True Blood

czyli osobno o serialach TV, koniecznie rozdzielnie i przeciwpołożnie

Moderator: RedAktorzy

Awatar użytkownika
Orson
Ośmioł
Posty: 686
Rejestracja: ndz, 05 kwie 2009 18:55

Post autor: Orson » pt, 19 mar 2010 14:08

Znowu- odpadałem po pierwszym odcinku. Zapytałem się kumpla, który jest fanem serialu, czy dobrze myślę, że <spoiler> [md5]babcia umrze zabita przez kogoś złego, kto się będzie wydawał ok, że ten ,,dobry-zły" wampir, będzie szarmancki i ok itp[/md5] <koniec spoilera>. No i tak też się stało, ponoć. Mam jakąś awersję do wampirów, a te, moim zdaniem, są rodem ze ,,Zmierzchu". Kolejny produkt dla emo. Nie, żebym miał coś przeciwko emo, aczkolwiek przeciwko produktom emo mam. Włącznie z muzyką:).
Kwestia gustu.

wpis moderatora:
ZGC: No luuudzie, ile razy tłumaczyłam, żeby chować spoilery? I nie, czcionka 9 to nie jest chowanie. Jak nie kodem (wszyscy czytaliśmy Forumokietę i wszyscy wiemy, jaki to jest kod) to chociaż naprawdę małymi literkami.
,,Mówię po hiszpańsku do Boga, po włosku do kobiet, po francusku do mężczyzn, a po niemiecku do mojego konia" Karol V Obieżyświat

Awatar użytkownika
Nath
Fargi
Posty: 332
Rejestracja: śr, 03 paź 2007 15:55

Post autor: Nath » pt, 19 mar 2010 23:23

Opening jest świetny, zwłaszcza muzyka mi się podoba. Bardzo klimatyczna, a całość (openingu) niepokojąca :)

Pozdrawiam
Ika: Poczuł, że umiera i zapewne doszedł do wniosku, że nie da się złapać tym metroseksualistom ze skrzydełkami. Nie widział swojej przyszłości w chórze.

Awatar użytkownika
Albiorix
Niegrzeszny Mag
Posty: 1768
Rejestracja: pn, 15 wrz 2008 14:44

Post autor: Albiorix » pn, 22 mar 2010 11:10

True blood jest dokładną antytezą Zmierzchu jak dla mnie. Zmierzch jest o grzecznych wampirach wyznających chrześcijańskie wartości i szczytem erotyki jest tam nieśmiały buziak, a wszystko to w wersji nastoletnio-naiwno-świątobliwej.
True Blood jest niemal pornolem ze wstawkami fabularnymi ;)
nie rozumiem was, jestem nieradioaktywny i nie może mnie zniszczyć ochrona wybrzeża.

Awatar użytkownika
e Eridani
Mamun
Posty: 167
Rejestracja: pn, 21 wrz 2009 11:38

Post autor: e Eridani » pn, 22 mar 2010 11:33

Orson pisze: Mam jakąś awersję do wampirów, a te, moim zdaniem, są rodem ze ,,Zmierzchu". Kolejny produkt dla emo. Nie, żebym miał coś przeciwko emo, aczkolwiek przeciwko produktom emo mam. Włącznie z muzyką:).
Skoro odpadłeś po pierwszym odcinku, to chyba nie bardzo możesz się wypowiadać o serialu, nawet jeśli odgadłeś, jak się potoczy fabuła. Natomiast awersja do wampirów, jest wytłumaczeniem, dlaczego tak czy siak może Ci się on nie podobać.

Wampiry z "True Blood" podobne do wampirów ze "Zmierzchu"? Tych, co to nawet kłów nie mają? I błyszczą w słońcu, co jest przyczyną ich straszliwych wewnętrznych męczarni i symbolem wiecznego potępienia? Nie Orsonie, wampiry z "True Blood" mogą być campowe, mogą być przegięte, ale z całą pewnością nie są emo...
Albiorix pisze:True blood jest dokładną antytezą Zmierzchu jak dla mnie...
Pełna zgoda, chociaż nie ograniczałabym różnic między jednym a drugim do osi porno-szkółka niedzielna.
I want to be an idealist, but I just Kant.

Awatar użytkownika
Millenium Falcon
Saperka
Posty: 6212
Rejestracja: pn, 13 lut 2006 18:27

Post autor: Millenium Falcon » czw, 01 kwie 2010 20:57

Zabrałam się znowu za oglądanie z mocnym postanowieniem ignorowania pary głównych bohaterów i skupienia się na tym, co fajne. I nie żałuję. Odcinek, w którym Jason zażywa V i... kto-oglądał-ten-wie-co -dalej - wyłam ze śmiechu.
ŻGC
Imoł Afroł Zgredai Padawan
Scissors, paper, rock, lizard, Spock. - Sheldon Cooper

Awatar użytkownika
Nath
Fargi
Posty: 332
Rejestracja: śr, 03 paź 2007 15:55

Post autor: Nath » pt, 02 kwie 2010 17:02

Jason w ogóle to jedna z fajniejszych postaci :D
Tak sobie myślę, że to chyba nie łatwe zadanie stworzyć postać takiego osobnika, którego jednak, mimo wszystko, nie można postawić w jednym rzędzie z typami rodem z filmów "American Pie" czy innych takich.

Pozdrawiam

edit x2.
Ika: Poczuł, że umiera i zapewne doszedł do wniosku, że nie da się złapać tym metroseksualistom ze skrzydełkami. Nie widział swojej przyszłości w chórze.

Awatar użytkownika
Millenium Falcon
Saperka
Posty: 6212
Rejestracja: pn, 13 lut 2006 18:27

Post autor: Millenium Falcon » pt, 02 kwie 2010 18:31

Nath pisze:Jason w ogóle to jedna z fajniejszych postaci :D
Ale w serialu. W książce (czytałam tylko pierwszy tom) był po prostu głupim buhajem, bez aspektu fajności. Zresztą wszyscy bohaterowie zyskali na ekranie, może poza Billem.
ŻGC
Imoł Afroł Zgredai Padawan
Scissors, paper, rock, lizard, Spock. - Sheldon Cooper

Awatar użytkownika
Nath
Fargi
Posty: 332
Rejestracja: śr, 03 paź 2007 15:55

Post autor: Nath » pt, 02 kwie 2010 18:41

Książki nie czytałem, ale już nie pierwszy raz słyszę, że jest słabsza niż serial, więc... może to i lepiej.

Pozdrawiam

P.S. Czyli wychodzi, że w książce Jason jest jednak typem pokroju gości z "Americam Pie"... ;)
Ika: Poczuł, że umiera i zapewne doszedł do wniosku, że nie da się złapać tym metroseksualistom ze skrzydełkami. Nie widział swojej przyszłości w chórze.

Awatar użytkownika
e Eridani
Mamun
Posty: 167
Rejestracja: pn, 21 wrz 2009 11:38

Post autor: e Eridani » sob, 03 kwie 2010 11:39

Nath pisze: P.S. Czyli wychodzi, że w książce Jason jest jednak typem pokroju gości z "Americam Pie"... ;)
E, nie, raczej nie istnieje w pierwszej książce z cyklu jako hm, autonomiczny charakter, ot, pojawia się od czasu do czasu... w którjeś z dalszych książek dostaje więcej miejsca, ale nie będę Wam spoilerować :)

Co do książek, to są wciągające - idealne czytadła do pociągu czy autobusu, ale tylko po angielsku. Pierwsza książka wydana po polsku to przykład, jak książek nie należy tłumaczyć. Język kuleje, a główna bohaterka wydaje się być niepełnosprawna umysłowo.

ed. słówko mi się zjadło
I want to be an idealist, but I just Kant.

Awatar użytkownika
Nath
Fargi
Posty: 332
Rejestracja: śr, 03 paź 2007 15:55

Post autor: Nath » sob, 03 kwie 2010 14:33

e Eridani pisze: Pierwsza książka wydana po polsku to przykład, jak książek nie należy tłumaczyć. Język kuleje, a główna bohaterka wydaje się być niepełnosprawna umysłowo.
Twórcy serialu mieli więc chyba do dyspozycji tylko polskie tłumaczenie, bo Sookie na małym ekranie też zdaje się być trochę nie teges... =)
I nie mówię o jej zdolnościach, rzecz jasna ;)

Pozdrawiam
Ika: Poczuł, że umiera i zapewne doszedł do wniosku, że nie da się złapać tym metroseksualistom ze skrzydełkami. Nie widział swojej przyszłości w chórze.

Awatar użytkownika
e Eridani
Mamun
Posty: 167
Rejestracja: pn, 21 wrz 2009 11:38

Post autor: e Eridani » ndz, 27 cze 2010 02:21

Jeeej, trzeci sezon się zaczął! Ogląda ktoś?
I want to be an idealist, but I just Kant.

Awatar użytkownika
e Eridani
Mamun
Posty: 167
Rejestracja: pn, 21 wrz 2009 11:38

Post autor: e Eridani » ndz, 18 lip 2010 20:04

Nikt nie ogląda? Poważnie?
I want to be an idealist, but I just Kant.

Awatar użytkownika
nosiwoda
Lord Ultor
Posty: 4541
Rejestracja: pn, 20 cze 2005 15:07
Płeć: Mężczyzna

Post autor: nosiwoda » ndz, 18 lip 2010 20:39

Poważnie.
Poczekam, aż będzie całość, a potem... się zobaczy.
"Having sons means (among other things) that we can buy things "for" those sons that we might not purchase for ourselves" - Tycho z PA

Awatar użytkownika
Harna
Łurzowy Kłulik
Posty: 5588
Rejestracja: ndz, 05 mar 2006 17:14

Post autor: Harna » ndz, 18 lip 2010 20:47

Oglądam, oglądam. Gdybym była przy forsie, to już bym dawno ściągnęła z brytyjskiego ebaya wszystkie wydane tomy, żeby wiedzieć, co będzie dalej :->
– Wszyscy chyba wiedzą, że kicający łurzowy kłulik to zapowiedź śmierci.
– Hmm, dla nas znaczy coś całkiem odmiennego – szczęśliwe potomstwo...
© Wojciech Świdziniewski, Kłopoty w Hamdirholm
Wzrúsz Wirúsa!

Awatar użytkownika
e Eridani
Mamun
Posty: 167
Rejestracja: pn, 21 wrz 2009 11:38

Post autor: e Eridani » pn, 19 lip 2010 14:06

Hmm, w trzecim sezonie dość mocno wybiegają do przodu względem trzeciej książki (sięgając tak do siódmej? Ósmej? I bardzo dobrze.). Ciekawa jestem, jak bardzo zmienią same rozwiązania fabularne...
I want to be an idealist, but I just Kant.

ODPOWIEDZ