Cowboy Bebop i insze japońskie

czyli osobno o serialach TV, koniecznie rozdzielnie i przeciwpołożnie

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Ilt
Kameleon Super
Posty: 2691
Rejestracja: pt, 02 paź 2009 15:45

Post autor: Ilt » wt, 06 kwie 2010 00:04

Lasekziom pisze:jak spodobał ci się DN to może tez spodoba ci się Code geas.
Nie wiem czemu i nie wiem jak wyciągasz ten wniosek. Te serie są przecież tak różne jak Gwiezdne Wojny i Władca Pierścieni.
Lasekziom pisze:Szukam czegoś dla siebie:
- mroczne i ponure (ale nie nudne)
- cyberpunk /fantasy
Nie wiem co wg. ciebie jest nudne. Spróbuj: Mnemosyne: Mnemosyne no Musume-tachi, BLAME, Kara no Kyoukai, Texhnolyze, Malice@Doll, Gendai Kibunroku Kaii Monogatari (6 krótkich historyjek z pogranicza fantasy i horroru, mroczne i ponure na maksa), Shingetsutan Tsukihime, Serial Experiments Lain, Boogiepop wa Warawanai (jeśli się spodoba to spróbuj też Mousou Dairinin), Jigoku Shoujo. Do tego może Blood+ i Fate/Stay Night jeśli lubisz klimaty bardziej shounenowe.
The mind is not a vessel to be filled but a fire to be kindled.

Lasekziom
Kadet Pirx
Posty: 1386
Rejestracja: ndz, 21 wrz 2008 12:49

Post autor: Lasekziom » wt, 06 kwie 2010 01:13

Ilt pisze:
Lasekziom pisze:jak spodobał ci się DN to może tez spodoba ci się Code geas.
Nie wiem czemu i nie wiem jak wyciągasz ten wniosek. Te serie są przecież tak różne jak Gwiezdne Wojny i Władca Pierścieni.
Uwierz mi nie ja pierwszy używam tego porównania i na pewno nie ostatni.
To są 2 sztandarowe pozycje traktujące o geniuszach radzących sobie w sytuacjach ekstremalnych dzięki niezwykłej inteligencji i niesamowitym zbiegom okoliczności.

O ile w DN zauważało się takie coś dopiero po czasie to w CG IMHO jest to co najmniej irytujące i podchodzi nawet pod "deus ex".

Awatar użytkownika
Ilt
Kameleon Super
Posty: 2691
Rejestracja: pt, 02 paź 2009 15:45

Post autor: Ilt » wt, 06 kwie 2010 02:05

Właśnie zauważyłem, że napisałem wg z kropką. Wstyd mi.

Lasekziomie, wiem, że nie jesteś pierwszy. Ale nieprawda powtarzana po raz setny wcale magicznie się w prawdę nie zamieni ;-)
Skoro oglądałeś oba tytuły, sam wiesz jak różne są te serie. Mówią o czym innym, wyglądają inaczej, klimat, przemyślenie wątków i ich wewnętrzna spójność też stoją w różnych miejscach. A to, że obaj główni używają mózgu(I to jedyna ich zbieżność). To przecież tylko taka cecha jak kolor włosów. Jasne, w natłoku shounenów i popularnego stereotypu, że główny bohater=głupek to przyjemna odmiana, ale nie przeceniajmy jej, nie nadawajmy jej zbyt wielkiej wagi.

To jak porównywać Gwiezdne Wojny i Władcę Pierścieni "bo są długie".
The mind is not a vessel to be filled but a fire to be kindled.

Lasekziom
Kadet Pirx
Posty: 1386
Rejestracja: ndz, 21 wrz 2008 12:49

Post autor: Lasekziom » wt, 06 kwie 2010 17:06

To jest raczej rzecz gustu, i odbioru obu dzieł. Dla ciebie jest ważna fabuła, świat.
A ja po prostu widzę system jakim robiono oba tytuły.
w obu przypadkach całość przypomina mi TO http://vader.joemonster.org/upload/zar/ ... madziu.jpg
ps.
żebyś się lepiej poczuł wstawiłem przecinek przed i

Awatar użytkownika
Nath
Fargi
Posty: 342
Rejestracja: śr, 03 paź 2007 15:55

Post autor: Nath » śr, 07 kwie 2010 00:36

Lasekziom- Mocny link, uśmiałem się :D

A ja właśnie obejrzałem sobie film Vampire Hunter D.
Podobało mi się, zwłaszcza początek ma fajny klimat. Ale potem też jest ciekawie, banda freaków (czyli bracia łowcy) - coś co lubię w anime. Może koniec taki trochę cukierkowy, ale generalnie jak najbardziej jestem za!

Pozdrawiam
Ika: Poczuł, że umiera i zapewne doszedł do wniosku, że nie da się złapać tym metroseksualistom ze skrzydełkami. Nie widział swojej przyszłości w chórze.

Awatar użytkownika
e Eridani
Mamun
Posty: 182
Rejestracja: pn, 21 wrz 2009 11:38

Post autor: e Eridani » śr, 07 kwie 2010 08:54

Wytrawni oglądacze, polecicie coś w klimacie:
a) Mouryou No Hako
b) Kara no Kyoukai: The Garden of Sinners
?
I want to be an idealist, but I just Kant.

Awatar użytkownika
Ilt
Kameleon Super
Posty: 2691
Rejestracja: pt, 02 paź 2009 15:45

Post autor: Ilt » śr, 07 kwie 2010 09:57

Ziomie, TO rzeczywiście niezłe ;)

e Eridani, Mouryou no Hako - Aoi Bungaku (podobny klimat, miks rzeczywistości i iluzji, ale gdy MnH za źródło zmian uznaje złe duchy etc., AB skupia się na człowieku, jest bardziej psychologiczne). Inna seria o podobnym klimacie to Monster z 2004, ale ostrzegam, że jest niemiłosiernie długa - aż 74 odcinki.
Kara no Kyoukai - na pewno Shingetsutan Tsukihime, bo dzieje się w uniwersum równoległym do KnK, Mnemosyne: Mnemosyne no Musume-tachi - niezwykła główna bohaterka, detektywi, dochodzenia, mistyczne tajemnice. Brzmi jak KnK ;) Ostatnia seria przychodząca mi na myśl to Denpa Teki na Kanojo, żyjąca w bardzo podobnym klimacie do KnK.
The mind is not a vessel to be filled but a fire to be kindled.

Awatar użytkownika
e Eridani
Mamun
Posty: 182
Rejestracja: pn, 21 wrz 2009 11:38

Post autor: e Eridani » śr, 07 kwie 2010 14:58

Do Monstera przymierzałam się już kilka razy, ale właśnie ilość odcinków mnie odstrasza. Shingetsutan Tsukihime widziałam.

Aoi Bungaku dostanie szansę :)

Dzięki :)

edit: był
I want to be an idealist, but I just Kant.

Awatar użytkownika
Millenium Falcon
Saperka
Posty: 6835
Rejestracja: pn, 13 lut 2006 18:27

Post autor: Millenium Falcon » śr, 07 kwie 2010 16:03

Ilt pisze: IMHO się rozkręca, ale i tak nie jest tak... przyjemny, jak sezon pierwszy. Daleko mu (e: ale w sumie wszystkiemu daleko :P /e). Może spróbujcie z kinówkami, pierwsza czy druga (jużniepamiętamktóra) była bardzo, ale to bardzo smaczna.
Obejrzeliśmy drugi sezon do czwartego odcinka. Dno, nie dość, że fabularnie nie dorasta, to jeszcze rysownik gorszy i major co chwila ma wyraz twarzy jednostki niesprawnej umysłowo. Rezygnujemy na dobre.
ŻGC
Imoł Afroł Zgredai Padawan
Scissors, paper, rock, lizard, Spock. - Sheldon Cooper

Lasekziom
Kadet Pirx
Posty: 1386
Rejestracja: ndz, 21 wrz 2008 12:49

Post autor: Lasekziom » ndz, 18 kwie 2010 15:37

Mam pytanie.
Tak mnie zastanawia, jedna rzecz.
Czy B Gata H Kei jest robione przez facetów dla facetów, czy przez kobiety dla dorastających dziewczynek.
Od razu precyzuje. Czy seria ta opowiada o czymś w co każdy facet chciałby wierzyć, czy wyśmiewa niektóre realne sytuacje z życia...

Awatar użytkownika
Ilt
Kameleon Super
Posty: 2691
Rejestracja: pt, 02 paź 2009 15:45

Post autor: Ilt » ndz, 18 kwie 2010 15:53

Wydaje mi się, że na to pytanie każdy musi odpowiedzieć sobie sam - czy chcesz w to wierzyć czy się śmiać ;P
Demograficznie seria to seinen, czyli celuje w młodych mężczyzn w wieku 18-30, więc wiesz ; >

Millenium Falcon - o, co do dna to się nie zgodzę, do dna to imho jeszcze daleko i głęboko. Ale za tekst o chara-design to oklaski na stojąco.
The mind is not a vessel to be filled but a fire to be kindled.

Lasekziom
Kadet Pirx
Posty: 1386
Rejestracja: ndz, 21 wrz 2008 12:49

Post autor: Lasekziom » ndz, 18 kwie 2010 16:14

Tu nie o wiarę lub nie wiarę chodzi. Mam gdzieś nawet demografię.
Tu chodzi o zwykłą odpowiedź czy takie coś może być realne (bo po tym czego się ostatnimi czasy dowiaduje, to zaczynam mieć wrażenie, że różnica między kobietami a mężczyznami jest zupełnie inna niż ta "stereotypowa").
Ale już tyle razy byłem oskarżany o "domorosłość psychologiczną", że się absolutnie nie obrażę jeśli nie otrzymam odpowiedzi.

Awatar użytkownika
Radioaktywny
Stalker
Posty: 1947
Rejestracja: pn, 16 lip 2007 22:51

Post autor: Radioaktywny » wt, 20 kwie 2010 22:43

Zupełnym przypadkiem zabrałem się za oglądanie Triguna. Raz już kiedyś do niego podchodziłem, ale spłoszył mnie paskudną grafiką i ogólnie nieciekawym rozwojem akcji. Dałem mu jednak drugą szansę i teraz widzę, że po prostu wtedy miałem pecha trafić na kiepski odcinek (6 bodajże), bo anime jest świetne, bardzo ciekawe, a czasem arcykomiczne. I do tego bardzo zgrabnie połączono klimaty Dzikiego Zachodu z science fiction i steampunkiem. Zdecydowanie nie żałuję, że dałem Trigunowi drugą szansę^^
There are three types of people - those who can count and those who can't.
MARS!!!
W pomadkach siedzi szatan!

Lasekziom
Kadet Pirx
Posty: 1386
Rejestracja: ndz, 21 wrz 2008 12:49

Post autor: Lasekziom » wt, 20 kwie 2010 22:49

No ja właśnie też jakoś w połowie skończyłem...
Warto mówisz?
ok

Awatar użytkownika
Ilt
Kameleon Super
Posty: 2691
Rejestracja: pt, 02 paź 2009 15:45

Post autor: Ilt » wt, 20 kwie 2010 22:59

Radioaktywny, w tych samych klimatach jest utrzymany Eat-man (i choć pokłady świetności jakby mniej bogate, rudę zadowolenia_z_obejrzenia wydobywać można).
A ja się nareszcie skusiłem na Arakawa Under The Bridge. Nareszcie - bo planowałem już od dwóch tygodni, ale ciągle coś mnie powstrzymywało. I wracam diabelnie zadowolony choć dopiero trzeci odcinek za mną. Jest to nowy Sayonara Zetsubou Sensei - choć humor nie piętnowania wad i paradoksów kultury japońskiej a podwójnego obrazu życia (bo Japonia jest jednocześnie nowoczesna i tradycyjna, bogata i biedna. I to zazwyczaj skrajnie) dotyczy. Cudo.

e: Love and Peace ;)
e2: jeden tekst z Triguna prawie został memem. Mimo to zostaje całkiem popularny i rozpoznawalny dzięki tej flashowej animacji: Is this some sort of christian magic
The mind is not a vessel to be filled but a fire to be kindled.

ODPOWIEDZ