Dlaczego Tolkien nie pisał Warcraftów?

czyli odpowiednie miejsce dla bibliotekarzy, bibliofilów, moli książkowych i wszystkich tych nieżyciowych czytaczy

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Cień Lenia
Zwis Redakcyjny
Posty: 1344
Rejestracja: sob, 28 paź 2006 20:03

Post autor: Cień Lenia » sob, 05 maja 2007 12:35

Ebola pisze:Otóż, żeby było jasne. Cień popełnił zasadniczy błąd, nie podając tytułu książki, którą miał na myśli.
Ależ Cień nie miał na myśli żadnego konkretnego tytułu, tylko wyciągnął wniosek z tego co napisał Jarosław (pozwolę sobie zacytować:
Jarosław B. vel. Ateisa pisze:Jeśli chcemy ich przyciągnąć do naszego tekstu musimy ich zaszokować
Niemniej jednak kajam się przed Szefostwem. Się postaram żeby inną razą niedomówień nie było.

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19225
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » sob, 05 maja 2007 12:39

Ebola pisze:Otóż, żeby było jasne. Cień popełnił zasadniczy błąd, nie podając tytułu książki, którą miał na myśli. Niepotrzebnie posłużył się niedomówieniem. Natomiast "niewinne" pytanie Alfiego traktuję jako prowokację, gdyż żadna siła mi nie wmówi, że nie zrozumiał aluzji. Czyżbym miała do tej pory zbyt wysokie mniemanie o jego inteligencji?
No więc, żeby było naprawdę jasne: naprawdę nie zrozumiałem, o co lub o kogo chodzi. Wcześniejsze dyskusje już praktycznie wyrzuciłem z pamięci. A prowokacje - to nie w moim stylu.
A słowo "blagier" do całego mnóstwa ludzi pasuje. Może i do mnie też ;).
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
nimfa bagienna
Demon szybkości
Posty: 5725
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 11:40
Płeć: Nie znam

Post autor: nimfa bagienna » sob, 05 maja 2007 13:26

Eeeee.... to może jednak wróćmy do Tolkiena i Warcraftów, co?
Bo był taki pan, co pisał tolkienowskie warcrafty. Pierumow mu było. A raczej jest, bo wciąż żyje, jak mniemam.
Tłumaczenie niechlujstwa językowego dysleksją jest jak szpanowanie małym fiutkiem.

Awatar użytkownika
Ebola
Straszny Wirus
Posty: 12009
Rejestracja: czw, 07 lip 2005 18:35
Płeć: Nie znam

Post autor: Ebola » sob, 05 maja 2007 16:01

A, kurka. Nigdy nie udało mi się tego przeczytać. Jakoś co zaczęłam to odkładałam.
Jedz szczaw i mirabelki, a będziesz, bracie, wielki!
FORUM FAHRENHEITA KOREĄ PÓŁNOCNĄ POLSKIEJ FANTASTYKI! (Przewodas)
Wzrúsz Wirúsa!

Awatar użytkownika
Dabliu
ZakuŻony Terminator
Posty: 3011
Rejestracja: wt, 22 sie 2006 20:22
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Dabliu » sob, 05 maja 2007 17:00

Zara, zara... co by zakończyć. Czemu czepiacie się niewinnego Cienia, skoro to ja rzuciłem "niewybredną aluzją"? A użyłem takowej w ramach żartu/puszczenia oka do tych, którzy czytali wątek o TWA (że niby o autorach będących forumowiczami się milczy). I jeśli była tam jakaś aluzja, to właśnie taka :P
A żeby nie było niedomówień, to wyrażę się jasno: tak, opis na książkę dla nowego pokolenia czytelników nasunął mi skojarzenia z "Kłamcą" J. Ćwieka :) I ja nie wartościuję... jak komuś takie czytanie pasuje, to czemu nie? Ja też, w kwestii literatury, mam swoje "lubię/nie lubię" przecież... Ani lepsze, ani gorsze.

Co nie znaczy, że poleciłbym komuś fantasy spod znaku Warcrafta, Warhammera, czy innego Drizzta Do'Urden... IMO to najgorsze szmiry, odtwórcze, bez polotu, w pełni zasługujące na miano "literatury konfekcyjnej".

Awatar użytkownika
Rheged
Stalker
Posty: 1886
Rejestracja: pt, 16 wrz 2005 14:35

Post autor: Rheged » sob, 05 maja 2007 17:40

Ja to nazywam literaturą niemą, czyli taką upośledzoną, bo nie mówiącą nic o świecie.
Ale to tylko taka dygresja.
Emil 'Rheged' Strzeszewski
Pipe of the rising sun, Sympathy for the pipe
Pipe of the storm, Born to be pipe

Awatar użytkownika
Ebola
Straszny Wirus
Posty: 12009
Rejestracja: czw, 07 lip 2005 18:35
Płeć: Nie znam

Post autor: Ebola » sob, 05 maja 2007 18:24

A faktycznie, a to ja Cienia przepraszam, on się tylko zaplątał pod młotek bo był w okolicy.
Jedz szczaw i mirabelki, a będziesz, bracie, wielki!
FORUM FAHRENHEITA KOREĄ PÓŁNOCNĄ POLSKIEJ FANTASTYKI! (Przewodas)
Wzrúsz Wirúsa!

Mateusz Szary Skoczylas

Post autor: Mateusz Szary Skoczylas » wt, 04 wrz 2007 15:20

Dlaczego Tolkien nie pisał Warcraftów???
To dość proste. Tolkien był profesorem językoznawstwa i wybitnym tłumaczem, znawcą i komentatorem Literatury nordyckiej i staroangielskiej. On stworzył pewien sztafarz na podstawie swoich fascynacji. I zrobił to pierwszy.
Autorzy Warcraftów (a takze łorhamerów itp.), i nie piszę tego jako zarzut, są
pisarzami lepszymi albo gorszymi ale nie tworzą w zasadzie nic. Świat dostają gotowy, wtórny (bo do gry komputerowej, czy RPG nie tworzy się nic specjalnie odkrywczego) i tworzą produkt podczepiony pod popularność innego produktu. Trzeba być niesamowicie wręcz sprawnym autorem, żeby w takich warunkach stworzyć coś więcej niż czytadło. Wtórność jest w ogóle problemem w fantasy, ale w przypadku książek inspirowanych grami wali po oczach szczególnie wyraźnie.
Zresztą, imho, mało który pisarz jest tak sprawny językowo jak Tolkien.
Co do gustów młodzieży... cóż... Nie jestem ekspertem ale wydaje mi się, że nie są takie złe. Zawsze są tacy co lubią czytadła i to nie zależy od wieku.

Awatar użytkownika
Migor
Pćma
Posty: 243
Rejestracja: sob, 06 paź 2007 15:33
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Migor » pn, 07 sty 2008 21:22

Problem (między innymi) polega na tym, że jeśli ktoś nie wypromuje książki, jak to było np. z "Eragonem" to taka książka, choćby nawet była cudem... ma małe szanse. A muszę przyznać, że "Eragon" cudem nie był/jest.
Inny przykład: książki Rowling (moim zdaniem) wypadają cienko przy opowiadaniach Sapkowskiego, ale ta pierwsza została wyniesiona na szczyt przez media i inne dopalacze typu turbo. Efekt razi oczy.

Co do sposobu na przyciągnięcie czytelników. Moim zdaniem książka powinna być cienka. Czytałem trylogię Tolkiena i choć podobała mi się, nigdy nie przeczytałem jej po raz wtóry, gdyż zwyczajnie przeraziłem się ilością stron.
Przydałby sie też jakieś nowe spojrzenie, bo świat Tolkiena staje się powoli i nieubłaganie nudny.
Może coś tam jeszcze dodam. Kiedyś...
krok po kroku

Awatar użytkownika
nosiwoda
Lord Ultor
Posty: 4541
Rejestracja: pn, 20 cze 2005 15:07
Płeć: Mężczyzna

Post autor: nosiwoda » pn, 07 sty 2008 23:19

Migor pisze:Przydałby sie też jakieś nowe spojrzenie, bo świat Tolkiena staje się powoli i nieubłaganie nudny.
To nie świat Tolkiena staje się nudny. To hordy naśladowców, w tym warcraftowców, zanudzają podróbkami.
"Having sons means (among other things) that we can buy things "for" those sons that we might not purchase for ourselves" - Tycho z PA

Awatar użytkownika
Migor
Pćma
Posty: 243
Rejestracja: sob, 06 paź 2007 15:33
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Migor » wt, 08 sty 2008 14:56

Pewnie masz rację...
krok po kroku

Awatar użytkownika
Jarosław B. vel Ateisa
Mamun
Posty: 132
Rejestracja: pn, 23 kwie 2007 01:15

Post autor: Jarosław B. vel Ateisa » wt, 08 sty 2008 15:45

Warcraft to pikuś przy dungeons & dragons. :D Choć czasem powielany świat jest lepszy od wzorca Tolkienia, choćby tym, że jego trylogia to książki przygodowe. No wiecie!? Dobro kontra zło. Ten zły niby jest taki okrutny, a przychodzi, co do czego, to jednym ciosem go pokonują czy też wrzucają pierścień go lawy, a Sauron w oddali "No i w pizdu i wylądował, i cały misterny plan też w pizdu." Więc jeśli przygodę zamieni się na akcję - pełną gębą lub horror to świat nabiera ciekawszego, innowacyjnego drygu, który aż mnie ciągnie w swoją stronę. To jest kwestia gusta. Dla mnie najważniejsza w książce akcja i zaskoczenie mnie czymś nowym. Komuś innemu z kolei spodoba się opis krzaczka czy zawiły światopogląd bohatera. Najważniejsze, jest to, że sprzedasz książek nie jest w najlepszej kondycji. I musimy się (jako przyszli pisarze-artyści, może :D ) zastanowić w czym tkwi problem. Może w tym, że piszemy nudno i nie zrozumiale miast zwięźle, krótko i sensownie oraz ciekawie.
Zadymione wspomnienia tego, co widziałem. Paląca się rzeczywistość, która mnie otacza. Więc czemu ciągle trzymam zapalniczkę w ręku?

Awatar użytkownika
Dabliu
ZakuŻony Terminator
Posty: 3011
Rejestracja: wt, 22 sie 2006 20:22
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Dabliu » wt, 08 sty 2008 16:05

Jarosław B. vel Ateisa pisze:No wiecie!? Dobro kontra zło. Ten zły niby jest taki okrutny, a przychodzi, co do czego, to jednym ciosem go pokonują czy też wrzucają pierścień go lawy, a Sauron w oddali "No i w pizdu i wylądował, i cały misterny plan też w pizdu."
No wiesz co!? Nie zwalaj własnej niemocy intelektualnej na Tolkiena.
Jeśli jedząc bogatą w składniki sałatkę warzywną czujesz jedynie smak majonezu, który w dodatku mylisz ze smakiem musztardy, to może faktycznie powinieneś jeść tylko hot-dogi.
Jarosław B. vel Ateisa pisze:To jest kwestia gusta.
To nie jest kwestia gusta. Miłośnik fast-fooda nie ma gusta, tylko coś na jego kształt.
Jarosław B. vel Ateisa pisze:I musimy się (jako przyszli pisarze-artyści, może :D ) zastanowić w czym tkwi problem.
Błagam, nie zastanawiajcie się.
Jarosław B. vel Ateisa pisze:Może w tym, że piszemy nudno i nie zrozumiale miast zwięźle, krótko i sensownie oraz ciekawie.
Oczekiwania czytelnicze gimnazjalistów lepiej pozostawić w gimnazjum, miast przypisywać je dorosłym czytelnikom.

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19225
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » wt, 08 sty 2008 16:08

Jarosław B. vel Ateisa pisze: Najważniejsze, jest to, że sprzedasz książek nie jest w najlepszej kondycji.
Może i sprzedam:-). A kto nie jest w najlepszej kondycji?
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
Jarosław B. vel Ateisa
Mamun
Posty: 132
Rejestracja: pn, 23 kwie 2007 01:15

Post autor: Jarosław B. vel Ateisa » wt, 08 sty 2008 19:01

Za dwa, może za pięć lat to zrozumiecie. Na razie dzieci żyjcie w świecie fantazji swego chorobliwie stworzonego świata.

Alfi często, gęsto krasnoludki wstawiają mi błędy do postów. :D
Zadymione wspomnienia tego, co widziałem. Paląca się rzeczywistość, która mnie otacza. Więc czemu ciągle trzymam zapalniczkę w ręku?

ODPOWIEDZ