Gwiazda walcząca

czyli osobno o serialach TV, koniecznie rozdzielnie i przeciwpołożnie

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Olaf
Wujcio Cleritus
Posty: 760
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 11:44

Post autor: Olaf » śr, 01 kwie 2009 01:25

A to mi się akurat, Melfka, podobało - te wyciskacze łez. Takie prawdziwe, konkretne pożegnanie z bohaterami. Takie uświadomienie sobie, ze przygoda z tym światem już się kończy i powolne wyprowadzenie z tego świata. Cieszyłem się każdą minutą końcówki, czując jak w gardle rośnie klucha. Czuję, że minie parę lat zanim znowu sięgnę po ten świat - jestem w pełni usatysfakcjonowany tym serialem. No, ale przecież już niedługo na DVD pojawi się "Caprica" - ciekaw jestem tego wymysłu twórców świata Galactiki. "Moda na sukces" i SF - zobaczymy.
Twardy, kruchy i pozbawiony życia. (by Dabliu)

Dziękuję wszystkim za pomoc mojemu menelowi! I proszę o kolejne datki:p

Awatar użytkownika
Bebe
Avalokiteśvara
Posty: 4807
Rejestracja: sob, 25 lut 2006 13:00

Post autor: Bebe » śr, 01 kwie 2009 08:15

flamenco108 pisze:Zatem stąd (bo skąd lepiej) pragnę podziękować Bebe i Kiwaczkowi, że mnie do oglądania tego serialu namówili.
Nie ma za co, służymy chętnie kolejnymi fascynacjami (gdy się takowe pojawią). :)
Może się Kiwak nade mną ulituje i pozwoli wreszcie obejrzeć półtora sezonu, którego nam brakuje do końca...
Z życia chomika niewiele wynika, życie chomika jest krótkie
Wciąż mu ponura matka natura miesza trociny ze smutkiem
Ale są chwile, że drobiazg byle umacnia wartość chomika
Wtedy zwierzyna łapki napina i krzyczy ze swego słoika

Awatar użytkownika
flamenco108
ZakuŻony Terminator
Posty: 2555
Rejestracja: śr, 29 mar 2006 00:01
Płeć: Mężczyzna

Post autor: flamenco108 » śr, 01 kwie 2009 09:34

Melfka pisze:Bo potem to już tylko dłużyzny były (i wyciskacze łez ;) ).
Ależ te dłużyzny to było wygaszenie całej historii, którą oglądaliśmy przez ostatnie kilka lat! To nie mogło zostać ucięte i cześć pieśni, idziemy na następny film. Moim zdaniem niepotrzebny był [reverse]morał[/reverse] na końcu. Wygaszenie akcji było niezbędne choćby dla kompozycji. Nie dyskutuję nad zasadnością pomysłu, bo gdybym miał wprzęgać logikę do oceny tego serialu, stanąłbym w pierwszym rzędzie krytyków. Ale chodzi właśnie o to, że ten serial realizuje dyskutowany tu ongi postulat literatury fantastycznej: tak naprawdę wszystko jest o człowieku, a w fantastyce o człowieku postawionym w naprawdę nietypowej sytuacji. A ten serial jest o ludziach.
Nondum lingua suum, dextra peregit opus.

Melfka
Sepulka
Posty: 80
Rejestracja: pn, 29 sie 2005 13:41

Post autor: Melfka » czw, 02 kwie 2009 00:36

flamenco108 pisze:Ależ te dłużyzny to było wygaszenie całej historii, którą oglądaliśmy przez ostatnie kilka lat! To nie mogło zostać ucięte i cześć pieśni, idziemy na następny film.
Nie powiem, że zbyt były zupełnie niepotrzebne, ale zbyt długie i na siłę próbujące wyciskać łzy. Coś "drgnęło" tylko, jak admirał [md5]siedział na skale i mówił, a potem było pokazane, co jest zanim[/md5] (zamaskowałam możliwy delikatny spoiler), ale cała reszta była zaledwie chłodna, nie poruszyła mnie - i dlatego się dłużyła.
A to, co Ci się na końcu nie podobało - zgodzę się, bez tego w ogóle już by się obeszło.


wpis moderatora:
ZGC: Źle zamaskowałaś. Po raz kolejny przypominam, że forum ma różne style kolorystyczne - i u jednej osoby białych literek nie widać, a u drugiej mogą walić po oczach.

Awatar użytkownika
Q
Pciuch
Posty: 1494
Rejestracja: wt, 25 lis 2008 18:01

Post autor: Q » śr, 15 kwie 2009 14:53

Prawdziwi astronauci, a BSG:
http://www.msnbc.msn.com/id/29774114/
forum miłośników serialu „Star Trek”, gdzie ludzi zdolnych do używania mózgu po prostu nie ma - Przewodas

Awatar użytkownika
bcr
Kurdel
Posty: 710
Rejestracja: śr, 03 maja 2006 20:02

Post autor: bcr » śr, 15 kwie 2009 20:07

W sumie trzebaby obejrzeć do końca serial... Bo już można zanabyć drogą niekupna pilota do Capriki.
Odkąd pojawiły się fora internetowe, ściany publicznych toalet są znacznie czystsze.

Awatar użytkownika
Olaf
Wujcio Cleritus
Posty: 760
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 11:44

Post autor: Olaf » śr, 15 kwie 2009 23:23

Już zaoglądnąłem. Początek nudnawy, ale się potem esra rozkręca. Spory nacisk na religię. Serialu nie mogę się doczekać.
Twardy, kruchy i pozbawiony życia. (by Dabliu)

Dziękuję wszystkim za pomoc mojemu menelowi! I proszę o kolejne datki:p

Awatar użytkownika
Q
Pciuch
Posty: 1494
Rejestracja: wt, 25 lis 2008 18:01

Post autor: Q » śr, 15 kwie 2009 23:49

Olaf pisze:Spory nacisk na religię.
Bardzo fajne zresztą, że Cyloni [md5]"zarazili się" monoteizmem od ludzi[/md5]. Zaskoczyli mnie, a to cenne.
forum miłośników serialu „Star Trek”, gdzie ludzi zdolnych do używania mózgu po prostu nie ma - Przewodas

Awatar użytkownika
kiwaczek
szuwarowo-bagienny
Posty: 6053
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 21:54

Post autor: kiwaczek » czw, 02 lip 2009 17:02

I'm the Zgredai Master!
Join us young apprentice!
Jestem z pokolenia 4PiP i jestem z tego dumny!

Awatar użytkownika
Q
Pciuch
Posty: 1494
Rejestracja: wt, 25 lis 2008 18:01

Post autor: Q » pn, 06 lip 2009 11:03

Ty chcesz toster, a ja chcę powiedzieć ;-), że oglądałem do końca. I muszę przyznać, że Moore b. ładnie dopiął wątki nadając historii jeszcze więcej głębi. Choć pomysł na [md5]mieszających w tym wszystkim tajemniczych Obcych[/md5] to jednak deus ex-machina i pewna przesada.

Natomiast wielkie brawa za [md5]pokazanie, że fabuła serialu dotyczy jednak naszego świata i gatunku[/md5], dzięki temu serial staje się wyraźniejszym ostrzeżeniem, i pierwszą od czasu "Gwiezdej eskadry" szklanoekranową fantasyką mającą odwagę [md5]mierzyć sie z problemami realnego świata[/md5] (bo przecież np. późne "Star Treki" tego nie robią).

ps. jako staremu fanowi Picarda i spółki podobał mi się też wywiad z Moorem, w którym można wyczytać, że nowe "BSG" i "ST" układają się w logiczną całość ponieważ [md5]"BSG" mówi o tym jacy - jako gatunek - jesteśmy, i do czego może to doprowadzić, a "ST" o tym jacy możemy być, i jak jasną przyszłość zbudować wyciągnąwszy wnioski z dawnych błędów[/md5].

(No i żarcik sugerujący, że [md5]Tyrol osiadł na terenach Szkocji, i będzie przodkiem startrekowego Scotty'ego[/md5] przedni.)

Edit: no dobra, toster też chcę ;D.
forum miłośników serialu „Star Trek”, gdzie ludzi zdolnych do używania mózgu po prostu nie ma - Przewodas

Ariel

Post autor: Ariel » sob, 31 paź 2009 00:00

No a teraz trzeba jeszcze dodać do kolekcji film "The Plan". Obejrzenie go daje więcej głębi do całej fabuły, niż można by to sobie wyobrazić.
Wreszcie wiadomo, jakiż to plan mieli Cyloni i jak on wpłynął na bieg wydarzeń.

Awatar użytkownika
nosiwoda
Strategos
Posty: 5325
Rejestracja: pn, 20 cze 2005 15:07
Płeć: Mężczyzna

Post autor: nosiwoda » wt, 01 gru 2009 09:10

Q pisze:Bardzo fajne zresztą, że Cyloni "zarazili się" monoteizmem od ludzi. Zaskoczyli mnie, a to cenne.
Ale przecież to nie tak. Przynajmniej wg mnie z ostatnich odcinków, z wyjaśnień Ostatniego Ujawnionego Cylona wynika, że było dokładnie odwrotnie.

A samo zakończenie było w miarę ok, tylko [md5]uważam, że powinni wylądować na Ziemi jakieś 10 tysięcy lat temu, a nie 150 tysi. Wtedy nawiązania do greckiej mitologii, do pierwszego człowieka - Adama, do Atlantydy miałoby ręce i nogi. Bo nie ma bata, żeby ludzie przekazali sobie wiedzę i imiona bogów przez 150 tysięcy lat. Rozumiem, że bardzo chcieli wykorzystać tę mitochondrialną Ewę, i to ma sens, ale akurat ten sens kłóci się z sensem tych wszystkich Aten, Apollinów i Adamów.[/md5]
"Having sons means (among other things) that we can buy things "for" those sons that we might not purchase for ourselves" - Tycho z PA

Awatar użytkownika
Q
Pciuch
Posty: 1494
Rejestracja: wt, 25 lis 2008 18:01

Post autor: Q » wt, 01 gru 2009 18:24

nosiwoda pisze:Ale przecież to nie tak. Przynajmniej wg mnie z ostatnich odcinków, z wyjaśnień Ostatniego Ujawnionego Cylona wynika, że było dokładnie odwrotnie.
Chyba najpierw odwrotnie, a potem tak jak piszę - vide to co wiadomo o Caprice. Takie zamknięte kółko ;-).
nosiwoda pisze:A samo zakończenie było w miarę ok
Za to antytechnologiczne przesłanie już blee.
forum miłośników serialu „Star Trek”, gdzie ludzi zdolnych do używania mózgu po prostu nie ma - Przewodas

Awatar użytkownika
nosiwoda
Strategos
Posty: 5325
Rejestracja: pn, 20 cze 2005 15:07
Płeć: Mężczyzna

Post autor: nosiwoda » śr, 02 gru 2009 09:37

Tzn. z pilota "Capriki" to wnioskujesz, czy z "The Plan"? Bo jedno już mam, a drugiego jeszcze nie :P
"Having sons means (among other things) that we can buy things "for" those sons that we might not purchase for ourselves" - Tycho z PA

Awatar użytkownika
Q
Pciuch
Posty: 1494
Rejestracja: wt, 25 lis 2008 18:01

Post autor: Q » pt, 04 gru 2009 06:32

Z pilota. Przecie jest tam przywołany [md5]"one true god"[/md5] i to nie przez Cylonów przecie.
forum miłośników serialu „Star Trek”, gdzie ludzi zdolnych do używania mózgu po prostu nie ma - Przewodas

ODPOWIEDZ