"Komandor Koenig do bazy..."

czyli osobno o serialach TV, koniecznie rozdzielnie i przeciwpołożnie

Moderator: RedAktorzy

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 17042
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Post autor: Małgorzata » pn, 25 paź 2010 15:46

Maya mi się podobała potem - znaczy nie w tym odcinku o Piri, bo wtedy nawet nie wiedziałam, że to ta sama aktorka. Maya była taka egzotyczna. No, i rzecz jasna, zdolność metamorfozy również mi się podobała - kiedy się bawiliśmy na podwórku, dziewczyna, która robiła za Mayę, mogła chodzić na czworakach i w ogóle... :P

Kolejne pięć odcinków za mną.
A nowa seria? Najlepiej, żeby zrobił ją jakiś mistrz. Steven S.? :)))
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
BMW
Yilanè
Posty: 3623
Rejestracja: ndz, 18 lut 2007 14:04

Post autor: BMW » pn, 25 paź 2010 16:22

Małgorzata
Maya była taka egzotyczna.
Pewnego razu założyła w restauracji szkła kontaktowe z rysunkiem gwiazdy. Kelnerka, gdy na nią spojrzała, upuściła z wrażenia tacę.
A nowa seria? Najlepiej, żeby zrobił ją jakiś mistrz. Steven S.? :)))
Seagal czy Soderbergh?
Bo to, jak mi się wydaje, byłaby dość znaczna różnica w jakości filmu. ))
Chyba że parzyste odcinki jeden, a nieparzyste - drugi.
Raz jatka, raz rozterki Hamleta.
Kolejne pięć odcinków za mną.
Obejrzanych ciurkiem?

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 17042
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Post autor: Małgorzata » pn, 25 paź 2010 17:02

Ciurkiem, oczywiście. Znaczy, z przerwami na obiad i w ogóle. Panowie wypili parę piw i komentowali. Panie - obie mamy bana na alkohol - ryczały z uciechy. Zdecydowanie dobrze się ogląda z komentarzem, dużo czasu jest na dowcipy, bo długie ujęcia. :)))

Spielberg Steven. :P
Jatki w odpowiednich proporcjach, patos też. :)))
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
Q
Pciuch
Posty: 1497
Rejestracja: wt, 25 lis 2008 18:01

Post autor: Q » pn, 25 paź 2010 21:25

Małgorzata pisze:Spielberg Steven. :P
Jatki w odpowiednich proporcjach, patos też. :)))
Eeetam, wolałbym już Soderbergha (vide "Kafka" czy nawet ten "Solaris").
forum miłośników serialu „Star Trek”, gdzie ludzi zdolnych do używania mózgu po prostu nie ma - Przewodas

Awatar użytkownika
BMW
Yilanè
Posty: 3623
Rejestracja: ndz, 18 lut 2007 14:04

Post autor: BMW » pn, 25 paź 2010 22:17

A ja bym tak sprawiedliwie (powiedzmy po 5 odcinków) obdzielił Ridleya Scotta, Paula Verhoevena, z najlepszych lat Johna Carpentera, Camerona i Petera Jacksona.

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 17042
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Post autor: Małgorzata » pn, 25 paź 2010 22:22

Solaris?! Q, za Solaris wydałabym panu S. zakaz reżyserii. :P
Ridley Scott może być, Peter Jackson też. W zasadzie, to każdy z panów mógłby tak z sezon nakręcić... :)))
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
BMW
Yilanè
Posty: 3623
Rejestracja: ndz, 18 lut 2007 14:04

Post autor: BMW » pn, 25 paź 2010 22:31

A co z obsadą?
Kto Koenigiem, a kto doktor Russell?
No i kto mógłby zagrać Mayę?

Awatar użytkownika
Q
Pciuch
Posty: 1497
Rejestracja: wt, 25 lis 2008 18:01

Post autor: Q » pn, 25 paź 2010 22:32

Małgorzata pisze:Solaris?! Q, za Solaris wydałabym panu S. zakaz reżyserii. :P
Eeetam. Ten jego "Solaris" miał mało wspólnego z Lemem, ale klimatyczny był.

Jacksona za to bym trzymał od "Kosmosu..." z dala. IMO ma talent, ale głównie ilustracyjny.

E: doedytłem cytatę.
forum miłośników serialu „Star Trek”, gdzie ludzi zdolnych do używania mózgu po prostu nie ma - Przewodas

Awatar użytkownika
BMW
Yilanè
Posty: 3623
Rejestracja: ndz, 18 lut 2007 14:04

Post autor: BMW » pn, 25 paź 2010 23:24

Q
Jacksona za to bym trzymał od "Kosmosu..." z dala. IMO ma talent, ale głównie ilustracyjny.
Odcinek pełen zapierających dech w piersiach plenerów kosmicznych i malowniczych obcych światów, może nie byłby taki zły. Jako przerywnik pomiędzy strzelanką Camerona, a głębszą treścią Scotta.

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 17042
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Post autor: Małgorzata » pn, 25 paź 2010 23:44

Tak-tak! I koniecznie jakiś taki kawałek z "Kawalerią Kosmosu" Paula Verhoevena też. Załoga bazy "Alfa" w stylowych nazipodobnych mundurkach będzie walczyć z rasą robali-pierdziali. To będzie mój ulubiony odcinek. :P

Cartera - Brad Pitt, bo jest ładny i zadziorny (dopiero teraz widzę, jaki fajny był Carter, wcześniej jakoś mało mi się rzucał w oczy - ale byłam młoda i aseksualna, to dlatego). Mayę - Angelina Jolie, bo ona ma w sobie coś obcego. Nie mam na razie pomysłu na dr Russel i Koeniga.
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
BMW
Yilanè
Posty: 3623
Rejestracja: ndz, 18 lut 2007 14:04

Post autor: BMW » wt, 26 paź 2010 00:25

A moje typy to:
Koenig - Liam Neeson
Russell - Natasha McElhone
Carter - Mark Wahlberg
Tony Verdeschi - Casper van Dien
Maya - Kristanna Locken
prof Bergman - Sean Connery

Małgorzata
dopiero teraz widzę, jaki fajny był Carter, wcześniej jakoś mało mi się rzucał w oczy - ale byłam młoda i aseksualna,
Aż się boję pomyśleć dlaczego akurat Carter wpadł mi w oko.

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 17042
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Post autor: Małgorzata » wt, 26 paź 2010 01:06

O, dwa fajne głosy (a nawet Głosy) - czyli Neeson i bossski Sean. :)))
Ale Carter... Czy ja wiem? Jakoś tak nie do końca mi facet pasuje.
A "artificjalna" Kristanna ma za perkaty nos. Musi być bardziej "sztuczna" aktorka z urody. W "Terminatorze" miała zdecydowanie za ludzki profil, a przecież grała maszynę... :P
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
BMW
Yilanè
Posty: 3623
Rejestracja: ndz, 18 lut 2007 14:04

Post autor: BMW » wt, 26 paź 2010 10:10

Małgorzata
Ale Carter... Czy ja wiem? Jakoś tak nie do końca mi facet pasuje.
Moje skojarzenie powstało na podstawie postaci zagranej przez Wahlberga w Planecie małp
A "artificjalna" Kristanna ma za perkaty nos. Musi być bardziej "sztuczna" aktorka z urody. W "Terminatorze" miała zdecydowanie za ludzki profil, a przecież grała maszynę... :P
A tu z kolei odniosłem wrażenie "sztuczności" podczas dłuższych sekwencji ukazujących jej twarz w T3.
I coś w sposobie chodzenia, porównywalnego IMO z ujęciami Mai w odcinku "Matamorf".

A może Meg Foster? Jej fizjonomia z "Oni żyją".

Awatar użytkownika
Q
Pciuch
Posty: 1497
Rejestracja: wt, 25 lis 2008 18:01

Post autor: Q » pt, 05 lis 2010 17:16

BMW pisze:
Małgorzata pisze:A "artificjalna" Kristanna ma za perkaty nos. Musi być bardziej "sztuczna" aktorka z urody. W "Terminatorze" miała zdecydowanie za ludzki profil, a przecież grała maszynę... :P
A tu z kolei odniosłem wrażenie "sztuczności" podczas dłuższych sekwencji ukazujących jej twarz w T3.
I coś w sposobie chodzenia, porównywalnego IMO z ujęciami Mai w odcinku "Matamorf".
A ja przyznam, że w Kristiannę w roli robota uwierzyłbym tylko gdyby to była robo-lala z sex shopu. Nie wiem czemu, ale ta aktorka nigdy mi nie pasowała, a widziałem ją w kilku rolach (m.in. serialowy "Mortal Kombat", "Baza Pensacola" i coś tam jeszcze...). Jakaś drętwa się wydawała...
forum miłośników serialu „Star Trek”, gdzie ludzi zdolnych do używania mózgu po prostu nie ma - Przewodas

Awatar użytkownika
BMW
Yilanè
Posty: 3623
Rejestracja: ndz, 18 lut 2007 14:04

Post autor: BMW » sob, 06 lis 2010 00:32

Q
A ja przyznam, że w Kristiannę w roli robota uwierzyłbym tylko gdyby to była robo-lala z sex shopu.
Jakaś drętwa się wydawała...
Czyli jednak miała predyspozycje do roli Terminatrix. :)

ODPOWIEDZ