Beam me up, Cptn Picard :-)

czyli osobno o serialach TV, koniecznie rozdzielnie i przeciwpołożnie

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Q
Pciuch
Posty: 1580
Rejestracja: wt, 25 lis 2008 18:01

Re: Beam me up, Cptn Picard :-)

Post autor: Q » pt, 18 lip 2014 01:19

Za trzeciego posta pod rząd, to mnie chyba Moderacja pogoni, niemniej polecanka z gatunku muszę, inaczej się uduszę. Aktorzy znani ze "Star Treka" i "Galaktiki" nowej zbiesili się wytwórniom i - pod wodzą property mastera od startrekowych dóbr (który skromnie zastrzegł sobie rolę główną ;) ) - kręcą film niezależny (słowa fanprodukcja unikają jak ognia, choć korzystają ze wsparcia i doświadczeń fan-twórców), by pokazać jak się tego "ST" robić powinno.

Póki co jest zapowiadajka:
http://www.youtube.com/watch?v=zh4JbLhH_8w
Która już doczekała się sążnistych analiz:
http://trekclivos79.blogspot.com/2014/0 ... etail.html
I data premiery paradokumentu stanowiącego wstęp do właściwego filmu:
http://startrekaxanar.com/world-premier ... -and-crew/

Peters i jego koledzy zdają się wyciągać dobre wnioski z kanonu: modna do dziś - i najtańsza w budowie - "TOS"-owa scenografia, "TNG"-owski idealizm, "DS9"-owska wojna i moralne koszty jej prowadzenia, powiew nowoczesności i kapitan Robau z Abramsverse... Znaczy, biorą wszystko, co najlepsze, w sumie, nawet Wolkana z "ENT" ;D .

Aha, jest jeszcze jeden projekt o podobnym charakterze (tym razem jest to pilot kręcony z nadzieją, że telewizja go kupi) lecz choć kolekcję nazwisk mają bodaj nawet lepszą, okazało się to dla mnie - jak dotąd - nieoglądalne (chaotyczna akcja jak u Abramsa, przy gwarantującym znacznie mniejsze efekciarstwo budżecie, stroje gorsze niż w "ANDzi" - porobili z oficerów obdartusów), niemniej, jak kto ciekaw - proszę:
- komplet zapowiadajek
http://www.youtube.com/watch?v=xhZPbX2x3Ug
http://www.youtube.com/watch?v=WgRJWBB12GA
http://www.youtube.com/watch?v=qyOBA8XWA5E
- i strona
http://startrekrenegades.com/

ps. Wspomniałem o fanprodukcjach, to jak już pstrzę linkami do JuTuby jeszcze dwa. Odcinek fanowskiego "Treka" (zwącego się "Star Trek: New Voyages" pierwej, "Star Trek: Phase 2" później) zatytułowany "World Enough and Time" (który - co jest sensacja nie lada - nominacje do Hugo i Nebuli gładko skosił, jako pierwszy odcinek "ST"):
http://www.youtube.com/watch?v=l4TC5wl0IzE
Oraz konkurencja dlań - odcinek "Lolani" (to znów seria "Star Trek Continues"):
http://www.youtube.com/watch?v=4mOpmIFTxkE
(Co ciekawe fani najchętniej sięgają po erę - i postać - Kirka.)
forum miłośników serialu „Star Trek”, gdzie ludzi zdolnych do używania mózgu po prostu nie ma - Przewodas

Awatar użytkownika
Q
Pciuch
Posty: 1580
Rejestracja: wt, 25 lis 2008 18:01

Beam me up, Cptn Picard :-)

Post autor: Q » czw, 25 cze 2015 14:20

Czwarty post pod rząd to przeginka, ale cóż robić??? Są jakieś niejasne widoki na nowego serialowego "Star Treka":
http://trekmovie.com/2015/06/18/paramou ... tv-series/
http://trekmovie.com/2015/06/03/star-tr ... ew-series/
Z racji nietypowej genezy projektu wstępna koncepcja dostępna jest w Sieci:
http://www.startrekuncharted.com/
(Może być mocno dźenderowo ;-).)
forum miłośników serialu „Star Trek”, gdzie ludzi zdolnych do używania mózgu po prostu nie ma - Przewodas

Awatar użytkownika
Q
Pciuch
Posty: 1580
Rejestracja: wt, 25 lis 2008 18:01

Beam me up, Cptn Picard :-)

Post autor: Q » czw, 27 sie 2015 18:26

No i pojawił się pilot tej to niezależnej produkcji "ST" o obdartusach ;), co o niej wspominałem. Całkiem legalnie do obejrzenia na JuTubce:
http://www.youtube.com/watch?v=eE2Wgop9VLM

Ma z tego powstać cała seria internetowa, odcinek co miesiąc. Niby cieszy, ale pilota polecić stanowczo nie mogę. Filmy p. Abramsa na jego tle wręcz ambitne były. Może w następnych odcinkach wróci coś z ducha "TNG", póki co są ganianko-strzelanki, które nawet na IMDB rekordowo niską ocenę dostały:
http://www.imdb.com/title/tt2621446/ratings
(Gorzej wypadł - z całego "StarTreka" - tylko jeden odcinek "TNG", w roli zapchajdziury nakręcony.)

Choć może się Margo spodoba, bo akcja tam gna i gadają mało... ;)
forum miłośników serialu „Star Trek”, gdzie ludzi zdolnych do używania mózgu po prostu nie ma - Przewodas

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14575
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Beam me up, Cptn Picard :-)

Post autor: Małgorzata » czw, 27 sie 2015 20:40

Nie lubię Cię! Jak możesz mi insynuować, że lubię akcję bez gadania! :)))
Ja UWIELBIAM akcję bez zbędnego gania!
Oczywiście pod warunkiem, że leje się dużo krwi i jest rozper... eee... rozwałka. Jest? :P

ST o obdartusach wygląda GIT. W sensie początek. Obejrzę za parę dni, bo mam jeszcze trochę do zrobienia i nie mogę sobie pozwolić na obijanie się przed monitorem...
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
Q
Pciuch
Posty: 1580
Rejestracja: wt, 25 lis 2008 18:01

Beam me up, Cptn Picard :-)

Post autor: Q » czw, 27 sie 2015 22:27

Małgorzata pisze:Nie lubię Cię!
Tyż Cię kochom ;)
Małgorzata pisze:Oczywiście pod warunkiem, że leje się dużo krwi i jest rozper... eee... rozwałka. Jest? :P
Rozwałka jest, nawet na planetarną skalę, trupów pada sporo, jeden nawet od noża w plecy, ale krwi szczególnie nie zauważyłem, w końcu "Star Trek" jednak...

ps. Chronologicznie trza to umieścić po "Nemesis", a przed "Andromedą" (jeśli traktować ją jako część kanonu).
forum miłośników serialu „Star Trek”, gdzie ludzi zdolnych do używania mózgu po prostu nie ma - Przewodas

Awatar użytkownika
Q
Pciuch
Posty: 1580
Rejestracja: wt, 25 lis 2008 18:01

Beam me up, Cptn Picard :-)

Post autor: Q » pt, 27 maja 2016 14:37

Coś tam się działo w startrekowym światku. Najpierw CBS i Paramount - tj. wytwórnie mające prawa autorskie do "ST" - skierowały pozew przeciwko producentom niezależnej produkcji "Star Trek - Axanar" (cośmy o niej gadali):
http://www.hollywoodreporter.com/thr-es ... aws-851474

Potem pojawił się "Star Trek: Horizon", poświęcony - w ramach pokojowego przesłania ;) - wojnie z tymi Paskudnikami, co o nich Mistrz pisał, Romulanami, znaczy:
http://www.youtube.com/watch?v=l94v4YOqxOc
Fanowski, a wyglądał jak holiłódzki... Więc wytwórnie reżysera poprosiły wytwornie (bez pozwów tą razą), by ciągu dalszego nie kręcił.

A dniami ostatnimi na plus się wszystko pozmieniało... Wypuścili zapowiedź nowej serii:
https://www.youtube.com/watch?v=xXpPweAooeE
I drugi zwiastun najnowszego filmu - "Star Trek Beyond" się zwie - poprzednio było beznadziejnie, teraz pierwsza minuta nawet ma klimacik:
http://www.youtube.com/watch?v=HzWIGFiGrlA
No i J.J. Abrams publicznie ogłosił (a rzecznicy Paramountu i "Axanaru" potwierdzili), że Paramount i CBS zamierzają wycofać pozew przeciwko ekipie "Axanaru", pozwalając jej na nakręcenie filmu (jednocześnie, zgodnie z postulatem Aleca Petersa, wytwórnie przygotują jasne reguły, w ramach których twórczość fanowska będzie dozwolona):
http://www.thewrap.com/j-j-abrams-says- ... -fan-film/

W teorii pięknie... W praktyce... Reklamówka nowej serii to tanio wyglądające rendery, czołówka "TNG" lata temu ładniej wyglądała... Poza tym ploty chodzą, że rzecz będzie osadzona w rzeczywistości panaabramsowej (styl czcionki w tytule może to potwierdzać, nowe filmy podobną mają*). Film... Podobno pierwszych 15 minut (był pokaz w Hameryce, dla wybranych) jest niezłe (jak na startrekowe standardy, zapewne ;)), ale coś mi się widzi (choćby po trailerów treści), że dostaniemy z 10-15 min klasycznego "StarTreka", które później przejdzie w godzinną blockbusterową rozwałkę, z krótką przerwą na widoczki stacji Yorktown (to to miasto w Próżni, co w trailerze miga). "Iron Man 2" miał dość podobny podstawowy schemat fabuły. Co do sprawy "Axanaru" zaś to, póki co, proces - mimo zapowiedzi - trwa (teraz Peters dla odmiany pozwał wytwórnie, ponoć w roli zabezpieczenia, bo na rozwiązaniu polubownym mu zależy). Ale nawet jeśli happy end będzie to... wyciekła wczesna wersja scenariusza tegoż filmu:
https://www.reddit.com/r/startrek/comme ... my_review/
http://1701news.com/node/1059/axanar-sc ... story.html
I... rozumiem, że scenariusz mógł ewoluować, że streszczenia są - zapewne - złośliwe (ich autorzy do Petersa sympatią nie pałają z tego co wiem) itd. ale wygląda na to, że będzie to w najlepszym wypadku fajnie wyglądający soczysty kosmiczny bitewniak, nie żadna tam filozofia czy eksploracja...

Czyli plusy mogą nie okazać się dodatnie... ;) Chyba Andrew Probert ma rację, że "Star Trek" umarł wraz z Roddenberrym:
http://oberon.spaceports.com/~tb/intern ... rview4.htm.

Choć Steven Erikson, pisarz fantasy, reanimować go próbuje i jakieś apele do twórców nowego serialu ogłasza:
http://trekmovie.com/2016/05/24/editori ... -kurtzman/
http://trekmovie.com/2016/05/24/editori ... n-part-ii/
http://trekmovie.com/2016/05/24/editori ... -part-iii/

* Acz godzi się dodać, że różne już plotki na ten temat były... O tym, że akcja serialu toczyć się będzie w czasach pomiędzy (oryginalnym) Kirkiem, a Picardem (w sumie dość ciekawa epoka, acz wymyślili ją Meyer i Bennett od filmów II-VI, jakby w opozycji do Roddenberry'ego, bo - zamiast w jasną przyszłość - w klimaty zimnowojenne i marynistykę hornblowerowską poszli; Meyer - mówiąc nawiasem - został ściągnięty do ekipy, jak pisałem) lub w przyszłości postpicardowej (i to być może - główny producent serii, Bryan Fuller niejaki, robił odcinki postpicardowego "Voyagera", głównie lekkie przygodówki).
Jedno się w tych pogłoskach powtarza (a i teaser delikatnie to potwierdza, tym "crews") ma nie być jednego statku i jednej załogi, tylko serial-antologia, takie opowieści ze świata... (Kierunek, IMHO, błędny - zamiast projektować/próbować przewidzieć przyszłość i komentować teraźniejszość woli się zgłębiać fikcyjny kosmosik? W starym "TMP" i "TNG" nie o to chodziło...)
forum miłośników serialu „Star Trek”, gdzie ludzi zdolnych do używania mózgu po prostu nie ma - Przewodas

Awatar użytkownika
Q
Pciuch
Posty: 1580
Rejestracja: wt, 25 lis 2008 18:01

Beam me up, Cptn Picard :-)

Post autor: Q » ndz, 13 sie 2017 19:58

Coś tam się znowu w "Star Treku" dzieje... Nowa seria - "Star Trek - Discovery" zadebiutuje 24 września (a już od 25 jej pierwszy odcinek będzie dostępny u nasz na Netflixie). Z tym, że to jednak nie będzie antologia, CBS zmienił prany i Fullera bestóż wylano, ino serial o przybranej siostrze Spocka, osadzony pomiędzy pilotem ("The Cage") a oryginalnym "TOS-em".
Czego się spodziewać? Trailery z grubsza pokażą:
https://www.youtube.com/watch?v=oWnYtyNKPsA
https://www.youtube.com/watch?v=rGrGESn7-5Q

Równolegle powstaje - i w USA będzie mieć premierę nawet wcześniej, 10 września, nie wiem jak w Polsce - "The Orville", kolejny serial kontynuujący, zaczętą jeszcze przez "Babylon 5", tradycję schizmatyckich "Treków", czyli produkcji, które powstały jako projekt nowej serii "ST", a ostatecznie wypączkowały w coś innego.
Tu też służę zwiastunami:
https://www.youtube.com/watch?v=Yy9sKeCE8V0
https://www.youtube.com/watch?v=cMKECRnZe2U
Rzecz kręcą Seth MacFarlane (od "Family Guy'a") i Brannon Braga, którego wkład w historię "Star Treka" jest wysoce ambiwalentnie odbierany. Duet ten, dodać wypada, "Cosmos" z da Grasse-Tysonem robił.

No i wspomnieć muszę, że twórcy "Star Trek Continues" (jedynej liczącej się fanprodukcji, na którą CBS przymyka oko, bo jej twórcy z Rodem Roddenberrym - synem swego ojca ;) i producentem "DSC" są zakumplowani) wypuścili w międzyczasie cztery b. ciepło przyjęte przez fandom epizody; kolejno:
- "Come Not Between The Dragons"
https://www.youtube.com/watch?v=uSFHGyLYQ-c
- "Embracing the Winds"
https://www.youtube.com/watch?v=yMasSzFXaKQ
- "Still Treads the Shadow"
https://www.youtube.com/watch?v=GQeO5uuUbH4
- "What Ships Are For"
https://www.youtube.com/watch?v=3VEZH8bqytA
A na październik szykują wielki finał (nie chcą "Discovery" konkurencji robić, by pozwem nie oberwać ;) ), do którego to finału Robert J. Sawyer we własnym himselfie ;) scenariusz napisał.
forum miłośników serialu „Star Trek”, gdzie ludzi zdolnych do używania mózgu po prostu nie ma - Przewodas

Awatar użytkownika
Q
Pciuch
Posty: 1580
Rejestracja: wt, 25 lis 2008 18:01

Beam me up, Cptn Picard :-)

Post autor: Q » pn, 14 maja 2018 23:24

Ogląda(ł) kto te "Discovery" z "Orville'ami"? Ja, jako fan poniekąd zawodowy ;) oglądałem, i prawdę mówiąc niezbyt chce mi się o nich gadać, bo zaraz zaczynam się zastanawiać z jaką prędkością prochy Roddenberry'ego w orbitalnym grobie wirują.
Pierwszy, ten oficjalny, serial to taka "BSG" dla baardzo ubogich (zamiast z wyrazistymi, skomplikowanymi, bohaterami mamy tam do czynienia z marionetkami to robiącymi, co im akurat kolejny plot twist każe, więc konsekwencji psychologicznej za grosz; w dodatku nawalili tam kupę mhroku, ale takiego dla nastoletnich emo właśnie). Zapadających w pamięć dialogów zero. W dodatku utrzymane toto w komiksowo-postabramsowskiej estetyce (i równie szkodliwe dla oczu tempo ma, dłużąc się mimo to). Nadto - także po abramsowsku - nawet nie udaje, że przemyślany szkielet naukawo-technologiczny posiada (choć, jak na ironię, czasem coś +/- z sensem w ten pasztet wepchną - a to pangrzybowe hipotezy niejakiego Stametsa, pogranicze fringe science i pseudonauki, ale na paliwo dla serialu SF się nada, a to kryształ czasoprzestrzenny, a to "lot" w Warp trwający ile powinien)
Drugi, ciut lepszy, ale bardzo wtórny (powtórka z "TNG" z "Voyageram", jawnie z różnych znanych odcinków tamtych rżnąca). Zdarzają się ciekawe kwestie etyczno-światopoglądowe, ale przywalone są durnym chumorem (bo i MacFarlane robił, i założenie dupochronowe takie - wedle prawa USA nie da się pozwać parodii). W dodatku bohaterowie są zasadniczo kretynami robiącymi błędy gorsze niż ci z "Prometeusza" (niby to ma być odbrązowienie i odkoturnowienie "Treka", ale
jak się musi oglądać a to kapitana gotowego wojnę przegapić, bo z łóżka, od kochanka, wychodzić nie zamierza, a to jego ex- i Pierwszą zarazem lecącą na misję w stanie głębokiego kaca
, itd. itp. to szybko staje się to męczące i nudne, nawet jak dla odmiany dostaną prawo do odrobiny starotrekowego filozofowania i patosu. Tu też nikt sobie żadnej części ciała naukowym sensem nie zawraca (dostajemy np. prominentny fabularnie gatunek jajorodnych samych samców i ani słowa jak to działa, choć jest - skądinąd niegłupi - odcinek im poświęcony).
forum miłośników serialu „Star Trek”, gdzie ludzi zdolnych do używania mózgu po prostu nie ma - Przewodas

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14575
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Beam me up, Cptn Picard :-)

Post autor: Małgorzata » pn, 27 sty 2020 21:48

HA! Będę pierwsza! Q mnie tym razem nie wyprzedził. :P:P:P
Oglądałam "Pickarda" (1 odcinek, bo więcej nie było na razie). I strasznie mi się spodobało. To chyba jedyny serial, który chcę oglądać dalej. Zazwyczaj nie lubię serii w stylu "dwadzieścia lat później"*Jeśli ktoś czytał "Trzech muszkieterów", a potem (nie daj Boże!) sięgnął po "Wicehrabiego de Brangelonne", to rozumie, skąd ten mój uraz.. ale "Pickard" mnie zaskoczył. Pozytywnie.
Opowieść zaczyna się od wspomnienia tragedii sprzed kilkudziesięciu lat, a potem nieoczekiwanie pojawia się też zagadka. Jest też całkiem sympatyczna rozwałka (na tarasie) i mój ulubiony sześcian Borg w zupełnie nowej odsłonie (padłam, gdy zobaczyłam). No i jest pies (moja ulubiona rasa, kiedyś też takiego będę miała, a najlepiej dwa) Pickarda, winnica Pickarda, stary Pickard (admirał już) na emeryturze oraz multum nawiązań.
Akcja toczy się w tempie, które doceniam*Nie mogłam malować paznokci przy tym filmie, co jest pochwałą, bo przy produkcjach Netflixa robię tradycyjny manicure, a i tak śmiertelnie się nudzę... Wspomniałam, że wyhodowałam sobie paznokcie? W zasadzie to PAZURY, więc jest co malować... :))) - wciąż coś się dzieje, więc trzeba śledzić wydarzenia, a przy tym nie ma się poczucia, że historia leci jak lawina, nie. Ładne tempo wyszło, zmienne, czyli takie, które nie nuży przy odbiorze.

Nie wiem, dlaczego polubiłam ten serial od pierwszego wejrzenia - może przez moją niewyjaśnioną sympatię do Patricka Stewarda w tej roli. Nie przeszkadza mi nawet w tym łzawym momencie, gdy bez sensu wyznaje swoją dozgonną lojalność jakiejś siksie, której praktycznie nie zna => obsuwa fabularna jak mordę strzelił, ale jakoś przeżyłam. Ogólnie nawet mi to nie zepsuło wrażeń z odbioru.
W głębi duszy wciąż jestem fanką ST. Znaczy, nie mam mózgu. Ale mam pazury, więc po cholerę mi mózg?! :)))
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
A.Mason
Baron Harkonnen
Posty: 4141
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 20:56
Płeć: Mężczyzna

Beam me up, Cptn Picard :-)

Post autor: A.Mason » pn, 27 sty 2020 22:43

Także obejrzałem pierwszy odcinek. Momentami widać, że trochę musieli oszczędzać na produkcji ;-D, ale jestem bardzo pozytywnie zaskoczony, że (póki co) nie zrobili z tego jakiegoś łzawego tasiemca, a motywy z walką wręcz (szczerze mówiąc trochę tandetną), nie przysłaniają historii.

Przy okazji Picarda zauważyłem pewną rzecz (wspólną z Wiedźminem Netfliksa). Odcinki mają skróty fabularne, które spokojnie można byłoby rozbudować wcale niewielkim kosztem i nie powodowałoby to przegadania. Twórcy próbują kondensować fabułę, żeby mieściła się w jakiejś "miniaturowej" liczbie odcinków :-/
1) Artykuł 54. Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.
2) Życie zmusza człowieka do wielu czynności dobrowolnych. Stanisław Jerzy Lec

Awatar użytkownika
Q
Pciuch
Posty: 1580
Rejestracja: wt, 25 lis 2008 18:01

Beam me up, Cptn Picard :-)

Post autor: Q » wt, 28 sty 2020 20:08

Jako fan cieszę się, że oglądacie, niespodzianka b. miła :), ale jeśli chodzi o samą serię, to mam wrażenie mehatości b. mehatej i pustki bardzo pustej, tylko mistrzowsko owiniętej w papierek, który stanowi wysmakowany styl wizualny, niespieszna (ale niespieszna w b. sprawny sposób) narracja i niezawodne aktorstwo Stewarta, oraz podlanej gęstym sosem chwytającej za serce - tak, mnie również ;) - nostalgii. (Przypadek trochę podobny do "Mandalorianina", tylko z jeszcze większym rozdźwiękiem między formą a treścią, chce się rzec.)

Poza tym... co to za "Star Trek" bez statku-i-załogi Gwiezdnej Floty, i z paskudną Federacją... to prędzej "Firefly"-sezon-drugi...
forum miłośników serialu „Star Trek”, gdzie ludzi zdolnych do używania mózgu po prostu nie ma - Przewodas

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14575
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Beam me up, Cptn Picard :-)

Post autor: Małgorzata » śr, 29 sty 2020 21:19

Nienienie, Q! Mnie się wydaje, że to nie będzie puste i jeszcze bardziej puste - przeczuwam, że ten serial jednak okaże się uroczy (oczywiście uroczo nostalgiczny, jakże inaczej?). Jakoś tak mi się skojarzył z fanowską produkcją, którą kiedyś w tym wątku zalinkowałeś - tą z Volkanami-obdartusami. :)))
Podoba mi się, że świat przedstawiony się zmienił i stał się gorszy - Federacja się popsuła (jak każda wielka instytucja nie utrzymała się na wzniosłych ideałach, ha!), a załoga się rozlazła i po "Enterprise" pozostały tylko modele na półkach. To jest stary świat, w kryzysie instytucji i w kryzysie wartości, jak widać => co oznacza bardzo ładne wątki dystopijne (muszą być, to jedyne logiczne rozwiązanie fabularne), czyli może zrobić się miejscami mrocznie (a nic tak nie ulepsza opowieści i obrazu, jak światłocień). :)))
Mam dobre przeczucie co do "Pickarda".

A "Firefly" nie zdzierżyłam. No, zwyczajnie nie. :P
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
Q
Pciuch
Posty: 1580
Rejestracja: wt, 25 lis 2008 18:01

Beam me up, Cptn Picard :-)

Post autor: Q » czw, 30 sty 2020 11:51

Małgorzata pisze:
śr, 29 sty 2020 21:19
Jakoś tak mi się skojarzył z fanowską produkcją, którą kiedyś w tym wątku zalinkowałeś - tą z Volkanami-obdartusami. :)))
"Renegades"? Ja tego strawić nie mogłem, choć obejrzałem, nie raz, i pewne rzeczy nawet mi się tam podobały.
Małgorzata pisze:
śr, 29 sty 2020 21:19
Mnie się wydaje, że to nie będzie puste i jeszcze bardziej puste/.../
Podoba mi się, że świat przedstawiony się zmienił i stał się gorszy - Federacja się popsuła (jak każda wielka instytucja nie utrzymała się na wzniosłych ideałach, ha!), a załoga się rozlazła i po "Enterprise" pozostały tylko modele na półkach. To jest stary świat, w kryzysie instytucji i w kryzysie wartości, jak widać => co oznacza bardzo ładne wątki dystopijne (muszą być, to jedyne logiczne rozwiązanie fabularne), czyli może zrobić się miejscami mrocznie (a nic tak nie ulepsza opowieści i obrazu, jak światłocień). :)))
No, dobra, może powiedzą kilka zacnych oczywistości nt. sytuacji tzw. świata zachodniego, pod którymi bym się może i podpisał, ale czy warto w imię tego demolować piękny roddenberry'owski świat?

Bo widzisz, Margo, gdybym chciał nastrojowej, sentymentalnej, opowieści, o tym jak mija wiek złoty, to bym sięgnął po Tolkiena, lub White'a, albo powtórzył sobie "Camelot" na podstawie tego ostatniego. A gdy włączam "Star Treka" to chcę radosnej historii o lepszym świecie, i o kosmicznej eksploracji, gdzie jak nawet Federacja przypadkiem padnie, to się ją zaraz tymy ręcamy odbuduje (kłania się wspominana parę stron temu "Andromeda"). I uwierzyć nie umiem, że trzy wyborne załogi (Picarda, Sisko i Janeway), może nawet trzy i pół (bo od Kirka też jeszcze ktoś tam żyje), patrzyły jak wszystko schodzi na psy i palcem nie kiwnęły*taka Burnham potrafiła błyskawicznie przywrócić UFP do używania rozumu i etyki, a oni nie?.
Małgorzata pisze:
śr, 29 sty 2020 21:19
A "Firefly" nie zdzierżyłam. No, zwyczajnie nie. :P
A "Firefly" kocham, choć nie tak mocno jak niektórzy, i nie tak bardzo jak "TNG" czy "Space: Above and Beyond". Owszem, są tam megabzdury, jak konstrukcja tego ichniego układu gwiezdno-planetarnego, który chyba musiałby jaki potężny Obcy (Trurl czy Q) sztucznie w tym kształcie utrzymywać, by wszystko toto orbit nie pogubiło, ale zasadniczo nie o naukowy sens tam chodzi, choć skafandry noszą i w Próżni nie hałasują, a o klimat, który Ćwiek Jakub trafnie podsumowal frazą świetlik w ciemności, o grupkę poobijanych przez los ludzi trzymających się razem w niesprzyjających okolicznościach, i stanowiących, może i dysfunkcyjną, ale zżytą rodzinę. I o domowy zapach potraw pitraszonych w rakietowej kuchni (tu trudno uciec od skojarzeń z jajecznicą Tichego ;) ).
Ale kochając niekoniecznie chcę widzieć pod logo "ST".

Przy czym nie zarzekam się, że mnie ten "Picard" do siebie nie przekona w mniejszym czy większym stopniu. Ma na to jeszcze trochę odcinków.
forum miłośników serialu „Star Trek”, gdzie ludzi zdolnych do używania mózgu po prostu nie ma - Przewodas

Awatar użytkownika
neularger
Strategos
Posty: 5226
Rejestracja: śr, 17 cze 2009 21:27
Płeć: Mężczyzna

Beam me up, Cptn Picard :-)

Post autor: neularger » czw, 30 sty 2020 13:13

Małgorzata pisze:
śr, 29 sty 2020 21:19
A "Firefly" nie zdzierżyłam. No, zwyczajnie nie. :P
Grzeszysz. No zwyczajnie grzeszysz. :)
You can do anything you like... but you must never be rude. Rude is being weak.
Ty, Margoto, niszczysz piękne i oryginalne kreacje stylistyczne, koncepcje cudne językowe.
Jesteś językową demolką.
- by Ebola ;)

Awatar użytkownika
Q
Pciuch
Posty: 1580
Rejestracja: wt, 25 lis 2008 18:01

Beam me up, Cptn Picard :-)

Post autor: Q » pt, 31 sty 2020 00:05

Boleśnie rozdarty pomiędzy postawami (krytycznego) widza i (wręcz przeciwnie) fana ;) zlinkuję miażdżącą recenzję pierwszego odcinka "PIC"*taki wdzięczny ma toto oficjalny skrót 8) (RedLetterMedia):
https://www.youtube.com/watch?v=hfQdf93e63I

I przypomnę, że międzynarodowa premiera drugiego już dziś.
forum miłośników serialu „Star Trek”, gdzie ludzi zdolnych do używania mózgu po prostu nie ma - Przewodas

ODPOWIEDZ