Who? Doctor Who!

czyli osobno o serialach TV, koniecznie rozdzielnie i przeciwpołożnie

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
kiwaczek
szuwarowo-bagienny
Posty: 6053
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 21:54

Who? Doctor Who!

Post autor: kiwaczek » śr, 06 lut 2008 14:49

No właśnie. Ostatnio do obiadu włączamy sobie telewizornie, gdzie mamy taki kanał BBC entertaiment (czy jakoś tak). I właśnie w porze obiadu leci sobie serial Doctor Who. Nowa edycja chyba jakaś. Na razie obejrzeliśmy dwa odcinki, w tym pierwszy i drugi. Dzisiaj trzeci ;)

No i w związku z tym pytanie do naszych ekspertów, zwłaszcza w tych za kanałem. O co chodzi z tym serialem? Obiło mi się o uszy, że kultowy, że dawno temu, że popularny jak diabli itp. Nawet pamiętam jeden odcinek Top Gear'a gdzie robili mistrzostwa wszechświata w jeździe samochodem i tam, obok Wadera i klingona, brał udział ów Doctor Who. Znaczy znany i lubiany musi.

A u nas kompletna tabula rasa. Więc może kilka słów wyjaśnienia uzyskam? Colemanie?
I'm the Zgredai Master!
Join us young apprentice!
Jestem z pokolenia 4PiP i jestem z tego dumny!

indiansummer

Post autor: indiansummer » śr, 06 lut 2008 15:03

Ooooooooooo ja ubostwiam Dr Who!!!!!!!!!! A najbardziej, kiedy w niego wciela sie David Tennant :)
EXTERMINATE!! ;)

W UK jest panuje totalne szalenstwo na punkcie tego programu! Moje dzieciaki maja gadajace kubki, budziki (ARGHHH!), bardzo irytujace zabawki ;) ALE program jest przeswietny!

Dr Who podrozuje w czasie na pokladzie TARDIS, ktory wyglada jak policyjna budka telefoniczna...rozwiazuje rozne problemy, zmaga sie z najdziwniejszymi mieszkancami odleglych planet itd itd
POLECAM!!!! swietna zabawa, oczywiscie z przymruzeniem oka :)


wpis moderatora:
kiwaczek: Drugi raz w ciągu godziny zwracam Ci uwagę na to, że zmieniając treść posta należy o tym informować innych użytkowników. A do tego, przypominam, że na posty odpowiadamy POD nimi, a nie NAD.
Ostatnio zmieniony śr, 06 lut 2008 15:09 przez indiansummer, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
kiwaczek
szuwarowo-bagienny
Posty: 6053
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 21:54

Post autor: kiwaczek » śr, 06 lut 2008 15:06

A tak coś więcej? W temacie odpowiedzi na postawione pytania?

Bo ja naprawdę nie pytałem o to kto uwielbia owego doktora :P
I'm the Zgredai Master!
Join us young apprentice!
Jestem z pokolenia 4PiP i jestem z tego dumny!

Awatar użytkownika
inatheblue
Cylon
Posty: 1108
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 16:37

Post autor: inatheblue » śr, 06 lut 2008 15:10

Jako zapalona brytfanka, obejrzałam sobie na jołtubie dwa odcinki, "Human nature" i "Family of blood". Generalnie - science fiction z szalonym naukowcem/istotą pozaziemską/superbohaterem a'la MacGyver w roli głównej.
Bardzo smerfastyczny. Oczywiście, jak to serial BBC, efekty specjalne ma dość ubogie, ale nie o to chodzi :P A od tych dwóch odcinków najlepiej zacząć.
Ostatnio zmieniony śr, 06 lut 2008 15:11 przez inatheblue, łącznie zmieniany 1 raz.

indiansummer

Post autor: indiansummer » śr, 06 lut 2008 15:10

kiwaczek pisze:A tak coś więcej? W temacie odpowiedzi na postawione pytania? Bo ja naprawdę nie pytałem o to kto uwielbia owego doktora :P
hahahaha wiem, juz kawalek dopisalam :)
ja sie latwo ekscytuje :P
a Ty, co myslisz o tych kilku odcinkach, ktore juz widziales?
inatheblue pisze:Jako zapalona brytfanka, obejrzałam sobie na jołtubie dwa odcinki, "Human nature" i "Family of blood". Generalnie - science fiction z szalonym naukowcem/istotą pozaziemską/superbohaterem a'la MacGyver w roli głównej.
Bardzo smerfastyczny. A od tych dwóch odcinków najlepiej zacząć.

Mialam tez napisac, ze cos w rodzaju Macgyver'a :) tylko bardziej szalonego, z lepszymi gadzetami :)


wpis moderatora:
Bebe: Post przywrócony
Ostatnio zmieniony czw, 07 lut 2008 15:37 przez indiansummer, łącznie zmieniany 3 razy.

Awatar użytkownika
kiwaczek
szuwarowo-bagienny
Posty: 6053
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 21:54

Post autor: kiwaczek » śr, 06 lut 2008 15:18

indiansummer pisze: hahahaha wiem, juz kawalek dopisalam :)
ja sie latwo ekscytuje :P
a Ty, co myslisz o tych kilku odcinkach, ktore juz widziales?
Tak. Łamiąc w ten sposób po raz kolejny forumowe zwyczaje. I zmuszając mnie do kolejnej już dzisiaj interwencji. To takie zielone w Twoim poście wyżej, to tzw. wpis moderatorski. Sprawdź też drugi, który pojawił się chwilę wcześniej w innym wątku. Takim o filmach.

A co myślę? Myślę, że to śmieszne jest. A zwłaszcza główny bohater. I ma taki fajowski gadżet, co świeci i pozwala otwierać/zamykać/psuć/naprawiać wszystko co mu w łapy wpadnie.

Edit: Pochrzaniłem cytowanie...
I'm the Zgredai Master!
Join us young apprentice!
Jestem z pokolenia 4PiP i jestem z tego dumny!

indiansummer

Post autor: indiansummer » śr, 06 lut 2008 15:30

Tak. Łamiąc w ten sposób po raz kolejny forumowe zwyczaje. I zmuszając mnie do kolejnej już dzisiaj interwencji. To takie zielone w Twoim poście wyżej, to tzw. wpis moderatorski. Sprawdź też drugi, który pojawił się chwilę wcześniej w innym wątku. Takim o filmach.

A co myślę? Myślę, że to śmieszne jest. A zwłaszcza główny bohater. I ma taki fajowski gadżet, co świeci i pozwala otwierać/zamykać/psuć/naprawiać wszystko co mu w łapy wpadnie.

Edit: Pochrzaniłem cytowanie...

Ok, ok poprawie sie, obiecuje :) Od wczoraj juz mi lepiej idzie (3 posty naraz!) i dzieki za interwencje! to nie dlatego, ze ignoruje Wasze zasady z lenistwa itd ale z braku przyzwyczajenia do takich zasad... naleze w Anglii do kilku forum i takich zasad na nich akurat nie ma, tzn mozna pisac, ile sie chce, jedno pod drugim oraz podawac powod do edycji TYLKO wtedy, kiedy ma to znaczenie, nie np w przypadku przejezyczenia itd itd
No, ale bede sie pilnowac :)

Zgadzam sie, bohater jest komiczny! A ten jego gadzet to sonic screwdriver :) Fajne sa tez roboty, szczegolnie Daleksy!


wpis moderatora:
Bebe: Post przywrócony
Ostatnio zmieniony czw, 07 lut 2008 15:36 przez indiansummer, łącznie zmieniany 1 raz.

Coleman
Wampir
Posty: 3300
Rejestracja: wt, 14 cze 2005 16:41

Post autor: Coleman » śr, 06 lut 2008 22:03

To moze w takim razie ja dwa slowa... Moge?
Nowa seria ruszyla, bodajze, trzy lata temu. Juz wtedy wydalo mi sie to nieco podejrzane zjawisko, bo nie jestem przyzwyczajony do widoku doroslych, z pozoru powaznych i statecznych ludzi sikajacych po nogach, podskakujacych jak pudle na amfie i sliniacych sie jak Duffy z wscieklizna. Cos, zdecydowanie, musialo byc na rzeczy.
Od tamtej pory zrobilem kilka, moze kilkanascie podejsc. I doszedlem do wniosku, ze Englanderzy kochaja Doctora Who na tej samej zasadzie, na jakiej kochaja mini morrisy, Coronation Street i GMTV. Owszem, jest to totalne dziadostwo i amatorszczyzna, ale nasze! rodzime! homegrown!!!
Rozumiem, ze Tennant ma uroczy szkocki akcent, ale zeby dzieki temu serial zyskiwal... no nie wiem.
A Dalekowie w dalszym ciagu wygladaja jak Robbie z Zakazanej planety, tylko za jedna dziesiata budzetu. No jakos nie moge sie przemoc.

indiansummer

Post autor: indiansummer » śr, 06 lut 2008 22:50

Musisz wpisać wiadomość przed wysłaniem
Ostatnio zmieniony czw, 07 lut 2008 15:36 przez indiansummer, łącznie zmieniany 1 raz.

Coleman
Wampir
Posty: 3300
Rejestracja: wt, 14 cze 2005 16:41

Post autor: Coleman » śr, 06 lut 2008 23:03

Probowalem! Aaarrghhh... probowalem! Wszystkie plomby z zebow wyzgrzytalem, a nie moge. No po prostu, jak dla mnie, nic w tym nie ma. Fantastyka w wydaniu tapeciarskim, humor dla dwunastolatkow, a do tego kilkadziesiat milionow ludzi dostalo zaparcia w oczekiwaniu na swiateczny odcinek specjalny, w ktorym Doctor pocalowal Kylie Minogue. No nie. Nie. Nie.
Ide sobie na stronie tupnac noga.

Awatar użytkownika
kiwaczek
szuwarowo-bagienny
Posty: 6053
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 21:54

Post autor: kiwaczek » czw, 07 lut 2008 06:49

Indian...

Kiedy chcesz odpowiedzieć na post poprzednika - cytuj proszę tylko ten kawałek, do którego się odnosisz. Cytowanie całości jest zazwyczaj lekką przesadą.

Inna sprawa to nazywanie Doktora Who programem. To jest serial, ewentualnie film, ale nie za bardzo program. To pewnie jakaś kalka z angielskiego, ale zgrzyta w odbiorze.

Co do Colemana - też nie mam pojęcia, dlaczego można by wpaść na punkcie tego serialu w ślinotok i takie tam. Da się obejrzeć, można się pośmiać z paru rzeczy na odcinek - no w sam raz serial na krótki odpoczynek po obiedzie.
I'm the Zgredai Master!
Join us young apprentice!
Jestem z pokolenia 4PiP i jestem z tego dumny!

Awatar użytkownika
Bebe
Avalokiteśvara
Posty: 4807
Rejestracja: sob, 25 lut 2006 13:00

Post autor: Bebe » czw, 07 lut 2008 11:28

Dokładnie - Doctor Who nie przeszkadza w sjeście poobiedniej. Historyjki takie sobie, konwencja kiczowata, tyle, że ten aktor w głównej roli jest sympatyczny i dobrze odgrywa dziwaka z obcych planet.
Aczkolwiek jeśli mam się czymś pasjonować, to wolę BSG i House'a. :)
Z życia chomika niewiele wynika, życie chomika jest krótkie
Wciąż mu ponura matka natura miesza trociny ze smutkiem
Ale są chwile, że drobiazg byle umacnia wartość chomika
Wtedy zwierzyna łapki napina i krzyczy ze swego słoika

Coleman
Wampir
Posty: 3300
Rejestracja: wt, 14 cze 2005 16:41

Post autor: Coleman » czw, 07 lut 2008 11:52

Bo to te roznice kulturowe, o ktorych napisalem wyzej. Fiszenczips, krolowa, Doctor Who... jeden szajs :)

Awatar użytkownika
inatheblue
Cylon
Posty: 1108
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 16:37

Post autor: inatheblue » pn, 11 lut 2008 16:08

Czy mnie za bardzo Brytyjczycy indoktrynowali w dzieciństwie? Za dużo się naczytałam Mary Poppins? Bo mnie się to podoba. Może już jestem BBC-imprinted przez starą wersję Narni.
W dodatku David Tennant nosi Ye Olde Białe Tenisówki! Zupełnie jak Christopher Lambert w Highlanderze I (Teraz już się przyznałam do braku gustu. Trudno się mówi.) I jak tu się nie roztopić ^^

Kakita

Post autor: Kakita » pn, 11 lut 2008 17:49

inatheblue pisze:Czy mnie za bardzo Brytyjczycy indoktrynowali w dzieciństwie? Za dużo się naczytałam Mary Poppins? Bo mnie się to podoba. Może już jestem BBC-imprinted przez starą wersję Narni.
Się podpiszę. Ale ja mam na swoje usprawiedliwienie studiowanie filologii angielskiej ;].

Aczkolwiek wolałem Christophera Ecclestona w roli Doktora. I wciąż nie moge przeboleć, że tak mało go było w Herosach...

ODPOWIEDZ