Poszukiwany, poszukiwana, czyli rzecz o książkach

czyli odpowiednie miejsce dla bibliotekarzy, bibliofilów, moli książkowych i wszystkich tych nieżyciowych czytaczy

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Melchior
Sepulka
Posty: 25
Rejestracja: czw, 11 maja 2006 21:52

Poszukiwany, poszukiwana, czyli rzecz o książkach

Post autor: Melchior » ndz, 03 sie 2008 18:54

Nie znalazłem tematu, w którym można by pisać o poszukiwanych książkach. Nie chciałem też robić offtopa w żadnej z bliskich temu tematowi dyskusji, więc oto jest ten temat.
Poszukuję książek podobnych w swej treści do: „Sztuki pamięci” Frances A. Yates, lub „Poliglotów i hieroglifów” Witolda Pawła Cienkowskiego. Mogą być w języku angielskim.
Nie ma miłości w twojej przemocy.

Awatar użytkownika
dzejes
Pćma
Posty: 275
Rejestracja: czw, 29 gru 2005 19:24

Post autor: dzejes » śr, 20 sie 2008 22:25

"Wodnikowe wzgorze"
"Dom obiecany"
"Sprawiedliwość owiec"

Zwierzaki w głównych rolach. Chcę więcej. Ktoś poratuje?
Matko literatko!

Awatar użytkownika
nosiwoda
Lord Ultor
Posty: 4541
Rejestracja: pn, 20 cze 2005 15:07
Płeć: Mężczyzna

Post autor: nosiwoda » śr, 20 sie 2008 22:31

"Szardik" tegoż Adamsa od kłulików.
"Dom obiecany" niepamiętamkogo (Garry Kilworth? nie chce mi się sprawdzać). Narrator to chyba myszy. /edit: oj, podałeś to. Widzenie selektywne :D
Saga o Redwall niepamiętamkogo. Także myszki.
No i wszak oczywiście "Pieśń Łowcy" Tada Williamsa. Tutaj koty.
Można jeszcze dołożyć "Lovelock" Orsona Scotta Carda, gdzie narratorem jest ulepszona kapucynka, AFAIR.
A jeśli niekoniecznie wyłącznie zwierząteczka w roli narratorów, to cykl Davida Brina o Wspomaganiu - w Polsce wyszło prawie wszystko, poza AFAIK ostatnim tomem. Tam narratorami bywają delfiny, goryle, szympansy. Zwłaszcza delfiny.
edit2: aha, no i jeszcze "Wyspa delfinów' śp. Clarke'a.
"Having sons means (among other things) that we can buy things "for" those sons that we might not purchase for ourselves" - Tycho z PA

Awatar użytkownika
dzejes
Pćma
Posty: 275
Rejestracja: czw, 29 gru 2005 19:24

Post autor: dzejes » śr, 20 sie 2008 22:34

Lovelocka czytałem, zapomniało mi się :)

Za resztę namiarów dziękuję :)
Matko literatko!

Awatar użytkownika
taki jeden tetrix
Niezamężny
Posty: 2048
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 20:16

Post autor: taki jeden tetrix » czw, 21 sie 2008 09:39

W "Pieśni karczmarza/oberżysty" (zależnie od wydania) Petera Beagle'a jednym z narratorów jest lis.
A Gerard Houarner wymyślił postać Martwego Kota (złożony Bastet w ofierze i zmumifikowany, wrócił jednak na ten świat), z którą potem już chyba dziesiątki pisarzy pozwalały sobie na różne rzeczy - z tym, że troszkę trudno dostać książki o nim, ceny też przeważnie z tych zaporowych... (pierwsze cztery na tej liście)
"Anyone who's proud of their country is either a thug or just hasn't read enough history yet" (Richard Morgan, Black Man)
"Jak ktoś chce sypiać ze skunksami, niech nie płacze, że mu dzieci śmierdzą" (Etgar Keret)

Awatar użytkownika
nosiwoda
Lord Ultor
Posty: 4541
Rejestracja: pn, 20 cze 2005 15:07
Płeć: Mężczyzna

Post autor: nosiwoda » czw, 21 sie 2008 10:46

Aha, no i oczywiście jeszcze "A night in the lonesome October" Zelazny'ego. Tam narratorem jest pies, gadający z m.in. wężem, kotem, myszką, sową...
"Having sons means (among other things) that we can buy things "for" those sons that we might not purchase for ourselves" - Tycho z PA

Awatar użytkownika
nimfa bagienna
Demon szybkości
Posty: 5717
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 11:40
Płeć: Nie znam

Post autor: nimfa bagienna » czw, 21 sie 2008 11:27

Był jeszcze kryminał, w którym detektywem był kot. Tytuł brzmiał Felidae, autora nie pamiętam.
I jeszcze Sprawiedliwość owiec.
Tłumaczenie niechlujstwa językowego dysleksją jest jak szpanowanie małym fiutkiem.

Awatar użytkownika
nosiwoda
Lord Ultor
Posty: 4541
Rejestracja: pn, 20 cze 2005 15:07
Płeć: Mężczyzna

Post autor: nosiwoda » czw, 21 sie 2008 12:00

Ha! Nie tylko ja czytam selektywnie :D dzejes już podał "Sprawiedliwość owiec" w swoim poście.
"Having sons means (among other things) that we can buy things "for" those sons that we might not purchase for ourselves" - Tycho z PA

Awatar użytkownika
Cień Lenia
Zwis Redakcyjny
Posty: 1344
Rejestracja: sob, 28 paź 2006 20:03

Post autor: Cień Lenia » czw, 21 sie 2008 12:17

Życie owadów Pielewina.
Nie wiem, co prawda, czy się kwalifikuje (tamtejsze owady są cokolwiek metaforyczne), ale wrzuciłem, bo czemu nie.

Awatar użytkownika
nimfa bagienna
Demon szybkości
Posty: 5717
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 11:40
Płeć: Nie znam

Post autor: nimfa bagienna » czw, 21 sie 2008 12:51

nosiwoda pisze:Ha! Nie tylko ja czytam selektywnie :D
Imię nasze Legion.
Tłumaczenie niechlujstwa językowego dysleksją jest jak szpanowanie małym fiutkiem.

Awatar użytkownika
nosiwoda
Lord Ultor
Posty: 4541
Rejestracja: pn, 20 cze 2005 15:07
Płeć: Mężczyzna

Post autor: nosiwoda » czw, 21 sie 2008 12:55

O, kolejna: "Imperium mrówek" i "Dzień mrówek" Bernarda Werbera.
"Having sons means (among other things) that we can buy things "for" those sons that we might not purchase for ourselves" - Tycho z PA

Awatar użytkownika
niewiem
ZakuŻony Terminator
Posty: 319
Rejestracja: wt, 27 gru 2005 14:13

Post autor: niewiem » czw, 21 sie 2008 21:04

A ten, no... Folwark zwierzęcy?
Poruszanie się szybciej od światła jest niemożliwe, a już na pewno nie pożądane, bo zwiewa czapkę.

Awatar użytkownika
dzejes
Pćma
Posty: 275
Rejestracja: czw, 29 gru 2005 19:24

Post autor: dzejes » czw, 21 sie 2008 21:46

niewiem pisze:A ten, no... Folwark zwierzęcy?
Kapitan Obwieś kontratakuje? ;)
Matko literatko!

Awatar użytkownika
Melchior
Sepulka
Posty: 25
Rejestracja: czw, 11 maja 2006 21:52

Post autor: Melchior » czw, 28 sie 2008 13:47

Książka podobna w swej treści do „Poliglotów i hieroglifów” Witolda Pawła Cienkowskiego, legalnie dostępna tutaj:Biografia Mezzofantiego, jednego z największych poliglotów

Aktualnie poszukuje jakiś książek fabularnych, których głównym tematem byłaby realpolitik.
Nie ma miłości w twojej przemocy.

pejot

Szukam ksiązki!

Post autor: pejot » pn, 01 wrz 2008 22:30

Witajcie!
Nowy jestem , a szukałem miejsca, gdzie może mi pomogą.
Starszy juz też jestem, wiec nie wiem, czy ktos pomoze.
Bo gdy młody byłem (lata 50 -60 -70 zeszłego wieku) polubiłem fantastykę.
Mam z tych lat dużyksięgozbiór, ale brak mi pewnej pozycji wydanej w PRL chyba pod koniec lat 50.
Nie pamiętam niestety tytułu.
Był jeden z pierwszych "zachodnich" zbiorów opowaidań.
Tytuł mniej więcej "Wczoraj, dzisiaj, jutro".
Było tam opowiadanie o pierwszym pilocie, który wyskoczył przy prędkości ponadźwiękowej, o fizyku Slotinie, który rękoma odsunłą od siebie kuleplutonu, by nie utworzyły masy krytycznej (fakt autentyczny), o gościach z kosmosu, których wypatrywac tzreba prze mikroskop.
Tuyle pamietam.
Czy ktoś zna tą książkę?


wpis moderatora:
ZGC: Nie ma potrzeby zakładać nowego tematu, jeśli takowy już istnieje. To raz. Dwa - forumokieta się kłania.

ODPOWIEDZ