"Nowe idzie" - antologia

czyli odpowiednie miejsce dla bibliotekarzy, bibliofilów, moli książkowych i wszystkich tych nieżyciowych czytaczy

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
mc
Sepulka
Posty: 96
Rejestracja: czw, 31 maja 2007 15:38

Post autor: mc » wt, 21 kwie 2009 10:57


Awatar użytkownika
eses
Psztymulec
Posty: 984
Rejestracja: sob, 01 paź 2005 19:59

Post autor: eses » śr, 22 kwie 2009 11:51

Smak apokalipsy Adama Przechrzty i Najpiękniejszą historię wszystkich czasów Roberta M. Wegnera. Te opowiadania są świeże, oryginalne, zaskakujące. Wymykają się utartym schematom, oferując zupełnie nowe historie, nawet jeśli opierają się one na tym, co było w literaturze znane i chętnie wykorzystywane.
Z całym szacunkiem dla autorów i ich pracy przy tekstach, które się naprawdę fajnie czytało - LOL.
BB + PnL = 66,6%...
I więcej w formie książki nie będzie ;)

Awatar użytkownika
Ebola
Straszny Wirus
Posty: 12009
Rejestracja: czw, 07 lip 2005 18:35
Płeć: Nie znam

Post autor: Ebola » śr, 22 kwie 2009 21:27

Ajajaj
edenastu młodych twórców, którzy przygotowują się do przejęcia schedy po Jacku Dukaju, Rafale Kosiku czy Łukaszu Orbitowskim.
A w sobotę Rafał się czuł całkiem dobrze i takie nieszczęście! Ale, że Dukaj i Orbit też nie żyją, to już Apokalipsa!
Przprszm NMSP

Nic, grunt to entuzjazm ;) No, i książka się podobała.
Jedz szczaw i mirabelki, a będziesz, bracie, wielki!
FORUM FAHRENHEITA KOREĄ PÓŁNOCNĄ POLSKIEJ FANTASTYKI! (Przewodas)
Wzrúsz Wirúsa!

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14516
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Post autor: Małgorzata » śr, 22 kwie 2009 21:29

No, popatrz, Wirus, coś w tym jest, że się mówi o "młodych wilkach", nie? :P
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
Ika
Oko
Posty: 4256
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 11:26

Post autor: Ika » wt, 28 kwie 2009 23:04

<standing ovation mode on>Geniusz! Geniusz! <standing ovation mode off>
Im mniej zębów tym większa swoboda języka

mc
Sepulka
Posty: 96
Rejestracja: czw, 31 maja 2007 15:38

Post autor: mc » wt, 05 maja 2009 15:41

I jeszcze świetna informacja - "Płonąc od środka" Czarka Zbierzchowskiego, po rekomendacji jurorskiej, uzyskało nominację do tegorocznej nagrody im. J. Żuławskiego.

GRATULUJĘ!!!

Awatar użytkownika
Ebola
Straszny Wirus
Posty: 12009
Rejestracja: czw, 07 lip 2005 18:35
Płeć: Nie znam

Post autor: Ebola » wt, 05 maja 2009 18:27

No, to faktycznie. Znaczy, gratulujemy :)
Jedz szczaw i mirabelki, a będziesz, bracie, wielki!
FORUM FAHRENHEITA KOREĄ PÓŁNOCNĄ POLSKIEJ FANTASTYKI! (Przewodas)
Wzrúsz Wirúsa!

mc
Sepulka
Posty: 96
Rejestracja: czw, 31 maja 2007 15:38

Post autor: mc » pn, 18 maja 2009 12:27


mc
Sepulka
Posty: 96
Rejestracja: czw, 31 maja 2007 15:38

Post autor: mc » śr, 20 maja 2009 10:40


Awatar użytkownika
eses
Psztymulec
Posty: 984
Rejestracja: sob, 01 paź 2005 19:59

Post autor: eses » czw, 21 maja 2009 16:47

Jak to dobrze, że nie napisałeś "recenzja" :P
BB + PnL = 66,6%...
I więcej w formie książki nie będzie ;)

mc
Sepulka
Posty: 96
Rejestracja: czw, 31 maja 2007 15:38

Post autor: mc » pt, 22 maja 2009 12:25


Awatar użytkownika
emigrant
Pćma
Posty: 224
Rejestracja: wt, 11 lis 2008 20:26

Post autor: emigrant » śr, 03 cze 2009 06:23

Kupiłem to. W/g mnie: wyrzucone pieniądze. No, może nie całkiem, bo jednak teksty są sprawne warsztatowo. Zwłaszcza Kilian i Olejniczak. Ale oni też zawodzą jeśli chodzi o zakończenia. Przechrzta chyba najmniej zawiódł, bo i klimat lekki i nie silił się przynajmniej na "głębie psychologiczne".

I w recenzjach i w dyskusji "posłownej" jest pełno gadania, że zbiór ten pokazuje na jakim etapie jest polska fantastyka i ku czemu zmierza, czy też dokąd dotarła.

Może ktoś mi odpowie po tym zbiorze na te pytania, bo ja za chińskiego boga ani tu nie widzę żadnego etapu, ani kierunku zmierzania, ani tym bardziej miejsca, gdzie niby fantastyka dotarła.

konia z rzędem temu, kto po paru latach będzie pamiętał choćby jedno z tych opowiadań. Po takich np. "Deszczach niespokojnych" to, moim zdaniem regres...
Indianin uzbrojony był w uk i tą mahawkę.

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19180
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » śr, 03 cze 2009 10:38

emigrant pisze: Zwłaszcza Kilian i Olejniczak. Ale oni też zawodzą jeśli chodzi o zakończenia.
Zawsze można wziąć długopis i samemu dopisać na końcu: A potem żyli długo i szczęśliwie.
emigrant pisze: i nie silił się przynajmniej na "głębie psychologiczne"
Wyciąłem nazwisko, żeby nie wyszło że mam coś przeciwko temu akurat tekstowi czy autorowi (opowiadanie mi się podobało, ciekawe i sprawnie napisane dark future czy też post apo). Nie rozumiem, skąd ta moda na deprecjonowanie wszelkiego śladu refleksji. W literaturze - a fantastyka nie jest wyjątkiem - jest miejsce i na mięsistą akcję, i na refleksyjność czy wrażliwość. Nie podoba mi się ten owczy pęd połączony z sileniem się na ironię.
emigrant pisze: konia z rzędem temu, kto po paru latach będzie pamiętał choćby jedno z tych opowiadań. Po takich np. "Deszczach niespokojnych" to, moim zdaniem regres...
"Deszcze niespokojne"... Czytałem. Nie pamiętam. Bez obrazy, nikomu nie chcę dokuczyć. Po prostu nic jakoś nie zapadło w pamięć.
A konia z rzędem możesz już zacząć hodować (w razie czego sprzedam na targu w Skaryszewie, bo jeździec ze mnie kiepski). Na pewno zapamiętam co najmniej Harpunników.
Reasumując: nie uważam, że Nowe idzie to jakiś kamień milowy w dziejach polskiej fantastyki. Po prostu zbiór kilkunastu całkiem dobrych opowiadań. Jedne lepsze, inne słabsze. I ciekawa próba pisania trochę "po nowemu".
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19180
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » śr, 03 cze 2009 11:45

Czytam mój post sprzed ok. godziny i widzę, że nie napisałem wszystkiego.
Szczerze mówiąc - w komentarzu emigranta widzę swego rodzaju czytelnicze rozdwojenie jaźni. Jeśli się chce tekstu zapadającego w pamięć do tego stopnia, że się go pamięta po latach, nie można równocześnie żądać, że będzie tylko sprawnie opowiedzianą historią. Nie można żądać od autora, by zrezygnował z próby spenetrowania jakiejś "głębi". Zgrabnie opowiedzianych historii o tym, że "zabili go i uciekł', są w literaturze tysiące. Dzieło zapadające w pamięć - takie, które sprawia, że zaistnieje w świadomości czytelników na wiele lat - musi zawierać coś więcej. A więc jeśli oczekujemy, że autor zaserwuje czytelnikowi to "coś więcej" - albo będziemy mu mieć za złe, że w ogóle próbował. Na coś się trzeba zdecydować - zarówno w tzw. akcie twórczym, jak i w recepcji jego końcowych efektów.
Autorzy Nowego taką próbę podjęli. Jeśli nie wyszło - przynajmniej spadli z wysokiego konia (niekoniecznie z rzędem).
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
emigrant
Pćma
Posty: 224
Rejestracja: wt, 11 lis 2008 20:26

Post autor: emigrant » śr, 03 cze 2009 19:42

Opowiadania w/g mnie są sprawne warsztatowo i nic ponad to. To za mało, by zapadały w pamięć lub, by nazwać je dobrymi. Zbiór mi się nie podobał, taki jest mój odbiór tej prozy.

A moje pytania (dotyczące reklamowania pozycji jako tej okazującej do jakiego punktu doszła polska fantastyka,itd ) pozostały bez odpowiedzi. Wasza polemika dotyczy w zasadzie tylko złośliwości nad wyrażeniami użytymi przeze mnie (koń z rzędem lub rad, bym sam dopisał zakończenia typu:żyli długo i szczęśliwie). To też o czymś świadczy. Mam na myśli omawianą książkę.
Indianin uzbrojony był w uk i tą mahawkę.

ODPOWIEDZ