City1. Antologia pl opowiadań grozy

czyli odpowiednie miejsce dla bibliotekarzy, bibliofilów, moli książkowych i wszystkich tych nieżyciowych czytaczy

Moderator: RedAktorzy

Awatar użytkownika
Ebola
Straszny Wirus
Posty: 12009
Rejestracja: czw, 07 lip 2005 18:35
Płeć: Nie znam

Post autor: Ebola » pn, 04 sty 2010 19:35

in_ka pisze:Czytając jakikolwiek utwór autorski, twórca otrzymuje ode mnie bezgraniczny kredyt zaufania
NMPO (nie mogłam przejść obojętnie) Moja strzelać, siekać, rąbać, gnieść!
Jedz szczaw i mirabelki, a będziesz, bracie, wielki!
FORUM FAHRENHEITA KOREĄ PÓŁNOCNĄ POLSKIEJ FANTASTYKI! (Przewodas)
Wzrúsz Wirúsa!

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19168
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » pn, 04 sty 2010 19:58

No co, nie można ufać twórcom, którzy czytają utwory?
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
Rheged
Stalker
Posty: 1886
Rejestracja: pt, 16 wrz 2005 14:35

Post autor: Rheged » pn, 04 sty 2010 20:12

Gesualdo pisze:Rhegedzie, rozumiem Cię.
Acz szkoda, bom ciekaw Twojej repliki.
Nie zawsze słowo odautorskie jest tylko "tłumaczeniem się".
in_ka pisze:Nie ukrywam, że również jestem ciekawa - ale zawieszenie w tym momencie rozmowy umożliwi innym czytelnikom wykreowanie własnych opinii :)
Generalnie to nie mogę się po prostu wtrącać, bo nie mnie dotyczy rozmowa, a tekstu. To sprawa między Wami, a nim. Tekst Wam nie zagrał, ja chętnie czytam, dlaczego. Tym bardziej jednak nie będę się udzielał, bo za mnie mówi wszystko ów tekst. Z nim sobie pogadajcie, nie ze mną. Słowo odautorskie jest tu całkowicie zbędne.
Emil 'Rheged' Strzeszewski
Pipe of the rising sun, Sympathy for the pipe
Pipe of the storm, Born to be pipe

Awatar użytkownika
Gesualdo
Niegrzeszny Mag
Posty: 1752
Rejestracja: pn, 01 wrz 2008 14:45

Post autor: Gesualdo » pn, 04 sty 2010 20:16

Rheged pisze: Tekst Wam nie zagrał...
?

Edit.
Rheged pisze:...bo nie mnie dotyczy rozmowa...
Zaryzykuję stwierdzenie, że jednak Ciebie dotyczy:)
"Jestem kompozytorem i coś pewnie chciałem, ale już zapomniałem."

Awatar użytkownika
Rheged
Stalker
Posty: 1886
Rejestracja: pt, 16 wrz 2005 14:35

Post autor: Rheged » pn, 04 sty 2010 20:44

Gesualdo pisze:
Rheged pisze:...bo nie mnie dotyczy rozmowa...
Zaryzykuję stwierdzenie, że jednak Ciebie dotyczy:)
Ja jestem tylko autorem tekstu - a Wy dyskutujecie o tekście. To dwie zupełnie różne rzeczy, rozdzielne od momentu postawienia ostatniej kropki przez autora, który tym samym puszcza w świat oddzielny niż on sam byt.
No, chyba, że dyskutujecie o mnie?
Emil 'Rheged' Strzeszewski
Pipe of the rising sun, Sympathy for the pipe
Pipe of the storm, Born to be pipe

Awatar użytkownika
Ebola
Straszny Wirus
Posty: 12009
Rejestracja: czw, 07 lip 2005 18:35
Płeć: Nie znam

Post autor: Ebola » pn, 04 sty 2010 21:09

Gesualdo, nie podpuszczaj.
Rheged mógłby się wypowiadać, gdyby recenzent zarzucił mu np. czyn nie popełniony: pomylił miejsce akcji, bohaterów, czepiał się, że akcja dzieje się w nocy, podczas gdy dzieje się w samo południe itp. A tak może tylko prosić o wyjaśnienie opinii, jeśli nie jest dla niego jasna.
Jedz szczaw i mirabelki, a będziesz, bracie, wielki!
FORUM FAHRENHEITA KOREĄ PÓŁNOCNĄ POLSKIEJ FANTASTYKI! (Przewodas)
Wzrúsz Wirúsa!

Awatar użytkownika
in_ka
Fargi
Posty: 444
Rejestracja: ndz, 25 mar 2007 22:26

Post autor: in_ka » pn, 04 sty 2010 21:15

Ebola pisze: NMPO (nie mogłam przejść obojętnie)
Thx
Rheged pisze: (...) Wy dyskutujecie o tekście(...)
Poczułam się nieswojo w zwielokrotnionej wersji ;)
Opinię wyraziłam.

Awatar użytkownika
Gesualdo
Niegrzeszny Mag
Posty: 1752
Rejestracja: pn, 01 wrz 2008 14:45

Post autor: Gesualdo » pn, 04 sty 2010 21:18

Ebola pisze:Gesualdo, nie podpuszczaj.
Już się zamykam:)
"Jestem kompozytorem i coś pewnie chciałem, ale już zapomniałem."

Awatar użytkownika
Rheged
Stalker
Posty: 1886
Rejestracja: pt, 16 wrz 2005 14:35

Post autor: Rheged » pn, 04 sty 2010 21:30

in_ka pisze:
Rheged pisze: (...) Wy dyskutujecie o tekście(...)
Poczułam się nieswojo w zwielokrotnionej wersji ;)
Opinię wyraziłam.
Pardon maj frencz - zapędziłem się. Wziąłem Gesualdo za uczestnika dyskusji, a tymczasem niecnota jeno podjudza biednego autorzynę (to o mnie), samemu milcząc zawzięcie jak grób! Zwracam honor i liczbę pojedynczą.
Emil 'Rheged' Strzeszewski
Pipe of the rising sun, Sympathy for the pipe
Pipe of the storm, Born to be pipe

Awatar użytkownika
Gesualdo
Niegrzeszny Mag
Posty: 1752
Rejestracja: pn, 01 wrz 2008 14:45

Post autor: Gesualdo » pn, 04 sty 2010 22:39

Autor za to podjudził niecnotę, wspominając, że korci go, by odpowiedzieć. A to oznacza, że autor ma coś do powiedzenia. Być może coś ciekawego. A ciekawskich zawsze wszystko ciekawi.
Niecnota miał coś jeszcze napisać, ale w porę powstrzymał się, bo wyszłaby taka wstrętna dygresyja, a nie czas i pora na ową dygresyję.
Za to odniesie się do recenzji Bartosza Czartoryskiego:
Przekombinował też Emil Strzeszewski, skutecznie nudząc czytelnika swoimi „Trzema życzeniami”, podczas gdy ten ma tylko jedno – niech następna strona obwieści koniec.
Niecnota zapomniał już dokładnie Trzy życzenia, natomiast pozwoli sobie niezgodzić się z recenzentem. Z tego co pamięta, czytało się fajnie (nawet pojawiła się myśl, że tekst należy do czołówki antologii). Jest to opowiadanie z rodzaju tych, w których delektowanie się „tu i teraz” góruje nad ciekawością, jaki będzie koniec. Czyli moim życzeniem nie było zasugerowane przez recenzenta.
"Jestem kompozytorem i coś pewnie chciałem, ale już zapomniałem."

Awatar użytkownika
Rheged
Stalker
Posty: 1886
Rejestracja: pt, 16 wrz 2005 14:35

Post autor: Rheged » pn, 04 sty 2010 22:50

Dzięki za opinię!
Emil 'Rheged' Strzeszewski
Pipe of the rising sun, Sympathy for the pipe
Pipe of the storm, Born to be pipe

Awatar użytkownika
Gesualdo
Niegrzeszny Mag
Posty: 1752
Rejestracja: pn, 01 wrz 2008 14:45

Post autor: Gesualdo » wt, 05 sty 2010 19:02

"Jestem kompozytorem i coś pewnie chciałem, ale już zapomniałem."

Awatar użytkownika
Gesualdo
Niegrzeszny Mag
Posty: 1752
Rejestracja: pn, 01 wrz 2008 14:45

Post autor: Gesualdo » sob, 30 sty 2010 14:52

W najnowszej "Nowej Fantastyce" recenzja City1, którą można również przeczytać tu.
Małecki refrenicznie wymieniany jako najlepszy. Coś w tym musi być. Sam również to potwierdzam.
"Jestem kompozytorem i coś pewnie chciałem, ale już zapomniałem."

Awatar użytkownika
in_ka
Fargi
Posty: 444
Rejestracja: ndz, 25 mar 2007 22:26

Post autor: in_ka » sob, 30 sty 2010 15:48

Gesualdo pisze:(...)Małecki refrenicznie wymieniany jako najlepszy. Coś w tym musi być. Sam również to potwierdzam.
Powiedz proszę - skoro potwierdzasz,
co tam jest?

Awatar użytkownika
Gesualdo
Niegrzeszny Mag
Posty: 1752
Rejestracja: pn, 01 wrz 2008 14:45

Post autor: Gesualdo » sob, 30 sty 2010 21:32

Tak na szybko, bo mam kupę nauki do egzaminów.
Małecki potrafi przykuć uwagę. Owa umiejętność nie zależy od kalibru literatury. Występuje zarówno u Rowling, jak i u tych największych. To coś sprawia, że od lektury trudno się oderwać.
Wywnioskowałem, że Ty odebrałaś „Płuca w płomieniach” jako epatowanie okrucieństwem (obrzydliwością?). Ja uważam, że Małecki opowiada o okrucieństwie, a to zasadnicza różnica. Granica jest cienka, bardzo łatwo przedobrzyć. To prawda, że autor pojechał po bandzie, i to ostro, ale ekstremizm też jest potrzebny. Poza tym, uwierz mi, cholernie trudno napisać opowiadanie o takiej dawce makabry, które potrafi się obronić. W dzisiejszych czasach przecież nie tak łatwo przestraszyć. Ile byśmy flaków nie władowali, nikogo to nie ruszy. Prędzej może rozśmieszyć bądź zniesmaczyć. Ciebie dopadło to drugie, z mojej strony – wielki szacun dla Małeckiego za zdanie egzaminu. Bez warsztatu ani rusz. Opowiadanie jest dobrze skonstruowane, ciekawe językowo.
No i najważniejsze – porusza. Jest mocne, bardzo mocne, ale na tym polega dobry horror. Nikt nie przejdzie obojętnie.
"Jestem kompozytorem i coś pewnie chciałem, ale już zapomniałem."

ODPOWIEDZ