Co sądzicie o wielotomowych cyklach?

czyli odpowiednie miejsce dla bibliotekarzy, bibliofilów, moli książkowych i wszystkich tych nieżyciowych czytaczy

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
blazenada
Fargi
Posty: 363
Rejestracja: czw, 14 cze 2007 11:34
Płeć: Kobieta

Post autor: blazenada » ndz, 20 kwie 2008 22:55

hm. kiedys przebilam sie z nieklamana przyjemnoscia przez (niemal) wszystkie ksiazki robin hobb poniewaz calym sercem pokochalam blazna : )

a generalnie rzecz biorac nie mam nic przeciwko cyklom, gdyby nie pojawiajaca sie w ich przypadku kwestia finansowa : /
do tej pory nie doczytalam martina, poniewaz nie stac mnie na niego zwyczajnie (biorac pod uwage, ze pojawiaja sie tez inne ksiazki, ktore chcialabym przeczytac).
' Nazwali mnie szalencem, ja ich nazwalem szalencami i, do diabla, przeglosowali mnie. '
(Nathaniel Lee, angielski dramaturg z XVII wieku, ktory zostal zeslany do slawnego londynskiego azylu psychiatrycznego Bedlam)

Awatar użytkownika
Hitokiri
Nexus 6
Posty: 3318
Rejestracja: ndz, 16 kwie 2006 15:59
Płeć: Kobieta

Post autor: Hitokiri » ndz, 20 kwie 2008 23:21

O właśnie! Kasa, a raczej jej brak, to jest problem przy cyklach. Jak kupujesz jakąś pojedynczą książke na jakiś czas, to jest git, bo to całość. Ale jak kupujesz pierwszą część czegoś tam i ona ci się podoba, to jest lipa, bo trzeba oszczędzać kasę na dalsze części i czasami zrezygnować z czegoś innego ;)
"Ale my nie będziemy teraz rozstrzygać, kto pracuje w burdelu, a kto na budowie"
"Ania, warzywa cię szukały!"

Wzrúsz Wirusa! Podarúj mú "ú" z kreską!

Awatar użytkownika
Dabliu
ZakuŻony Terminator
Posty: 3011
Rejestracja: wt, 22 sie 2006 20:22
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Dabliu » pn, 21 kwie 2008 01:11

Gdyby książki kosztowały tyle co meble, to rozumiałbym problem. Ale bez przesady... Co to za czytelnik, który przedkłada imprezę/pizzę/nową bluzkę nad zakup książki? Życie jest sztuką wyborów... :P

Awatar użytkownika
Millenium Falcon
Saperka
Posty: 6212
Rejestracja: pn, 13 lut 2006 18:27

Post autor: Millenium Falcon » pn, 21 kwie 2008 10:40

Zwłaszcza, że są tanie książki/antykwariaty/allegro/inne;).
ŻGC
Imoł Afroł Zgredai Padawan
Scissors, paper, rock, lizard, Spock. - Sheldon Cooper

Awatar użytkownika
blazenada
Fargi
Posty: 363
Rejestracja: czw, 14 cze 2007 11:34
Płeć: Kobieta

Post autor: blazenada » pn, 21 kwie 2008 11:38

Dabliu pisze:Gdyby książki kosztowały tyle co meble, to rozumiałbym problem. Ale bez przesady... Co to za czytelnik, który przedkłada imprezę/pizzę/nową bluzkę nad zakup książki? Życie jest sztuką wyborów... :P
hm... chyba nie do konca o to mi chodzilo ; )
a co do bluzek i innych pizz to tez czasem trzeba ; > zwlaszcza, jesli jest sie baba i czlowiek musi sie niekiedy dowartosciowac nowa 'kreacja' ; )))

hm hm. jasne, ze ksiazki nie kosztuja tyle co meble ; ) ale nie nalezy generalizowac, w zyciu bywa roznie u roznych osob ; >
jasne tez jest, ze zycie jest sztuka wyborow itp ; >
ale chodzilo mi dokladnie o to, o czym pisala hitokiri - kupujac jedna ksiazke, ktora jest zamknieta caloscia mam spokoj w tym sensie, ze na polce nie stoi i nie kusi piec dalszych tomow, a ja koniecznie chce sie dowiedziec co bylo dalej ; )

z drugiej strony fajnie jest sobie tak poprzebywac z ulubionymi postaciami troche dluzej niz 300 stron ; )))
(np nadal mam nadzieje, ze neil gaiman wezmie i napisze cos wiecej nigdziebadziowego ; D)
' Nazwali mnie szalencem, ja ich nazwalem szalencami i, do diabla, przeglosowali mnie. '
(Nathaniel Lee, angielski dramaturg z XVII wieku, ktory zostal zeslany do slawnego londynskiego azylu psychiatrycznego Bedlam)

Awatar użytkownika
Dracool
Ośmioł
Posty: 676
Rejestracja: śr, 19 kwie 2006 17:50

Post autor: Dracool » pn, 21 kwie 2008 13:54

Co do książek kosztujących tyle co meble. Kto jest w stanie kupić wszystkie tomy "Malazańskiej Księgi Poległych", kiedy jeden tom kosztuje średnio 90zł? Cena zatem za cały siedmioksiąg zbliżona jest do całkiem przyzwoitej szafy ;)
Jestem egoistycznym libertynem, wyznającym absolutną wolność jedynie w odniesieniu do samego siebie.
_ _ _ _ _ _ _ _

Jak widzę optymistów, to mi się Armagedon w kieszeni otwiera.

Awatar użytkownika
nosiwoda
Lord Ultor
Posty: 4541
Rejestracja: pn, 20 cze 2005 15:07
Płeć: Mężczyzna

Post autor: nosiwoda » pn, 21 kwie 2008 13:58

Dracool pisze: Kto jest w stanie kupić wszystkie tomy "Malazańskiej Księgi Poległych", kiedy jeden tom kosztuje średnio 90zł?
Że co?! Chyba piszesz o tym kolekcjonerskim wydaniu. Jednak nikt nie każe kupować w twardej oprawie. A w miękkiej już tyle nie kosztują.
"Having sons means (among other things) that we can buy things "for" those sons that we might not purchase for ourselves" - Tycho z PA

ODPOWIEDZ