Pytanie do znawców

tu jest dział historyczny

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Młodzik
Lord Ultor
Posty: 4743
Rejestracja: wt, 10 cze 2008 14:48
Płeć: Mężczyzna

Re: Pytanie do znawców

Post autor: Młodzik » czw, 07 cze 2012 21:14

No tak, zapomniałem o karierze kościelnej. Raczej chodziło mi o to, czy miał wybór poza wojaczką i przywdziewaniem habitu, np. świecka kariera naukowa, zarządzanie rodzinnymi dobrami itd.

Awatar użytkownika
nimfa bagienna
Demon szybkości
Posty: 7206
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 11:40
Płeć: Nie znam

Re: Pytanie do znawców

Post autor: nimfa bagienna » czw, 07 cze 2012 21:45

Bogaty ożenek. Jeśli był obrotny, rzecz jasna, i miał kobitce coś do zaoferowania poza sobą samym (koneksje, talent do zarządzania posiadłością, nazwisko, smykałkę do interesów, dobrą gadane, dzięki której wmówił jej, że reprezentuje sobą więcej, niż faktycznie reprezentował).
Tłumaczenie niechlujstwa językowego dysleksją jest jak szpanowanie małym fiutkiem.

Awatar użytkownika
Młodzik
Lord Ultor
Posty: 4743
Rejestracja: wt, 10 cze 2008 14:48
Płeć: Mężczyzna

Re: Pytanie do znawców

Post autor: Młodzik » czw, 07 cze 2012 21:50

O właśnie o to mi chodziło. Dziękuję bardzo :).

Awatar użytkownika
ElGeneral
Kratistos
Posty: 8408
Rejestracja: pt, 09 lis 2007 18:36

Re: Pytanie do znawców

Post autor: ElGeneral » pt, 08 cze 2012 14:45

Jeżeli był dobry w robieniu szablą i potrafił zebrać wokół siebie grupę podobnych straceńców, mógł zająć się egzekucją wyroków sądowych (odpłatnie, rzecz jasna). Patrz rodzina Dydyńskich z powieści Hena i Komudy. Oni wcale ich nie wymyślili - Dydyńscy to postacie jak najbardziej realne.
Takie jest moje zdanie w tej materii, a oprócz tego uważam, że Kartagina powinna być zburzona.

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 23453
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Re: Pytanie do znawców

Post autor: Alfi » pt, 08 cze 2012 15:09

Ale to już nie średniowiecze.
W XV wieku mógł wyruszyć do Czech przeciwko husytom. Albo na Węgry, gdzie Zygmunt Luksemburski zmagał się z napierającymi od południa Turkami. W XIII-XIV wieku - do Krzyżaków (nie musiał w tym celu składać ślubów zakonnych). W XII - do Niemiec, żeby się załapać na beneficja na ziemiach Słowian połabskich. I tak dalej.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
ElGeneral
Kratistos
Posty: 8408
Rejestracja: pt, 09 lis 2007 18:36

Re: Pytanie do znawców

Post autor: ElGeneral » pt, 08 cze 2012 15:51

No... W czasach przez Ciebie wspomnianych mógłby próbować szczęścia na turniejach - jak nie w Polszcze, to poza jej granicami. Byli tacy zawodowcy (np. nasz Zawisza Czarny), którzy nieźle się na takim procederze wzbogacili.
Takie jest moje zdanie w tej materii, a oprócz tego uważam, że Kartagina powinna być zburzona.

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 23453
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Re: Pytanie do znawców

Post autor: Alfi » pt, 08 cze 2012 16:10

Bywali i tacy, którzy się deklasowali i bogacili równocześnie. Czyli poszli w mieszczany.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
ElGeneral
Kratistos
Posty: 8408
Rejestracja: pt, 09 lis 2007 18:36

Re: Pytanie do znawców

Post autor: ElGeneral » pt, 08 cze 2012 16:16

Alfi pisze:Bywali i tacy, którzy się deklasowali i bogacili równocześnie. Czyli poszli w mieszczany.
Bielińscy, na przekład, korzystający z jurydyki "Bielany"...
Takie jest moje zdanie w tej materii, a oprócz tego uważam, że Kartagina powinna być zburzona.

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 23453
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Re: Pytanie do znawców

Post autor: Alfi » pt, 08 cze 2012 17:05

Ciekawie to wyglądało w Hiszpanii. Szlachcic miał prawo czerpać dochody z "ziemi, morza, szpady i Kościoła" - z czego wynikało, że mógł być właścicielem statku, ale karawany mułów już nie bardzo.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
neularger
Wielki Cybernator Koronny
Posty: 7011
Rejestracja: śr, 17 cze 2009 21:27
Płeć: Mężczyzna

Re: Pytanie do znawców

Post autor: neularger » pt, 08 cze 2012 18:27

Znaczy mógł nałożyć podatek na... dajmy na to... opactwo cystersów na ten przykład?
You can do anything you like... but you must never be rude. Rude is being weak.
Ty, Margoto, niszczysz piękne i oryginalne kreacje stylistyczne, koncepcje cudne językowe.
Jesteś językową demolką.
- by Ebola ;)

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 23453
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Re: Pytanie do znawców

Post autor: Alfi » pt, 08 cze 2012 18:51

Nie. Ale mógł zostać opatem albo biskupem. A co - byle plebejusz miał purpurę nosić?
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
Zanthia
Alchemik
Posty: 2137
Rejestracja: czw, 11 sie 2005 20:11
Płeć: Kobieta

Re: Pytanie do znawców

Post autor: Zanthia » ndz, 11 lis 2012 15:36

Czy ktoś zna jakieś źródła dotyczące tożsamości narodowej Polaków przed wynalezieniem nacjonalizmu? Czy gdyby na przykład spotkali się np. w XV wieku Kaszub i Mazur, czy w ogóle mieliby jakiekolwiek poczucie wspólnej przynależności?
It's me - the man your man could smell like.

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 23453
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Re: Pytanie do znawców

Post autor: Alfi » ndz, 11 lis 2012 15:52

Mazurów w dzisiejszym znaczeniu tego słowa nie było. O ile wiem, tak wtedy nazywano raczej mieszkańców Mazowsza, Mazurzy z Prus to potomkowie osadników z Mazowsza, którzy się osiedlili w Prusach Książęcych. Natomiast tożsamość i poczucie wspólnoty wyznaczały głównie dwa czynniki, nie zawsze idące w parze: bycie poddanym tego samego władcy (jeśli się poddany nie burzył - choćby wewnętrznie - gdy władca był najeźdźcą, zwłaszcza świeżym, jak np. Krzyżacy na Pomorzu) i możliwość dogadania się w tym samym języku. O narodzie jako takim trudno w tamtej epoce mówić.
Kto na ten temat mógł pisać? Tazbir? Besala? Oni raczej specjalizowali się w XVI-XVII wieku. Kiryk to raczej historia społeczno-gospodarcza Małopolski.
Może jakiś historyk się odezwie.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
ElGeneral
Kratistos
Posty: 8408
Rejestracja: pt, 09 lis 2007 18:36

Re: Pytanie do znawców

Post autor: ElGeneral » ndz, 11 lis 2012 16:10

Alfi, a jak to było z Anglikami? Nie da się zaprzeczyć, że Wilhelmowi Zdobywcy (znanemu skądinąd pod imieniem Skurwysyna, bo był bastardem) dostało się państwo, w którym poddani mówili rozmaitymi językami. Sas mówił innym językiem, niż kaleczący francuski ale dumny Norman, a przecież byli jeszcze podbici wcześniej przez Sasów Gaelowie i Walijczycy. Kipling twierdzi, że poczucie wspólnoty narodowej kształtowali już co mądrzejsi baronowie właśnie Wilhelma, ale mówi o tym w bajce dla dzieci, której bohaterem jest znany nam ze Snu Nocy Letniej przewrotny Puk.
Kiedy więc Wyspiarze uznali, że są jednym narodem?
Takie jest moje zdanie w tej materii, a oprócz tego uważam, że Kartagina powinna być zburzona.

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 23453
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Re: Pytanie do znawców

Post autor: Alfi » ndz, 11 lis 2012 16:22

ElGeneral pisze: Nie da się zaprzeczyć, że Wilhelmowi Zdobywcy (znanemu skądinąd pod imieniem Skurwysyna, bo był bastardem) dostało się państwo, w którym poddani mówili rozmaitymi językami. Sas mówił innym językiem, niż kaleczący francuski ale dumny Norman, a przecież byli jeszcze podbici wcześniej przez Sasów Gaelowie i Walijczycy.

Mała nieścisłość: Walijczycy zostali podbici bodaj sto lat po Wilhelmie. Kiedy król zażądał kapitulacji i uznania jego władzy, oni zgodzili się, ale pod warunkiem, że będą mieć własnego księcia i że zostanie nim ktoś urodzony na walijskiej ziemi i nie mówiący po francusku. Król Anglii spełnił te warunki, bo królowa, która powlokła się za nim na wojnę, właśnie urodziła syna na ziemi walijskiej, a dzieciątko ze zrozumiałych względów po francusku ani me ani be ani kukuryku... I tak powstał tytuł księcia Walii.
Do dzisiaj wszystkie cztery człony UK mają własne reprezentacje w piłce nożnej. Kiedy w Sandomierzu wraz ze znajomym Francuzem spotkaliśmy w Sandomierzu mówiących po angielsku pracowników Pilkingtona, tamci na jego pytanie "You are English?" odpowiedzieli dumnie: "No, Scottish!"
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

ODPOWIEDZ