewno to bylo oberwanie slonca, bo jak
jest duzy deszcz, to sie mowi "oberwanie chmury"
H.Ozogowska - "Chlopak na opak"

Awatar użytkownika
Coleman
Wampir
Posty: 3097
Rejestracja: wt, 14 cze 2005 16:41

Post autor: Coleman » pn, 26 cze 2006 21:35

U nas do stycznia, bo wtedy wersja komercyjna wchodzi do sprzedazy. Deinstaluje sie do poprzedniej wersji Office'a, jesli sie ja mialo zainstalowana, oczywiscie. A ze nie ma gwarancji? Coz, a czym sie to w takim razie rozni od aplikacji linuxopochodnych?
You and me, lord. You and me.

Awatar użytkownika
A.Mason
Baron Harkonnen
Posty: 4043
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 20:56
Płeć: Mężczyzna

Post autor: A.Mason » pn, 26 cze 2006 22:24

Coleman pisze:A ze nie ma gwarancji? Coz, a czym sie to w takim razie rozni od aplikacji linuxopochodnych?
Pytasz o wersje beta, czy ogolnie o linuksowe aplikacje?
Jesli o to pierwsze - niczym.
Jesli to drugie, to roznie w zaleznosci od programu. W licencji uzytkowania zwykle pisze.

--
_________________

Ja znam bajke o krwawym Mieciu i jego siedmiu zonach - ucieszyl
sie Szyjka. - A Zabawe tez znam bardzo ladna. Gasi sie swiatlo
i wszyscy strzelaja na oslep. Potem sie zapala i liczy trupy.
W.Woroszylski - "I ty zostaniesz Indianinem"

Awatar użytkownika
Coleman
Wampir
Posty: 3097
Rejestracja: wt, 14 cze 2005 16:41

Post autor: Coleman » pn, 26 cze 2006 22:45

Zazwyczaj jednak sa to programy bez zadnej gwarancji. Owszem, uznane, z renoma, ale bez gwarancji (OpenOffice i GIMP na przyklad nie maja zadnej). Ot, instaluj jesli wola, jak sie cos spierdzieli, coz, wznies oczy do nieba, moze to cos pomoze... I dlatego ladowanie O2007 do kosza tylko dlatego, ze nie ma gwarancji wydaje mi sie lekka paranoja. Mniejsza z tym, jednak.

Ponawiam pytanie. Ktos uzywal? Jakies uwagi?
You and me, lord. You and me.

Awatar użytkownika
A.Mason
Baron Harkonnen
Posty: 4043
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 20:56
Płeć: Mężczyzna

Post autor: A.Mason » pn, 26 cze 2006 23:05

Coleman pisze:Zazwyczaj jednak sa to programy bez zadnej gwarancji. Owszem, uznane, z renoma, ale bez gwarancji (OpenOffice i GIMP na przyklad nie maja zadnej).
Licencja jest (wersja UX), ale oczywiscie:
http://www.ux.pl/openoffice/?page=licencjadom
Niniejszą umową LICENCJODAWCA wyłącza swoją odpowiedzialność za jakąkolwiek szkodę będącą następstwem używania albo niemożliwości użycia OPROGRAMOWANIA, nawet jeśli LICENCJODAWCA został zawiadomiony o możliwości wystąpienia takich szkód. LICENCJODAWCA nie jest w szczególności odpowiedzialny za jakiekolwiek dane zapamiętane za pomocą OPROGRAMOWANIA oraz za szkody związane z utratą tych danych. Postanowienie niniejsze rozszerza się również na firmy posiadające status dystrybutora OPROGRAMOWANIA.
Coleman pisze:Ponawiam pytanie. Ktos uzywal? Jakies uwagi?
A cos Ty taki Ciekawy tego nowego Officea?
Nie pytam zlosliwie, a z ciekawosci. Do typowych zastosowan jak dla mnie w zupelnosci wystarcza Open Office, MSOffice 97/2000.

--
_____________________

- Sluchaj, kochasiu - zagadnela ciocia - czy Dudus zawsze byl taki?
- Zawsze. Moze nawet gorszy. Tutaj przynajmniej nie ma szkoly.
"Podroz za jeden usmiech"

Awatar użytkownika
Coleman
Wampir
Posty: 3097
Rejestracja: wt, 14 cze 2005 16:41

Post autor: Coleman » wt, 27 cze 2006 00:04

Czy mi sie wydaje, czy mylisz licencje z gwarancja?

A ciekaw jestem z ciekawosci. Bo O2007 wyglada, ze bedzie wyprzedzal znacznie OO, IE7 moze stanac do walki z Firefoxem i Opera, a Vista generalnie zbiera wstepne opinie pelne niedowierzania i uznania. No wiec mowie, z ciekawosci... :)
You and me, lord. You and me.

Awatar użytkownika
A.Mason
Baron Harkonnen
Posty: 4043
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 20:56
Płeć: Mężczyzna

Post autor: A.Mason » wt, 27 cze 2006 00:44

Coleman pisze:Czy mi sie wydaje, czy mylisz licencje z gwarancja?
Wydaje Ci sie. W licencji najczesciej sa warunki gwarancji, ewentualnie zakres odpowiedzialnosci tworcow oprogramowania.
Coleman pisze:A ciekaw jestem z ciekawosci. Bo O2007 wyglada, ze bedzie wyprzedzal znacznie OO
A w czyms konkretnym, czy po prostu dales sie omamic opiniom?
Coleman pisze:IE7 moze stanac do walki z Firefoxem i Opera,
IE7 nie musi stawac do walki, bo ta juz trwa od jakiegos czasu. Podejrzewam jednak, ze bedzie jak z IE6. Czyli wielki marketingowy szum, a potem dlugo, dlugo nic nowego. Jedynie czasem poprawki latajace dziury.
Coleman pisze:a Vista generalnie zbiera wstepne opinie pelne niedowierzania i uznania. No wiec mowie, z ciekawosci... :)
To co mnie poraza, to stale rosnace wymagania sprzetowe, ktore w niewielkim stopniu sa wynikiem wzrostu funkcjonalnosci.

--
_____________________

I tak idac rozmawialismy o tych sprawach. Skad, jak na
poczatku wspomnialem, nie jestem bez zaprawy. Jesli i wam
trzeba opowiedziec, opowiem. Ze mna juz tak jest...
Platon - "Biesiada"

Awatar użytkownika
Coleman
Wampir
Posty: 3097
Rejestracja: wt, 14 cze 2005 16:41

Post autor: Coleman » wt, 27 cze 2006 10:29

Mason, spytalem, czy ktos juz probowal Office'a 2007, zeby znac jakies opinie zanim sam zainstaluje. To jest naprawde proste pytanie, prostego uzytkownika, w dodatku wydaje mi sie absolutnie naturalne w podobnej sytuacji. Czegos sie uczepil?
You and me, lord. You and me.

Awatar użytkownika
A.Mason
Baron Harkonnen
Posty: 4043
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 20:56
Płeć: Mężczyzna

Post autor: A.Mason » wt, 27 cze 2006 13:39

Coleman pisze:Czegos sie uczepil?
Napisales, ze zapowiada sie ciekawie i to mnie zaintrygowalo.
Bylem Ciekawy, czy Twoje zainteresowanie wzbudzila jakas nowa funkcjonalnosc, na ktora czekales, uaktalnienie dziur, ktore Ci przeszkadzaly, czy po prostu dales sie wmanewrowac w marketingowe ochy i achy - testy o nowego Officea.
Nie wiem, co w tym widzisz czepliwego?
Przegladnalem ta dyskusje jeszcze raz i imho byl to dialog, w ktorym sam uczestniczyles, i ktory (dopiero teraz zauwazylem), chcesz zakonczyc.
Prosze bardzo, z mojej strony koniec tematu.

--
________________________

"Zaangazowac sie w polityke swiatowa" - to staromodne haslo w koncu
wrzesnia nagle znowu weszlo do obiegu nie wiadomo z jakiego powodu.
S.Komatsu - "Zatoniecie Japonii"

Awatar użytkownika
flamenco108
ZakuŻony Terminator
Posty: 2210
Rejestracja: śr, 29 mar 2006 00:01
Płeć: Mężczyzna

Post autor: flamenco108 » wt, 27 cze 2006 15:01

A.Mason pisze:Do typowych zastosowan jak dla mnie w zupelnosci wystarcza Open Office, MSOffice 97/2000.
Od jakiegoś czasu ze zdumieniem niejakim konstatuję, iż do większości zastosowań w zupełności wystarcza mi jakikolwiek edytor tekstu.

Dopiero kiedy mam sprawę z biurokracją, gdzie kształt czcionki ma znaczenie za-sad-ni-cze, potrzebuję odpalić OpenOffica, który szybciorem mi to przeformatuje.

Dlatego dołączę się do pytania o te nowinki w MSO2007 - czy wymyślili jakieś nowe formuły do Excela? Albo co? Bo jeżeli tylko zmienili szatę, tzn. najlepszy arkusz kalkulacyjny (bo moim zdaniem on im się naprawdę udał) na świecie stoi w miejscu od roku 1997...
O Worda nie pytam.

Natomiast z gadek mojego krewnego, który z racji czerpania istotnych wpływów finansowych z tamtego źródła (po prostu jego firma intensywnie to sprzedaje), jest wielkim entuzjastą MS, większość zmian w MSO ma dotyczyć pracy w sieci, we współpracy z serwerami, tych opiewanych łorkflołów, wspólnej edycji dokumentu, przy jednoczesnym prowadzeniu telekonferencji itp. Dla zwykłego usera raczej nic istotnego.
Nondum lingua suum, dextra peregit opus.

słoń

Post autor: słoń » czw, 29 cze 2006 22:59

Mam z PCWiK i używalem i nic się nie stało. A że do lutego, cóż To pół roku a potem ma być mniej funkcjonalny cokolwiek to znaczy. Tak jak linuks i winda to co innego i nie ma sensu robić analogii tak 2007 to troche co innego niż wcześniejsze wersje i nie ma się co wkurzać że wmaga wyrobienia nowych nawyków za to jest bardziej intuicyjny. Ja nie miałem na kompie nic poza systemem i open ofisem więc nie miał mi w czym namieszać. U żony na laptopie troche sie boję bo nie wiem co to będzie jak jej wypierdzieli 2003. Nie mam pojęcia czy zainstaluje się obok czy zrobi aktualizacje do 2007 i w lutym bedę reinstalował.
To tyle. Myśłe, że warto spróbować. Ja mam system ok więc się nie cykałem ale uprzedzam, że trzeba się zarejestrować żeby pobrać klucz więc jak ktoś ma cos nie teges to warto się zastanowić
Pa!S

słoń

Post autor: słoń » sob, 12 sie 2006 00:10

No, to sobie teraz pogadam. Zainstalowałem. Word 2000 trzy wyleciał i OK. Ale ponieważ żonie się nie podobało, że po angielsku i nie ma polskiego F7 więc zmuszony byłem 2003 dać z powrotem. Dopisał się i teraz jest wszystko co było w 2007 + word 2003. Tak to wygląda.
Pa

Awatar użytkownika
Gorgel-2
Klapaucjusz
Posty: 2075
Rejestracja: ndz, 12 cze 2005 23:04

Post autor: Gorgel-2 » czw, 19 paź 2006 14:57

Ściągnąłem sobie Mandrivę One 2007.
Chodzi z dysku jako Live, można też instalować z tej samej płyty. Kolorystyka "ore" (pomarańczowa) pulpitu jest sympatyczna.
Oczywiście mój komp nie ruszy pulpitu w wersji 3D, ale po co mi to?

Dzięki temu mogę startować Mandrivę na napędzie D:\, a z napędu E:\ odtwarzać filmy na CD, które nie chciały pójść w Windzie, pomimo zainstalowanych odpowiednich sterowników.
Jak widać, Linux nadaje się nie tylko do instalowania sterownikół i kompilacji jądra. Jeżeli jeszcze ruszy bez niczego skaner... ;-D

<EDIT:>
Rozpoznał skaner i nie zażądał zrobienia czegoś z przednim końcem i tylnym końcem (frontend/backend).
JUHUUUU!
"We made it idiotproof. They grow better idiots."

słoń

Post autor: słoń » czw, 19 paź 2006 22:17

A ja sobie zainstalowałem auroksa 12. Znów sie męczyłem z instalacją javy, czy drukarkę ze skanerem rozpozna nie wiem ale w 11.1 nie działało. Ale nie zależy mi aż tak bardzo, ważne że internet mi chodzi. Muszę popróbować odchudzic nieco system żeby mi szybciej śmigąło. Ale faktem jest że z odtwarzaniem filmów nie ma problemu czego nie mogę powiedzieć o windzie.

Pa!S

ODPOWIEDZ