Pytanie do znawców

tu jest dział historyczny

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Korowiow
C3PO
Posty: 806
Rejestracja: wt, 25 paź 2005 13:59

Pytanie do znawców

Post autor: Korowiow » wt, 29 sie 2006 13:07

Mam pytanie do znawców okresu Napoleońskiego i polskiej historiografii.
Ostatnio wychodzą wznowienia prac Askenazego- min. Napoleon a Polska.
Moje pytanie dotyczy tej właśnie pracy- ukazały się już trzy tomy- czy to już komplet, czy ksiązka liczy więcej tomów?

Ebola - przeniosłam. Wydaje mi się, że na tym forum znajdziesz więcej zorientowanych osób
Zjednoczony blok wszelkiego wstecznictwa

Awatar użytkownika
Navajero
Kameleon Super
Posty: 2697
Rejestracja: pn, 04 lip 2005 15:02

Post autor: Navajero » wt, 29 sie 2006 16:24

To trzytomówka. Reprint jego rozprawy historycznej z początków ubiegłego wieku.
"Panie, ten kto chce zarabiać na chleb pisząc książki, musi być pewny siebie jak książę, przebiegły jak dworzanin i odważny jak włamywacz."
dr Samuel Johnson

Awatar użytkownika
Korowiow
C3PO
Posty: 806
Rejestracja: wt, 25 paź 2005 13:59

Post autor: Korowiow » wt, 29 sie 2006 17:00

Dzięki.
Zjednoczony blok wszelkiego wstecznictwa

Awatar użytkownika
Zamorano
Mamun
Posty: 134
Rejestracja: sob, 18 cze 2005 14:45
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Zamorano » pt, 01 wrz 2006 12:00

Właśnie wyszedł też reprint (niezawodne wydawnictwo Kurpisz) wydania II (Gebethnera i Wolffa Warszawa-Kraków 1910) pracy Askenazego pod tytułem "KSIĄŻĘ JÓZEF PONIATOWSKI 1763-1813". Cena tomu: 44,90 zł, jakość wydania oczywiście de luxe :)
Stalin źle rysuje. Gorzej nawet niż Picasso.
"Kontrola"

Awatar użytkownika
Korowiow
C3PO
Posty: 806
Rejestracja: wt, 25 paź 2005 13:59

Post autor: Korowiow » pt, 01 wrz 2006 17:36

Księcia Józefa czytałem- akurat udało mi się znaleźć w bibliotece gorlickiej wydanie z lat 70., czy 80. Może wydanie nie takie całkiem de lux, ale za friko.
A swoją drogą- dlaczego Askenazy praktycznie nie był obecny w PRL-owskim rynku wydawniczym? Bo, że za komunistami pono nie przepadał, tom słyszał- ale w pracach historycznych bezpośredniosię chyba nie odnosił do tego. A że jego poglądy może nie zgadzały sie z oficjalną historiozofią komunistów?- Łysiaka też. Baldhead nawet jawnie mówił, że uważa historię za zakłamaną; Łojek też najpokorniejszy nie był.
Zjednoczony blok wszelkiego wstecznictwa

Awatar użytkownika
Karola
Mormor
Posty: 2245
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 23:07

Post autor: Karola » ndz, 03 wrz 2006 12:44

Pytanie do znawców: jak się nazywa rzemieślnik wyrabiający noże? Zapewne robi nie tylko noże, ale mam tlumaczenie z obcego języka, został użyty "rusznikarz" i jakoś mi to nie pasuje... (świat pseudo-średniowieczny)

Będę jak zwykle niezmiernie zobowiązana za pomoc :)
Indiana Jones miał brata. Nieudacznika rodem z Hiszpanii. Imię brata nieudacznika brzmiało Misco. Misco Jones.

Awatar użytkownika
A.Mason
Lord Ultor
Posty: 4815
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 20:56
Płeć: Mężczyzna

Post autor: A.Mason » ndz, 03 wrz 2006 13:05

Karola pisze:Pytanie do znawców: jak się nazywa rzemieślnik wyrabiający noże?
Kowal / platnerz

Awatar użytkownika
Navajero
Kameleon Super
Posty: 2697
Rejestracja: pn, 04 lip 2005 15:02

Post autor: Navajero » ndz, 03 wrz 2006 13:34

Karola pisze:Pytanie do znawców: jak się nazywa rzemieślnik wyrabiający noże? Zapewne robi nie tylko noże, ale mam tlumaczenie z obcego języka, został użyty "rusznikarz" i jakoś mi to nie pasuje... (świat pseudo-średniowieczny)
Rusznikarz to absolutne pudło, bo to rzemieślnik wyrabiający broń palną a noże to broń biała. Dawniej osobę wyrabiającą noże ( i inne narzędzia tego typu, tzn. narzędzia tnące), nazywano nożownikiem :) Był nawet cech nożowników właśnie. Dopiero później zaczęto kojarzyć ten termin z bandytą używającym noża. Poza nożownikami były też cechy szpadników, mieczników, szlifierzy itp. Wbrew pozorom to dość skomplikowane pytanie :) Pomyślę jeszcze. Może jakby konkretny cytat, to sprawa by się rozjaśniła?
A.Mason pisze:Kowal / platnerz
Przed XV/XVI w. mógł być ewentualnie kowal. Płatnerz raczej nie, bo on produkował uzbrojenie ochronne ( zbroje), choć niektóre źródła podają, że broń białą - także. Jednak termin "płatnerz" pochodzi od łacińskiego słowa "plata" ( w średn. łacinie "pancerz", "blacha"), stąd niem. "platner" a polski płatnerz.
"Panie, ten kto chce zarabiać na chleb pisząc książki, musi być pewny siebie jak książę, przebiegły jak dworzanin i odważny jak włamywacz."
dr Samuel Johnson

Awatar użytkownika
A.Mason
Lord Ultor
Posty: 4815
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 20:56
Płeć: Mężczyzna

Post autor: A.Mason » ndz, 03 wrz 2006 13:51

Navajero pisze:
A.Mason pisze:Kowal / platnerz
Przed XV/XVI w. mógł być ewentualnie kowal. Płatnerz raczej nie, bo on produkował uzbrojenie ochronne ( zbroje), choć niektóre źródła podają, że broń białą - także.
Rzeczywiscie masz racje. Wg wiki platnerza zaczeto utozsamiac z bronia biala dopiero pozniej.
Co do nozownika, to przyznam sie przyszlo mi do glowy, ze byloby to naturalna nazwa, ale nawet nie sprawdzilem, czy rzeczywiscie tak bylo :-)

PS: rzeczywiscie najlepiej jakby cytat byl. Bo jesli ten rzemieslnik zajmowal sie takze czym innym, to wazne jest czym, bo nozownicy chyba raczej tylko i wylacznie nozami i pochodnymi....

--
_______

Z pustego to i samolej nie naleje.

Awatar użytkownika
Karola
Mormor
Posty: 2245
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 23:07

Post autor: Karola » ndz, 03 wrz 2006 14:34

proszę, cytat:

Pierwotnie wszystkie kazałem zrobić u rzemieślnika wyrabiającego noże, mistrza w swoim fachu. Były precyzyjnie wykonane i doskonale wyważone. Z czasem kilka z nich zgubiłem, a żaden rusznikarz nie potrafił już zrobić nowych noży tak idealnych. Teraz każdy jest trochę inny i żebym zdołał dosięgnąć celu, musiałem wiedzieć, który trzymam w ręku.

Moze byc i opisowo, nie upieram sie przy jednym wyrazie (usmieszek, bo cos mi sie z klawiatura porobilo)
Indiana Jones miał brata. Nieudacznika rodem z Hiszpanii. Imię brata nieudacznika brzmiało Misco. Misco Jones.

Awatar użytkownika
A.Mason
Lord Ultor
Posty: 4815
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 20:56
Płeć: Mężczyzna

Post autor: A.Mason » ndz, 03 wrz 2006 14:45

Karola pisze:proszę, cytat:
[ciach]

Moze byc i opisowo, nie upieram sie przy jednym wyrazie
No tak, cytat wyjasnia wszystko :-/ ;-)
Swoj rozum masz, wybieraj dziewczyno ;-P

--
___________

Motylem jestem

Awatar użytkownika
Navajero
Kameleon Super
Posty: 2697
Rejestracja: pn, 04 lip 2005 15:02

Post autor: Navajero » ndz, 03 wrz 2006 16:01

Karola pisze:
Pierwotnie wszystkie kazałem zrobić u rzemieślnika wyrabiającego noże, mistrza w swoim fachu. Były precyzyjnie wykonane i doskonale wyważone. Z czasem kilka z nich zgubiłem, a żaden rusznikarz nie potrafił już zrobić nowych noży tak idealnych. Teraz każdy jest trochę inny i żebym zdołał dosięgnąć celu, musiałem wiedzieć, który trzymam w ręku.
No nie wiem, czy to wiele wyjaśnia :) Ja nie mam kompletnie doświadczenia w takich sprawach, no i nie wiem, czy ten rzemieślnik od noży, występuje tam więcej razy ( bo wtedy warto by było wprowadzić nazwę "nożownik"). No, ale jak się powiedziało "a", to trzeba i "b". Nawet jak wyjdzie z tego, bardzo żałosne "beee" ;)
wersja a)
Pierwotnie wszystkie kazałem zrobić u rzemieślnika wyrabiającego noże, mistrza w swoim fachu. Były precyzyjnie wykonane i doskonale wyważone. Z czasem kilka z nich zgubiłem, a żaden zrzeszony w kowalskim cechu nożownik, nie potrafił już zrobić nowych, tak idealnych. Teraz każdy jest trochę inny i żebym zdołał dosięgnąć celu, musiałem wiedzieć, który trzymam w ręku.
wersja b)
Pierwotnie wszystkie kazałem zrobić u rzemieślnika wyrabiającego noże, mistrza w swoim fachu. Były precyzyjnie wykonane i doskonale wyważone. Z czasem kilka z nich zgubiłem, a żaden specjalizujący się w nożach kowal, nie potrafił już zrobić nowych, tak idealnych. Teraz każdy jest trochę inny i żebym zdołał dosięgnąć celu, musiałem wiedzieć, który trzymam w ręku.

Smrodek dydaktyczny - istniały cechy kowalskie, tzw. inkorporowane ( wielobranżowe), w skład których wchodzili "klasyczni" kowale ( narzędzia, podkuwanie koni), miecznicy, nożownicy, ślusarze itp. Niektóre z tych cechów kowalskich, wielobranżowych, zawierały nawet profesje dalekie od pracy z metalami sensu stricto, np. rymarzy czy stolarzy. Przykładowy dokumenttu.
"Panie, ten kto chce zarabiać na chleb pisząc książki, musi być pewny siebie jak książę, przebiegły jak dworzanin i odważny jak włamywacz."
dr Samuel Johnson

Awatar użytkownika
Marchew
Cylon
Posty: 1116
Rejestracja: pn, 17 lip 2006 09:40
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Marchew » ndz, 03 wrz 2006 17:55

Jako zainteresowany tematyką stricte nożową dopiszę, że byłbym za tą wersją - zrzeszony w cechu kowalskim nożownik, ale jak Karola chcesz to mogę się zapytać na forum dotyczącym tylko ostrych narzędzi, może ktoś z nich na coś wpadnie.

velcro_kitty
Sepulka
Posty: 55
Rejestracja: sob, 11 lis 2006 18:23

Post autor: velcro_kitty » czw, 28 gru 2006 21:38

Mam pytanie: czy zbroja, którą nosi Żiżka na obrazie Bitwa pod Grunwaldem to karacena ?

Awatar użytkownika
Dabliu
ZakuŻony Terminator
Posty: 3221
Rejestracja: wt, 22 sie 2006 20:22
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Dabliu » pt, 29 gru 2006 01:37

velcro_kitty pisze:Mam pytanie: czy zbroja, którą nosi Żiżka na obrazie Bitwa pod Grunwaldem to karacena ?
Karacena, to po prostu pancerz łuskowy. Tak, na obrazie Żiżka ma coś, co wygląda na pancerz łuskowy.
Nazwy karacena używa się jednak zwykle w odniesieniu do XVII i XVIII-wiecznych pancerzy łuskowych husarii, więc w tym sensie pancerz Żiżki to nie karacena, choć karaceną bez wątpienia jest... ;p
Tyle tylko, że obraz Matejki, jako źródło, to jeden wielki babol... lepiej traktować go jako wizję artysty bez związku z historią. No i używanie pancerza łuskowego przez Jana Żiżkę uważam za mocno dyskusyjne...

ODPOWIEDZ