The "L" word

czyli osobno o serialach TV, koniecznie rozdzielnie i przeciwpołożnie

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Lasekziom
Kadet Pirx
Posty: 1386
Rejestracja: ndz, 21 wrz 2008 12:49

The "L" word

Post autor: Lasekziom » pt, 10 wrz 2010 23:31

Ogląda ktoś ?
Znajoma mi poleciła, podchodziłem sceptycznie bo myślałem, że "L" to skrót od "love", ale jak się okazało... nie tylko.

Awatar użytkownika
Ilt
Kameleon Super
Posty: 2691
Rejestracja: pt, 02 paź 2009 15:45

Post autor: Ilt » sob, 11 wrz 2010 08:25

Anglojęzyczni gdy chcą być grzeczni//politycznie poprawni ale muszą użyć słowa nigga lub cunt (i ogólnie - słów uznawanych za koszmarnie obraźliwe) używają konstrukcji "słowo na...". Nazwa serialu jest więc dość zmyślna - zwłaszcza, że tytuły wszystkich odcinków zaczynają się na L. Urocze.

Sam serial jednak mnie znudził. Poruszone wątki były mi obce (np. macierzyństwo) lub zbyt często używane/obgadane (np. Don't ask don't tell) by stanowić nowość, dramaty nie były dla mnie dramatyczne, romans mnie nie ruszał a jedyny przejaw humoru pojawił się w ostatnim sezonie gdy scenariusz dorobił się wątków kryminalnych i morderstwa.
The mind is not a vessel to be filled but a fire to be kindled.

Lasekziom
Kadet Pirx
Posty: 1386
Rejestracja: ndz, 21 wrz 2008 12:49

Post autor: Lasekziom » sob, 11 wrz 2010 10:39

Ilt pisze:scenariusz dorobił się wątków kryminalnych i morderstwa.
Nie jest to spoil lekki?
A mnie urzekła realistyczność postaci. Po prostu każda z głównych bohaterek jest wspaniale prowadzona. Shanon chyba najbardziej mi się spodobała, a wątek dramatyczny... no fakt mnie też nie poruszył, ale to chyba właśnie z powodu realizmu postaci.

Awatar użytkownika
Ilt
Kameleon Super
Posty: 2691
Rejestracja: pt, 02 paź 2009 15:45

Post autor: Ilt » sob, 11 wrz 2010 12:24

Nie odmawiam postaciom prawdopodobności a aktorkom wczucia się w role.
Shanon? Nie znam postaci o tym imieniu.
The mind is not a vessel to be filled but a fire to be kindled.

Lasekziom
Kadet Pirx
Posty: 1386
Rejestracja: ndz, 21 wrz 2008 12:49

Post autor: Lasekziom » sob, 11 wrz 2010 12:58

Shane...
Nie wiem czemu ale cały czas myślałem, że ma na imię Shanon.
Tak czy siak.
To takie dziwne uczucie widzieć wszystko z tej perspektywy. Jakby cały czas czegoś brakowało, coś było nie tak.

Awatar użytkownika
Ilt
Kameleon Super
Posty: 2691
Rejestracja: pt, 02 paź 2009 15:45

Post autor: Ilt » sob, 11 wrz 2010 16:17

Lasekziom pisze:To takie dziwne uczucie widzieć wszystko z tej perspektywy. Jakby cały czas czegoś brakowało, coś było nie tak.
Jaśniej i ze szczegółami, bo teraz to mnie zaciekawiłeś.
The mind is not a vessel to be filled but a fire to be kindled.

Lasekziom
Kadet Pirx
Posty: 1386
Rejestracja: ndz, 21 wrz 2008 12:49

Post autor: Lasekziom » sob, 11 wrz 2010 19:22

Imho to jest naturalne, że człowiek stara się z kimś się utożsamić oglądając serial/film.
Po raz pierwszy mogę do tego stopnia utożsamiać się z kobietą. I jej kobietą. I jej kochanką. I jej przyjaciółką kochającą się z inną przyjaciółką, z którą tez się mogę utożsamić...
Właściwie fascynuje mnie to, że mogę się utożsamiać prawie z każdą postacią.
Dodatkowo niezwykle cieszy mnie fakt, że przeleciałem 12 odcinków i nie spotkałem jeszcze postaci "po prostu złej".

Awatar użytkownika
Albiorix
Klapaucjusz
Posty: 2055
Rejestracja: pn, 15 wrz 2008 14:44

Post autor: Albiorix » pn, 13 wrz 2010 12:11

Jedyną postacią filmową z jaką kiedykolwiek mogłem się trochę utożsamić był matematyk z Pi do połowy filmu :)
nie rozumiem was, jestem nieradioaktywny i nie może mnie zniszczyć ochrona wybrzeża.

Lasekziom
Kadet Pirx
Posty: 1386
Rejestracja: ndz, 21 wrz 2008 12:49

Post autor: Lasekziom » pn, 13 wrz 2010 19:50

...
Ale tak nigdy nigdy?
A w jakichś normalnych filmach też się nie utożsamiasz chociaż lekko?

Awatar użytkownika
Ilt
Kameleon Super
Posty: 2691
Rejestracja: pt, 02 paź 2009 15:45

Post autor: Ilt » pn, 13 wrz 2010 20:43

Zawsze sądziłem, że by utożsamić się z kimś należy mieć całkiem sporą pulę wspólnych przeżyć i problemów. I nie wiem jak inni, ale ja na przykład zazwyczaj nie podzielam ich z bohaterami filmów, niezależnie czy te filmy są normalne czy nie. Sytuacja utożsamienia się to dla mnie unikat, nie codzienność, zupełnie jak dla Albiorixa.
The mind is not a vessel to be filled but a fire to be kindled.

Lasekziom
Kadet Pirx
Posty: 1386
Rejestracja: ndz, 21 wrz 2008 12:49

Post autor: Lasekziom » pn, 13 wrz 2010 20:52

Widać jestem dużo dziwniejszy niż mi się wydawało.

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 17042
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Post autor: Małgorzata » sob, 25 wrz 2010 03:58

Zaraz tam "dziwniejszy". Nie wszyscy się utożsamiają. Jak byłam mała, to się utożsamiałam. Ale z tego się wyrasta, bez obaw. :P

edit: Zapomniałam napisać, że próbowałam oglądać ten serial. Wytrwałam przez dwa odcinki i odpadła. Niestety, dla mnie nuda.
So many wankers - so little time...

Lasekziom
Kadet Pirx
Posty: 1386
Rejestracja: ndz, 21 wrz 2008 12:49

Post autor: Lasekziom » sob, 25 wrz 2010 21:45

Małgorzata pisze:Zaraz tam "dziwniejszy". Nie wszyscy się utożsamiają. Jak byłam mała, to się utożsamiałam. Ale z tego się wyrasta, bez obaw. :P

edit: Zapomniałam napisać, że próbowałam oglądać ten serial. Wytrwałam przez dwa odcinki i odpadła. Niestety, dla mnie nuda.
No u mnie to właśnie w inną strone idzie. Filmy które kiedyś mi się podobały tracą swój urok, bo czarny bohater jest nierealnie zły, dobry jest zbyt dobry. Nie zmienia to jednak faktu, że cały czas myślę o tych postaciach.

A co do tego, że nie wytrzymałaś.
Z relacji jakie udało mi się przeczytać serial ten jest niebezpieczny dla kobiet.

Awatar użytkownika
Ilt
Kameleon Super
Posty: 2691
Rejestracja: pt, 02 paź 2009 15:45

Post autor: Ilt » ndz, 26 wrz 2010 08:54

Atakuje je w nocy zza węgła :P

BPNMSP
The mind is not a vessel to be filled but a fire to be kindled.

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 17042
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Post autor: Małgorzata » ndz, 26 wrz 2010 12:31

Zgadza się, jest niebezpieczny - nuda to potworne zagrożenie dla umysłu, nawet tak malutkiego, jak kobiecy... :P

No, i mnie jednak się wydaje (na podstawie tych dwóch odcinków, więc może to być nieuprawniona ocena), że postaci nienaturalne, przerysowane i jakieś takie... bo ja wiem? Nieciekawe.
So many wankers - so little time...

ODPOWIEDZ