Chorwaci stworzyli Polskę? Rzecz o dawnych Słowianach

tu jest dział historyczny

Moderator: RedAktorzy

Pobortza

Post autor: Pobortza » wt, 23 sie 2005 00:01

Ja chcę do braci Słowiań! Proszę o PW albo emajlię - którędy jechać, jaką brać walutę, z kim jechać*, co koniecznie zobaczyć, co zjeść a co wypić ("nie, panie pułkowniku. Żyje! To czarnogórska przepalanka!")
----------------------------
*Dziadek wnusia w latach 70 namawiał, żeby na wycieczkę pojechał do Rosji: Piękne kobiety, rzeki alkoholu, wspaniałe jedzenie, cudowne pejzaże!
Wnusiu pojechał, zobaczył Ojczyznę Światowego Proletariatu, wrócił zniesmaczony: co też dziadek naplótł! z tego wszystkiego to tylko alkohol się zgadzał!
-zaraz, zaraz, a z kim tam pojechałeś?
-no... z Orbisem
- a ja z Piłsudskim!

Awatar użytkownika
Coleman
Wampir
Posty: 3097
Rejestracja: wt, 14 cze 2005 16:41

Post autor: Coleman » wt, 23 sie 2005 00:26

To ja bym naprawde polecal Macedonie. Wlasnie dlatego, ze taka... nieodkryta :) Do Chorwacji, czy Czarnogory nad morze to kazdy ... no, turysta, pojedzie. A w Macedonii przede wszystkim do zobaczenia Skopije, choc nalezy przygotowac sie na wstrzas... Bo jest to miasto i urokliwe, i piekne miejscami i potwornie zniszczone raz, przez trzesienie ziemi w 1963, a drugi raz, jeszcze okrutniej, przez pozniejsza odbudowe. A potem Struga i Ohryd nad jeziorem Ochrydzkim. Struga z ruinami Heraklei, Ohryd ze swoimi cerkiewkami, Stara Czarszija, twierdza Samoila no i wspomnianym uniwersytetem. Koniecznie nalezy przed wyjazdem obejrzec Pred dozdot (Zanim spadnie deszcz/Before the Rain), film Milczo Manczowskiego z 1994 roku (Zlota Palma w Cannes). I ja moglbym tak dlugo... Jak blizsze szczegoly, to zapraszam na PW.
Zas po drodze, koniecznie nalezy zobaczyc Belgrad. Wdrapac sie na Kalemegdan, spojrzec z gory, jak sie zielona woda Sawy miesza z niebieskawym Dunajem, pospacerowac deptakiem Kniazia Michaila, spedzic kilka wieczorow na Skadarskiej...
Nowy Sad, to tez ciekawe miasto, uniwersyteckie, bardziej europejskie (to juz Wojwodina), fantastyczna plaza, no i Dunaj...

No, tez bym jeszcze kiedys pojechal...
You and me, lord. You and me.

Awatar użytkownika
Borsuk
Ośmioł
Posty: 609
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 20:12
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Borsuk » wt, 23 sie 2005 07:44

co do kassy, najlepiej wziąć euro i wymienić na granicy chyba.
Co do Macedoni jeszcze - góry mają przepiękne. Warto zobaczyć dolinę Vardaru.
All those moments will be lost in time...

Awatar użytkownika
Coleman
Wampir
Posty: 3097
Rejestracja: wt, 14 cze 2005 16:41

Post autor: Coleman » wt, 23 sie 2005 10:36

Borsuk pisze:Co do Macedoni jeszcze - góry mają przepiękne.
Bo tez i nie maja wiele wiecej :P


Dobra, ja juz koncze z ta turystyka...
You and me, lord. You and me.

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19166
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » wt, 30 sie 2005 20:49

Wracając do Białych Chorwatów - Łemkowie i Bojkowie uważają ich za swoich przodków. Gdzieś w okolicach Bartnego zdarzyło zdarzyło mi się usłyszeć tyradę potępiającą teorię o wołoskim pochodzeniu beskidzkich Rusinów. Oni wszyscy pochodzą od Białych Chorwatów, których władcą był kniaź Laborec. Koniec, kropka. (Laborec to rzeczka pod słowackiej stronie Przełęczy Łupkowskiej, w rodzinnych stronach Warhola).
Ciekawe tylko, skąd się wzięły np. Prełuki (nie żadna przełęcz, tylko polana, po rumuńsku preluc), Rzepedź (z rumuńskiego repede, co znaczy bystry, pierwotnie nazwa strumienia), i parę innych podobnych nazw (Czerteż, Magura, watra - to ostatnie pochodzi z języka starożytnych Daków ponoć). Wszyscy górale polskich Karpat są mieszańcami słowiańsko-rumuńskimi, a tu i ówdzie wśród przodków zaplątał się jeszcze Węgier albo Albańczyk. Zasiedlanie górskich dolin odbywało się z dwóch kierunków: od strony południowych Karpat i od strony nizin Rusi Halickiej i Polski.
Poza tym, o ile dobrze pamiętam, prof. Sulimirski twierdził chyba, że nazwa Chorwatów pochodzi z języka Alanów (to byli Sarmaci!), którzy przywlekli się w nasze strony wraz z Hunami.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Geoffrey

Post autor: Geoffrey » sob, 03 wrz 2005 01:58

Alfi pisze:Wracając do Białych Chorwatów - Łemkowie i Bojkowie uważają ich za swoich przodków. Gdzieś w okolicach Bartnego zdarzyło mi się usłyszeć tyradę potępiającą teorię o wołoskim pochodzeniu beskidzkich Rusinów.

Teorii o pochodzeniu Łemków jest przynajmniej sześć, w tym dwie wyżej wymienione, oraz np ugrofińska (która przy obfitości nazw węgierskich wydaje się prawdopodobna ).
Niestety, język Łemków jest na tyle podobny do ukraińskiego, że trudno odeprzeć teorię o osadnictwie z Rusi Kijowskiej.
Alfi pisze:Oni wszyscy pochodzą od Białych Chorwatów
Ciekawość, gdzie spotkałeś wszystkich Łemków? Może w Zdyni?

Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19166
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » sob, 03 wrz 2005 02:22

A czy ja twierdzę, że spotkałem wszystkich? Rozmawiałem z kilkoma. Każdy twierdził, że oni tam byli od zawsze.
Mnie przekonuje teoria "mieszana" - migracja wołoska plus bardziej zaawansowana kulturowo migracja z nizin czy z Pogórza. Stąd język: na Łemkowszczyźnie i dalej na wschód dialekty ruskie, na zachód od Krynicy - małopolskie. Ale z naleciałościami bałkańskimi.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Geoffrey

Post autor: Geoffrey » sob, 03 wrz 2005 08:46

Alfi pisze:A czy ja twierdzę, że spotkałem wszystkich? Rozmawiałem z kilkoma. Każdy twierdził, że oni tam byli od zawsze.

Dobrze już, dobrze. Myślałem, że trafiłeś na łemkowską imprezę, która się odbywa pod koniec lipca. Wszystkich tam nie ma, ale jakieś sześć tysięcy...
Mnie przekonuje teoria "mieszana" - migracja wołoska plus bardziej zaawansowana kulturowo migracja z nizin czy z Pogórza. Stąd język: na Łemkowszczyźnie i dalej na wschód dialekty ruskie, na zachód od Krynicy - małopolskie. Ale z naleciałościami bałkańskimi.
Może być. Do tego silne wpływy węgierskie przez XVIII i XIX wiek.
Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19166
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » pn, 12 wrz 2005 22:09

A jeszcze taka ciekawostka: Odpowiednikiem średniowiecznego sołtysa, we wsiach lokowanych w XV - XVI wieku na prawie wołoskim, był... kniaź.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
Coleman
Wampir
Posty: 3097
Rejestracja: wt, 14 cze 2005 16:41

Post autor: Coleman » pn, 12 wrz 2005 22:29

Och, to ja przypomne, ze jedna z nielicznych pozyczek slowianskich w jezyku angielskim jest doskonale znany milosnikom heavy metalu voivod :)
You and me, lord. You and me.

Awatar użytkownika
Olaf
Wujcio Cleritus
Posty: 744
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 11:44

Post autor: Olaf » czw, 29 wrz 2005 13:42

No to taka ciekawostka. Będąc teraz w Biskupinie na festiwalu, rozmawiałem z Frankiem, Niemcem, który twierdził, że Słowianie, to tacy zubożali Germanie, na co przytaczał szereg argumentów - niestety nie pamiętam jakich, bo to przy którejś tam butelce miodu się odbywało. Na tłumaczenie, że owszem mamy wspólne korzenie indoeuropejskie, kręcił głową powtarzając "Nie, nie, wszyscy jesteśmy Germanami". Z Franka to poczciwy Niemiec, całą duszą przynależny do swych przodków. Nie byliśmy mu nawet w stanie wytłumaczyć ruchu ciał niebieskich :) - twierdził, że to wszystko sprawa bogów. :)
Twardy, kruchy i pozbawiony życia. (by Dabliu)

Dziękuję wszystkim za pomoc mojemu menelowi! I proszę o kolejne datki:p

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19166
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » czw, 29 wrz 2005 17:12

Są argumenty lingwistyczne świadczące o wyższości Prasłowian nad Pragermanami. Podobno słowami pochodzenia germańskiego są checz - nazwa najgorszego, najprymitywniejszego rodzaju chaty, i chąsa - określenie bandy rabującej podróżnych na gościńcach.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
Coleman
Wampir
Posty: 3097
Rejestracja: wt, 14 cze 2005 16:41

Post autor: Coleman » czw, 29 wrz 2005 23:01

Zdaje sie, ze u zarania tak zwanych dziejow wszyscy mielismy nosowki, wiec w sumie moze byc, ze germanskie. Z tymi zapozyczeniami to naprawde niezly cyrk. Po tym jak mi pokazano, w jaki sposob 'pfenning' przeszedl w 'pieniadz', nie dziwi mnie juz prawie nic. Nawet, ze dach to krytnica...
You and me, lord. You and me.

Awatar użytkownika
kaj
Kadet Pirx
Posty: 1265
Rejestracja: śr, 28 wrz 2005 13:50

Post autor: kaj » pt, 30 wrz 2005 06:47

Polecam wszystkim ksiązki Sasa-Zubrzyckiego. Wszystko co dobre to wg niego jest pogańsko-słowiańskie. Nawet bazylika św Piotra ma plan wzorowany na parzenicy.
I nie zapominajmy, że Matka Boska była Polką.

Awatar użytkownika
Borsuk
Ośmioł
Posty: 609
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 20:12
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Borsuk » śr, 01 lut 2006 08:07

w temacie ciekawe znalezisko:
słowiański drakkar

Fragment:

Napędzana za pomocą żagla i wioseł P2 jest nieco szersza od pokrewnych wikińskich langskipów. Większa szerokość sprawiała, że lepiej sprawdzała się podczas sztormu, ale ustępowała swoim konkurentom w zdolnościach manewrowych. Była najprawdopodobniej jednostką wojenno-handlową. Na jej militarny charakter wskazują np. zamontowane na burtach pasy, do których najprawdopodobniej przytraczano tarcze.
All those moments will be lost in time...

ODPOWIEDZ