SF czy fantasy, oto jest pytanie

czyli odpowiednie miejsce dla bibliotekarzy, bibliofilów, moli książkowych i wszystkich tych nieżyciowych czytaczy

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
hundzia
Złomek forumowy
Posty: 4053
Rejestracja: pt, 28 mar 2008 23:03
Płeć: Kobieta

SF czy fantasy, oto jest pytanie

Post autor: hundzia » śr, 25 lut 2009 16:20

czy moge trochę zaofftopić? Natchnęła mnie powyższa wypowiedź Gadulissimy, jako znawczyni w tym temacie :)


wpis moderatora:
ZGC: Offtop wydzielony z Problemów z początkiem.

A jaka jest różnica między Science fantasy a science fiction? Ostatnio zgłupialam do reszty słysząc o owym gatunku fantasy... Wiem, moge sobie wyguglać, ale ja bym prosila łopatologicznie, jak do blondynki, nie naukowo... Takiego sposobu na guglu nie znalazlam :/
Wzrúsz Wirúsa!
Wł%aś)&nie cz.yszc/.zę kl]a1!wia;túr*ę

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14516
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Post autor: Małgorzata » śr, 25 lut 2009 16:27

Nawet nie wiem, czy jest różnica. W zasadzie wszystkie te podziały traktuję z dużą rezerwą. Znaczy, używam, gdy mi do czegoś potrzebne. A podział na sciencie-fiction i science-fantasy jeszcze nie okazał mi się do niczego potrzebny. Niech się lepiej wypowiedzą znawcy segmentacji. Ja nie należę. :X
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
hundzia
Złomek forumowy
Posty: 4053
Rejestracja: pt, 28 mar 2008 23:03
Płeć: Kobieta

Post autor: hundzia » śr, 25 lut 2009 16:29

Tak mi chodzi teraz po glowie, czy taki Dratewka, wymyślający superustrojstwa (na miarę quasi-sredniowiecznych realiów), by zabic smoka podpada już pod science fantasy?
Wzrúsz Wirúsa!
Wł%aś)&nie cz.yszc/.zę kl]a1!wia;túr*ę

Awatar użytkownika
Achika
Ośmioł
Posty: 609
Rejestracja: pt, 22 sie 2008 09:23

Post autor: Achika » śr, 25 lut 2009 21:07

Z moich obserwacji* wynika, że podpadałoby, gdyby zbudował statek kosmiczny i zbombardował smoka z orbity. ;-) Zdaje się, że science-fantasy to określenie krzyżówki fantasy i SF, czyli świata, gdzie istnieje zarówno technika bardziej zaawansowana od naszej, jak i jakiś rodzaj magii lub magicznych istot (elfy itp). Dla mnie osobiście światem science-fantasy są "Gwiezdne wojny", ale dla kogoś, kto uzna, że Moc nie podpada pod magię, będzie to space-opera.

*oczywiście obserwacji dotyczących nie smoków i Dratewków, tylko szufladkowania nurtów fantastycznych.
Było pokolenie X, teraz jest pokolenie Ctrl + X.

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14516
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Post autor: Małgorzata » śr, 25 lut 2009 21:27

Skoro Moc zależna jest od midichlorianów (czynnika mierzalnego, fizjologicznego, jak np. czerwone krwinki), to raz na zawsze przestała być magią, a całość "Gwiezdnych wojen" wraca do należnego jej nurtu SF. :P

Nie powiem, rozczarowana byłam, gdy okazało się, że Moc ma wyjaśnienie typu science. Na szczęście, przynajmniej struktura eposu się uchowała, jak należy.
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
Achika
Ośmioł
Posty: 609
Rejestracja: pt, 22 sie 2008 09:23

Post autor: Achika » śr, 25 lut 2009 21:42

W świecie Ewy Białołęckiej zdolności magiczne zależą od jakiegoś guza w głowie. Czy to oznacza, że Lengorchia nie jest światem fantasy?
:-)
Było pokolenie X, teraz jest pokolenie Ctrl + X.

Awatar użytkownika
Soi
Psztymulec
Posty: 936
Rejestracja: ndz, 26 paź 2008 20:36
Płeć: Kobieta

Post autor: Soi » śr, 25 lut 2009 21:56

Ale poza tymi guzami nie ma statków kosmicznych, mieczy świetlnych, robotów, nikt nie zwiedza odległych planet ani nie strzela z suszarek (choć coś w rodzaju broni palnej u Białołęckiej się pojawia xP). Scenografia inna po prostu. ;D

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14516
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Post autor: Małgorzata » śr, 25 lut 2009 22:05

Achika pisze:W świecie Ewy Białołęckiej zdolności magiczne zależą od jakiegoś guza w głowie. Czy to oznacza, że Lengorchia nie jest światem fantasy?
:-)
Skoro to kwestia guzów w głowie, to "Telepata" Brunnera jest fantasy?

<jużmnietuniema,przecieżzawszemówiłam,żepodziałytoidiotyzm>

Co zrobić, kiedy się nie ma żadnego, ale to żadnego pomysłu na recenzję? Siakiś początek ktoś może zapodać? :P
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
Soi
Psztymulec
Posty: 936
Rejestracja: ndz, 26 paź 2008 20:36
Płeć: Kobieta

Post autor: Soi » śr, 25 lut 2009 22:11

Niektórzy zaczynają swoje teksty od: Dawno, dawno temu..., ale nie wiem, czy w recenzji to przejdzie. xD

<niemamnietutenposttozłudzenie>

Awatar użytkownika
hundzia
Złomek forumowy
Posty: 4053
Rejestracja: pt, 28 mar 2008 23:03
Płeć: Kobieta

Post autor: hundzia » śr, 25 lut 2009 22:43

Jejku jej, ja tylko niesmiało rzuciłam w was pytaniem, bo dostałam prośbę, by napisać coś w fantasy, ale, że zawsze bardziej ciągnęło mnie w kierunku sf, to zastanawialam się czy jakoś się tego "fantasy" w wymogach nie da obejść. :/ Straszną mam ostatnio awersję do krasnoludów, elfów, smoków wszelakiej maści i różnorakich berserkerów żyjących z robienia mieczem :/

A więc biorąc pod lupą taką np. "Ja, legenda" co jest klasycznym urban fantasy i zarazem sf czym to właściwie jest?
Wzrúsz Wirúsa!
Wł%aś)&nie cz.yszc/.zę kl]a1!wia;túr*ę

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14516
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Post autor: Małgorzata » śr, 25 lut 2009 23:15

Fantastyką? :P
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
hundzia
Złomek forumowy
Posty: 4053
Rejestracja: pt, 28 mar 2008 23:03
Płeć: Kobieta

Post autor: hundzia » czw, 26 lut 2009 00:15

:D a kij w oko podziałom. Podziały są zue! Precz z szufladkami :D

Po to człowiek dostał łeb, by łamać konwencje :D

edit: Przepraszam za ten przydługi offtop, tak mnie po głowie trąchało od pewnego czasu
Wzrúsz Wirúsa!
Wł%aś)&nie cz.yszc/.zę kl]a1!wia;túr*ę

Awatar użytkownika
Ika
Oko
Posty: 4256
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 11:26

Post autor: Ika » czw, 26 lut 2009 15:13

Achika pisze:W świecie Ewy Białołęckiej zdolności magiczne zależą od jakiegoś guza w głowie.
Od czego?!
Im mniej zębów tym większa swoboda języka

Awatar użytkownika
Soi
Psztymulec
Posty: 936
Rejestracja: ndz, 26 paź 2008 20:36
Płeć: Kobieta

Post autor: Soi » czw, 26 lut 2009 18:42

Oko pisze:
Achika pisze:
W świecie Ewy Białołęckiej zdolności magiczne zależą od jakiegoś guza w głowie.

Od czego?!
Jeśli mnie pamięć nie myli, to rzeczywiście od czegoś w rodzaju guza. Jak toto się nazywało konkretnie, nie jestem w stanie sobie przypomieć, a książki nie mam pod ręką... Chyba coś z perłą... W każdym bądź razie Kamyk miał to za duże i uwierało go to w ośrodek słuchu.
Wyjaśnienie było bodajże w pierwszym tomie "Naznaczonych błękitem", konkretnie w momencie, kiedy Kamyk odwiedzał Pływaka (zakładając, że ten mag tak się nazywał :/).
Mam nadzieję, że niczego za bardzo nie pomieszałam.

<ijużmnietuniema>

edytka: cytowanko, bo nowa strona się zaczęła

Awatar użytkownika
Achika
Ośmioł
Posty: 609
Rejestracja: pt, 22 sie 2008 09:23

Post autor: Achika » czw, 26 lut 2009 21:21

Soi ma rację.

"Naznaczeni błękitem", tom I:
Pływak zmarszczył brwi i potrząsnął głową.
"Bardzo dokładnie obejrzałem cię od środka - głównie mózg. Tak jak przypuszczałem, tam gdzie powinieneś mieć ośrodek słuchu, masz to, co nazywają Magiczną Perłą. Choć po prawdzie to wcale jak perła nie wygląda. Po prostu guz - dodał Pływak zgryźliwie - kawałek mięsa, który daje nam zdolności do robienia tych rzeczy.
Było pokolenie X, teraz jest pokolenie Ctrl + X.

ODPOWIEDZ