Książki, do których wracamy...

czyli odpowiednie miejsce dla bibliotekarzy, bibliofilów, moli książkowych i wszystkich tych nieżyciowych czytaczy

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
ElGeneral
Mistrz Jedi
Posty: 6089
Rejestracja: pt, 09 lis 2007 18:36

Re: Książki, do których wracamy...

Post autor: ElGeneral » ndz, 09 wrz 2012 20:59

Anat pisze:
neularger pisze:Przepraszam, ja mam w trzech! :)
A co ja za to mogę, że tom woluminowi nierówny? :)
A ja nic na to nie mogę poradzić, że takie sformułowania w pędzają mnie w głęboką frustrację...
Takie jest moje zdanie w tej materii, a oprócz tego uważam, że Kartagina powinna być zburzona.

Awatar użytkownika
Anat
Sepulka
Posty: 55
Rejestracja: śr, 29 sie 2012 19:40

Re: Książki, do których wracamy...

Post autor: Anat » ndz, 09 wrz 2012 21:11

Pardon, Generale, poniemiecki regionalizm. Poznański, gwoli ścisłości. Coś jak krakowskie "oglądnąć". Trudno wyzbyć się takich nawyków.
Od momentu, kiedy wziąłem twoją książkę do ręki, do momentu, kiedy ją odłożyłem, tarzałem się ze śmiechu. Zamierzam ją kiedyś przeczytać
G. Marx

Awatar użytkownika
ElGeneral
Mistrz Jedi
Posty: 6089
Rejestracja: pt, 09 lis 2007 18:36

Re: Książki, do których wracamy...

Post autor: ElGeneral » ndz, 09 wrz 2012 21:20

A wiesz, Anat, to ciekawe, bo w Wałbrzychu, gdzie spędziłem dzieciństwo i młodość, pełno było repatriantów ze Wschodu (moi rodzice pochodzili ze Lwowa - dziadek nazywał się Kozak, choć Ukraińców nie cierpiał jak zarazy), z Francji, sporo było Żydów i trafiali się nawet emigranci - komuniści z Grecji. Nie wspominam nawet o niemieckich autochtonach. Ale gdy bawiliśmy się na podwórkach, nie mieliśmy żadnych problemów ze wzajemnym zrozumieniem, w a szkole siłą rzeczy wszyscy przeszli na poprawną polszczyznę.
Takie jest moje zdanie w tej materii, a oprócz tego uważam, że Kartagina powinna być zburzona.

Awatar użytkownika
Anat
Sepulka
Posty: 55
Rejestracja: śr, 29 sie 2012 19:40

Re: Książki, do których wracamy...

Post autor: Anat » ndz, 09 wrz 2012 21:33

A wiesz, Generale, to ciekawe, bo w naszej pięknej Europie, będącej barwnym konglomeratem kultur, języków i grup etnicznych, uczy się obecnie ludzi, że zachowywanie regionalizmów jest jak najbardziej słuszne, świadczy o bogactwie języka, jest świadectwem kultury i tradycji. Uczy się także, że nie ma nic zdrożnego w byciu dumnym z kolorytu lokalnego, a regionalizmy językowe nie stoją w opozycji do poprawnej polszczyzny. Zwłaszcza, jeśli nie powodują problemów ze zrozumieniem komunikatu.

e. Przepraszam za offtop.
Od momentu, kiedy wziąłem twoją książkę do ręki, do momentu, kiedy ją odłożyłem, tarzałem się ze śmiechu. Zamierzam ją kiedyś przeczytać
G. Marx

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19170
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Re: Książki, do których wracamy...

Post autor: Alfi » sob, 19 lip 2014 21:12

Taka ciekawostka, dla której być może tutaj jest miejsce.
Przypadkowo przyłapałem Szklarskiego na nieścisłości. Otóż pan Alfred twierdził, że kabaka, czyli król Bugandy, miał trzech ministrów, którymi byli: katikiro, omulamuzi i omuwanika. Tymczasem konferencja w Namirembe ustaliła co następuje:

Article 12

There shall be six Ministers, namely the Katikiro, the Omulamuzi, the Omuwanika, the Minister of Health, the Minister of Education and the Minister of Natural Resources who shall together constitute the Ministry. The designations and departmental responsibilities of the six Ministers may be varied within the sphere of responsibility of the Ministry.


Takie są skutki próby sprawdzenia, co u licha robi słowo "omulamuzi" w jakiejś afrykańskiej piosence.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
jaynova
Pciuch
Posty: 1439
Rejestracja: pt, 10 lut 2012 17:42
Płeć: Mężczyzna

Re: Książki, do których wracamy...

Post autor: jaynova » pt, 22 sie 2014 00:30

Ja tylko żałuję, że Szklarski nie doprowadził cyklu do końca, bo z przedmowy do Grobowców Faraonów wynikało, że po przygodach Tomka na Alasce, chciał opisać losy bohaterów podczas I wojny światowej.

Sekret Kroke
Autor: Małgorzata Fugiel-Kuźmińska, Michał Kuźmiński

Dla miłośników Tomka kilka smaczków.
"Wśrod szczęku oręża cichną prawa.". - Cyceron.

Awatar użytkownika
jaynova
Pciuch
Posty: 1439
Rejestracja: pt, 10 lut 2012 17:42
Płeć: Mężczyzna

Re: Książki, do których wracamy...

Post autor: jaynova » śr, 28 sty 2015 23:22

Rozbudowuję właśnie domową biblioteczkę książkami, do których wracam. Szwejk już jest. :)) Trochę miejsca ma W.E.B. Griffin. Suworow czai się za rogiem. Z polskich Dębski i kilka Kresów.
"Wśrod szczęku oręża cichną prawa.". - Cyceron.

Awatar użytkownika
nosiwoda
Lord Ultor
Posty: 4541
Rejestracja: pn, 20 cze 2005 15:07
Płeć: Mężczyzna

Książki, do których wracamy...

Post autor: nosiwoda » śr, 04 lut 2015 11:49

Ostatnio wróciłem z dużą radością do Anathem. Poza tym kilka razy czytałem już The Diamond Age. A dzieciom czytam Władcę pierścieni.
"Having sons means (among other things) that we can buy things "for" those sons that we might not purchase for ourselves" - Tycho z PA

Awatar użytkownika
Hitokiri
Nexus 6
Posty: 3318
Rejestracja: ndz, 16 kwie 2006 15:59
Płeć: Kobieta

Książki, do których wracamy...

Post autor: Hitokiri » pt, 06 mar 2015 12:18

Ja to ostatnio stwierdzilam, że mam ochote na nowo przeczytac wszystkie czesci Wiedzmina :) zaczelam wiec je sobie kompletowac, bo oprocz tego, że chce przeczytać to tym razem chcę miec cala sage na wlasnosc w swojej biblioteczce :)

Chetnie bym tez ponownie przeczytala Nacje - T.Prachetta i cykl Robin Hobb - Kupcy i ich Zywostatki. Ale nie przeczytam, mimo tego, że teraz znowu jestem na urlopie w Polsce a oba tytuly mialam na własność.

No nie wybacze tego rodzicom, że po moim wyjezdzie do Anglii, oni oddali wszystkie moje książki sasiadom :/ a chcialam je zabrac ze soba, ale po tym jak się juz tam urzadze.
"Ale my nie będziemy teraz rozstrzygać, kto pracuje w burdelu, a kto na budowie"
"Ania, warzywa cię szukały!"

Wzrúsz Wirusa! Podarúj mú "ú" z kreską!

Awatar użytkownika
jaynova
Pciuch
Posty: 1439
Rejestracja: pt, 10 lut 2012 17:42
Płeć: Mężczyzna

Książki, do których wracamy...

Post autor: jaynova » sob, 07 mar 2015 12:17

Hitokiri pisze:bo oprocz tego, że chce przeczytać to tym razem chcę miec cala sage na wlasnosc w swojej biblioteczce :)
Ja też. Ale nie wyciągnę z kieszeni około 200 zł tak z marszu.
Hitokiri pisze:Chetnie bym tez ponownie przeczytala Nacje - T.Prachetta
IMO jedna z jego najsłabszych książek.
Hitokiri pisze:No nie wybacze tego rodzicom, że po moim wyjezdzie do Anglii, oni oddali wszystkie moje książki sasiadom :/
Po czymś takim napisaliby o mnie w gazecie per "psychopata z siekierą" ;)
"Wśrod szczęku oręża cichną prawa.". - Cyceron.

Awatar użytkownika
neularger
Strategos
Posty: 5187
Rejestracja: śr, 17 cze 2009 21:27
Płeć: Mężczyzna

Książki, do których wracamy...

Post autor: neularger » sob, 07 mar 2015 13:04

jaynova pisze:
Hito pisze:Chetnie bym tez ponownie przeczytala Nacje - T.Prachetta
IMO jedna z jego najsłabszych książek
Najlepsza jego książka - BP NMSP
You can do anything you like... but you must never be rude. Rude is being weak.
Ty, Margoto, niszczysz piękne i oryginalne kreacje stylistyczne, koncepcje cudne językowe.
Jesteś językową demolką.
- by Ebola ;)

Awatar użytkownika
Procella
Fargi
Posty: 320
Rejestracja: sob, 16 sty 2010 22:02

Książki, do których wracamy...

Post autor: Procella » czw, 12 mar 2015 12:36

Też tak uważam. Najlepsza albo jedna z najlepszych. Wspaniała książka.

Za mną ostatnio chodzi powrót do "Opowieści sieroty" i "Viriconium".
¿ǝıʍołƃ ɐu ıoʇs ʇɐıʍś ǝż 'ǝıuǝżɐɹʍ ɯǝsɐzɔ ǝıɔɐɯ

ODPOWIEDZ