Recenzja i recenzenci

czyli odpowiednie miejsce dla bibliotekarzy, bibliofilów, moli książkowych i wszystkich tych nieżyciowych czytaczy

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
jaynova
Pciuch
Posty: 1453
Rejestracja: pt, 10 lut 2012 17:42
Płeć: Mężczyzna

Post autor: jaynova » ndz, 01 kwie 2012 14:18

Wiem, że opisy książek na tylnej okładce to niezupełnie recenzje, ale redaktorzy też walą tam czasem niezłe bzdury świadczące o nieznajomości treści książki.

Poza tym jak jakiś recenzent dostaje w swoje łapy kolejny tom cyklu, nie zna poprzednich i pisze coś o urywanej fabule albo nieciągłości akcji to mi ze złości ziemniaki w piwnicy kisną :))
"Wśrod szczęku oręża cichną prawa.". - Cyceron.

Awatar użytkownika
Ebola
Straszny Wirus
Posty: 12009
Rejestracja: czw, 07 lip 2005 18:35
Płeć: Nie znam

Post autor: Ebola » ndz, 01 kwie 2012 21:25

jaynova pisze:Wiem, że opisy książek na tylnej okładce to niezupełnie recenzje, ale redaktorzy też walą tam czasem niezłe bzdury świadczące o nieznajomości treści książki.
A to, to się nazywa marketing. ;)
I jest działaniem celowym.
Jedz szczaw i mirabelki, a będziesz, bracie, wielki!
FORUM FAHRENHEITA KOREĄ PÓŁNOCNĄ POLSKIEJ FANTASTYKI! (Przewodas)
Wzrúsz Wirúsa!

Awatar użytkownika
Marchew
Kurdel
Posty: 782
Rejestracja: pn, 17 lip 2006 09:40
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Marchew » ndz, 01 kwie 2012 22:18

Celowym, co nie przeszkadza, że często powodującym efekt zupełnie odwrotny do zamierzonego :)

Swoją drogą, ciekaw jestem czy w tym rodzaju rynku, prowdzone są dokładne badania marketingowe.
W sensie, czy opłaca się w durnym blurbie nazywać kogoś setnym Tolkienem, bo to spowoduje, że nie kupi książki 3 wyrobionych i zniesmaczonych entuzjastów gatunku, ale za to kupi 10 niewyrobionych czytelników.

Wiem, wiem, w takich badaniach wartości przedstawia się w inny sposób, ale tak sobie gdybam w uproszczeniu.

Awatar użytkownika
ElGeneral
Mistrz Jedi
Posty: 6089
Rejestracja: pt, 09 lis 2007 18:36

Post autor: ElGeneral » ndz, 01 kwie 2012 22:35

A widziałeś w księgarniach ostatnio jakąś normalną książkę? Same, psiakrew, światowej miary bestsellery. Pierwsze miejsce na liście tygodnika "Głos Montany", czy "Alabamskie wieści".
Jak zrobiono autora bestsellerów z Paoliniego, to już przestałem się dziwić...
Takie jest moje zdanie w tej materii, a oprócz tego uważam, że Kartagina powinna być zburzona.

Awatar użytkownika
Marchew
Kurdel
Posty: 782
Rejestracja: pn, 17 lip 2006 09:40
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Marchew » ndz, 01 kwie 2012 23:27

Za te listy najlepiej sprzedających się książek z Zadupia Dolnego, to ja już się nawet na nich nie złoszczę. Za blurby od znanych autorów też nie, chociaż tego, co podpisali nazwiskiem Sapkowskiego do "Wędrowca" Leibera do teraz nie rozumiem.

Za to jak widzę - "Takiego świata nie widzieliście od czasów Tolkiena", to współczuję autorowi. Bo nie może być sobą tylko dziesiątym Tolkienem albo piątym Weeksem.

Awatar użytkownika
ElGeneral
Mistrz Jedi
Posty: 6089
Rejestracja: pt, 09 lis 2007 18:36

Post autor: ElGeneral » ndz, 01 kwie 2012 23:35

Marchew pisze:Za to jak widzę - "Takiego świata nie widzieliście od czasów Tolkiena", to współczuję autorowi. Bo nie może być sobą tylko dziesiątym Tolkienem albo piątym Weeksem.
Bo prawdziwy artysta, dear me, nie dba o poklask tłumów, tylko o forsę...
Takie jest moje zdanie w tej materii, a oprócz tego uważam, że Kartagina powinna być zburzona.

Awatar użytkownika
Marchew
Kurdel
Posty: 782
Rejestracja: pn, 17 lip 2006 09:40
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Marchew » pn, 02 kwie 2012 00:07

Generale, przybijam piątkę, jeżeli mogę. Myślę, że byśmy się dogadali.

Awatar użytkownika
A.Mason
Baron Harkonnen
Posty: 4072
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 20:56
Płeć: Mężczyzna

Post autor: A.Mason » pn, 02 kwie 2012 02:36

Marchew pisze:Generale, przybijam piątkę, jeżeli mogę. Myślę, że byśmy się dogadali.
Pytanie tylko, za ile?

MSPANCWSNPINTCN
1) Artykuł 54. Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.
2) Życie zmusza człowieka do wielu czynności dobrowolnych. Stanisław Jerzy Lec

Awatar użytkownika
Procella
Fargi
Posty: 320
Rejestracja: sob, 16 sty 2010 22:02

Post autor: Procella » pn, 02 kwie 2012 08:48

Marchew pisze: W sensie, czy opłaca się w durnym blurbie nazywać kogoś setnym Tolkienem, bo to spowoduje, że nie kupi książki 3 wyrobionych i zniesmaczonych entuzjastów gatunku, ale za to kupi 10 niewyrobionych czytelników.
3<10, więc chyba właśnie się opłaca ;)
¿ǝıʍołƃ ɐu ıoʇs ʇɐıʍś ǝż 'ǝıuǝżɐɹʍ ɯǝsɐzɔ ǝıɔɐɯ

Awatar użytkownika
ElGeneral
Mistrz Jedi
Posty: 6089
Rejestracja: pt, 09 lis 2007 18:36

Post autor: ElGeneral » pn, 02 kwie 2012 08:56

Taki układ, Procello, zadowala wszystkich: zysk mają wydawcy (większy dochód ze sprzedaży), ałtor (honorarium i też - być może - część dochodu ze zwiększonej sprzedaży, oraz większą popularność) i tych dziesięciu niewyrobionych czytelników, którzy kupią książkę lekką i łatwosrawną (nie poprawiać!).
Narzekać może tylko taka mała grupka jak kilkudziesięciu Czytelników (bo liczniejsi chyba nie są) naszego Forum. A kto się tam będzie nimi przejmował?
Takie jest moje zdanie w tej materii, a oprócz tego uważam, że Kartagina powinna być zburzona.

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19210
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » pn, 02 kwie 2012 09:26

Jakieś siedem lat temu dość klarownie mi podobną myśl wyłożył pewien redaktor, którego nazwisko litościwie przemilczę - zdecydowany przeciwnik nadawania tekstom fabularnych jakichkolwiek cech odróżniających tzw.literaturę od kwitów z pralni, etykietek na flaszkach i innych podobnych wykwitów werbalnych.
A tym kilkudziesięciu sarkającym zawsze można przypisać nieczyste intencje...
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
ElGeneral
Mistrz Jedi
Posty: 6089
Rejestracja: pt, 09 lis 2007 18:36

Post autor: ElGeneral » pn, 02 kwie 2012 09:55

Jest jeszcze jedna rzecz, Alfi. Nie wiem jak to jest w wydawnictwach, ale pracowałem kiedyś w CDA. Developerzy gier komputerowych co jakiś czas urządzają imprezy informacyjne. Zapraszają, znaczy, redaktorów i recenzentów do jakiejś dobrej knajpki i tam w serdecznej i pełnej zrozumienia atmosferze prezentują swoje zamierzenia i plany. Je się i pije na ich koszt. Oprócz tego dla rozrywki urządza się np. rozmaite konkursy na niepoważne tematy, ale z wcale poważnymi nagrodami. Jeden z moich kolegów redakcyjnych wygrał kiedyś np. monitor LCD, kiedy te kosztowały hoho! i jeszcze trochę.
Z takich imprez wychodziło się też z torbami pełnymi giftów rozmaitych.
No i jak potem napisać nieprzychylną recenzję gry, którą wydają w Polsce tacy mili ludzie?
Zaznaczam, że mówię tu tylko o światku gier komputerowych... Ale nie jestem pewien, czy to akurat taki wyjątek...
Takie jest moje zdanie w tej materii, a oprócz tego uważam, że Kartagina powinna być zburzona.

Awatar użytkownika
Młodzik
Yilanè
Posty: 3687
Rejestracja: wt, 10 cze 2008 14:48
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Młodzik » pn, 02 kwie 2012 10:10

Jesteś, Generale, pewien, że ta dobroduszność producentów wpływa na oceny recenzentów? Co prawda ja się nigdy z taką dobrodusznością nie spotkałem, ale nie mam w zwyczaju łagodzić tego co myślę i jak coś mi się nie podoba to walę prosto z mostu.

Awatar użytkownika
ElGeneral
Mistrz Jedi
Posty: 6089
Rejestracja: pt, 09 lis 2007 18:36

Post autor: ElGeneral » pn, 02 kwie 2012 10:53

Młodzik pisze:Jesteś, Generale, pewien, że ta dobroduszność producentów wpływa na oceny recenzentów?
Z pewnością nie. Producenci to po prostu wspaniałe chłopaki, które wprost uwielbiają robić dobrze i drogo innym. Jakże mógłbym pomyśleć inaczej?
Takie jest moje zdanie w tej materii, a oprócz tego uważam, że Kartagina powinna być zburzona.

Awatar użytkownika
nimfa bagienna
Demon szybkości
Posty: 5724
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 11:40
Płeć: Nie znam

Post autor: nimfa bagienna » pn, 02 kwie 2012 11:02

Oj, Młodziku, aleś palnął...
Tłumaczenie niechlujstwa językowego dysleksją jest jak szpanowanie małym fiutkiem.

ODPOWIEDZ