Ostatnio czytaliśmy ver. 2

czyli odpowiednie miejsce dla bibliotekarzy, bibliofilów, moli książkowych i wszystkich tych nieżyciowych czytaczy

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
jaynova
Pciuch
Posty: 1453
Rejestracja: pt, 10 lut 2012 17:42
Płeć: Mężczyzna

Ostatnio czytaliśmy ver. 2

Post autor: jaynova » sob, 21 mar 2015 15:56

Kto mianowicie? Jakaś młoda dama, mam nadzieję. :)
"Wśrod szczęku oręża cichną prawa.". - Cyceron.

Awatar użytkownika
Helixa
Sepulka
Posty: 6
Rejestracja: ndz, 29 mar 2015 15:53
Płeć: Kobieta

Ostatnio czytaliśmy ver. 2

Post autor: Helixa » ndz, 29 mar 2015 21:16

ja jestem po lekturze "starość aksolotla" i biorę się za następne J. Dukaja (chyba "Lód")

Awatar użytkownika
nimfa bagienna
Demon szybkości
Posty: 5724
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 11:40
Płeć: Nie znam

Ostatnio czytaliśmy ver. 2

Post autor: nimfa bagienna » śr, 01 kwie 2015 12:48

Popełniłam błąd i przeczytałam "Pod kopułą" Kinga.
Słodki Jezu, jakie to nudne!
Tłumaczenie niechlujstwa językowego dysleksją jest jak szpanowanie małym fiutkiem.

Awatar użytkownika
jaynova
Pciuch
Posty: 1453
Rejestracja: pt, 10 lut 2012 17:42
Płeć: Mężczyzna

Ostatnio czytaliśmy ver. 2

Post autor: jaynova » śr, 01 kwie 2015 20:32

Serial trochę lepszy.
"Wśrod szczęku oręża cichną prawa.". - Cyceron.

Awatar użytkownika
hundzia
Złomek forumowy
Posty: 4053
Rejestracja: pt, 28 mar 2008 23:03
Płeć: Kobieta

Ostatnio czytaliśmy ver. 2

Post autor: hundzia » pn, 13 kwie 2015 23:56

Czas umierać. I po co w ogóle poświęcać się latami na szkolenie warsztatu, pisać, poprawiać, redagować, wydawać, cieszyć się z g*** honorarium autorskiego...
Jak nie w Empiku, od razu z półki, to na chomiku. Ech.
I własnie dlatego mam gdzieś rynek polski :P
Wzrúsz Wirúsa!
Wł%aś)&nie cz.yszc/.zę kl]a1!wia;túr*ę

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14516
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Ostatnio czytaliśmy ver. 2

Post autor: Małgorzata » wt, 14 kwie 2015 01:56

Mnie nieustannie zdumiewało, że ledwie odesłałam wersję po redakcji, a już się pojawiała na stronach, skąd można ją było pobrać za darmo. Nie wiem, jak oni to robią, ale na wszelki wypadek zawsze daję wersję ze stroną tytułową i danymi autora/tłumacza+redaktora => przynajmniej korzyść wizerunkową warto zachować.

Ale to, o czym napisałaś, Hundziu, nie jest domeną polskiego rynku. :P
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
hundzia
Złomek forumowy
Posty: 4053
Rejestracja: pt, 28 mar 2008 23:03
Płeć: Kobieta

Ostatnio czytaliśmy ver. 2

Post autor: hundzia » wt, 14 kwie 2015 13:12

Nie, ale na tzw. Zachodzie przynajmniej lepiej płacą autorom i książki są w na tyle przystępnej cenie, że ludzie nie muszą szukać alternatyw :P
Wzrúsz Wirúsa!
Wł%aś)&nie cz.yszc/.zę kl]a1!wia;túr*ę

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14516
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Ostatnio czytaliśmy ver. 2

Post autor: Małgorzata » wt, 14 kwie 2015 13:19

Z tym nawet nie będę się kłócić. To cud, że w Polsce jeszcze ludzie kupują książki...
:X
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
neularger
Strategos
Posty: 5196
Rejestracja: śr, 17 cze 2009 21:27
Płeć: Mężczyzna

Ostatnio czytaliśmy ver. 2

Post autor: neularger » wt, 14 kwie 2015 14:31

Ja się zgodzę z pierwszym (płaca dla autorów), ale nie z drugim. Myślę, że prawie każdego stać na książkę raz na jakiś czas (no i są biblioteki), problem jest taki, że ludziom się priorytety zmieniły, mój kumpel kiedyś wprost stwierdził, że on książek po prostu nie czyta - bo nie. Kwestia finansowa nie grała roli. Myślę, że takich ludzi jest dużo, "M jak Masowa Śmierć Neuronów" czy "misyjny" program TVP "Taniec z Gwiazdkami" im starcza... Nie wspominając o otwarcie antyinteligencyjnych programach jak Warsaw S(W)hore.
You can do anything you like... but you must never be rude. Rude is being weak.
Ty, Margoto, niszczysz piękne i oryginalne kreacje stylistyczne, koncepcje cudne językowe.
Jesteś językową demolką.
- by Ebola ;)

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19211
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Ostatnio czytaliśmy ver. 2

Post autor: Alfi » wt, 14 kwie 2015 15:14

Zapomniałeś o "Rozmowach w tłoku".
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
hundzia
Złomek forumowy
Posty: 4053
Rejestracja: pt, 28 mar 2008 23:03
Płeć: Kobieta

Ostatnio czytaliśmy ver. 2

Post autor: hundzia » śr, 15 kwie 2015 10:33

neularger pisze: Myślę, że prawie każdego stać na książkę raz na jakiś czas
Zamienilabym slowa "prawie każdego" na niektórych, a także zdefiniowałabym "jakiś czas". Moja rodzinka to mole książkowe. Ojciec jak do mnie przyjeżdża to w dwutygodniowym czasie pochłania z sześć książek z mojej półki tylko dlatego, że z emerytury woli wydać 30 zł na żarcie dla kota i psa niż książkę. Teściowie mają podobnie, jak popłacą rachunki, wykupią leki, naprawią dach/ogrodzenie/piec to akurat starcza na gazetę. Na książkę już nie. Ale to już taka dygresja.
Wzrúsz Wirúsa!
Wł%aś)&nie cz.yszc/.zę kl]a1!wia;túr*ę

Awatar użytkownika
Beata
Niegrzeszny Mag
Posty: 1624
Rejestracja: wt, 10 wrz 2013 10:33
Płeć: Kobieta

Ostatnio czytaliśmy ver. 2

Post autor: Beata » śr, 15 kwie 2015 10:49

To kwestia priorytetów, tak myślę. Ja kupię książkę, choćbym miała potem oszczędzać na żarełku, koleżanka ma tak z różnymi kosmetykami. Wszelkie komentarze obie zbywamy: "Raz się żyje!" i już.
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper

Awatar użytkownika
neularger
Strategos
Posty: 5196
Rejestracja: śr, 17 cze 2009 21:27
Płeć: Mężczyzna

Ostatnio czytaliśmy ver. 2

Post autor: neularger » śr, 15 kwie 2015 11:16

Zgadzam się z Beatą. Nie twierdzę, że nie ma ludzi, których faktycznie nie stać na książkę za 30 PLN raz w miesiącu. Tych osób nie stać także na kupno nowych butów, płaszczy czy swetrów - to jak myślę granica ubóstwa, ale to tylko jakiś odsetek populacji. Gdyby on był przygniatająco duży, to na przykład przestałby by istnieć sklepy z filmami na DVD i BR, bo to są towary znacznie droższe i naprawdę nikt by ich nie kupował...
You can do anything you like... but you must never be rude. Rude is being weak.
Ty, Margoto, niszczysz piękne i oryginalne kreacje stylistyczne, koncepcje cudne językowe.
Jesteś językową demolką.
- by Ebola ;)

Awatar użytkownika
Marcin Robert
Niegrzeszny Mag
Posty: 1738
Rejestracja: pt, 20 lip 2007 16:26
Płeć: Mężczyzna

Ostatnio czytaliśmy ver. 2

Post autor: Marcin Robert » śr, 22 kwie 2015 17:11

Przeczytałem "Osobliwość" Dariusza Domagalskiego i mam mieszane uczucia.

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14516
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Ostatnio czytaliśmy ver. 2

Post autor: Małgorzata » czw, 23 kwie 2015 00:43

neularger pisze:Zgadzam się z Beatą. Nie twierdzę, że nie ma ludzi, których faktycznie nie stać na książkę za 30 PLN raz w miesiącu. Tych osób nie stać także na kupno nowych butów, płaszczy czy swetrów - to jak myślę granica ubóstwa, ale to tylko jakiś odsetek populacji. Gdyby on był przygniatająco duży, to na przykład przestałby by istnieć sklepy z filmami na DVD i BR, bo to są towary znacznie droższe i naprawdę nikt by ich nie kupował...
Miałam odpowiedzieć, ale coś mnie wcześniej rozproszyło.
Bo ja tak nie do końca się zgadzam, że to priorytety. Znaczy, mam osobliwe wrażenie, że i Ty, Neu, i Beata, stawiacie znak równości między czytelnictwem a zakupem książek. Tymczasem problem niskich honorariów autorów bierze się z tego, że czytelnictwo=/=kupowanie książek. Podejrzewam również, że estymacja czytelnictwa w porównaniu z danymi o sprzedaży wypada na korzyść tego pierwszego. I stąd problemy - wydawnictwa nie zarabiają na sprzedaży kokosów, więc tym bardziej autorzy od wydawnictw niewiele dostają.
Z badań czytelnictwa wynikło mi coś jeszcze. Statystycznie wciąż czytelnictwo w Polsce to ok. 48% społeczeństwa. Od mniej więcej siedmiu, może ośmiu lat. Liczebność targetu na pewno zmalała, więc i siła nabywcza tego targetu spadła, to oczywiste. Nie wiem, jak i czy w ogóle zmienił się przekrój (demograficzny, statusowy) w tym targecie, ale wiem, że ogólnie uważa się książkę za drogą. Jeżeli zatem odsetek targetu jest stały, na dodatek target ten kupuje książki, chociaż uważa, że ich cena jest (za) wysoka (w kraju, gdzie głównym czynnikiem nabywczym niezmiennie pozostaje cena - niska), to priorytety mają się całkiem dobrze, IMAO.

Myślę, że chyłkiem nie nadeszła jeszcze (r)ewolucja mentalna. Wszystko jest po staremu, tylko bardziej. Bardziej brakuje nam czasu wolnego na czytanie, bardziej brakuje nam wolnych środków na zakupy.,,

No, ale to takie moje refleksje z perspektywy odległej i nostalgicznej...
Ponieważ:
NIE JESTEM W TARGECIE!*Hihihi, naprawdę nie jestem - statystycznie nie kwalifikuję się jako czytelnik - co najmniej od roku!
So many wankers - so little time...

ODPOWIEDZ