Czy pisarz powinien mieć poglądy?

czyli odpowiednie miejsce dla bibliotekarzy, bibliofilów, moli książkowych i wszystkich tych nieżyciowych czytaczy

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19192
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » ndz, 18 mar 2007 17:33

flamenco108 pisze:
A w taki, że wziąłeś swoje szwarcentypy za takowe autora.
Jakie znów "moje"? Czy to ja odmieniam przez wszystkie przypadki pewne znane nazwiska? Kiedy inni pomstują do ochrypnięcia, ja tylko marszczę nos...
flamenco108 pisze: "Folwark zwierzęcy" czy "Rok 1984" to utwory bardzo ważne dla swojego czasu, bo skierowane do ludzi w sytych krajach, gdzie od bogactwa i z nudów zaczęły się pałętać totalitarne miazmaty - myślę, że księżki te pełniły rolę aspiryny.
One są ważne jednak nie tylko dla swojego czasu. Jest w nich pewien uniwersalizm.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
nimfa bagienna
Demon szybkości
Posty: 5717
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 11:40
Płeć: Nie znam

Post autor: nimfa bagienna » ndz, 18 mar 2007 19:14

Ano jest. I dlatego się obroniły. Tak samo, jak świetnie broni się Nowy, wspaniały świat.
Nie obroniła się np. Brunatna rapsodia. Bo ma przypisany określony wzorzec, który został nazwany, zdefiniowany, i nie pozostawiający miejsca wyobraźni. Ponadto napisana jest napuszonym stylem, a patos i tandetna metafizyka w większej ilość męczą. I jeśli mogę zabawić się w proroka, nie obroni się Xawras Wyżryn. Bo za mało w nim luk dla imaginacji. Dukaja kocham miłością wielką, ale tu troszkę przedobrzył.
Tłumaczenie niechlujstwa językowego dysleksją jest jak szpanowanie małym fiutkiem.

Falsafa

Post autor: Falsafa » czw, 22 mar 2007 08:29

nimfa bagienna pisze:Ano jest. I dlatego się obroniły. Tak samo, jak świetnie broni się Nowy, wspaniały świat.
Hmmm... Tak troche na marginesie, Nimfo Bagienna, czy znasz powieść Zamiatina "My"? Czy twoim zdaniem ona też się "obroniła". Z jednej strony uważana często za klasykę dystopii i pierwowzór dla Orwella i Huxley'a, a z drugiej prawie zapomniana.

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19192
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » czw, 22 mar 2007 11:22

Falsafa pisze: czy znasz powieść Zamiatina "My"? Czy twoim zdaniem ona też się "obroniła". Z jednej strony uważana często za klasykę dystopii i pierwowzór dla Orwella i Huxley'a, a z drugiej prawie zapomniana.
Bo przez dziesiątki lat była zakazana. A przy tym nazwisko Orwella (też zakazanego u nas do końca lat 80.) było odmieniane przez wszystkie przypadki.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
kaj
Kadet Pirx
Posty: 1265
Rejestracja: śr, 28 wrz 2005 13:50

Post autor: kaj » czw, 22 mar 2007 11:33

A Reymont przed Orwellem napisał "Bunt" o buncie zwierząt przeciw ludziom i co z tego wynikło.

Awatar użytkownika
Lafcadio
Nexus 6
Posty: 3193
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 17:57

Post autor: Lafcadio » czw, 22 mar 2007 11:47

kaj pisze:A Reymont przed Orwellem napisał "Bunt" o buncie zwierząt przeciw ludziom i co z tego wynikło.
Zaczęły się buntować naprawdę? :)
Ja mam śmiałość to panu powiedzieć, bo pan mi wie pan co pan mi może? Pan mi nic nie może. Bo ja jestem z wodociągów.

Awatar użytkownika
kaj
Kadet Pirx
Posty: 1265
Rejestracja: śr, 28 wrz 2005 13:50

Post autor: kaj » czw, 22 mar 2007 12:16

Nie. W końcu oddały się pod władzę małpy.

Awatar użytkownika
nimfa bagienna
Demon szybkości
Posty: 5717
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 11:40
Płeć: Nie znam

Post autor: nimfa bagienna » pt, 23 mar 2007 16:06

Falsafa pisze: Nimfo Bagienna, czy znasz powiesc Zamiatina "My"? Czy twoim zdaniem ona tez sie "obronila". Z jednej strony uwazana czesto za klasyke dystopii i pierwowzór dla Orwella i Huxley'a, a z drugiej prawie zapomniana.
Czytalam, ale mialam wtedy cos ze 12 lat. Dzis mam ciut wiecej;) i niewiele pamietam. Nie pamietam, jak bylo tam z natezeniem ideologizacji i czy krytyka byla nachalna, czy finezyjna. Az mi sie zachcialo poszukac gdzies i sobie przypomniec.
Tłumaczenie niechlujstwa językowego dysleksją jest jak szpanowanie małym fiutkiem.

Falsafa

Post autor: Falsafa » ndz, 25 mar 2007 09:44

No, to poszukaj i przypomnij, moim zdaniem warto. Ale ja lubię wszystko, co stare i trochę naiwne... ;)

[OGLAŚ]

Post autor: [OGLAŚ] » pt, 30 mar 2007 10:35

Miom zdaniem pisarz powinin mieć poglądy i powinien je wyrażać, również w swoich powieściach - bo książka musi mieć jakąś wymowę, jak nie ma - to jak można ją uznać za dobrą?? Autorz\y powinni jednak nikać wypowiadania się na krótkotrwałe tematy polityczne - ale o ogólnych poglądach na gospodarkę itp powinno się dysutować, a fantastyka jest do tego najlepszym polem!

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14516
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Post autor: Małgorzata » pt, 06 kwie 2007 00:37

Oglaś, jak przeczytałam Twoją wypowiedź, to przypomniało mi się tylko jedno: literatura socrealna.

I jak tu nie uznać jej za wzór dobrej literatury?
So many wankers - so little time...

[OGLAŚ]

Post autor: [OGLAŚ] » czw, 12 kwie 2007 09:40

hm?? no nie do końca tak to widzę, ale to prawdopodobnie moje krótkowidztwo się kłania.

uważam poprostu, ze pisarz poglądy powinien mieć, chocby i na kwestie moralno-etyczne i je wypowiadać - bo nic mnie tak nie drażni, jak książki bez wymowy, obojętnie jakiej, choćby to było "jedz truskawki"

Awatar użytkownika
Hipolit
Klapaucjusz
Posty: 2067
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 21:09

Post autor: Hipolit » czw, 12 kwie 2007 10:52

- bo nic mnie tak nie drażni, jak książki bez wymowy, obojętnie jakiej, choćby to było "jedz truskawki"
A mnie nic tak nie drażni, jak księżki z wymową, np. "jedz truskawki". A to z powodu bardzo cienkiej granicy dzielącej w takim przypadku dzieło literackie, od np. napisanego na zamówienie w miesięczniku "Truskawka Ojczysta" artykułu propagandowego, wspierającego lobby producentów truskawek.
Pozdrawiam
Hipolit
Navigare necesse est, vivere non est necesse

[OGLAŚ]

Post autor: [OGLAŚ] » czw, 12 kwie 2007 10:57

No cóz, mamy inne poglądy na tę kwestię.

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14516
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Post autor: Małgorzata » czw, 12 kwie 2007 11:55

Widzisz, Oglaś, książka może mieć wymowę niezależnie od rodzaju poglądów Autora. Przykładem też literatura socrealna.
Znaczy, jak dla mnie założenie: światopogląd Autora => wymowa książki, jest po prostu błędne. Podobnie, jak ocena, że książki z wymową są dobre.
I nie muszę się tutaj odwoływać do socrealnych produkcji literackich.
Przykład ilustrujący dobrze błędność Twoich założeń znajduje się w Pogadankach -> Czystki.
So many wankers - so little time...

ODPOWIEDZ