Office 2007

Moderator: RedAktorzy

Awatar użytkownika
Gorgel-2
Kameleon Super
Posty: 2563
Rejestracja: ndz, 12 cze 2005 23:04

Post autor: Gorgel-2 » pt, 27 paź 2006 23:42

W Mandrivie mam problem z ustawieniem częstotliwości odświeżania monitora (LCD 17").
W trybie graficzym (Mandriva Control Center) w ustawieniach ma tylko jedną możliwość -- 60Hz.

Sprzętowo wydoli do 75Hz, choć ze względu na synchronizację lepsze jest 72Hz. Pod windą moge ustawiać dowolnie, do 75 Hz. W Puppy Linux (śmieszna edycja, 200 MB na bootowalnej płytce; http://www.puppylinux.org) dał mi sporo możliwości, do 75 Hz. Czyli karta graficzna wyrabia.
Zapodają (patrz niżej), że jest narzędzie pt. xorg.conf, gdzie można zmusić ręcznie do zastosowania jakiejś prędkości odświeżania.

Nie wiem tylko, jak się do tego świństwa dobrać i nie wywalić systemu...
*********************************************************
http://club.mandriva.com/xwiki/bin/view/KB/XwinXset
Refresh Rate
The refresh rate determines how often the screen will be redrawn. Low refresh rates lead to the dreaded monitor flicker and are bad for your eyes and no fun to work with. The minimum is 75Hz for screens up to 17'', and 85Hz for bigger screens. So you'll need around 50 kHz horizontal sync frequency for 15'' monitors, 69kHz for 17'', and 95kHz for 19''. Of course, these are hardware values. If your monitor doesn't support them, you'll just have to cope with flicker.
The capabilities of your graphics card and the chosen screen resolution have an impact on this rate. You better use a lower resolution at a higher refresh rate than vice versa.

If you configure your screen settings via '~DrakConf / Mandrake Control Center' or - in older releases - with 'Xconfigurator' and your monitor is not listed in the database, you might have to choose generic settings which are safe but not as good as they could be.
To get the best out of your hardware, you have to change the appropriate lines in the 'Monitor Section' of '/etc/X11/XF86Config(-4)' by adjusting the values of
_______________
~HorizSync
_______________
and
_______________
~VertRefresh
_______________
. Do not guess at these values1.1 Read your monitor's docs and make sure you put in the right values.

You can even tweak the modelines themselves, if you're brave enough. Read the XFree86 Video Timings ~HowTo for further information or get one of the several available modeline utilities .

********************************************

Well, if you open a terminal window in root you can re-run "xorgconfig" Or you can edit your xorg.conf file with a text editor, also in root. such as vi, emac, etc...

vi /etc/X11/xorg.conf

There may be several places you need to change it depending on your configuation. take care not to set it to high, and that you are not just guessing at the rate.
"We made it idiotproof. They grow better idiots."

Awatar użytkownika
A.Mason
Lord Ultor
Posty: 4737
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 20:56
Płeć: Mężczyzna

Post autor: A.Mason » pt, 27 paź 2006 23:56

Gorgel-2 pisze:Zapodają (patrz niżej), że jest narzędzie pt. xorg.conf, gdzie można zmusić ręcznie do zastosowania jakiejś prędkości odświeżania.

Nie wiem tylko, jak się do tego świństwa dobrać i nie wywalić systemu...
Powiem Ci tak - tez nie wiem.
Jeszcze nie udalo mi sie nigdy skonfigurowac poprawnie nVidii.
W najgorszym przypadku skonczylo sie wywaleniem X-ow.
W praktyce nie ma problemu z przywroceniem dzialania systemu po zmianach w pliku konfiguracyjnym. Po prostu najpierw sobie zrob kopie pliku (to zwykly plik txt). Jesli po zmianach nie wystartuja Ci Xy, to potem uruchamiasz system w trybie bez okienek i zwyczajnie przywracasz plik...

--
______________

Gdyby nie szkielet, to czlowiek bylby workiem z miesem i ze smalcem.

Awatar użytkownika
Gorgel-2
Kameleon Super
Posty: 2563
Rejestracja: ndz, 12 cze 2005 23:04

Post autor: Gorgel-2 » sob, 28 paź 2006 00:07

A.Mason pisze:Jeszcze nie udalo mi sie nigdy skonfigurowac poprawnie nVidii.
Ale ja nie mam Nvidii, mam grafikę na płycie, Intel i586, czy jakoś tak.
A.Mason pisze:W najgorszym przypadku skonczylo sie wywaleniem X-ow.
W praktyce nie ma problemu z przywroceniem dzialania systemu po zmianach w pliku konfiguracyjnym. Po prostu najpierw sobie zrob kopie pliku (to zwykly plik txt). Jesli po zmianach nie wystartuja Ci Xy, to potem uruchamiasz system w trybie bez okienek i zwyczajnie przywracasz plik...
Hmmm... Wiesz, Masonie... Jakoś mistrzem konsolety nie udało mi się jeszcze zostać... To, co napisałeś jest dla mnie bliskie polecenia, że trzeba pęzić sepulki... ;-)))
"We made it idiotproof. They grow better idiots."

Awatar użytkownika
flamenco108
ZakuŻony Terminator
Posty: 2555
Rejestracja: śr, 29 mar 2006 00:01
Płeć: Mężczyzna

Post autor: flamenco108 » sob, 28 paź 2006 00:25

Primo, cytuję swój /etc/X11/xorg.conf - odpowiedni fragment. Niestety, nie mam monitora LCD, więc inne widełki są"

Kod: Zaznacz cały

        Identifier  "Card0"
        Driver      "nvidia"
        VendorName  "nVidia Corporation"
        BoardName   "NV34 [GeForce FX 5200]"
        BusID       "PCI:1:0:0"
#       Option          "HorizSync"     "30-96"
#       Option          "VertRefresh"   "50-160"
U mnie odpalony mam firmowy sterownik nvidii i jakoś to działa bez podawania HorizSync i VertRefresh (nie wiem dlaczego). W pracy mam LCD i mogę w poniedziałek sprawdzić i wysłać to ustawienie.
Ale możesz też wcześniej popróbować dwóch programów wspomagających konfigurację xorg.confa: xorgcfg i xorgconfig.

A żeby wiedzieć, jaką się ma kartę graficzną (czyly czip tej karty de facto), wpisujesz w konsoli lspci i szukasz linijki z napisem VGA controller.
Nondum lingua suum, dextra peregit opus.

Awatar użytkownika
Gorgel-2
Kameleon Super
Posty: 2563
Rejestracja: ndz, 12 cze 2005 23:04

Post autor: Gorgel-2 » sob, 28 paź 2006 01:54

flamenco108 pisze:Ale możesz też wcześniej popróbować dwóch programów wspomagających konfigurację xorg.confa: xorgcfg i xorgconfig.

A żeby wiedzieć, jaką się ma kartę graficzną (czyly czip tej karty de facto), wpisujesz w konsoli lspci i szukasz linijki z napisem VGA controller.
Udało mi się wykonać Xorg Critical Error, czy jakoś tak. Obecnie mam tylko tryb tekstowy. Jednak dobrze, że mam Windę ;-PPP

Ustawiłem w Mandriva Control Center w "Ustawieniach własnych" V=72, na co ekran zmienił mi rozdzielczość na jakieś 600x800, mimo, że w ustawieniach było 1280x1024. No to mu dałem (były widełki 48-85) 60 na początek. I wtedy się wychrzanił.

Kartę graficzną Mandriva podawała poprawnie, to samo, co freeware'owy Everest w Windzie: Intel 82810E.

Mój monitor pod windą ma H=76,3; V=71,5.
Pod Mandrivą: H=63,6; V=60,0

<EDIT:>
Postawiłem grafikę w Mandrivie metodą windziarską: wziąłem płytę instalacyjną i zrobiłem upgrade (a w zasadzie downgrade) -- w konfiguracji grafiki kazałem mu zastosować ustawienia domyślne dla monitora.
I znowu mam V=60.
Ale przynajmniej mam obraz.
"We made it idiotproof. They grow better idiots."

Awatar użytkownika
baron13
A-to-mistyk
Posty: 3650
Rejestracja: sob, 11 cze 2005 09:11

Post autor: baron13 » sob, 28 paź 2006 09:22

Tryb graficzny na komputerze jest potrzebny incydentalnie. Tak przynajmniej mi wychodzi. Na słabych maszynach ustawiam sobie wejście na konto tekstowe. potem mogę zrobić startx, ale nie muszę. I najczęściej, gdy mam kokretną robotę, klepię po prostu w klawiaturę.

Awatar użytkownika
JamesB0T
Sepulka
Posty: 53
Rejestracja: pn, 06 mar 2006 19:29

Post autor: JamesB0T » sob, 28 paź 2006 11:11

Gorgel-2 pisze: Udało mi się wykonać Xorg Critical Error, czy jakoś tak. Obecnie mam tylko tryb tekstowy. Jednak dobrze, że mam Windę ;-PPP
Aby ruszyło najszybszą metodą jest "X -configure". Xorg sprawdzi wtedy konfigurację komputera i stworzy prosty (lecz działający plik konfiguracyjny, i nazwie go "xorg.conf.new". natomiast kwestią która nie była tutaj poruszona jest sekcja monitora - tam ustawia się jego parametry. Jeżeli chcecie podnieść lub obniżyć zakres częstotliwości z jakimi monitor będzie pracował należy ustawić to w sekcji "Monitor" właśnie.

Oto przykładowa taka sekcja - jak widać dla słabego monitora. I jeżeli w konforuracji karty dałbym powiedzmy 70 Hz, X11 nie ruszy.

Section "Monitor"
Identifier "Monitor0"
VendorName "Monitor Vendor"
ModelName "Monitor Model"
HorizSync 30.0-48.0
VertRefresh 50.0-60.0
DisplaySize 270 200
EndSection

Dla LCD znalazłem takie ustawianie 0- powinno śmigać :

Section "Monitor"
Identifier "LCD"
HorizSync 31-90
VertRefresh 59-75
EndSection

Nie zapomnij zmienić ustawienia w sekcji "Screen" na :
Monitor "LCD"
Małysz zdobył 4 kryształową kulę.
Jeszcze 3 i będzie mógł wezwać smoka.

Awatar użytkownika
Gorgel-2
Kameleon Super
Posty: 2563
Rejestracja: ndz, 12 cze 2005 23:04

Post autor: Gorgel-2 » sob, 28 paź 2006 11:20

baron13 pisze:Tryb graficzny na komputerze jest potrzebny incydentalnie. Tak przynajmniej mi wychodzi. Na słabych maszynach ustawiam sobie wejście na konto tekstowe. potem mogę zrobić startx, ale nie muszę. I najczęściej, gdy mam kokretną robotę, klepię po prostu w klawiaturę.
He, he... Ja jestem wzrokowcem. Nawet jeżeli wiem, co mam wklepać i gdzie, czuję się głupio.

Jednak komunikacja wzrokowa dla człowieka (poza nielicznymi wyjątkami uzdolnionymi matematycznie) jest naturalna: Jak zapieprzało się z dzidą za antylopą, poprawki przy obliczaniu krzywej pościgu wyglądały raczej tak:

-- w lewo, w lewo, jeszcze bardziej w lewo, szybciej, rzut!
a nie:
-- x= -1,25; x= -2,18; x= -3,034; v= +20,15; eject= EXE.

Któryś z satyryków mówił, że jest człowiekiem, czyli ogniwem pośrednim między małpą a robotem.
Zapewne moja małpia część domaga się trybu graficznego. Ty już masz to za sobą ;-D

<Edit:>
JamesBOT pisze:Dla LCD znalazłem takie ustawianie 0- powinno śmigać:
Dzięki, postaram się wprowadzić w czyn :-)
"We made it idiotproof. They grow better idiots."

Awatar użytkownika
Gorgel-2
Kameleon Super
Posty: 2563
Rejestracja: ndz, 12 cze 2005 23:04

Post autor: Gorgel-2 » śr, 20 gru 2006 18:37

Bardziej ontopicznie, skoro Wąpierz poruszył temat "czy Święte Officjum 2007 jest lepsze, a jeżeli tak, to w czym?"

Ano w tym, że stosuje nowe formaty (XML), które nie są kompatybilne wstecznie. Czyli Office'em '97, 2000 itd. NIE OTWORZYSZ ICH. Więc zmusza to do kupowania Officjum 2007. Więc jest lepsze dla Micro$oftu.
Oczywiście ponoć XML-e są bezpieczniejsze, zajmują mniej miejsca itp.

No i Micro$oft w dobroci swojej stworzył konwerter dla starszych wersji Officjum. Zajmujący qu*ewskie 27 MB cennej przestrzeni dyskowej. Czyli po raz kolejny w du*ę użytkownikom starszych pecetów.
http://labnol.blogspot.com/2006/11/down ... -word.html
http://www.windowsbbs.com/showthread.php?t=19564
A Office 2003 Resource Kit Tools zajmuje tylko 7 MB...

A żeby było po równo, konwerter dla Maców ma się pojawić dopiero w kwietniu. Makówkom też w d*pę.
I to wszystko dla waszego dobra ;-PPP
"We made it idiotproof. They grow better idiots."

Awatar użytkownika
bcr
Kurdel
Posty: 710
Rejestracja: śr, 03 maja 2006 20:02

Post autor: bcr » pt, 22 gru 2006 11:29

Gorgel-2 pisze:Ano w tym, że stosuje nowe formaty (XML), które nie są kompatybilne wstecznie. Czyli Office'em '97, 2000 itd. NIE OTWORZYSZ ICH. Więc zmusza to do kupowania Officjum 2007. Więc jest lepsze dla Micro$oftu.
Że niby jak zmusza? Jak mi ktoś przyśle pliki w LaTeX-ie(*) albo Office 2007, to go grzecznie poproszę "a wsadź se je pan w buty, będziesz wyższy". To, że z pewnym wysiłkiem bym sobie z nimi poradził, nie robi różnicy. To, że nie mogę otworzyć jakiegoś pliku nie zmusi mnie do zakupu programu.
Mimo, że nie akceptuję pewnych działań czy rozwiązań firmy Microsoft, to jednak nie przesadzajmy z demonizowaniem ...
Gorgel-2 pisze:Oczywiście ponoć XML-e są bezpieczniejsze, zajmują mniej miejsca itp.
Zdefiniuj "bezpieczniejsze" - i od czego. I od czego to niby XML mniej miejsca zajmuje... Przy czym, żeby nie było - nie twierdzę, że zmiana na ten standard to jest złe posunięcie.
Gorgel-2 pisze:Zajmujący qu*ewskie 27 MB cennej przestrzeni dyskowej. Czyli po raz kolejny w du*ę użytkownikom starszych pecetów.
Nie przesadzasz aby? Office - znaczy _biuro_. Jak ktoś chce sobie na el Rzęcho stawiać Vistę, MSO 2k7 i inne cuda, to jest jego problem. A przelicznik w tej chwili jest około złotówkę za GB [gigabajt]
Gorgel-2 pisze:A żeby było po równo, konwerter dla Maców ma się pojawić dopiero w kwietniu. Makówkom też w d*pę.
Olaboga, to tragedia, opuśćmy flagi do połowy masztu. A na grobie orchidee... Generalnie - _naprawdę_ nie mam pojęcia, czemu tak biadolisz.

(*) Niezbyt zgadzam się z tą odmianą, ale skoro takie są ustalenia... ;)

Awatar użytkownika
Gorgel-2
Kameleon Super
Posty: 2563
Rejestracja: ndz, 12 cze 2005 23:04

Post autor: Gorgel-2 » pt, 22 gru 2006 23:09

bcr pisze:Zdefiniuj "bezpieczniejsze" - i od czego. I od czego to niby XML mniej miejsca zajmuje...
Nie testowałem ich osobiście. Opinia z rozmaitych witryn pism komputerowych, jak i samego Gaciosiftu (hłe, hłe). Chyba chodzi o to, że makra nie mają takich dziur, jak w Word *.DOC
A mniej miejsca -- pewnie od wielokrotnie nadpisywanych plików wordowych. Zdarzało mi się, że po jakimś czasie pracy plik puchł do ponad 100 kB, albo i lepiej, a po Copy => New document => Paste, nowy miał np. 27 kilo. Oczywiście *.TXT zajmuje mniej miejsca ;-)

Co do konieczności -- Ty jako osobnik indywidualnie działający, możesz to olewać, ale w przypadku nstytucji zabawa w otwieranie załączników w korespondencji "metodą" jest wykluczona. Więc firma kupuje.

Co do wspomnianego przez Ciebie "el rzęcho" -- nie widzę powodu dla wymiany działającego poprawnie kompa na nowy tylko dlatego, że producenci chcą coś wcisnąć koniecznie klientom. Stąd moje zainteresowanie małymi Linuxami, jak Puppylinux, DamnSmallLinux i BeatriX, które potrafią chodzić na 486 ;-). Bo gdy moje dziecię dorośnie do komunikatorów, to taki, lub P-200 może wystarczyć do netu.
"We made it idiotproof. They grow better idiots."

Awatar użytkownika
A.Mason
Lord Ultor
Posty: 4737
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 20:56
Płeć: Mężczyzna

Post autor: A.Mason » sob, 23 gru 2006 03:53

Gorgel-2 pisze:Zdarzało mi się, że po jakimś czasie pracy plik puchł do ponad 100 kB, albo i lepiej, a po Copy => New document => Paste, nowy miał np. 27 kilo. Oczywiście *.TXT zajmuje mniej miejsca ;-)
Eeeech, za to, ze plik puchnie odpowiada jeden haczyk - zaznaczenie w opcjach "szybki zapis". Nawet M$ ostrzega, zeby konczac prace odznaczyc ta opcje i zapisac plik. Po prostu przez szybki zapis word rejestruje tylko informacje o zmianie w pliku... Przyspiesza to zapis, ale zwieksza objetosc...

Co do zmiany formatu pliku i niezgodnosci w dol... Imho Microsoft strzela gola samemu sobie. Firmy majac kupic nowego MS Office'a coraz powazniej beda rozwazac opcje korzystania z Open Officea.
Jesli "upgrade" do nowej wersji bedzie kosztowac zbyt wiele, to firmy zostana przy starych (praktycznie jak ktos kupil jedna wersje, to raczej rzadko kiedy inwestuje w nowsza, w firmach ciagle kroluja M$O 97 i 2000, pomimo ze juz troche czasu minelo od pojawienia sie M$O 2003).
Nie wroze nowemu Office'owi zbyt swietlanej przyszlosci, z czego sie szczerze ciesze.

--
___________________

- Czy twoje zarobki nie starczaja na zakup opalu?
- Zarobione pieniadze zazwyczaj sie przepija - wyjasnil Leif. -
Wypicie pierwszych dwoch szklanek wydaje sie grzeszne, nastepne
splywaja juz gladko. <> J.Paludan - "Jorgen Stein"

Awatar użytkownika
bcr
Kurdel
Posty: 710
Rejestracja: śr, 03 maja 2006 20:02

Post autor: bcr » pn, 08 sty 2007 12:09

Gorgel-2 pisze: Chyba chodzi o to, że makra nie mają takich dziur, jak w Word *.DOC
Pewnie chodzi Ci raczej o system do tych makr obsługiwania, bo makra piszą użytkownicy, a na to już producent nie poradzi :>.
Gorgel-2 pisze: A mniej miejsca -- pewnie od wielokrotnie nadpisywanych plików wordowych. Zdarzało mi się, że po jakimś czasie pracy plik puchł do ponad 100 kB, albo i lepiej, a po Copy => New document => Paste, nowy miał np. 27 kilo. Oczywiście *.TXT zajmuje mniej miejsca ;-)
I myślisz, że zachowanie zmian w pliku XML będzie wymagało mniej miejsca? Podpowiem - XML jest generalnie bardziej "rozwlekłym" formatem od formatu nietekstowego.
Gorgel-2 pisze: Co do konieczności -- Ty jako osobnik indywidualnie działający, możesz to olewać, ale w przypadku nstytucji zabawa w otwieranie załączników w korespondencji "metodą" jest wykluczona. Więc firma kupuje.
A dlaczego wykluczona? Wystarczy jeden (własny) przypadek obalenia tej tezy :>. I naprawde nie jest do końca tak, że firma kupuje. Uogólnianie w tym przypadku nie jest moim zdaniem właściwe :).
Gorgel-2 pisze: Co do wspomnianego przez Ciebie "el rzęcho" -- nie widzę powodu dla wymiany działającego poprawnie kompa na nowy tylko dlatego, że producenci chcą coś wcisnąć koniecznie klientom.
No przecież Ci nikt tego właśnie nie każe robić. To Ty marudzisz, że coś dużo miejsca zajmuje - a to siedem, a to dwadzieścia siedem. Nie chcesz - nie używaj.

Awatar użytkownika
baron13
A-to-mistyk
Posty: 3650
Rejestracja: sob, 11 cze 2005 09:11

Post autor: baron13 » pn, 08 sty 2007 12:19

Co do "puchnięcia" plików łorda, mam doświdczenia, zanotowałem taki ~ 50 MB. Binarka faktycznie powinna być mniejsza od formatu tekstowego, ale jak się programista postara, nie jest.

Awatar użytkownika
bcr
Kurdel
Posty: 710
Rejestracja: śr, 03 maja 2006 20:02

Post autor: bcr » pn, 08 sty 2007 13:19

baron13 pisze:Binarka faktycznie powinna być mniejsza od formatu tekstowego, ale jak się programista postara, nie jest.
Czyli porównujemy skopaną binarkę i poprawny XML, a następnie stosujemy to porównanie jako dowód na to, że nowy format jest mniej dyskożerny? Jak tak, to ja przepraszam, się nie będę więcej czepiał :>.

ODPOWIEDZ