SF czy fantasy, oto jest pytanie

czyli odpowiednie miejsce dla bibliotekarzy, bibliofilów, moli książkowych i wszystkich tych nieżyciowych czytaczy

Moderator: RedAktorzy

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14516
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Post autor: Małgorzata » czw, 26 lut 2009 22:18

Nie zacytuję, ale w "Telepacie" Brunnera wyjaśnienie jest podobne, chociaż chodzi o obraz ciała. Główny bohater ma ten obraz ciała zaburzony w mózgu właśnie przez ośrodek telepatyczny.
Czy w związku z tym "Telepata" Brunnera jest fantasy?
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
nosiwoda
Lord Ultor
Posty: 4541
Rejestracja: pn, 20 cze 2005 15:07
Płeć: Mężczyzna

Post autor: nosiwoda » pt, 27 lut 2009 09:41

Ależ czemu?
Nie sprowadzajmy do absurdu, bo się poplączemy. Jest wiele czynników, które na klasyfikację mogą wpłynąć. Magiczne czy biologiczne wyjaśnienie tego czy innego guza to tylko jeden z nich.
"Having sons means (among other things) that we can buy things "for" those sons that we might not purchase for ourselves" - Tycho z PA

Awatar użytkownika
Navajero
Klapaucjusz
Posty: 2483
Rejestracja: pn, 04 lip 2005 15:02

Post autor: Navajero » pt, 27 lut 2009 09:45

Oczywiście jest absolutnie niemożliwe, aby w jednym i tym samym tekście występowały elementy i fantasy i s-f :P
"Panie, ten kto chce zarabiać na chleb pisząc książki, musi być pewny siebie jak książę, przebiegły jak dworzanin i odważny jak włamywacz."
dr Samuel Johnson

Awatar użytkownika
flamenco108
ZakuŻony Terminator
Posty: 2210
Rejestracja: śr, 29 mar 2006 00:01
Płeć: Mężczyzna

Post autor: flamenco108 » pt, 27 lut 2009 09:52

nosiwoda pisze:Ależ czemu?
Nie sprowadzajmy do absurdu, bo się poplączemy. Jest wiele czynników, które na klasyfikację mogą wpłynąć. Magiczne czy biologiczne wyjaśnienie tego czy innego guza to tylko jeden z nich.
Wyjaśnienie guzem zdolności magicznych jest dalej wyjaśnieniem magicznym, podobnież midichloriany. Guz czy też one chloriany są zjawiskiem magii towarzyszącym, tj. udowodniono, że występują obok zdolności magicznych i wygląda na to, że mają pewien, nieznany, wpływ na posiadanie zdolności magicznych, tj. bez tego zwyrodnienia onych zdolności nie można mieć. Jednakowoż dalej nie wiadomo, dlaczego perła w mózgu powoduje, że ktoś może lewitować, albo stężenie chlorianów we krwi daje komuś MOC będącą z nim. Czyli dalej jest to magia, ale po prostu z mierzalnym symptomem. U ASa przecież także potrafią rozpoznawać zdolności magiczne, choć nie na podstawie jednego, prostego objawu, ale pewna paramedyczna klasyfikacja występuje.
Nondum lingua suum, dextra peregit opus.

Awatar użytkownika
nosiwoda
Lord Ultor
Posty: 4541
Rejestracja: pn, 20 cze 2005 15:07
Płeć: Mężczyzna

Post autor: nosiwoda » pt, 27 lut 2009 09:53

Navajero pisze:Oczywiście jest absolutnie niemożliwe, aby w jednym i tym samym tekście występowały elementy i fantasy i s-f :P
Powiedział żartobliwie autor opowiadania post-apo, w którym naukowo sporządzone bomby utworzyły leje, w których kobitki są opętywane przez arabskojęzyczne demoniszcza. :P
/edit: bo flamenco :P
"Having sons means (among other things) that we can buy things "for" those sons that we might not purchase for ourselves" - Tycho z PA

Awatar użytkownika
Navajero
Klapaucjusz
Posty: 2483
Rejestracja: pn, 04 lip 2005 15:02

Post autor: Navajero » pt, 27 lut 2009 11:53

No dlatego ja nie klasyfikuję, bo głowa by mnie rozbolała ;) Ale podziwiam Waszą eee... determinację :P
"Panie, ten kto chce zarabiać na chleb pisząc książki, musi być pewny siebie jak książę, przebiegły jak dworzanin i odważny jak włamywacz."
dr Samuel Johnson

Awatar użytkownika
Soi
Psztymulec
Posty: 936
Rejestracja: ndz, 26 paź 2008 20:36
Płeć: Kobieta

Post autor: Soi » pt, 27 lut 2009 12:44

Navajero pisze:Oczywiście jest absolutnie niemożliwe, aby w jednym i tym samym tekście występowały elementy i fantasy i s-f :P
Dałoby się nawet jeszcze trochę horroru upchnąć. Tylko jakby to wtedy nazwać? ;P

Ale dlaczego mamy klasyfikować utwór, biorąc pod uwagę tylko jeden element? Hm? Jeden guz SF nie czyni. xD

Awatar użytkownika
flamenco108
ZakuŻony Terminator
Posty: 2210
Rejestracja: śr, 29 mar 2006 00:01
Płeć: Mężczyzna

Post autor: flamenco108 » pt, 27 lut 2009 13:11

Oto Soi wydała z siebie Szlachetną Prawdę. Azaliż cóż czyni SF? Przeca niejeden mejnstrimowy knot, jakby go wydali w Fabryce Słów, bez problemu zostałby zaliczony do którejś z odmian fantastyki. Czyżby o przynależności gatunkowej decydowała przynależność gatunkowa autora?
Nondum lingua suum, dextra peregit opus.

Awatar użytkownika
nosiwoda
Lord Ultor
Posty: 4541
Rejestracja: pn, 20 cze 2005 15:07
Płeć: Mężczyzna

Re: SF czy fantasy, oto jest pytanie

Post autor: nosiwoda » pt, 27 lut 2009 13:14

flamenco108 pisze:Oto Soi wydała z siebie Szlachetną Prawdę
Byłem pierwszy, do jasnej ciasnej! "Jest wiele czynników, które na klasyfikację mogą wpłynąć. Magiczne czy biologiczne wyjaśnienie tego czy innego guza to tylko jeden z nich."
hundzia pisze:A jaka jest różnica między Science fantasy a science fiction?
Może na przykładach: "The Pastel City" M. Johna Harrisona (niedługo recenzja :P) jest właśnie science fantasy, bo dzieje się na Ziemi, w odległej przyszłości, a głównym zagrożeniem jest stara technologia, ale jednocześnie fabuła jest typowo fantasy, z królowymi, misją uratowania świata, rycerzami. Technologia jest tak zaawansowana, że - jak wg Clarke'a - jest nieodróżnialna od magii.
Podobnie jest klasyfikowana "Księga Nowego Słońca" Wolfe'a - także dzieje się w przyszłości, są statki kosmiczne i różne technologie SF, ale jednocześnie sceneria jest mocno fantasy, a niektóre zjawiska są niewyjaśnialne naukowo.
W pewnym sensie także klasyka Burroughsa jest science fantasy, bo John Carter z naszej Ziemi przenosi się na Marsa, gdzie już akcja jest z księżniczkami i takimi tam.
W "Gigancie Zmierzchu Świata" Lina Cartera to chyba ten sam typ, ale jeszcze się nie zebrałem do lektury.
"Having sons means (among other things) that we can buy things "for" those sons that we might not purchase for ourselves" - Tycho z PA

Awatar użytkownika
SzaryKocur
Fargi
Posty: 424
Rejestracja: czw, 23 lis 2006 01:31
Płeć: Mężczyzna

Post autor: SzaryKocur » pt, 27 lut 2009 14:55

flamenco108 pisze:Oto Soi wydała z siebie Szlachetną Prawdę. Azaliż cóż czyni SF? Przeca niejeden mejnstrimowy knot, jakby go wydali w Fabryce Słów, bez problemu zostałby zaliczony do którejś z odmian fantastyki. Czyżby o przynależności gatunkowej decydowała przynależność gatunkowa autora?
"Do fantastyki zaliczamy wszystko co fani fantastyki uznają za fantastykę." Nie pamiętam już kto to napisał, ale tak właśnie jest.
Zakapturzone awatary rulez!
Wszystko co napisałem, to tylko moje prywatne zdanie.

Awatar użytkownika
Montserrat
Szczurka z naszego podwórka
Posty: 1923
Rejestracja: ndz, 17 gru 2006 11:43

Post autor: Montserrat » pt, 27 lut 2009 18:14

Bo wszystko jest fantastyką. "Szkarlatna litera" też jest fantastyką, bo się natura dostosowuje do nastrojów, a mała Pearl jest chochlikiem przez większą część tekstu.
O "Braciach Karamazow" nie wspominając :) Czy też "Stu latach samotności"

Ja myślę, że łatwiej zaklasyfikować to co na pewno fantastyką jest, niż to co nią nie jest.
"After all, he said to himself, it's probably only insomnia. Many must have it."

Awatar użytkownika
flamenco108
ZakuŻony Terminator
Posty: 2210
Rejestracja: śr, 29 mar 2006 00:01
Płeć: Mężczyzna

Post autor: flamenco108 » pt, 27 lut 2009 19:25

Montserrat: powiedz to jakiemuś mejnstrimowcu.
Nondum lingua suum, dextra peregit opus.

Awatar użytkownika
Montserrat
Szczurka z naszego podwórka
Posty: 1923
Rejestracja: ndz, 17 gru 2006 11:43

Post autor: Montserrat » pt, 27 lut 2009 23:21

Próbowałam. Wiem, że heretyk ze mnie i w ogóle to się nie znam :)
"After all, he said to himself, it's probably only insomnia. Many must have it."

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14516
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Post autor: Małgorzata » pt, 27 lut 2009 23:31

A możesz powiedzieć mnie? Ja jestem prawie mejstrimowiec...
Wiem, prawie czyni różnicę, ale tak dla zadośćuczynienia? Ja się zgodzę. Ostatecznie, istnieje przecież pojęcie fikcji literackiej. :P:P:P
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
Montserrat
Szczurka z naszego podwórka
Posty: 1923
Rejestracja: ndz, 17 gru 2006 11:43

Post autor: Montserrat » pt, 27 lut 2009 23:38

Margo:
Wiele z mejnstrimowych książek jest fantastyką. Marquez w sporej części jest fantastyką. "Bracia Karamazow" jest w pewnym sensie fantastyką. i jeszcze kilka innych...

Pytanie brzmi: czy trzeba tworzyć z odpowiednim nastawieniem, by dzieła danego autora zostały zaliczone do fantastyki czy zwyczajnie trzeba w owych dziełach zawrzeć elementy zwykle fantastyce przypisywane?
"After all, he said to himself, it's probably only insomnia. Many must have it."

ODPOWIEDZ