American Horror Story

czyli osobno o serialach TV, koniecznie rozdzielnie i przeciwpołożnie

Moderator: RedAktorzy

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14516
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Post autor: Małgorzata » czw, 05 sty 2012 21:18

Oj, oj. Antychryst w "Omenie" był też słodki. W literaturze dziecko-diabeł występuje od czasu do czasu. W filmach, nie wiem, ale pewnie też się zdarzało.

A ten z AHS - normalny. Mnie urzekła postać Constance (Jessica Lange). No, to jest niezła rola. A postać naprawdę przerażająca. :)))

Znaczy, już mam całość za sobą. :P
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
Młodzik
Yilanè
Posty: 3687
Rejestracja: wt, 10 cze 2008 14:48
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Młodzik » czw, 05 sty 2012 21:58

Hah, moją sympatię do Constance można by opisać sinusoidą. Jednak pod koniec szczerze znienawidziłem tę postać ;).

Awatar użytkownika
Ilt
Stalker
Posty: 1930
Rejestracja: pt, 02 paź 2009 15:45

Post autor: Ilt » czw, 05 sty 2012 22:00

Mów co chcesz, Małgorzato, ale ja tak niewinnie wyglądającego dziecka wysmarowanego krwią zabitej przed chwilą kobiety to ja nawet w koszmarach nie widziałem, a co dopiero mówić o filmie. :)

Constance to jest klasa sama w sobie, jedyna naprawdę przerażająca postać w serialu. Dlatego, że na pierwszy rzut oka wydaje się taka zwyczajna, przyziemna. Gdy się przyjrzeć, to największe zło nawiedzonego domu (Murrrder house, jak AFAIR określał to przewodnik) to nie jest ani ten psychopata specjalizujący się w masowym tworzeniu duchów (który swoją drogą nie jest nawet godzien ostrzyć Constance szatkownicy do tworzenia karmy dla psów), ani pozostałe duchy, a właśnie "przyjazna" sąsiadka.
The mind is not a vessel to be filled but a fire to be kindled.

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14516
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Post autor: Małgorzata » czw, 05 sty 2012 23:50

Jestem stara i mam za sobą macierzyństwo. Dzieci mnie już dawno przestały wzruszać, a naturalne odruchy macierzyńskie zawsze były u mnie problematyczne - więc i to dziecko nie wydaje mi się jakoś bardziej niewinne od innych. A że widziałam Progeniturę (najpiękniejsze dziecko świata*) wysmarowanego:
a. dżemem truskawkowym,
b. keczupem,
c. farbą plakatową, farbą akwarelową, barwnikiem do tkanin,
d. szminką (moją najfajniejszą, cholera, krwistą/oczoje...eee... pstrokatą jak diabli szminką),
widok dziecka z czerwonymi rączkami nie robi na mnie żadnego wrażenia. :P
Niestety.
Constance robi na mnie wrażenie - właśnie przez tę zwyczajność, która maskuje prawdziwe skrzywienie. Irytująca, z pozoru głupia i natrętna Constance, to na dodatek naprawdę psychopatyczna matka. W takich scenach, jak wtedy, gdy Vivian upominała Abby i ujęła ją za podbródek, a potem zareagowała na to Constance, która wcześniej o Abby mówi z pogardą - wtedy się nawet utożsamiałam... :P


__________
*jedyne dziecko, którego widok nie był mi ani obojętny, ani wstrętny :P
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
Iwan
Fargi
Posty: 344
Rejestracja: wt, 21 lip 2009 14:18

Re: American Horror Story

Post autor: Iwan » czw, 06 gru 2012 15:03

Obejrzałem i mam mieszane uczucia. Oceniam jako przeciętny serial. Niektóre wątki są tak infantylne, że mogą trafić w gusta tylko nastolatka. Szczególnie męczący jest pod tym względem wątek wielce cierpiącej córeczki emo, krojącej sobie ręce różnymi przedmiotami i jej nastoletniej miłostki do następnego emo-dziwaka. Niestety w połowie serialu ten właśnie wątek zdecydowano się rozbudować tak bardzo, że właściwie przechwycił główną historię.
Nie rozumiem ponadto dlaczego niektóre duchy były w domu na stałe, a inne pojawiały się na minnutkę wtedy, kiedy akurat były potrzebne, by pchnąć historię dalej albo wręcz tylko po to, by wprowadzić niewiarygodnie nachalne deus ex machina. Najciekawszy i według mnie najstraszniejszy wątek zabitej dziecinki poskładanej do kupy przez szalonego chirurga, został całkowicie olany, a szkoda, bo przez cały serial czekałem, aż się w końcu pojawi prawdziwy super-potwór, a nie tylko te żałosne popłuczynki jak psychol-emo, kochanka tatusia, poparzony facet itd.

Zacząłem drugi sezon (zupełnie inna historia i inni bohaterowie) i jestem znacznie bardziej usatysfakcjonowany. Straszniej i mroczniej. Jessica Lange ponownie błyszczy talentem w jeszcze ciekawszej roli :)
What doesn't kill you, makes you pissed off

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14516
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Re: American Horror Story

Post autor: Małgorzata » czw, 06 gru 2012 18:10

Właśnie zauważyłam, że jest kolejna "story". Jak jest Jessica Lange, to wystarczy - pociągnie resztę. Chociaż trochę mi szkoda, że już mnie nie zaskoczy swoją diabolicznością, jak w pierwszym sezonie. :)))
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
Młodzik
Yilanè
Posty: 3687
Rejestracja: wt, 10 cze 2008 14:48
Płeć: Mężczyzna

Re: American Horror Story

Post autor: Młodzik » czw, 06 gru 2012 21:17

Och drugi sezon jest znacznie lepszy. Atmosfera gęsta jak zaprawa murarska. No i nadal fenomenalna Lange :)

ODPOWIEDZ