Poszukiwany, poszukiwana, czyli rzecz o książkach

czyli odpowiednie miejsce dla bibliotekarzy, bibliofilów, moli książkowych i wszystkich tych nieżyciowych czytaczy

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19207
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Poszukiwany, poszukiwana, czyli rzecz o książkach

Post autor: Alfi » czw, 19 sty 2017 19:47

Mam dziwne wrażenie, że przez ostatnie dwa tygodnie nikt na Forum nie zajrzał... ale na wszelki przypadek zapytam.
W jakiejś antologii było takie opowiadanie amerykańskie, o odkryciu innej wersji Giocondy. Sprawą zajmował się jakiś dziennikarz, albo może hobbysta - ale nie Robert Storm, jego jeszcze wtedy na świecie nie było:-). Poszukiwania doprowadziły go do włoskiego miasteczka czy też wioski o nazwie Paesinoperduto (co chyba można przetłumaczyć jako "dziura zabita dechami"), gdzie znalazł całą serię takich Giocond, co jedna to skąpiej ubrana, a razem z nimi skonstruowane przez Leonarda urządzenie pozwalające pokazywać tę serię jako filmik, na którym Gioconda się rozbiera.
Pamięta ktoś, w której antologii to było i kto był autorem?
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
nimfa bagienna
Demon szybkości
Posty: 5723
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 11:40
Płeć: Nie znam

Poszukiwany, poszukiwana, czyli rzecz o książkach

Post autor: nimfa bagienna » pt, 20 sty 2017 11:09

To było opowiadanie Boba Show "Frywolna Mona Lisa" z tomu "Kosmiczny kalejdoskop".
Tłumaczenie niechlujstwa językowego dysleksją jest jak szpanowanie małym fiutkiem.

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19207
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Poszukiwany, poszukiwana, czyli rzecz o książkach

Post autor: Alfi » pt, 20 sty 2017 15:02

O, dzięki. Niestety wygląda na to, że biblioteczny egzemplarz już się rozsypał.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

ODPOWIEDZ