Gdybanie nad alternatywną przyszłością

tu jest dział historyczny

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Korowiow
Ośmioł
Posty: 657
Rejestracja: wt, 25 paź 2005 13:59

Post autor: Korowiow » sob, 16 wrz 2006 17:29

Jeśli zginąłby od noża, to też byłaby to dobrowolna ofiara- z punktu widzenia wierzącego. A że nie tak brutalna? Może zamiast noża pokaraliby go w wyjątkowo sadystyczny sposób, żeby odstraszyć innych od filozofii miłosierdzia, gdy wróg okupuje kraj?
Zjednoczony blok wszelkiego wstecznictwa

Awatar użytkownika
flamenco108
ZakuŻony Terminator
Posty: 2210
Rejestracja: śr, 29 mar 2006 00:01
Płeć: Mężczyzna

Post autor: flamenco108 » sob, 16 wrz 2006 18:16

kaj pisze:Jak to nic! Skrytobójstwo zamiast dobrowolnej ofiary na krzyżu i nic. To symbolem chrześcijaństwa byłby sztylet. Żadnych krucyfiksów. Żadnych Pasji Bacha i innych.
Heja, przeanalizujmy. Chrześcijaństwo nie nazywałoby się chrześcijaństwo tylko co? Jak jest sztylet po łacinie?

Ale to z pewnością nie opłacałoby się sprawie. Dużo trudniej propagandzie byłoby udowodnić, że zasztyletowany dał się zarżnąć świadomie i że to była ofiara. Zatem efekt w postaci zamieszek żydowskich, publicznego talk-show - kogo uwolnić, a w końcu parada przez miasteczko z belką na plecach nie mógł być przypadkowy - nadano sprawie duży rozgłos, na którym później można było budować ideologię. Kto by się miał przejmować jakimś trupem ze sztyletem w plecach?
Nondum lingua suum, dextra peregit opus.

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19207
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » sob, 16 wrz 2006 19:04

flamenco108 pisze: Heja, przeanalizujmy. Chrześcijaństwo nie nazywałoby się chrześcijaństwo tylko co? Jak jest sztylet po łacinie?
Sztylet po łacinie sicca. Ale chrześcijaństwo pochodzi o greckiego słowa Christos.
flamenco108 pisze: Ale to z pewnością nie opłacałoby się sprawie. Dużo trudniej propagandzie byłoby udowodnić, że zasztyletowany dał się zarżnąć świadomie i że to była ofiara. Zatem efekt w postaci zamieszek żydowskich, publicznego talk-show - kogo uwolnić, a w końcu parada przez miasteczko z belką na plecach nie mógł być przypadkowy - nadano sprawie duży rozgłos, na którym później można było budować ideologię.
Męczennik zawsze jest męczennikiem. A rozgłos nadać można zawsze.
flamenco108 pisze: Kto by się miał przejmować jakimś trupem ze sztyletem w plecach?
A takim np. Gongadze nikt się nie przejmował?
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
flamenco108
ZakuŻony Terminator
Posty: 2210
Rejestracja: śr, 29 mar 2006 00:01
Płeć: Mężczyzna

Post autor: flamenco108 » sob, 16 wrz 2006 19:26

Alfi pisze: Sztylet po łacinie sicca. Ale chrześcijaństwo pochodzi o greckiego słowa Christos.
A co znaczy christos? Nie coś z krzyżem?
Sicca, powiadasz. No, po polsku nie brzmiałoby to jakoś tak poważnie... To już lepiej, że ukrzyżowali...
Alfi pisze: Męczennik zawsze jest męczennikiem. A rozgłos nadać można zawsze.
flamenco108 pisze: Kto by się miał przejmować jakimś trupem ze sztyletem w plecach?
A takim np. Gongadze nikt się nie przejmował?
No pewnie. I powstała nawet nowa religia. Przykładajmy właściwą miarę.

Z historycznego punktu widzenia (a właściwie historiograficznego), to cała historia z ukrzyżowaniem Jezusa mogła w ogóle się nie wydarzyć - z tego wynikałoby, że cokolwiek tam się nie wydarzyło, to chrześcijaństwo w obecnej formie i tak mogło się pojawić. W końcu poza Ewangeliami, nie ma pisanego świadectwa tamtych wydarzeń. Józef Flawiusz coś tam wiedział - być może, ale skryba "poprawił" jego zapiski podczas kopiowania. Niewątpliwie dla Rzymian były to nie znaczące zamieszki na zadupiu Imperium. Dopiero powstanie żydowskie wywołało odzew w dokumentach.
Nondum lingua suum, dextra peregit opus.

Awatar użytkownika
Lafcadio
Nexus 6
Posty: 3193
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 17:57

Post autor: Lafcadio » sob, 16 wrz 2006 19:50

flamenco108 pisze:
Alfi pisze: Sztylet po łacinie sicca. Ale chrześcijaństwo pochodzi o greckiego słowa Christos.
A co znaczy christos? Nie coś z krzyżem?
Jeśli mnie pamięć nie myli to oznacza "Pomazaniec".
Ja mam śmiałość to panu powiedzieć, bo pan mi wie pan co pan mi może? Pan mi nic nie może. Bo ja jestem z wodociągów.

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19207
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » sob, 16 wrz 2006 20:24

flamenco108 pisze:
Alfi pisze: Męczennik zawsze jest męczennikiem. A rozgłos nadać można zawsze.
flamenco108 pisze: Kto by się miał przejmować jakimś trupem ze sztyletem w plecach?
A takim np. Gongadze nikt się nie przejmował?
No pewnie. I powstała nawet nowa religia. Przykładajmy właściwą miarę.
Miara miarą, ale Gongadze nie był przywódcą religijnym, tylko aktywnym politycznie dziennikarzem. Na jego uciętej głowie zwichnął sobie karierę Kuczma.
Kalif Ali ibn Abu Talib został zamordowany mniej widowiskowo. Co nie przeszkodziło w powstaniu szyizmu.
Christos to faktycznie Pomazaniec. Z polskich słów wywodzi się od niego krzyżmo, ale krzyż nie.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
kaj
Kadet Pirx
Posty: 1265
Rejestracja: śr, 28 wrz 2005 13:50

Post autor: kaj » ndz, 17 wrz 2006 06:15

To już lepiej, że ukrzyżowali...
Cynik wstrętny
Z historycznego punktu widzenia (a właściwie historiograficznego), to cała historia z ukrzyżowaniem Jezusa mogła w ogóle się nie wydarzyć - z tego wynikałoby, że cokolwiek tam się nie wydarzyło, to chrześcijaństwo w obecnej formie i tak mogło się pojawić.
Sęk w tym, że ukrzyzowanie jest opisane nie jak fakt mityczny - gdzieś, kiedyś -tylko umiejscowione jest precyzyjnie w miejscu i czasie. No i jeszcze drobnostka - zmartwychwstanie.[/url]

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19207
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » ndz, 17 wrz 2006 09:07

Jeśli ktoś może zmartwychwstać, to przecież niezależnie od rodzaju śmierci.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
Korowiow
Ośmioł
Posty: 657
Rejestracja: wt, 25 paź 2005 13:59

Post autor: Korowiow » ndz, 17 wrz 2006 11:24

Zdaje się, iż w "Drugiej podobiźnie w alabastrze" przedstawiony jest świat bez Zbawienia?
Zjednoczony blok wszelkiego wstecznictwa

Awatar użytkownika
flamenco108
ZakuŻony Terminator
Posty: 2210
Rejestracja: śr, 29 mar 2006 00:01
Płeć: Mężczyzna

Post autor: flamenco108 » ndz, 17 wrz 2006 19:42

kaj pisze: Sęk w tym, że ukrzyzowanie jest opisane nie jak fakt mityczny - gdzieś, kiedyś -tylko umiejscowione jest precyzyjnie w miejscu i czasie. No i jeszcze drobnostka - zmartwychwstanie.
No właśnie. Fakt, że w tym miejscu pojawiają się tak precyzyjne sformułowania (prawie credo) uznaje się za inwencję jakiegoś skryby, który poprawił historię kopiując notatki Józefa Flawiusza.

EDITH:
Oto wzmianka na ten temat w Wikipedii:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Testimonium_Flavianum

Mnie to opowiadał jeszcze nauczyciel histry w liceum, ale tutaj potrzbne są jakieś źródełka...
Nondum lingua suum, dextra peregit opus.

Awatar użytkownika
kaj
Kadet Pirx
Posty: 1265
Rejestracja: śr, 28 wrz 2005 13:50

Post autor: kaj » ndz, 17 wrz 2006 21:07

Ewangelia Markowa datowana jest na lata 60. I w. czyli przed Flawiuszem.

Awatar użytkownika
Coleman
Wampir
Posty: 3097
Rejestracja: wt, 14 cze 2005 16:41

Post autor: Coleman » pn, 18 wrz 2006 11:53

Korowiow pisze:Zdaje się, iż w "Drugiej podobiźnie w alabastrze" przedstawiony jest świat bez Zbawienia?
Moryc Blawatek z Lubartowa z pewnoscia podpisalby sie pod taka wizja oboma pejsami :)))

A mnie osobiscie pociaga wizja Europy, w ktorej to Cesarstwo Wschodnie pozostalo gora. Owszem, za daleko w przeszlosc i za duzo rozmaitych zmiennych, aby jakos sensownie zgadywaj jak swiat moglby wygladac dzis, ale wydaje mi sie przynajmniej, ze Europa moglaby byc mniej agresywna, mniej ekspansywna, a co za tym idzie cala reszte swiata moglby ominac miedzy innymi szalenczy rozwoj technologiczny. Moze nawet jakas Panslawia przytrafilaby sie nam po drodze...
You and me, lord. You and me.

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19207
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » pn, 18 wrz 2006 16:20

Coleman pisze: A mnie osobiscie pociaga wizja Europy, w ktorej to Cesarstwo Wschodnie pozostalo gora.
Zdajesz sobie sprawę, nieszczęsny, jak Eques zareaguje, kiedy to przeczyta? Co Ty, samobójcą jesteś?
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
Coleman
Wampir
Posty: 3097
Rejestracja: wt, 14 cze 2005 16:41

Post autor: Coleman » pn, 18 wrz 2006 16:43

A czy Eques sie przejmuje tym jak ja reaguje, kiedy czytam Jego posty? :P Poza tym, czym sie tu bulwersowac? Ze wojen moze mielibysmy mniej? :)
You and me, lord. You and me.

Awatar użytkownika
kaj
Kadet Pirx
Posty: 1265
Rejestracja: śr, 28 wrz 2005 13:50

Post autor: kaj » wt, 19 wrz 2006 06:53

Coleman pisze:
A mnie osobiscie pociaga wizja Europy, w ktorej to Cesarstwo Wschodnie pozostalo gora. Europa moglaby byc mniej agresywna, mniej ekspansywna, a co za tym idzie cala reszte swiata moglby ominac miedzy innymi szalenczy rozwoj technologiczny. Moze nawet jakas Panslawia przytrafilaby sie nam po drodze...
Agent Moskwy.

ODPOWIEDZ