Polityka a twórczość

czyli odpowiednie miejsce dla bibliotekarzy, bibliofilów, moli książkowych i wszystkich tych nieżyciowych czytaczy

Moderator: RedAktorzy

Awatar użytkownika
nosiwoda
Lord Ultor
Posty: 4541
Rejestracja: pn, 20 cze 2005 15:07
Płeć: Mężczyzna

Post autor: nosiwoda » pn, 26 paź 2009 11:24

Albiorix pisze:Wszyscy agitujecie za tym żeby literatura była pozbawiona treści i składała się z gołej fabułki za którą nic się nie kryje?
To Ty wsadzasz innym w usta (klawiaturę?) taką tezę, której nikt - poza Tobą - nie wyrażał, AFAIK.
Powtarzam: poglądy przedstawione w utworze nie muszą być poglądami autora. Może on je po prostu wykorzystać jako tworzywo dla opowieści. O ile jest dobrym autorem.
"Having sons means (among other things) that we can buy things "for" those sons that we might not purchase for ourselves" - Tycho z PA

Awatar użytkownika
A.Mason
Baron Harkonnen
Posty: 4054
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 20:56
Płeć: Mężczyzna

Post autor: A.Mason » pn, 26 paź 2009 12:18

Albiorix pisze:No dobra. Ale jak autor ma nie pisać o tym w co wierzy, wie i uważa, to o czym? Jak ma nie wyrażać swoich poglądów to czyje? Wszyscy agitujecie za tym żeby literatura była pozbawiona treści i składała się z gołej fabułki za którą nic się nie kryje?
Albiorix, nie wkladaj innym w usta swoich wydumanych wizji, ani autorom, ani udzielajacym sie tutaj forumowiczom (EDIT: troche za dlugo zajelo mi pisanie, uprzedzono mnie).
Dlaczego przekrecasz temat dyskusji - najpierw piszesz o pogladach, zeby teraz o tresci?

Pokazywane w wielu powiesciach bestialstwo moze miec na celu zmuszenie do refleksji, a rownie dobrze w skrajnych przypadkach moze po prostu sprawiac (chora) przyjemnosc autorowi. Czy naprawde tak trudno w Twoim ograniczonym klapkami na oczy postrzeganiu pisarstwa przyjac do wiadomosci, ze pisarz nie musi w swoich tekstach przedstawiac zadnych pogladow, ze poglady moze zostawic czytelnikom?
1) Artykuł 54. Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.
2) Życie zmusza człowieka do wielu czynności dobrowolnych. Stanisław Jerzy Lec

Awatar użytkownika
flamenco108
ZakuŻony Terminator
Posty: 2210
Rejestracja: śr, 29 mar 2006 00:01
Płeć: Mężczyzna

Post autor: flamenco108 » pn, 26 paź 2009 12:29

A.Mason pisze: Pokazywane w wielu powiesciach bestialstwo moze miec na celu zmuszenie do refleksji, a rownie dobrze w skrajnych przypadkach moze po prostu sprawiac (chora) przyjemnosc autorowi.
Eee, tam... Żeby zaraz chorą... Wybić parę milionów dobrze zrzuconą bombką A, dziesięć razy tyle wytrzebić dobrze zrzuconą bombką N, poprawić bombką T, a na tych, co przeżyli napuścić Teutonów - co tu może być chorego? To sama przyjemność jest ;-)
Nondum lingua suum, dextra peregit opus.

Awatar użytkownika
Albiorix
Niegrzeszny Mag
Posty: 1768
Rejestracja: pn, 15 wrz 2008 14:44

Post autor: Albiorix » pn, 26 paź 2009 12:40

@flamenco108: no ok, przyjmuję do wiadomości że przedstawianie poglądów nie swoich może być oznaką kunsztu :)

@Mason: Ale jak autor nie przedstawia żadnych poglądów to co przedstawia?
nie rozumiem was, jestem nieradioaktywny i nie może mnie zniszczyć ochrona wybrzeża.

Awatar użytkownika
A.Mason
Baron Harkonnen
Posty: 4054
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 20:56
Płeć: Mężczyzna

Post autor: A.Mason » pn, 26 paź 2009 13:28

Albiorix pisze:@Mason: Ale jak autor nie przedstawia żadnych poglądów to co przedstawia?
Sytuacje, zdarzenia, itp...?
Tak sie zastanowilem, i moze Ty po prostu nie rozumiesz co to znaczy slowo poglad?
1) Artykuł 54. Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.
2) Życie zmusza człowieka do wielu czynności dobrowolnych. Stanisław Jerzy Lec

Awatar użytkownika
Albiorix
Niegrzeszny Mag
Posty: 1768
Rejestracja: pn, 15 wrz 2008 14:44

Post autor: Albiorix » pn, 26 paź 2009 13:55

Wiem.

Dobra, to drzewko wyboru:

Możemy napisać o zdarzeniach prawdziwych (1) lub fikcyjnych (2).
Jeśli prawdziwych to wszystko się zgadza - można ich nie skomentować i pozostawić czytelnikowi ocenę. Wtedy mamy publicystykę.
Jeśli o fikcyjnych to na jakiej zasadzie i po co autor generuje takie a nie inne wydarzenia?
2a) żeby coś pokazać / przekazać
2b) nie chce nic przekazać ergo pisze pseudolosową historyjkę o wartości wyłącznie rozrywkowej lub artystycznej.

Jakie są inne możliwości?
nie rozumiem was, jestem nieradioaktywny i nie może mnie zniszczyć ochrona wybrzeża.

Awatar użytkownika
nosiwoda
Lord Ultor
Posty: 4541
Rejestracja: pn, 20 cze 2005 15:07
Płeć: Mężczyzna

Post autor: nosiwoda » pn, 26 paź 2009 14:05

Albiorix pisze: o wartości wyłącznie rozrywkowej lub artystycznej
To mało jest? "Wartość wyłącznie artystyczna"?
"Having sons means (among other things) that we can buy things "for" those sons that we might not purchase for ourselves" - Tycho z PA

Awatar użytkownika
Albiorix
Niegrzeszny Mag
Posty: 1768
Rejestracja: pn, 15 wrz 2008 14:44

Post autor: Albiorix » pn, 26 paź 2009 14:17

Jednak "sztuka dla sztuki" to dużo mniej niż sztuka z jakimś przekazem.
Zresztą nie kojarzę w literaturze przypadku niczego wartościowego a tworzonego z takim założeniem - "nie mam nic do powiedzenia, ale podziwiajcie zgrabność metafor i precyzję konstrukcji fabularnej!". W każdym razie nie przychodzi mi teraz nic do głowy. Jestem otwarty na przykłady.
nie rozumiem was, jestem nieradioaktywny i nie może mnie zniszczyć ochrona wybrzeża.

Awatar użytkownika
Korowiow
Ośmioł
Posty: 657
Rejestracja: wt, 25 paź 2005 13:59

Post autor: Korowiow » pn, 26 paź 2009 14:21

A.Mason pisze: Sytuacje, zdarzenia, itp...?
Wiesz, to zabrzmiało średnio przekonująco- sytuacje i zdarzenia przedstawia się w jakimś celu.
Wartość utworu poznaję po tym po tym, jak czytając tekst kogoś o innych pogląch,zachwycam się nim- jak Hellerem, czy Haszkiem(a zarówno Paragraf, jak Szwejk są tekstami bardzo nasączonymi ideologią). Inny przykład-ponoć Jaruzelski za najlepszego polskiego pisarza historycznego uważał Józefa Mackiewicza.
Zjednoczony blok wszelkiego wstecznictwa

Awatar użytkownika
A.Mason
Baron Harkonnen
Posty: 4054
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 20:56
Płeć: Mężczyzna

Post autor: A.Mason » pn, 26 paź 2009 14:47

nosiwoda pisze:
Albiorix pisze: o wartości wyłącznie rozrywkowej lub artystycznej
To mało jest? "Wartość wyłącznie artystyczna"?
Malo. To jeszcze musza byc TE wartosci ;-)

Natomiast co do przedstawiania czegokolwiek w literaturze - to Korowiow przeczytaj jeszcze raz uwazniej watek. Piszesz, ze "sytuacje i zdarzenia przedstawia sie w jakims celu". Czy to znaczy, ze pisarz majacy poglady przedstawia je?
Ot, wezmy wywiad z Sapkowskim:
Lewart, główny bohater książki, wypowiada taką kwestię: "Nie da się zachować człowieczeństwa na wojnie". A potem tłumaczy kolegom, że "wojna ocali nas przed człowieczeństwem", przed banałem, bólem, wiarołomstwem, obojętnością, pogardą bliźnich, i piją toast za wojnę. Bardzo to pesymistyczne. Ile ma wspólnego z pana przemyśleniami?
- Z moimi? Przecież to kwestia Lewarta. A więc w sposób ewidentny wynikająca z jego przemyśleń.
1) Artykuł 54. Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.
2) Życie zmusza człowieka do wielu czynności dobrowolnych. Stanisław Jerzy Lec

Awatar użytkownika
nosiwoda
Lord Ultor
Posty: 4541
Rejestracja: pn, 20 cze 2005 15:07
Płeć: Mężczyzna

Post autor: nosiwoda » pn, 26 paź 2009 14:58

"Nie przedstawiam SWOICH poglądów" =/= "nie mam nic do powiedzenia".

I ponieważ zauważam powtarzalność i brak zrozumienia stron sporu, nie mam nic (więcej) do powiedzenia. :)
"Having sons means (among other things) that we can buy things "for" those sons that we might not purchase for ourselves" - Tycho z PA

Awatar użytkownika
Keiko
Stalker
Posty: 1801
Rejestracja: wt, 22 sty 2008 16:58

Post autor: Keiko » pn, 26 paź 2009 15:09

Albiorix pisze: Załóżmy że autor jest mocno przekonany że dzieci to same problemy i człowiek żeby się realizować powinien poświęcić się pasji i unikać rozmnażania jak ognia. A do tego tenże autor jest wojującym antyklerykałem.
Jeśli taki autor umieści w powieści porządnego, szczęśliwego, pobożnego i realizującego się popa wraz z żoną i sześciorgiem maluchów to zapewne wyjdzie mu to niewiarygodnie i głupio.
a) opisze znajomą rodzinę wielodzietną - która w radości i bojaźni bożej wychowuje szóstkę swoich maluchów
b)dokształci się (np poszpera po forach religijnych, poczyta literaturę promująca ortodoksyjnie chrześcijański model rodziny) i przeczyta nawet podręcznik do psychologii aby wyobrazić sobie i wiarygodnie opisać takie postacie

Te dwie rzeczy są banalne do wymyślenia dla mnie jako laika, podejrzewam, że doświadczony pisarz miałby jeszcze kilka pomysłów jak sobie pomóc, aby zbudować wiarygodną postać.
Millenium Falcon pisze:Nie dość, że tłumaczy, to jeszcze spotyka się z niedowierzaniem i oburzeniem, że jak to? Nie wierzy? A przecież o tym pisze! :-/
Pomruk zachwytu z uwagi na domyślność ;)

Awatar użytkownika
e Eridani
Mamun
Posty: 167
Rejestracja: pn, 21 wrz 2009 11:38

Post autor: e Eridani » pn, 26 paź 2009 15:21

Przeczytałam, coście napisali w tym wątku i mam wrażenie, że mowa jest o dwóch kwestiach i że warto by było je rozdzielić.

Jedna, to to, co zdenerwowało autora wątku, czyli wpychanie spraw bieżących do literatury (czy jako parodii, czy z jakąś tam funkcją impresywną, to nie wiem, wymienionych opowiadań nie czytałam), spraw, od których autor wątku chciałby odpocząć przy książce.

Druga to światopoglądowa zawartość książki w związku z poglądami pisarza. I generalnie to, jak też się pisarz zapatruje na funkcje literatury. Koniec końców nieopisywanie swoich poglądów to też jakaś deklaracja światopoglądowa ;)
I want to be an idealist, but I just Kant.

Awatar użytkownika
emigrant
Pćma
Posty: 224
Rejestracja: wt, 11 lis 2008 20:26

Post autor: emigrant » pn, 26 paź 2009 16:56

e Eridani pisze:Koniec końców nieopisywanie swoich poglądów to też jakaś deklaracja światopoglądowa ;)
Niby jaka?
Indianin uzbrojony był w uk i tą mahawkę.

Awatar użytkownika
Albiorix
Niegrzeszny Mag
Posty: 1768
Rejestracja: pn, 15 wrz 2008 14:44

Post autor: Albiorix » wt, 27 paź 2009 02:35

Dobra, pomyślałem i wymyśliłem że oprócz poglądów autor może mieć do przekazania wiedzę, pomysły, wizje. W sumie te rzeczy nie są poglądami. Więc moje tezy padają przez przemyślenie. Nadal jestem za umieszczeniem swoich poglądów i literaturą traktowaną jako wielkie pole polemiki, ale wychodzi na to że to nie jedyna wartościowa opcja.
nie rozumiem was, jestem nieradioaktywny i nie może mnie zniszczyć ochrona wybrzeża.

ODPOWIEDZ