książki Wiktora Suworowa, zwł. cykl "Lodołamacz"

tu jest dział historyczny

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ

Suworow. Twarda historia czy teorie spiskowe o kosmitach?

Czas głosowania minął pt, 22 maja 2009 22:32

Twarde fakty, dobra interpretacja
0
Brak głosów
Straszliwie wybiórcze fakty, teorie jak sito
4
100%
 
Liczba głosów: 4

Awatar użytkownika
flamenco108
ZakuŻony Terminator
Posty: 2210
Rejestracja: śr, 29 mar 2006 00:01
Płeć: Mężczyzna

Post autor: flamenco108 » czw, 04 cze 2009 19:53

Navajero pisze:Nie bardzo wiem co sugerujesz flamenco, bo walczę już tylko refleksem ( koniec roku szkolnego, redakcja zbioru opowiadań, notka historyczna do zbiorku) :) Polska armia raczej takich nie ma, choć za komuny wydawano różne różności.
Mam wrażenie, że w historii wszystkie armie (lub prawie wszystkie) miały swoich hagiografów. Chciałem Cię podbechtać do wykładu. Nie wyszło.
Nondum lingua suum, dextra peregit opus.

Awatar użytkownika
Navajero
Klapaucjusz
Posty: 2481
Rejestracja: pn, 04 lip 2005 15:02

Post autor: Navajero » czw, 04 cze 2009 20:05

W pewnym sensie masz rację - miały. Ale mało która zalatwiała to odgórnie, tak jak teraz Rosjanie.
"Panie, ten kto chce zarabiać na chleb pisząc książki, musi być pewny siebie jak książę, przebiegły jak dworzanin i odważny jak włamywacz."
dr Samuel Johnson

Awatar użytkownika
Gata Gris
Kurdel
Posty: 701
Rejestracja: sob, 18 paź 2008 09:23

Post autor: Gata Gris » pt, 05 cze 2009 08:13

gazeta.pl pisze:Rosyjskie MON wydało oświadczenie, że tekst umieszczony na stronach tamtejszych internetowych nie reprezentuje poglądów ministerstwa. Chodzi o publikację, w której winą za wybuch II wojny światowej obciąża się Polskę.
Aha. To każdy może na stronie rosyjskiego MON pisać co mu ślina na klawiaturę przyniesie?
Swoją drogą ciekawy szyk zdania, ale to do innego wątku...
Bardzo lubię czytać! Na świecie jest tyle wspaniałych książek! Ja na ten przykład mogę pić miesiąc albo dwa, a potem wziąć i przeczytać jakąś książkę... I ta książka wyda mi się taka dobra, a ja sobie taki zły, że się okropnie denerwuję...

Awatar użytkownika
Navajero
Klapaucjusz
Posty: 2481
Rejestracja: pn, 04 lip 2005 15:02

Post autor: Navajero » pt, 05 cze 2009 09:01

Oni się asekurują, bo rosyjscy zawodowcy, a nawet amatorzy, strasznie łoją tych "ekspertów" w czasopismach i na różnych forach. To raczej taki folklor.
"Panie, ten kto chce zarabiać na chleb pisząc książki, musi być pewny siebie jak książę, przebiegły jak dworzanin i odważny jak włamywacz."
dr Samuel Johnson

Awatar użytkownika
flamenco108
ZakuŻony Terminator
Posty: 2210
Rejestracja: śr, 29 mar 2006 00:01
Płeć: Mężczyzna

Post autor: flamenco108 » pt, 05 cze 2009 10:58

Navajero pisze:Oni się asekurują, bo rosyjscy zawodowcy, a nawet amatorzy, strasznie łoją tych "ekspertów" w czasopismach i na różnych forach. To raczej taki folklor.
Zapewne, jakby pogrzebać, to się znajdzie taki folklor amerykański, a już na pewno chiński. Jak państwo jest duże, zaczyna stanowić dla wielu oddzielną planetę (np. wiele wyłącznie amerykańskich konkursów ma w nazwie "światowy") - życie intelektualne zaczyna mieć też takie odgałęzienie odizolowane (czasem świadomie) od głównego nurtu, który pozostaje w jakimś kontakcie z resztą świata. W mniejszych państwach dotyczy to spraw typowo lokalnych, one są bazą dla takich cudaków (u nas można na przykład dyskutować o śmierci Sikorskiego, albo zasługach Rozwadowskiego, jeśli mówimy o historii). Ale w większych państwach do granicy jest dalej. Na Syberii ciągle żyją ludzie, którzy myślą, że wojna z Hitlerem wciąż trwa. Ich perspektywa na Europę jest spaczona, bo ich bezpośrednim sąsiadem są Chiny, a Europa to odległy mit.
Nondum lingua suum, dextra peregit opus.

Awatar użytkownika
Korowiow
Ośmioł
Posty: 657
Rejestracja: wt, 25 paź 2005 13:59

Post autor: Korowiow » pt, 05 cze 2009 11:02

Nie widzisz różnicy między tym, że Amerykanie organizują sobie Miss World,a tym, że na stronach ministerstwa wielkiego państwa, które aspiruje do roli światowego mocarstwa, wypisuje się takie rzeczy?
Może to i jest folklor, ale to, że rząd wspiera dany folklor jest wielce wymowny.
Zjednoczony blok wszelkiego wstecznictwa

Awatar użytkownika
Navajero
Klapaucjusz
Posty: 2481
Rejestracja: pn, 04 lip 2005 15:02

Post autor: Navajero » pt, 05 cze 2009 14:24

"Panie, ten kto chce zarabiać na chleb pisząc książki, musi być pewny siebie jak książę, przebiegły jak dworzanin i odważny jak włamywacz."
dr Samuel Johnson

Koloryt

Post autor: Koloryt » wt, 09 cze 2009 13:33

Aken H Bosch pisze: -PRAWDOPODOBNIE, ale to prawdopodobnie Stalin na wiosnę 1941 zorientował się, że Hitler prawdopodobnie przejrzał jego plany i szykuje niespodziankę. Efektem jest z jednej strony organizowanie obrony (budowa umocnień),
Rozkaz o budowie umocnień na nowej granicy wydał Woroszyłow jeszcze wiosną 1940.
baron13 pisze: Nic dziwnego. W końcu Ruskie spuścili łomot. Po prostu chyba tak właśnie to wygląda gdy słabszy zaatakuje silniejszego.
Raczej jak słabszy zaatakuje słabszego, który ma bogatych kolegów.
flamenco108 pisze:Dopóki Japończycy pożerali Chiny, pies z kulawą nogą im nie przeszkadzał(...)
Ehem, ehem. Taki Cordell Hull nie miał nic przeciwko?

Awatar użytkownika
flamenco108
ZakuŻony Terminator
Posty: 2210
Rejestracja: śr, 29 mar 2006 00:01
Płeć: Mężczyzna

Post autor: flamenco108 » wt, 09 cze 2009 14:27

Koloryt pisze:
flamenco108 pisze:Dopóki Japończycy pożerali Chiny, pies z kulawą nogą im nie przeszkadzał(...)
Ehem, ehem. Taki Cordell Hull nie miał nic przeciwko?
Dyplomata? A cóż on takiego robił? Wysłał dywizje?
Nondum lingua suum, dextra peregit opus.

Koloryt

Post autor: Koloryt » wt, 09 cze 2009 16:52

Gorzej. Zakręcał kurki z ropą.

Awatar użytkownika
flamenco108
ZakuŻony Terminator
Posty: 2210
Rejestracja: śr, 29 mar 2006 00:01
Płeć: Mężczyzna

Post autor: flamenco108 » wt, 09 cze 2009 18:20

To raczej podjudzał, niż powstrzymywał. Państwo militarystyczne, jak mu zakręcić kurek z ropą, musi w try miga załatwić sobie jakieś nowe źródło.
Nondum lingua suum, dextra peregit opus.

Koloryt

Post autor: Koloryt » wt, 09 cze 2009 21:40

flamenco108 pisze:To raczej podjudzał, niż powstrzymywał.
No tak, podjudzał. Wygłodzonego żebraka do wejścia do klatki śpiącego tygrysa, żeby wydrzeć mu kotleta.

(Nie)fortunnym zbiegiem okoliczności żebrak był niewidomy.

ODPOWIEDZ