Czy pisarz powinien mieć poglądy?

czyli odpowiednie miejsce dla bibliotekarzy, bibliofilów, moli książkowych i wszystkich tych nieżyciowych czytaczy

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Korowiow
C3PO
Posty: 806
Rejestracja: wt, 25 paź 2005 13:59

Post autor: Korowiow » ndz, 25 kwie 2010 22:51

Z drugiej strony- chrześcijaństwo sprawiło, że głównym towarem eksportowym z terenów Polski przestali być przeznaczeni na rynek arabski niewolnicy. Więc wiesz- różnie można patrzeć, bo jest i Iwan Groźny i ojciec Kolbe-rzecz w tym, że chrześcijaństwo nie niesie w siebie wpisanej destrukcyjności(niosą ją chrześcijanie, jak wszyscy ludzie), natomiast wiele ideologii, jak narodowy socjalizm czy komunizm- i owszem.
Zjednoczony blok wszelkiego wstecznictwa

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 23432
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » ndz, 25 kwie 2010 22:51

I co z tego wynika w kwestii różnic (albo ich braku) między religią a ideologią?

Edit: To było do Generała.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
flamenco108
ZakuŻony Terminator
Posty: 2555
Rejestracja: śr, 29 mar 2006 00:01
Płeć: Mężczyzna

Post autor: flamenco108 » pn, 26 kwie 2010 10:15

A ja bym się chciał zapytać, dlaczego prywatny, nie dotowany przez żadną organizację pisarz nie mógłby bombardować nas w swojej twórczości dowolną ideologią, od wzniosłych po bzdurne, jeżeli tylko mu taka ochota nie przyjdzie?

Hubbardowi wolno było założyć sektę, a Lewisowi nie wolno uprawiać chrześcijańskiej propagandy? Wspomniany Karol May nie ma prawa śnić w powieściach, że jest dobrym, wysokim i silnym mężczyzną?

Można nie lubić chrześcijaństwa, oczywiście w duchu wzajemnej tolerancji, a nie stosów, ale ta tolerancja właśnie nakazuje powstrzymanie się od lektury książek, które sączą nam w mózgi ideolo, którego nie lubimy. Ja na ten przykład pasjami nie czytam Olgi Tokarczuk, Małgorzaty Domagalik, Jerzego Pilcha, diabła tam, większości pisarzy nie czytam! Pozwalam sobie tylko na starannie wyselekcjonowanych, zwykle piszących SF, po uważnym wyborze i rozwadze wspartej opiniami znajomych, lekturą recenzji i nasłuchiwaniem plotek.
Nondum lingua suum, dextra peregit opus.

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 23432
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » pn, 26 kwie 2010 10:41

Oczywiście. Wolno się nie zgadzać, wolno nie czytać. Ale wolno też dyskutować z taką czy inną oceną poglądów.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
Młodzik
Lord Ultor
Posty: 4743
Rejestracja: wt, 10 cze 2008 14:48
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Młodzik » pn, 26 kwie 2010 10:45

Ja czytam książki osób o najprzeróżniejszych poglądach, żeby zrewidować własne lub poszerzyć horyzonty. Jeśli nie lubię danego autora, to wyłącznie za styl (np. Żeromskiego, od którego książek szlag mnie trafia).

Awatar użytkownika
ElGeneral
Kratistos
Posty: 8408
Rejestracja: pt, 09 lis 2007 18:36

Post autor: ElGeneral » pn, 26 kwie 2010 11:32

Niech mnie kaczki... nie, qrfa, tylko nie kaczki! - zdepczą! Przecież ja napisałem tylko, że nie lubię Lewisa z powodu natrętnej ideologi, którą faszeruje swoje książki. Po to Lechu skakał przez płot, żeby - podobno! - można było swobodnie wyrażać swoje poglądy. Nie zabraniam nikomu pisania, co mu w duszy zagra, ale nie wszystko musi mi się zaraz podobać.
Nie zaczynajcie, proszę, dyskusji tam, gdzie będzie jałowa.
Takie jest moje zdanie w tej materii, a oprócz tego uważam, że Kartagina powinna być zburzona.

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 23432
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » pn, 26 kwie 2010 11:36

Podobać się nie musi. A mnie wolno uważać, że nie jest to natrętna ideologia.
Ale faktycznie dyskusja robi się jałowa, jak ziemia u Eliota.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Trolliszcze
Cylon
Posty: 1072
Rejestracja: pn, 07 maja 2007 01:43

Post autor: Trolliszcze » pn, 26 kwie 2010 12:14

Rozumiem, co Generał ma na myśli. Pierwszy raz zetknąłem się z Lewisem przy okazji seansu "Lwa, czarownicy i starej szafy" (nie znając go wcześniej w ogóle i nie wiedząc o Narnii absolutnie nic), ale wychwycenie chrześcijańskich odniesień nie sprawiło mi żadnych problemów. W zasadzie trudno mówić o wychwytywaniu, bo mnie film tymi odniesieniami nachalnie atakował, a książka, jak rozumiem, niczym się pod tym względem nie różni. Też wtedy pomyślałem, że autor musiał być wyjątkowo mało... subtelny. Bo tam już nie chodziło o odniesienia, ale o przeniesienie w skali 1:1 chrześcijańskiej mitologii na grunt literacki. Kiedy Aslan zmartwychwstał, poczułem nawet pewien niesmak, i w tym sensie też uważam tę ideologię za natrętną. I nie chodzi w tym niesmaku o moje uprzedzenia do chrześcijaństwa czy w ogóle chęci przekazywania w literaturze/filmie treści ideologicznych (bo uważam to raczej za godny pochwały dowód zaangażowania autora), ale o to, jak ordynarnie zrobił to Lewis.

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 23432
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » pn, 26 kwie 2010 12:15

Jeszcze o Lewisie (a już wyedytować nie można).
W Srebrnym krześle występuje bezimienna niewiasta zwana Dyrektorką. Szefowa eksperymentalnej szkoły hołubiącej różnych typków spod ciemnej gwiazdy, którzy terroryzują innych uczniów. Na przedostatniej stronie jest cytat, od którego ręce same składają się do oklasków:
Nieco później przyjaciele Dyrektorki uznali, że nie nadaje się już na to stanowisko, więc zrobili ją inspektorem, wtrącającym się w działalność innych dyrektorów. A gdy stwierdzili, że i tu nie ma z niej wielkiego pożytku, wkręcili ją do Parlamentu, gdzie działa spokojnie po dziś dzień.
I jak tu tego pisarza nie kochać?
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
nimfa bagienna
Demon szybkości
Posty: 7182
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 11:40
Płeć: Nie znam

Post autor: nimfa bagienna » pn, 26 kwie 2010 12:18

Alfi pisze:I jak tu tego pisarza nie kochać?
I jeszcze za to:
"Był sobie chłopiec, który nazywał się Eustachy Klarencjusz Scrubb i trzeba przyznać, źe na to zasługiwał."
Tłumaczenie niechlujstwa językowego dysleksją jest jak szpanowanie małym fiutkiem.

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 23432
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » pn, 26 kwie 2010 12:58

Och, a relacje Eustachego z rodzicami! Miód!
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
Młodzik
Lord Ultor
Posty: 4743
Rejestracja: wt, 10 cze 2008 14:48
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Młodzik » pn, 26 kwie 2010 13:35

Jeszcze słówko ode mnie.
Nikt nie zauważył, że "Opowieści z Narni" są cyklem dla dzieci, dlatego Lewis tak dosłownie przeniósł ideologię chrześcijańską do tych książek. Nie można od dziecka wymagać, żeby zrozumiało skomplikowane alegorie.
Nie wiem, jakie są pozostałe powieści Lewisa. Cóż, teraz będę miał okazję, żeby się przekonać.

Awatar użytkownika
Keiko
Klapaucjusz
Posty: 2200
Rejestracja: wt, 22 sty 2008 16:58

Post autor: Keiko » pn, 26 kwie 2010 13:41

Trolliszcze pisze: Pierwszy raz zetknąłem się z Lewisem przy okazji seansu "Lwa, czarownicy i starej szafy" (nie znając go wcześniej w ogóle i nie wiedząc o Narnii absolutnie nic), ale wychwycenie chrześcijańskich odniesień nie sprawiło mi żadnych problemów. W zasadzie trudno mówić o wychwytywaniu, bo mnie film tymi odniesieniami nachalnie atakował, a książka, jak rozumiem, niczym się pod tym względem nie różni. Też wtedy pomyślałem, że autor musiał być wyjątkowo mało... subtelny.
Wyrabianie sobie opinii o książce na podstawie filmu? Pfuj... Jak licealista :P

Ja proponuję nie patrzeć na cykl o Narnii jedynie przez pryzmat zmartwychwstania Aslana. Kolejne tomy są IMHO znacznie mniej nasycone ideologią.

Awatar użytkownika
ElGeneral
Kratistos
Posty: 8408
Rejestracja: pt, 09 lis 2007 18:36

Post autor: ElGeneral » pn, 26 kwie 2010 15:09

Młodzik pisze:
Nie wiem, jakie są pozostałe powieści Lewisa. Cóż, teraz będę miał okazję, żeby się przekonać.
Nie czytałeś "Perelandry"? Ani żadnej z pozostałych części Space Trilogy Lewisa? To jest dopiero literatura "z przesłaniem"! Dobrze Ci radzę, daruj to sobie...
Takie jest moje zdanie w tej materii, a oprócz tego uważam, że Kartagina powinna być zburzona.

Awatar użytkownika
Młodzik
Lord Ultor
Posty: 4743
Rejestracja: wt, 10 cze 2008 14:48
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Młodzik » pn, 26 kwie 2010 15:45

Generale, ale ja to już kupiłem XD.

ODPOWIEDZ