"Nawiedziny" - nasze wrażenia

czyli odpowiednie miejsce dla bibliotekarzy, bibliofilów, moli książkowych i wszystkich tych nieżyciowych czytaczy

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Baranek
Mamun
Posty: 183
Rejestracja: śr, 10 sie 2005 18:16

Post autor: Baranek » czw, 15 paź 2009 20:33

Małgorzata pisze: To coś znaczy, prawda? :)))
doszedł do mojego opowiadania i zasnął.

Awatar użytkownika
Soi
Psztymulec
Posty: 936
Rejestracja: ndz, 26 paź 2008 20:36
Płeć: Kobieta

Post autor: Soi » czw, 15 paź 2009 21:21

Książkę rzuuuuuuucił w dal i zaczął się uczyć. ; P

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14516
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Post autor: Małgorzata » czw, 15 paź 2009 21:30

Wylazł z pokoju i rzucił w przestrzeń:
Progenitura pisze:Fajne, kiedy reszta?
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
neularger
Strategos
Posty: 5194
Rejestracja: śr, 17 cze 2009 21:27
Płeć: Mężczyzna

Post autor: neularger » czw, 15 paź 2009 21:32

I co odpowiedziałaś?
Będzie drugi tom? :)

NMSP :)

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14516
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Post autor: Małgorzata » czw, 15 paź 2009 21:35

Powiedziałam po pytyjsku, że plany są, i odesłałam do lektury obowiązkowej, czyli "Zbrodni i kary".
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
Husiaty
Pćma
Posty: 234
Rejestracja: sob, 17 lis 2007 14:29

Post autor: Husiaty » ndz, 18 paź 2009 16:53

Dzisiaj zakupiłem.
Od razu muszę skrytykować okładkę, która, nieważne, kto ją rysował, jakoś mi nie pasuje. Tzn. dla mnie jest jakaś wyjątkowo odpychająca ta pani i koniec. Nie wiem czemu...
W zasadzie to nawiedziny i być może taki cel przyświecał, ale tak czy inaczej nie podoba mi się.

Za to, jeżeli mogę, chciałbym pochwalić Małgorzatę za wstęp. (jak dotąd tylko tyle przeczytałem, bo czasu nie starczy i pewnie za książę zabiorę się dopiero w następny weekend) Był zabawny i bardzo wstępowaty, co się chwali wszystkim wstępom.

Mam tylko skrytą nadzieję, że kiedyś mi się uda załapać na jakąkolwiek antologie, one się z reguły dobrze prezentują ;-)

Pozdrawiam,
Husiaty
Ostatnio napisałem bestsellera, tylko jakoś kiepsko się sprzedaje...

Awatar użytkownika
Teano
Kadet Pirx
Posty: 1309
Rejestracja: wt, 05 cze 2007 19:05

Post autor: Teano » pn, 19 paź 2009 10:32

Husiaty pisze:Dzisiaj zakupiłem.
Od razu muszę skrytykować okładkę, która, nieważne, kto ją rysował, jakoś mi nie pasuje. Tzn. dla mnie jest jakaś wyjątkowo odpychająca ta pani i koniec. Nie wiem czemu...
/.../
Mam tylko skrytą nadzieję, że kiedyś mi się uda załapać na jakąkolwiek antologie, one się z reguły dobrze prezentują ;-)
BP NMSP
Mordor walnął maczugą Orbana w łysy czerep. Po chwili poczuł to samo.
Umowa sporządzona została w dwóch jednobrzmiących egzemplarzach,
po jednym dla każdej ze stron.

� Dżirdżis

Awatar użytkownika
Gesualdo
Niegrzeszny Mag
Posty: 1752
Rejestracja: pn, 01 wrz 2008 14:45

Post autor: Gesualdo » pn, 19 paź 2009 15:39

Dziś zakupiłem. Przyznam, że fatalna - według mnie - okładka zniechęcała do ostatniej chwili. Niby ważna jest zawartość, ale fajnie, żeby książka również jakoś prezentowała się na półce. W tym wypadku to raczej niemożliwe.
(swoją drogą, ciekawe, kiedy znajdę czas, żeby przeczytać)
"Jestem kompozytorem i coś pewnie chciałem, ale już zapomniałem."

Awatar użytkownika
Husiaty
Pćma
Posty: 234
Rejestracja: sob, 17 lis 2007 14:29

Post autor: Husiaty » pn, 19 paź 2009 20:52

Teano, chodziło mi o to, że antologia - opowiadania się dobrze prezentują w nim (nawet jeżeli wypadnie słabszy tekst, to w ogólnym rozrachunku cały zbiór wychodzi niezły) Okładka to w ogóle oddzielna sprawa ;-)

Zdążyłem przeczytać pierwsze, krótkie opowiadanie. Zaskakujące, nie powiem :-)

Pozdrawiam,
Husiaty
Ostatnio napisałem bestsellera, tylko jakoś kiepsko się sprzedaje...

Awatar użytkownika
Keiko
Stalker
Posty: 1801
Rejestracja: wt, 22 sty 2008 16:58

Post autor: Keiko » pn, 19 paź 2009 21:46

Jak dla mojego degustibusa to okładka jest bardzo ładna :)
W niektóre gusta więc trafiła :P

Awatar użytkownika
Czarownica
ZakuŻony Terminator
Posty: 1495
Rejestracja: pn, 14 sie 2006 20:48

Post autor: Czarownica » pn, 19 paź 2009 21:48

A do mię ciągle nie doszło :(
Bu.
<gollum bunny mode on> Świeże mięsssko, hyhyhyhy... Dopsie, dopsie... >:-] Tak, tak, trzeba pisssać, wysssyłać, tak, tak, trzeba, rozwijać sssię, tak, tak... Bałdzo dopsssie, ssskarby, dopsssie... <gollum bunny mode off> - by Harna

Awatar użytkownika
Gesualdo
Niegrzeszny Mag
Posty: 1752
Rejestracja: pn, 01 wrz 2008 14:45

Post autor: Gesualdo » pn, 19 paź 2009 22:55

Co by zaspokoić chorą ciekawość: czy mógłby ktoś zamieścić w jakiejś przejrzystej formie fahrenheitowe nicki autorów i odpowiednie nazwiska obok? Albo przynajmniej tych, którzy się nie kryją. Pewnie gdzieś można się tego doszukać, ale to może trochę zająć, zważywszy ilu jest autorów.
"Jestem kompozytorem i coś pewnie chciałem, ale już zapomniałem."

Awatar użytkownika
Bebe
Avalokiteśvara
Posty: 4592
Rejestracja: sob, 25 lut 2006 13:00

Post autor: Bebe » pn, 19 paź 2009 23:02

Z życia chomika niewiele wynika, życie chomika jest krótkie
Wciąż mu ponura matka natura miesza trociny ze smutkiem
Ale są chwile, że drobiazg byle umacnia wartość chomika
Wtedy zwierzyna łapki napina i krzyczy ze swego słoika

Awatar użytkownika
Gesualdo
Niegrzeszny Mag
Posty: 1752
Rejestracja: pn, 01 wrz 2008 14:45

Post autor: Gesualdo » pn, 19 paź 2009 23:32

Dzięki, Bebe.
"Jestem kompozytorem i coś pewnie chciałem, ale już zapomniałem."

Awatar użytkownika
Hitokiri
Nexus 6
Posty: 3318
Rejestracja: ndz, 16 kwie 2006 15:59
Płeć: Kobieta

Post autor: Hitokiri » śr, 21 paź 2009 15:41

Poszłam dzisiaj załatwiać sprawy związane ze szkołą, a potem do Empiku. Miałam tylko przejrzeć antologię, poczytać biogramy*, pooglądać obrazki... Żeby sięgnąć ją z najwyższej półki, to musiałam się prawie wspinać tak jak Spider Man. Zaczęłam przeglądać, a potem tak jakoś sama, bezwiednie, poszłam do kasy i ją kupiłam.

I teraz czytam. Jak na razie opowiadanie N. Garczyńskiej, podobało mi się najlepiej. Musiałam się powstrzymać, żeby nie parsknąć głośnym śmiechem - autobusem jechałam, nie chciałam, żeby te tłumy moherowych babinek patrzyły na mnie jak na wariatkę...

A okładka w realu jest paskudna.





*Nie wiem skąd mi się to wzięło, ale kiedy przeglądam w sklepie antologie, to zawsze zaczynam od biogramów autorów, a potem czytam fragmenty tekstów i (jeśli są) oglądam obrazki.
"Ale my nie będziemy teraz rozstrzygać, kto pracuje w burdelu, a kto na budowie"
"Ania, warzywa cię szukały!"

Wzrúsz Wirusa! Podarúj mú "ú" z kreską!

ODPOWIEDZ