Marvel - faceci w trykotach

czyli coś dla wielbicieli historyjek obrazkowych

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Marchew
Kurdel
Posty: 782
Rejestracja: pn, 17 lip 2006 09:40
Płeć: Mężczyzna

Marvel - faceci w trykotach

Post autor: Marchew » ndz, 01 maja 2011 17:59

Czy ktoś czytuje tutaj albo lubi Marvela?

Przy okazji ostatnich zakupów na Amazonie wpadłem na pomysł żeby wrócić do dawnej dziecięcej zajawki (jeszcze z czasów wydawnictwa TM-Semic) i po angielsku skompletować wszystko, co po polsku pogubiłem albo nie udało mi się kupić albo się po prostu nie ukazało, a o tym słyszałem.

Na pierwszy ogień Wolverine i X-men, bo zawsze najbardziej lubiłem tę część rodziny. Potem pewnie zahaczę o kilka innych...

Może ktoś jest bardziej oblatany i poleci jakieś klasyki w oryginale?

Awatar użytkownika
Bakalarz
Stalker
Posty: 1859
Rejestracja: pn, 01 sty 2007 17:08

Post autor: Bakalarz » ndz, 01 maja 2011 20:10

Marchew pisze:Czy ktoś czytuje tutaj albo lubi Marvela?
Zawsze najbardziej lubiłem z nich wszystkich Wolverina. Nawet po filmowych ekranizacjach... Jakoś bez szczególnego wskazania na konkretne odcinki, a za całokształt.
Sasasasasa...

Awatar użytkownika
Marchew
Kurdel
Posty: 782
Rejestracja: pn, 17 lip 2006 09:40
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Marchew » ndz, 01 maja 2011 20:15

Czemu nawet?
Hugh Jackman znakomicie dobrany, tylko film o nim średnio udany, bo z Weapon X to mający niewiele wspólnego.

Ale "X-men" pierwszy kozak. Reszty nie widziałem.

Ja też najbardziej lubię Logana. Właśnie rozważam 2 albumy tylko o nim. Tylko są drogie cholerstwa :) Twarda oprawa i po 200 stron.

Awatar użytkownika
Bakalarz
Stalker
Posty: 1859
Rejestracja: pn, 01 sty 2007 17:08

Post autor: Bakalarz » ndz, 01 maja 2011 20:23

X-meni całkiem przyjemni byli, pierwsza część najlepsza :) Lepsza niż Wolverine Początek.
Po części dlatego, że odrzuca mnie słówko "początek" albo inna "geneza" przy tytule filmu. Poza tym do kreskówki mam sentyment. Tam Wolverine jakiś taki bardziej wybuchowy się wydawał, choć to może kwestia odchylenia czasowego :)
Sasasasasa...

Awatar użytkownika
Marchew
Kurdel
Posty: 782
Rejestracja: pn, 17 lip 2006 09:40
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Marchew » ndz, 01 maja 2011 20:28

Nie czytałem tej serii "Origin" może to z niej się wywodziło, ja jestem wychowany na klasycznym Weapon X. Zresztą znalazłem taką fajną serię gdzie wszystko ma swoje korzenie i jest związane z Shieldem, seria niejako scala całe uniwersum Marvela - Kapitana Amerykę, Hulka, Wolverina i tak dalej.

Uzbieram kasę to zamowię pewnie... Stare pasje wróciły i teraz kosztują :>

Awatar użytkownika
Bakalarz
Stalker
Posty: 1859
Rejestracja: pn, 01 sty 2007 17:08

Post autor: Bakalarz » ndz, 01 maja 2011 20:31

Tak to bywa ze starymi pasjami. Kosztują, ale ile fajnych rzeczy jest z nimi związanych... :) Wypada życzyć powodzenia
Sasasasasa...

Awatar użytkownika
Q
Pciuch
Posty: 1493
Rejestracja: wt, 25 lis 2008 18:01

Post autor: Q » ndz, 31 lip 2011 15:19

Haha, lata temu byłem wielkim Marvel-fanem, ale mi przeszło ;D.

Co bym polecił? Poza "Dark Phoenix Saga" (bo to taki ich flagowy tytuł jakby; z "X-men" właśnie; od niej TM-Semic zaczęło w/w serię w Polszcze), chyba jeszcze, a może nawet przede wszystkim "Daredevile" (i "Elektry") F. Millera (coś tam z tego było wydane i u nas - "A Man without Fear" przez TM-Semic, jedna "Elektra" nawet wcześniej, ale jest tego duużo, duużo więcej). Miller tworzył też zresztą ciekawe Wolverine'y.
Do tego ew. dojrzały McFarlane ("Spider-man: Torment", "Spider-man: Perceptions" - z udziałem Wolviego; oba pechowo ;-) wydane u nas).
No i "Marvels" faceta od "Kingdom Come".
Edit 3: pomoc naukowa - ta lista jest na ogół miarodajna:
http://goodcomics.comicbookresources.co ... ster-list/

Ponadto na Twoim miejscu pogrzebałbym wśród nowszych wydawnictw Ultimate i Heroes Reborn, takich prób zaktualizowania starych herosów.

Do tego - całkiem już subiektywnie - polecam to co rysowane przez McFarlane'a i Jima Lee, abstrahując od (częstego braku) treści.

Edit: tu masz jeszcze listę nowszych nowości:
http://uk.comics.ign.com/articles/725/725104p1.html
Z tego "Powers" jest naprawdę świetne, acz spoza Marvel Universum. Mozesz to zweryfikować choćby tu.
A tu, tak z rozpędu, lista (względnych) nowości konkurencyjnego DC:
http://uk.comics.ign.com/articles/724/724919p1.html

E2: i jeszcze taka lista:
http://anw.livejournal.com/302697.html
forum miłośników serialu „Star Trek”, gdzie ludzi zdolnych do używania mózgu po prostu nie ma - Przewodas

Awatar użytkownika
Marchew
Kurdel
Posty: 782
Rejestracja: pn, 17 lip 2006 09:40
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Marchew » sob, 24 wrz 2011 18:29

Łał, przegapiłem tego posta, a napisałeś go w moje urodziny :> Miły prezent.

Właśnie przyszedł do mnie Wolverine dziejący się w Japonii - napisany przez Claremonta, a rysowany przez Millera. Czekam, bo niedługo premierę ma twarda oprawa zebranego X-Cutonier's Song, chyba najlepszego storyline jaki kiedykolwiek wydano w Polsce. A ja gdzieś zgubiłem skompletowane polskie wydanie. Musiało uciec w którejś przeprowadzce (a mialem ich kilka). I jak uciekło - to na dobre, bo trzymałem je w jednym miejscu. Chyba tylko mam gdzieś przypadkowo zapodziany pierwszy tom.

A tam wszystkie moje ulubione postacie - i mocna rola Wolverine'a i Bishopa.

Jak starczy kasy to zamówię też omnibusy - Chrisa Claremonta i Jima Lee, bo to chyba moi ulubieni twórcy spod znaku X. Tylko, że mają po 800 stron i kosztują po pareset złotych.

A ten Wolverine Millera - poezja. Zresztą jak cały Miller. Uciekło mi po polsku jedno Sin City w hard coverze i teraz klnę. Chyba zadzwonię do Egmontu czy planują wznowienia, czy mam dać majątek na Alledrogo.

Awatar użytkownika
Q
Pciuch
Posty: 1493
Rejestracja: wt, 25 lis 2008 18:01

Post autor: Q » wt, 04 paź 2011 09:07

Marchew pisze:Łał, przegapiłem tego posta, a napisałeś go w moje urodziny :> Miły prezent.
Się polecam na przyszłość... ;)
Marchew pisze:X-Cutonier's Song, chyba najlepszego storyline jaki kiedykolwiek wydano w Polsce
Mnie czegoś nie ruszyło.
Marchew pisze:Bishopa.
Nigdy nie mogłem strawić tego buca... ;)
forum miłośników serialu „Star Trek”, gdzie ludzi zdolnych do używania mózgu po prostu nie ma - Przewodas

Awatar użytkownika
Marchew
Kurdel
Posty: 782
Rejestracja: pn, 17 lip 2006 09:40
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Marchew » wt, 04 paź 2011 23:03

Proszę Cię!

Apocalypse i jego walka z Dark Riders. I jego wszystkie zresztą walki i role tam, włącznie z odrodzeniem.

Lądowanie chłopaków na bodajże księżycu. Albo jak Logan zapala fajka na statku u Cable'a.

No, dobra, poniosło mnie... :>

Odnalazłem ostatnio sporo komiksów i jedyne czego nie mogę znaleć to Mega Marvel z X-Cutonier's właśnie, wszystkie pozostałe części już mam.

Awatar użytkownika
ElGeneral
Mistrz Jedi
Posty: 6089
Rejestracja: pt, 09 lis 2007 18:36

Post autor: ElGeneral » śr, 05 paź 2011 09:15

Zechciejcie mi powiedzieć, dżentelmeni, co takiego widzicie w komiksach Marvela? Wiem, że o gustach się nie dyskutuje, ale oświećcież mnie, proszę. Prymitywna kreska, jaką rysowani są ci wszyscy muskulaci wykonujący gesty przerysowane aż do granic dziwactwa (gdyby zwykły człowiek stanął w tak tryumfalnym rozkroku, jak ci wszyscy superherosi po pokonaniu wroga - nigdy ostatecznym, bo przecież dobrego wroga nie znajduje się byle gdzie - toby mu jaja pękły z hukiem), kretyńskie, proste jak stylisko łopaty fabuły, nieprawdopodobne wręcz sojusze bohaterów, czy ich wewnętrzne przemiany i rozterki...
Oczywiście powiecie, że to nie są zwykli ludzie. Ale gdzieś powinny istnieć granice prawdopodobieństwa. Tych rozmaitych -manów nie da się porównać do komiksów europejskich, np. do dzieł Rosińskiego (Thorgal) i van Hamme'a.
Może mi wytłumaczycie powody waszej fascynacji?
A zresztą... jak mawiają Rosjanie: Każdyj po swojemu s uma schodit...
Takie jest moje zdanie w tej materii, a oprócz tego uważam, że Kartagina powinna być zburzona.

Awatar użytkownika
Marchew
Kurdel
Posty: 782
Rejestracja: pn, 17 lip 2006 09:40
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Marchew » śr, 05 paź 2011 10:49

Ja jestem prosty facet, lubię prostą rozrywkę. Lubię superbohatrów w ich śmiesznych trykotach, z ich tysięcznym zmartwychwstawaniem i pinćsetnym powrotem tego samego superłotra

Lubię Hulka, który jest zielony, łapie w rękę lecący granat i zamyka go w pięści. I jest wtedy w garniturze, bo to opowieść o mafiozach z Chicago. Lubię Człowieka-Pająka o niepajęczych mocach (kto słyszał, żeby którykolwiek pająk miał "pajęczy zmysł"?). Jak tego nie kumasz, to nie jestem w stanie Ci wytłumaczyć.

To tak jak ze mną i z piłką nożną. Nudzimy się wzajemnie w swoim towarzystwie, chociaż próbowałem wielokrotnie i jednak nie rozumiem, co fajnego jest w bieganiu za piłką. Ani w oglądaniu tegoż.

Awatar użytkownika
ElGeneral
Mistrz Jedi
Posty: 6089
Rejestracja: pt, 09 lis 2007 18:36

Post autor: ElGeneral » śr, 05 paź 2011 11:21

No, dobrze. Jeden lubi miód, a drugi jak śnieg pada.
Dziękuję za odpowiedź :-)))...

A piłka nożna to w istocie głupia jest. Facet goni za piłką przez pół boiska. Logiczne byłoby, gdyby - kiedy wreszcie ją dopadnie - wziął rzecz pod pachę i spierdalał. Nie... właśnie wtedy kopie piłkę precz od siebie.
IDIOTYZM!
Takie jest moje zdanie w tej materii, a oprócz tego uważam, że Kartagina powinna być zburzona.

Awatar użytkownika
Młodzik
Yilanè
Posty: 3687
Rejestracja: wt, 10 cze 2008 14:48
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Młodzik » śr, 05 paź 2011 12:20

Generale, poprawiłeś mi humor na najbliższy miesiąc :).

Awatar użytkownika
BMW
Yilanè
Posty: 3578
Rejestracja: ndz, 18 lut 2007 14:04

Post autor: BMW » śr, 05 paź 2011 12:40

ElGeneral
A piłka nożna to w istocie głupia jest. Facet goni za piłką przez pół boiska. Logiczne byłoby, gdyby - kiedy wreszcie ją dopadnie - wziął rzecz pod pachę i spierdalał
Wtedy byłyby to rugby.
Nie... właśnie wtedy kopie piłkę precz od siebie.
W imię zasad.

ODPOWIEDZ