Witcher/Wiedźmin

czyli osobno o serialach TV, koniecznie rozdzielnie i przeciwpołożnie

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
A.Mason
Baron Harkonnen
Posty: 4055
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 20:56
Płeć: Mężczyzna

Witcher/Wiedźmin

Post autor: A.Mason » śr, 04 wrz 2019 20:48

Małgorzata pisze:
śr, 04 wrz 2019 19:47
Ergo, Netflix może mówić, że ekranizuje prozę AS-a, ale wizualnie opiera się na grze, IMAO, przynajmniej z tego, co widziałam z zajawce serialu.
Moim zdaniem trochę przesadzasz. Nie da się gradaptując i ekranizując te same książki uniknąć podobieństw, więc wg mnie twierdzenie na podstawie trailera, że Netflix opiera się na grze jest tak samo uzasadnione jak to, że Netflix opiera się na polskim serialu ;-D
1) Artykuł 54. Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.
2) Życie zmusza człowieka do wielu czynności dobrowolnych. Stanisław Jerzy Lec

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14516
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Witcher/Wiedźmin

Post autor: Małgorzata » śr, 04 wrz 2019 22:26

Podkreślam w każdym swoim poście na ten temat, że Netflix opiera się na grze w aspekcie WIZUALNYM. Postawiłam ten wniosek, ponieważ N. sprawdzał, czy jego wizualizacja pasuje fanom. A rzeczywistość jest okrutna dla literatury => większość odbiorców serialu to użytkownicy gry, nie czytelnicy (choć jedno nie wyklucza drugiego oczywiście).
Znaczy, za długo siedziałam w marketingu i reklamie, nabawiłam się nieodwracalnych zmian w mózgu i w rezultacie wszystkie posunięcia Netflixa wydają mi się podejrzanie spójne (vide: incydent z plotką o czarnej Ciri).
No i Bagiński znał polską ekranizację => więc skąd wiesz, Masonie, czy nie było w tym akurat antyinspiracji? :P
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
A.Mason
Baron Harkonnen
Posty: 4055
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 20:56
Płeć: Mężczyzna

Witcher/Wiedźmin

Post autor: A.Mason » czw, 05 wrz 2019 10:45

Małgorzata pisze:
śr, 04 wrz 2019 22:26
Podkreślam w każdym swoim poście na ten temat, że Netflix opiera się na grze w aspekcie WIZUALNYM.
Ja w trailerze znajduję bardzo niewiele z aspektu wizualnego, który można przypisać inspiracji gry. Zupełnie inaczej wyglądające postacie. Miejsca, które równie dobrze można przypisać polskiemu serialowi (no dobra, trochę żart), Grze o Tron i innym podobnym filmom.
1) Artykuł 54. Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.
2) Życie zmusza człowieka do wielu czynności dobrowolnych. Stanisław Jerzy Lec

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14516
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Witcher/Wiedźmin

Post autor: Małgorzata » ndz, 08 wrz 2019 14:03

Skoro tak twierdzisz, Masonie. Ja znajduję bez trudu.
Ale pewnie wkraczamy na poletko gustów niepodległych i własnych przekonań. Albo bawimy się w adwokatów diabłów (tylko my i diabli wiedzą).
Tak czy siak, ocenimy, gdy obejrzymy serial. I wtedy znowu się pospieramy. :)))
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
A.Mason
Baron Harkonnen
Posty: 4055
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 20:56
Płeć: Mężczyzna

Witcher/Wiedźmin

Post autor: A.Mason » ndz, 08 wrz 2019 14:15

Małgorzata pisze:
ndz, 08 wrz 2019 14:03
Ja znajduję bez trudu.
Ale pewnie wkraczamy na poletko gustów niepodległych i własnych przekonań.
Nie, ja patrzę na to w ten sposób, że gdyby z trailera wyciąć Geralta, który jest bardzo charakterystyczna postacią, to że to jest ekranizacja Wiedźmina, poznałbym chyba tylko po drobiazgach typu herby (o ile bym je zauważył).
Jedyną sceną, jaka wydaje mi się najbardziej podobna do gry, to kanały. A Ty co więcej widzisz takiego, co jest charakterystyczne dla gry?
1) Artykuł 54. Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.
2) Życie zmusza człowieka do wielu czynności dobrowolnych. Stanisław Jerzy Lec

Awatar użytkownika
jaynova
Pciuch
Posty: 1451
Rejestracja: pt, 10 lut 2012 17:42
Płeć: Mężczyzna

Witcher/Wiedźmin

Post autor: jaynova » pt, 13 wrz 2019 23:25

Premiera sezonu wyznaczona na najprawdopodobniej 17 grudnia. Przekonamy się wtedy, jak wyszło.
"Wśrod szczęku oręża cichną prawa.". - Cyceron.

Awatar użytkownika
neularger
Strategos
Posty: 5194
Rejestracja: śr, 17 cze 2009 21:27
Płeć: Mężczyzna

Witcher/Wiedźmin

Post autor: neularger » wt, 24 wrz 2019 16:09

Znów mam poważną obsuwę czasową i widzę, że wątek umilkł. Niemniej...
jaynova pisze:Z oskarżeniami o rasizm ostrożnie. Pomijając fakt, że jest to karalne, doprowadza się kogoś do sytuacji, w której musi udowadniać,że nie jest wielbłądem.
Hm... Tu powinien być jakiś dowcip o prawnikach, ale nic mi nie przychodzi do głowy. :)
Może jednak zwrócisz uwagę na fakt, że Cię o nic nie oskarżałem - JEDYNIE nie zgodziłem się z Twoją opinią o sobie.
jaynova pisze:W życiu bym się pod tym nie podpisał. Samuela. L. Jacksona uważam za jednego z najlepszych aktorów, zawsze gra świetnie, ale gdyby kręcono remake Władcy Pierścienia i obsadzono go w roli Gandalfa to sprzeciwiałbym się z całej siły.
Zapewne z takich samych powodów jak wcześniej "Bo ja tak se wyobraziłem i tak ma być!".
jaynova pisze:Po prostu sposób przedstawienia bohaterów w serialu gryzie mi się ze sposobem, w jaki ich sobie wyobrażałem. A przedstawiono ich w ten sposób nie dla wolności artystycznej, autorskiej wizji reżysera. tylko z politycznej poprawności. I to jest głupie.
Byłoby głupie gdybyś zdał to udowodnić. Ale nie zdołałeś. Jak mówiłem argument: "mnie się nie podoba!" raczej trudno zaliczyć do poważnych.
jaynova pisze:Urażeni fani gry, jak piszesz, nie będą robić oglądalności, a oglądalność to dla seriali Netflixa życie.
Teraz to bez zatrzymywania się osiągnąłeś poziom groteki. Netfliks ma ~140 mln subskrybentów na całym świecie, z czego niecałe 4 mln w Polsce. Z czego tylko pewna mniejszość lub fantastykę, a z tej mniejszości, kolejna ma problem z osobami o niebiałym kolorze skóry.
Dodatkowo sądzę, że Twoje pretensje co do koloru skóry najsilniejsze są w Polsce (z przyczyn o których pisałem wcześniej, przekonanie Polaków, że mogą mówić Netflixowi jak ma ekranizować AS i wysokiej homogeniczności narodu) - poza granicami kraju zapewne wydają się nieco absurdalne (choć na pewno także istnieją). Dodatkowo wątpię, czy subskrybenci Netfliksa będą masowo go pozrzucać, bo "elfy są czarne".
Znaczy, wątpię by Netfliks się przejął.
jaynova pisze:I nie tylko ja tak myślę, wystarczy poczytać komentarze na filmwebie, instagramie, twitterze. A i tu nie jestem chyba osamotniony.
Zwolennicy płaskiej ziemi też są głośni. :P
Małgorzata pisze:Mnie się zdaje, że Netflix, niezależnie do tego, co mówił (i mówi), robił coś innego - sprawdzał reakcje targetu na swoje pomysły wizualne. Nieustannie sprawdzał, począwszy od listy potencjalnej obsady głównych ról, poprzez wizerunek Calvilla jako Geralta. I przy całym moim uwielbieniu dla prozy AS-a, rzeczywistość jest zgoła inna, a Netflix doskonale zdaje sobie z tego sprawę => to nie literatura stworzyła wyobrażenia postaci w umysłach potencjalnych widzów, nie. To gra. Ergo, Netflix może mówić, że ekranizuje prozę AS-a, ale wizualnie opiera się na grze, IMAO, przynajmniej z tego, co widziałam z zajawce serialu.
Małgoś, Karl Popper stworzył zasadę falsyfikacji. Mówi ona, że każda prawdziwie naukowa teoria musi dać się sfalsyfikować. Czyli: powiedz, Małgoś, co musiałabyś zobaczyć, by odstąpić od twierdzenia, że Netfliks opiera się na grze?
Co do czarnych elfów, mnie naprawdę nie przeszkadza ich kolor skóry (nawet mogłabym tego bronić), ale nie zgadza mi się spójność fabularna. Skoro Ciri jest biała jak śnieg, a ma w sobie krew elfów... Tylko że elfy w ekranizacji są czarne jak heban...
Nie są. W trailerze nie ma elfów. Ciemnoskóre osobniki, to co do jednego osobniczki. To driady z Brokilonu. Mają dzidy przez co wyglądają na wojowniczki (co gadza się z kreacją ASa - ta wojowniczość). A scenka dzieje się w środku puszczy.
A przypominam, że Netfliks ekranizuje (jak sam twierdzi) opowiadania, nie Sagę.
A nawet gdyby elfy były czarne, to Ciri nadal mogłaby być biała jak śnieg, bo nie ma to znaczenia. Genealogia Ciri została dość dobrze przedstawiona w Sadze i poza przodkinią własnie elfką (Larą Dorren) reszta jej przodków to ludzie.
Znaczy, domieszka elfiej krwi jest u niej niewielka i nawet kiedy Vysygota bada ją po zranieniu nie stwierdza cech elfich. A owa krew elfów, to Starsza Krew czyli całe dwa geny, co dały Ciri niezwykłe możliwości.
Piękne blond-elfy, jak nie przymierzając z Tolkiena (bo chyba one były inspiracją dla AS-a), które są traktowane jak pariasi w uniwersum wiedźmińskim, podobają mi się znacznie bardziej, bo stoją w poprzek podstawowym mechanizmom postrzegania przez nas rzeczywistości w myśl skrótu, że co piękne, to dobre.
A co tylko białe ma być piekne, Małgoś? Zaproponowana przez Ciebie opozycja chyba nie jest do końca spójna. Gdyby po jednej stronie zatrudnić samych pięknych aktorów, to wtedy byłoby ok. Tyle, że to nie ma żadnego związku z kolorem skóry.
A czarne driady idealnie pasują jako uciskana mniejszość, może to i mało subtelny zabieg, ale dla subtelniejszych rozważań brak tu miejsca, bo nie o driadach to serial.
You can do anything you like... but you must never be rude. Rude is being weak.
Ty, Margoto, niszczysz piękne i oryginalne kreacje stylistyczne, koncepcje cudne językowe.
Jesteś językową demolką.
- by Ebola ;)

Awatar użytkownika
jaynova
Pciuch
Posty: 1451
Rejestracja: pt, 10 lut 2012 17:42
Płeć: Mężczyzna

Witcher/Wiedźmin

Post autor: jaynova » czw, 03 paź 2019 21:57

neularger pisze:
wt, 24 wrz 2019 16:09
A czarne driady idealnie pasują jako uciskana mniejszość,
Można było zatrudnić Indian, pardon, rdzennych Amerykanów. ;) I uciskana mniejszość i z naturą obyci.
"Wśrod szczęku oręża cichną prawa.". - Cyceron.

ODPOWIEDZ