City1. Antologia pl opowiadań grozy

czyli odpowiednie miejsce dla bibliotekarzy, bibliofilów, moli książkowych i wszystkich tych nieżyciowych czytaczy

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
in_ka
Dwelf
Posty: 522
Rejestracja: ndz, 25 mar 2007 22:26

City1. Antologia pl opowiadań grozy

Post autor: in_ka » sob, 12 gru 2009 14:11

City1. Antologia polskich opowiadań grozy.

Zapraszam do podzielenia się wrażeniami.

Awatar użytkownika
xan4
Sepulka
Posty: 81
Rejestracja: pt, 24 lip 2009 15:34

Post autor: xan4 » ndz, 13 gru 2009 13:59

Właśnie przeczytałem, więc się podzielę :)
Antologia mocno taka sobie. Bardzo nierówna. Przede wszystkim, dziwna ta antologia, format śmieszny, ale ok. Dowiedziałem się o niej przypadkiem, w prawie żadnej księgarni nie do dostania, niektóre internetowe miały, ale bez przesady, jak wydawca chce sprzedać taką ksiązkę?
Antologia na trójkę. Trzy dobre (bardzo dobre opowiadania) tj. Małecki, Cetnarowski, Galczak. Trzy warte wyróżnienia tj. Muszer, Ryszowski, Zientalak Jr, i koniec.
Pozostałe, większość do przeczytania i zapomnienia, ale niektóre to perełeczki, wprost nie umiałem wyjść z podziwu, że znalazły się w antologii. Kto je tam zaklasyfikował? Niektóre szorty z naszych konkursów na SFFiH są lepsze.
Paszylk pisze w posłowiu, że debiutanckie Błędy Małeckiego, były nierówne, ale mi uwaga, w stosunku do większości opowiadań, które zaklasyfikował do antologii, to niebo, a ziemia.
Tatuś Muminków

Awatar użytkownika
Rheged
Stalker
Posty: 1931
Rejestracja: pt, 16 wrz 2005 14:35

Post autor: Rheged » ndz, 27 gru 2009 15:49

A mnie pomylono notkę. Łomża nie znajduje się na Kurpiach...
Emil 'Rheged' Strzeszewski
Pipe of the rising sun, Sympathy for the pipe
Pipe of the storm, Born to be pipe

Awatar użytkownika
Ebola
Straszny Wirus
Posty: 14483
Rejestracja: czw, 07 lip 2005 18:35
Płeć: Nie znam

Post autor: Ebola » ndz, 27 gru 2009 16:02

Ale Ty przecie z Ostrej Łąki? Się mnie wydawało.
Jedz szczaw i mirabelki, a będziesz, bracie, wielki!
FORUM FAHRENHEITA KOREĄ PÓŁNOCNĄ POLSKIEJ FANTASTYKI! (Przewodas)
Wzrúsz Wirúsa!

Awatar użytkownika
Gesualdo
Klapaucjusz
Posty: 2011
Rejestracja: pn, 01 wrz 2008 14:45

Post autor: Gesualdo » ndz, 27 gru 2009 16:24

Rheged pisze:A mnie pomylono notkę. Łomża nie znajduje się na Kurpiach...
A mnie nazwano muzykiem i kompozytorem (jakby jedno nie zawierało się w drugim).

A propos tematu:
Recenzja
"Jestem kompozytorem i coś pewnie chciałem, ale już zapomniałem."

Awatar użytkownika
Rheged
Stalker
Posty: 1931
Rejestracja: pt, 16 wrz 2005 14:35

Post autor: Rheged » pn, 28 gru 2009 00:29

Wirusko - ale urodziłem się w Łomży. Kurp z zasiedzenia więc raczej (tak zwano krzok), bo z urodzenia - Podlasiak.
Emil 'Rheged' Strzeszewski
Pipe of the rising sun, Sympathy for the pipe
Pipe of the storm, Born to be pipe

Awatar użytkownika
Ebola
Straszny Wirus
Posty: 14483
Rejestracja: czw, 07 lip 2005 18:35
Płeć: Nie znam

Post autor: Ebola » pn, 28 gru 2009 12:34

Tak to jest, jak się na tyłku nie siedzi. Tak czy inaczej, zyskałeś nową jakość geograficzną :)
Jedz szczaw i mirabelki, a będziesz, bracie, wielki!
FORUM FAHRENHEITA KOREĄ PÓŁNOCNĄ POLSKIEJ FANTASTYKI! (Przewodas)
Wzrúsz Wirúsa!

Awatar użytkownika
in_ka
Dwelf
Posty: 522
Rejestracja: ndz, 25 mar 2007 22:26

Post autor: in_ka » czw, 31 gru 2009 15:58

Recenzja Bartosza Czartoryskiego

pozwolę sobie to tego wrócić...

Awatar użytkownika
Gesualdo
Klapaucjusz
Posty: 2011
Rejestracja: pn, 01 wrz 2008 14:45

Post autor: Gesualdo » ndz, 03 sty 2010 17:01

"Jestem kompozytorem i coś pewnie chciałem, ale już zapomniałem."

Awatar użytkownika
in_ka
Dwelf
Posty: 522
Rejestracja: ndz, 25 mar 2007 22:26

Post autor: in_ka » pn, 04 sty 2010 03:41

Gesualdo, zaproponowałeś lekturę City 1 - Antologii polskich opowiadań grozy.

Proszę - mój przegląd subiektywny:

Antologia. To słowo wiele obiecuje.

Czy C1 zasługuje na takie miano? - nie jestem oczywiście specjalistą w tej dziedzinie, ale moim zdaniem nie.

A może powinnam powiedzieć: Mam nadzieję, że nie.

Trudno uwierzyć, że jest to rzeczywiście wybór najlepszych spośród polskich opowiadań grozy.

Wiele z tych opowiadań wydaje się pospiesznie pisanymi wypracowaniami na zadany temat. I zasiedli autorzy zachęceni przez wydawcę do odrobienia lekcji opisując swoje wizje grozy w miasteczku. Nieuchronne sięgają w takiej sytuacji po najbardziej standardowe rekwizyty. Dużą ilość rekwizytów.

Efekt jest taki, że część opowiadań budzi we mnie dość duże poczucie obrzydzenia - tu kwalifikuję kainowe opowiadanie "Epilepsja jest tańcem" - gdzie autor sięgnął do rekwizytorni po napady padaczkowe, żonglowanie gałką oczną i symulowany seks kobiety z fantomem, Małeckego "Płuca w płomieniach" ze scenami gwałtu kobiety przez okaleczonego garbusa zaaranżowanymi przez jej kochanka, ziętkowe polskie dziwki na skasach w scenach kanibalizmu, Stawskiej maltretowanie erotomana internetowego.

Zaiste piękna leksyka grozy dla polskich chłopców i dziewczynek, wprost z katalogu [to było brzydkie słowo] niani.

Część opowiadań antologii wyraźnie pisanych w pośpiechu w ostatniej chwili - tu Trzetrzelewski z "Konającymi peryferiami", Radecki z "Pustkami", Maciejewski z "Duchem w skrzynce"; część doskonale nużących- jak Szczęsnej "Stacja na zawsze", Podolaka "Miejsce", Ryszowskiego "Kino Wisła", Cichowlasa "Spotkanie po latach", Kozłowskiego "Simulcra", Strzeszewskiego "Trzy życzenia", którego próba ujmowania rzeczywistości w zdefiniowane ramki przywodzi na myśl żmudne i idealnie jałowe ćwiczenia praktykantek liceum medycznego.

Z zainteresowaniem przeczytałam "Człowieka z kowadłem" Muszera, Cetnarowskiego "Zarażonych strachem", Zientalaka Jr "Kleszcze rozpaczy". Galczaka "...Zima..." zachęciła początkowo dobrze budowanym nastrojem, niestety z tak usilnie fantazysystycznym zakończeniem powaliło misternie zbudowaną konstrukcję. Zielińskiej opowiadanie "Zamknij..." ciekawe, choć tu też zastosowane elementy groteski w kilku miejscach połamały atmosferę - ale ogólny efekt niezły. Przywary "Ra" - jeśli jako materiał na scenariusz komiksu - to tak.

No kyrczowa seria głów w roli głównej. Opowiadanie otwierające zaciekawia. Natomiast kończące już zwyczajnie wkurza. Takiego zmaltretowania pomysłu nie doświadczyłam jeszcze. A nie jestem amatorką wielokrotnego przeżuwania gumy, choćby antynikotynowej! Popsuł pomysł autor głównodowodzący. Bardzo popsuł.

Co do Twojego opowiadania - do recenzji Bartosza Czartoryskiego nie dodam ani pół słowa więcej. Zgadzam się z tą diagnozą.

e:tak

Awatar użytkownika
Rheged
Stalker
Posty: 1931
Rejestracja: pt, 16 wrz 2005 14:35

Post autor: Rheged » pn, 04 sty 2010 16:52

in_ka pisze:Strzeszewskiego "Trzy życzenia", którego próba ujmowania rzeczywistości w zdefiniowane ramki przywodzi na myśl żmudne i idealnie jałowe ćwiczenia praktykantek liceum medycznego.
Jaśniej waćpanno, jaśniej, bo obawiam się, że nie zrozumiałem, a bardzo bym chciał.
Emil 'Rheged' Strzeszewski
Pipe of the rising sun, Sympathy for the pipe
Pipe of the storm, Born to be pipe

Awatar użytkownika
in_ka
Dwelf
Posty: 522
Rejestracja: ndz, 25 mar 2007 22:26

Post autor: in_ka » pn, 04 sty 2010 18:49

Czytając jakikolwiek utwór autorski, twórca otrzymuje ode mnie bezgraniczny kredyt zaufania - wierzę, że każde słowo ma znaczenie i głęboki sens.
Do swojej opowieści treściowo dość banalnej dodałeś definicje.
I tu właściwie powinnam zapytać o celowość.
Ale nie zapytam, bo dostałam od Ciebie autorze Twoją opowieść - tworzywo dla moich rozważań.
W tych definicjach zamknąłeś części swojej opowieści niejako narzucając - autora? obserwatora? prokuratora? terapeuty? (nie jest to jasne) diagnozę motywacji. Opowieść się kończy, diagnoza niczemu nie służy - ot, wydrębnienie kilku czynników.
Rozpoczynając lekturę Twojego opowiadania miałam nadzieję po prostu, że ta kognitywna analiza zostanie w jakiś sposób przez Ciebie wykorzystana, ponad to tylko, że potrafisz jakieś czynniki motywacyjne zidentyfikować.
Dlatego się minęliśmy.
:)

Awatar użytkownika
Rheged
Stalker
Posty: 1931
Rejestracja: pt, 16 wrz 2005 14:35

Post autor: Rheged » pn, 04 sty 2010 19:00

Korci mnie, żeby Ci odpowiedzieć, ale złamałbym wtedy własne słowo, iż nie tłumaczę swoich tekstów oraz nie dyskutuję na ich temat. Wykorzystam więc ten moment, aby poćwiczyć siłę woli i po prostu podziękuję za opinię :)
Emil 'Rheged' Strzeszewski
Pipe of the rising sun, Sympathy for the pipe
Pipe of the storm, Born to be pipe

Awatar użytkownika
Gesualdo
Klapaucjusz
Posty: 2011
Rejestracja: pn, 01 wrz 2008 14:45

Post autor: Gesualdo » pn, 04 sty 2010 19:05

Rhegedzie, rozumiem Cię.
Acz szkoda, bom ciekaw Twojej repliki.
Nie zawsze słowo odautorskie jest tylko "tłumaczeniem się".
"Jestem kompozytorem i coś pewnie chciałem, ale już zapomniałem."

Awatar użytkownika
in_ka
Dwelf
Posty: 522
Rejestracja: ndz, 25 mar 2007 22:26

Post autor: in_ka » pn, 04 sty 2010 19:11

Nie ukrywam, że również jestem ciekawa - ale zawieszenie w tym momencie rozmowy umożliwi innym czytelnikom wykreowanie własnych opinii :)

e:doprec.

ODPOWIEDZ