Conany, etosy i całe to zuo

czyli odpowiednie miejsce dla bibliotekarzy, bibliofilów, moli książkowych i wszystkich tych nieżyciowych czytaczy

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Gustaw G. Garuga
Psztymulec
Posty: 940
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 11:02
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Gustaw G. Garuga » wt, 12 sie 2008 22:36

Ekhm, jeśli coś nie jest zdrowe, to nie znaczy od razu, że jest niezdrowe. "Niezdrowe" to określenie zakładające negatywny wpływ danego czynnika, z kolei "zdrowe" oznacza działanie pozytywne. Brak czynnika pozytywnego ("To nie jest zdrowe") nie oznacza od razu, że występuje czynnik negatywny ("To jest niezdrowe"). Nawet troll podczas trollowania może powiedzieć coś do rzeczy;)

Awatar użytkownika
Karola
Mormor
Posty: 2032
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 23:07

Post autor: Karola » wt, 12 sie 2008 22:54

Trochę się z Tobą zgodzę, a trochę nie. Na zasadzie sens-nonsens (bezsens po polsku)
Jak większość tej conanowej dyskusji :D
Indiana Jones miał brata. Nieudacznika rodem z Hiszpanii. Imię brata nieudacznika brzmiało Misco. Misco Jones.

Trolliszcze
Psztymulec
Posty: 996
Rejestracja: pn, 07 maja 2007 01:43

Post autor: Trolliszcze » śr, 13 sie 2008 00:17

Gustaw G. Garuga pisze:Nawet troll podczas trollowania może powiedzieć coś do rzeczy;)
No ba!
(ile razy będę to jeszcze powtarzać w tym wątku? :/)

Awatar użytkownika
nosiwoda
Lord Ultor
Posty: 4541
Rejestracja: pn, 20 cze 2005 15:07
Płeć: Mężczyzna

Post autor: nosiwoda » pn, 01 wrz 2008 14:50

MSPANC, o, jak bardzo NC
Krótka zajawka:
Każdy człowiek ma w sobie barbarzyńce (jak to słusznie zauważył ktoś na początku tego postu). Każdy człowiek tęskni za czasami, gdy zamiast siedzieć i nudzić się za biurkiem zarabiał na chleb chwytając miecz i ucinając nim kilka głów.
"Having sons means (among other things) that we can buy things "for" those sons that we might not purchase for ourselves" - Tycho z PA

Awatar użytkownika
obb
Dwelf
Posty: 517
Rejestracja: sob, 12 lip 2008 21:47

Post autor: obb » pn, 01 wrz 2008 15:37

Lol. O tak, po to cywilizacja w bólach i rzeziach rozwijała się tyle lat, żeby teraz tęsknić za stanem pierwotnym. Cejrowski się znalazł.
Głupi nie wymierają, a mądrzy nie chcą umierać. Ale każdemu pisana jest śmierć.

Awatar użytkownika
SzaryKocur
Fargi
Posty: 424
Rejestracja: czw, 23 lis 2006 01:31
Płeć: Mężczyzna

Post autor: SzaryKocur » pn, 01 wrz 2008 16:16

Ja też MSPANC. "Barbarzyństwo" by Olaf
http://www.fahrenheit.net.pl/archiwum/f25/17.html
Są tacy co to jeszcze pamiętają.
Zakapturzone awatary rulez!
Wszystko co napisałem, to tylko moje prywatne zdanie.

Awatar użytkownika
obb
Dwelf
Posty: 517
Rejestracja: sob, 12 lip 2008 21:47

Post autor: obb » pn, 01 wrz 2008 16:32

O ku**a.
Głupi nie wymierają, a mądrzy nie chcą umierać. Ale każdemu pisana jest śmierć.

Awatar użytkownika
Olaf
Wujcio Cleritus
Posty: 744
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 11:44

Post autor: Olaf » pn, 01 wrz 2008 16:54

SzaryKocur pisze:Ja też MSPANC. "Barbarzyństwo" by Olaf
http://www.fahrenheit.net.pl/archiwum/f25/17.html
Są tacy co to jeszcze pamiętają.
No i?
Twardy, kruchy i pozbawiony życia. (by Dabliu)

Dziękuję wszystkim za pomoc mojemu menelowi! I proszę o kolejne datki:p

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19176
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » pn, 01 wrz 2008 17:02

Olaf pisze:
SzaryKocur pisze:Ja też MSPANC. "Barbarzyństwo" by Olaf
http://www.fahrenheit.net.pl/archiwum/f25/17.html
Są tacy co to jeszcze pamiętają.
No i?
No i to, Olafie, między innymi, że są to rozważania człowieka epoki poprawności politycznej, multi kulti itp.. W tamtych czasach myśl o "rozumieniu" wikinga byłaby dziwactwem. Była prosta, barbarzyńska alternatywa: my albo oni. Kwestia biologicznego przetrwania. Chyba nie powiesz, że któraś ze stron miała co do tego wątpliwości?
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
SzaryKocur
Fargi
Posty: 424
Rejestracja: czw, 23 lis 2006 01:31
Płeć: Mężczyzna

Post autor: SzaryKocur » pn, 01 wrz 2008 18:16

Olaf pisze: No i?
No i obb przeczytał chyba choć trochę, bo skomentował.
A jeśli chodzi Ci o mój komentarz, to brakowało mi krytyki socjalizmu, który przecież bardziej tłamsi jednostkę niż wymieniony z nazwy kapitalizm.
Zakapturzone awatary rulez!
Wszystko co napisałem, to tylko moje prywatne zdanie.

Awatar użytkownika
Dabliu
ZakuŻony Terminator
Posty: 3011
Rejestracja: wt, 22 sie 2006 20:22
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Dabliu » pn, 01 wrz 2008 19:18

Olaf pisze:Niedawno, siedząc z Wikingami w knajpie i analizując sytuację geopolityczną świata, jeden z nas powiedział, że nawet chciałby, żeby rozpętała się kolejna wojna światowa - mógłby się sprawdzić w prawdziwej walce. Przez resztę niewikińskiego towarzystwa został okrzyknięty świrem, durniem i określony paroma innymi mało przyjemnymi epitetami.
Z całym do Ciebie szacunkiem, Olafie, i jako człowiek ze środowiska, że się tak wyrażę, od małego zafascynowany wikingami, również odtwarzający wczesne średniowiecze i wielokrotnie popijający sobie piwko z kolegami neo-wikingami, muszę od siebie dodać, że ów jeden z Was rzeczywiście był, może nie tyle świrem, co durniem i zasmarkanym szczeniakiem. Uwielbiam takich twardzieli, którzy gdy dochodzi do prawdziwej akcji, nie-na-niby, dają dyla, albo kurczą im się jaja i chcą do mamusi. A czy ten człowiek zdaje sobie sprawę, że gdyby dziś wybuchła wojna światowa, pewnie i tak urwałoby mu nogi, zanim zobaczyłby wroga? Co to znaczy, sprawdzić się w walce? Sprawdzić, czy zrobią na Tobie wrażenie trupy dzieci Twoich sąsiadów? Upewnić się, że nie zesrasz się w majty, gdy czołg rozjedzie spalone zwłoki Twojej koleżanki ze szkoły? A może przekonać się co do tego, czy zdołasz przeżyć miesiąc bez ciepłej wody i papieru toaletowego, modląc się do Odyna, by kolejna rakieta trafiła w dom sąsiada, a nie w Twój?
Ale mi ciśnienie podnoszą tacy debile, jak ten, którego postawę przywołałeś w artykule... wojny mu się ku*wa chce... niech najpierw przetrwa konkretną zadymę przeciwko kibicom Wisły Kraków, a później spędzi tydzień jeżdżąc ambulansem od wypadków drogowych - przekona się, och jakże się przekona, czy sprawdziłby się w prawdziwej walce.

Co do grzechów samego artykułu, to zwróciłem uwagę głównie na zbytnie jechanie stereotypami oraz powierzchowne i szkodliwe przywoływanie wikingów - ludzi swoich czasów, ale z pewnością nie barbarzyńców w takim sensie, jaki wyłania się z przytoczonego obrazu.
I jaki jest sens porównywania Hitlera do ludzi miłujących indywidualność i swobodę???

Awatar użytkownika
Keiko
Stalker
Posty: 1801
Rejestracja: wt, 22 sty 2008 16:58

Post autor: Keiko » pn, 01 wrz 2008 19:22

Ja tylko nieśmiało zapytam po co mu wojna światowa? Afganistan czy Irak czekają. Droga wolna - czy pod naszą flagą czy pod szyldem jakiejś prywatnej armii. Może się sprawdzać a nie strzępić język po knajpach.
Wzrúsz Wirúsa!

Ha! Będziemy nieśmiertelni! To nie historia nas osądzi, lecz my osądzimy ją! (Małgorzata)

Awatar użytkownika
Olaf
Wujcio Cleritus
Posty: 744
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 11:44

Post autor: Olaf » pn, 01 wrz 2008 19:29

SzaryKocur pisze:
Olaf pisze: No i?
No i obb przeczytał chyba choć trochę, bo skomentował.
A jeśli chodzi Ci o mój komentarz, to brakowało mi krytyki socjalizmu, który przecież bardziej tłamsi jednostkę niż wymieniony z nazwy kapitalizm.
Obb przeczytał, ale czy zrozumiał? Sądząc po jego komentarzu, to chyba tylko dotarło do niego, że cytowane tam wypowiedzi są słowami Hitlera. A co do socjalizmu to masz rację, Szary Kocurze - zabrakło i tego systemu, bardzo istotnego jeśli chodzi o tłamszenie jednostki. Właściwie to powinien nawet zastąpić kapitalizm.

Alfi, wikingowie to nie tylko wyrzynka ludności i puszczanie wiosek z dymem. Wikingowie potrafili pokojowo współżyć z przeróżnymi ludami (Dublin, York, Winlandia w początkowym okresie osadnictwa, Normandia, wybrzeża Bałtyku, Ruś Kijowska czy Bizancjum - wszystko przykłady współżycia z jakże odmiennymi ludami). Średniowiecze nie było tak ciemnymi wiekami jak próbuje się to nam wtłoczyć do łbów. Zrozumienie drugiej strony również tam występowało - choćby w kwestii religii, czego najlepszym przykładem jest Wolin, gdzie obowiązywał bezwzględny zakaz obnoszenia się z symbolami religijnymi (czyli to co wprowadziła niedawno Francja w szkołach( - czy to pogańskimi, czy też chrześcijańskimi, czy muzułmańskimi. Wszystko po to, żeby nie wzbudzać niesnasek miedzy różnymi religiami. Pełne zrozumienie dla "drugiej strony". Ówcześni pogańscy barbarzyńcy nie mieli nic przeciwko chrześcijaństwu - nie robiło dla nich problemu współżycie z wyznawcami Chrystusa. Za to chrześcijanie widzieli problem w poganach nie próbując ich w ogóle zrozumieć. Tak jak przykładowo św. Wojciech co to w podzięce za gościnność wyciął Prusom święty gaj. A to ówczesnych Bałtów określano mianem barbarzyńców... Kwestia "my albo oni" jest wciąż aktualna, co nie przeszkadza w próbach zrozumienia drugiej strony. Nie tyle nawet zrozumienia ile tolerowania.
Twardy, kruchy i pozbawiony życia. (by Dabliu)

Dziękuję wszystkim za pomoc mojemu menelowi! I proszę o kolejne datki:p

Awatar użytkownika
Olaf
Wujcio Cleritus
Posty: 744
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 11:44

Post autor: Olaf » pn, 01 wrz 2008 19:52

Dabliu pisze:
Olaf pisze:Niedawno, siedząc z Wikingami w knajpie i analizując sytuację geopolityczną świata, jeden z nas powiedział, że nawet chciałby, żeby rozpętała się kolejna wojna światowa - mógłby się sprawdzić w prawdziwej walce. Przez resztę niewikińskiego towarzystwa został okrzyknięty świrem, durniem i określony paroma innymi mało przyjemnymi epitetami.
Ale mi ciśnienie podnoszą tacy debile, jak ten, którego postawę przywołałeś w artykule... wojny mu się ku*wa chce... niech najpierw przetrwa konkretną zadymę przeciwko kibicom Wisły Kraków, a później spędzi tydzień jeżdżąc ambulansem od wypadków drogowych - przekona się, och jakże się przekona, czy sprawdziłby się w prawdziwej walce.
No i teraz mi ciśnienie skoczyło.
Z całym szacunkiem, Dablju, nie znasz człowieka, więc takie określenia jak "debil" zachowaj dla siebie, bo akurat w przypadku tego człowieka to co piszesz nie sprawdza się. Kilka lat temu Łukasz wyjechał z Polski do Czeczenii napier... się z Ruskim, nienawiść do których wyssał z mlekiem matki. Znalazł więc swoja wojnę. Nie wiem co się z nim obecnie dzieje, możliwe, że nie żyje. Szkoda chłopa - świetny był z niego historyk, ale to jego wybór. Co do zadym to miał świra na punkcie walki - uwielbiał w sobotnie wieczory szlajać się po parku czekając na okazję do pobicia się, najlepiej z przeważającymi siłami "wroga". Prowokował, bo po prostu lubił ten sport. Częściej spuszczał łomot niż sam dostawał, chociaż jak zbierał bęcki to już lądował w szpitalu, bo trzeba było go skatować do nieprzytomności, żeby przestał walczyć. Miał kilka spraw, za które zresztą wyleciał z pracy na uczelni. Myślę, że Czeczenia to dla niego dobre miejsce. Nie pochwalam jego miłości do wojny, ale szanuję go, chociaż jest (był?) totalnym świrem. Urodził się po prostu w nie swoim czasie.
Twardy, kruchy i pozbawiony życia. (by Dabliu)

Dziękuję wszystkim za pomoc mojemu menelowi! I proszę o kolejne datki:p

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19176
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » pn, 01 wrz 2008 19:55

Olaf pisze: wikingowie to nie tylko wyrzynka ludności i puszczanie wiosek z dymem. Wikingowie potrafili pokojowo współżyć z przeróżnymi ludami (Dublin, York, Winlandia w początkowym okresie osadnictwa, Normandia, wybrzeża Bałtyku, Ruś Kijowska czy Bizancjum - wszystko przykłady współżycia z jakże odmiennymi ludami). Średniowiecze nie było tak ciemnymi wiekami jak próbuje się to nam wtłoczyć do łbów.
Mnie tego nie musisz tłumaczyć. Jednak w momencie, gdy szły w ruch topory, o możliwości współżycia trzeba było zapomnieć. Jednak na Wyspach czy w północno-zachodniej Francji najpierw było stracie zbrojne, a współżycie dopiero potem. A dopóki wiking był najeźdźcą, a nie sąsiadem, dopóty nie miało sensu zastanawianie się, kto to taki, co nim kieruje itp.
Oczywiście wikingowie w tamtej epoce nie byli żadnym wyjątkiem. Wtedy po ostre żelazo wszyscy dość chętnie sięgali. Normanowie wykazywali w tym więcej determinacji, byc może z przyczyn, o których w artykule wspominasz.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

ODPOWIEDZ