Literatura fantastyczna dla dzieci i młodzieży

czyli odpowiednie miejsce dla bibliotekarzy, bibliofilów, moli książkowych i wszystkich tych nieżyciowych czytaczy

Moderator: RedAktorzy

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19180
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Re: Literatura fantastyczna dla dzieci i młodzieży

Post autor: Alfi » pn, 28 maja 2012 08:48

Andrzej Pilipiuk pisze:

Założenią?

1) Cykl - kilka tomów powiązanych bohaterami. Seria jednotomowych utworów choćby najlepszych nie ma takiej siły przebicia.

(...)

4) Z przyczyn patriotycznych akcji nie umieszczamy w USA (niech ś.p. Wiesław Wernic mi wybaczy...) Przyszło mi do głowy by pokazać Polskę międzywojenną. w jej chwale i hańbie (ale chwały będzie oczywiście więcej). ;) biblioteki pełne są gazet z epoki masę ciekawych smaczków można przemycić - np. fakt ze studenci z Młodzieży Wszechpolskiej czy Bratniaka własnym sumptem budowali ...akademiki. Można tez fajnie pokazać Europę w przededniu II wojny światowej np świrów z rumuńskiej Żelaznej Gwardii, czy ówczesną Austrię - dziwny okrawek imperium, przygnieciony niepotrzebną już gargantuiczną stolicą w której mieszkała 1/4 populacji kraju... ;)

(...)

Problem w tym że aby skolonizować ten sektor potrzeba kilku bardzo dobrych i kilkunastu dobrych autorów...
Andrzeju, z tymi latami 30. to Twój autorski pomysł. Nie każdego musi akurat fascynować to samo miejsce i ten sam czas. A poza tym - siła w różnorodności. Różnorodności motywów, konwencji, wątków. Bo czytelnicy też są różni.
A z tego, co zacytowałem, wynikałoby chyba, że marzy Ci się wielotomowy cykl tworzony przez wielu autorów? Czy może ja źle zrozumiałem?
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Juhani
Laird of Theina Empire
Posty: 3038
Rejestracja: czw, 18 lis 2010 09:04
Płeć: Mężczyzna

Re: Literatura fantastyczna dla dzieci i młodzieży

Post autor: Juhani » pn, 28 maja 2012 08:54

Andrzej Pilipiuk pisze:Problem w tym że aby skolonizować ten sektor potrzeba kilku bardzo dobrych i kilkunastu dobrych autorów...
Od razu widać, żeś fantasta.

A poważniej, to miałby być projekt biznesowy wyłącznie? Z tych skazanych na sukces? Finansowy? Myślę, że to by mogło wypalić. Odpowiednio podgrzane zapowiedziami, podlane sosem reklamowym, oprószone nazwiskami, podane na półmisku znanego wydawnictwa. Pomysł jest dobry, jeśli by się za to wziąć.
Literatury pewnie większej by z tego nie było, bo brakowałoby chyba "iskry bożej". Takiej, jaka bywała u Jansson, Lindgren, Travers, czy nawet Nesbit, gdzie sukces wydawniczy przyszedł jakoś bokiem, niejako przy okazji. Ale nakładowo-finansowy chyba można by osiągnąć, vide Martin i jego nieszczęsna saga "Pieśni lodu i ognia". Każde gówno można sprzedać, byle ładnie opakowane. Ale jeśli to ma być coś innego, rzecz jednocześnie i wartościowa, i opłacalna, to samo już utrzymanie w ryzach i mniej więcej podobnej konwencji kilku autorów (nie mówiąc o kilkunastu), może stanowić pewien problem, o czym wiesz chyba najlepiej. Ale nie przesądzam, nie mam doświadczeń tego typu.
Jak już napisałem, pomysł wydaje się wart uwagi, a moje wieszczenia o braku "iskry bożej" mogą być nietrafne (czego życzę).

Awatar użytkownika
savikol
Fargi
Posty: 407
Rejestracja: pn, 27 mar 2006 08:04

Re: Literatura fantastyczna dla dzieci i młodzieży

Post autor: savikol » pn, 28 maja 2012 11:31

Alfi pisze: A z tego, co zacytowałem, wynikałoby chyba, że marzy Ci się wielotomowy cykl tworzony przez wielu autorów? Czy może ja źle zrozumiałem?
Też tak zrozumiałem. Może chodzi o cykl technicznie podobny do wydawanej przez Fabrykę czeskiej serii Agent JFK? Kolejne tomy serii tworzą różni autorzy, chyba pod opieką Żambocha. Każdy tom to inna, zamknięta przygoda agenta. Coś takiego łatwiej opanować niż jedną historię rozwleczoną na wiele tomów, pisaną przez kilku autorów. Znaczy serial, osadzony w jednym świecie, z jedną grupą bohaterów, ale taki, który da się czytać bez znajomości poprzednich tomów. To chyba byłby dobry pomysł.
Co do autorów to może Navajero się zainteresuje? Jest doktorem historii za specjalnością w międzywojniu. Radziłbym go pozyskać choćby jako konsultanta lub redaktora.

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19180
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Re: Literatura fantastyczna dla dzieci i młodzieży

Post autor: Alfi » pn, 28 maja 2012 11:46

Są różne recepty na taką serię. Znam osobiście człowieka, który (chyba na urlopie będąc) napisał jeden z tomów francuskiej serii "Le Poulpe", zainaugurowanej w 1995 przez Jeana-Bernarda Pouy. W tej serii każdy tom jest niezależny od innych, tylko bohaterowie ci sami (główny bohater ma ręce długie jak macki ośmiornicy, stąd jego ksywka - zarazem tytuł serii), obowiązuje też ten sam schemat fabuły i formuła tytułów (całych powieści i ich rozdziałów), które są grami słów nawiązującymi do znanych dzieł literackich, filmów itp. (Rémi napisał La guerre des truies n'aura pas lieu - czyli "Wojny o maciory nie będzie" - co jest nawiązaniem do La guerre de Troie n'aura pas lieu, czyli "Wojny trojańskiej nie będzie" Giraudoux). Też ciekawy pomysł.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Andrzej Pilipiuk
C3PO
Posty: 804
Rejestracja: pn, 23 kwie 2012 19:39

Re: Literatura fantastyczna dla dzieci i młodzieży

Post autor: Andrzej Pilipiuk » wt, 29 maja 2012 12:15

trochę nie tak. Ja mam pomysł na jedną serię - moją.

Dwudziestolecie międzywojenne jako tło fabuły to mój pomysł - Rowling wybrnęła z tego inaczej tworząc magiczną cywilizację pozamugolską. W czystym fantasy to w ogóle nie jest problem. Metod jest wiele - chodzi o to by uniknąć tego co bije w Samochodziki - szybkiego starzenia się realiów technicznych.

Jest dla mnie oczywiste ze takich serii powinno być kilka - nieco zróżnicowanych tematycznie. Jak oferta Fabryki - różne gałęzi i gałązki, podgatunki etc - by każdy kto zajrzy do oferty mógł wybrać coś dla siebie.

Potrzeba wielu autorów, wiele serii, przydało by się żeby ktoś kumaty wsparł to raz na jakiś czas przyzwoitą ekranizacją.
Potrzeba 20-50 ludzi i ze 20 lat harówy.

*

A jak kogoś drażni tworzenie dla pieniędzy niech spali cały dorobek Leonarda da Vinci. Sorry - w fantastyce stawki rzędu 2 tyś za wydanie książki i dużo ględzenia o "misji" mieliśmy w latach 1987-2001. Przypomnijcie sobie jak to było albo zapytajcie starszych kolegów.

Andrzej Pilipiuk
C3PO
Posty: 804
Rejestracja: pn, 23 kwie 2012 19:39

Re: Literatura fantastyczna dla dzieci i młodzieży

Post autor: Andrzej Pilipiuk » wt, 29 maja 2012 13:18

Ujmę to tak: by się za to zabrać na poważnie potrzeba:

a) ludzi.

Takich maszynek do pisania książek jak ja mamy deficyt. Trzeba wyszukać chętnych, wyselekcjonować, przeszkolić, zagonić do roboty i niestety trzeba założyć że tak naprawdę popracuje jakieś 10%

b) kapitału

By ostro wejść, zebrać stajnię autorów oraz pulę maszynopisów, a następnie ładnie pociągnąć kilka serii wydawniczych - to zakładając prawdopodobną początkową deficytowość i dłuugi okres zwrotu kapitału - potrzeba 500-700 tyś zł.

c) czasu - z tym ostatnim jest coraz większy problem.

Rzeczywistość zmienia się w sposób przerażająco szybki. 10 lat temu zjawisko piracenia książek w necie praktycznie nie istniało. Dziś to plaga która chwieje rynkiem. Nie było vatu na książki ani na druk. Marże były niższe. Dziś mamy bardzo trudny okres. Rynek siada, szaleje drożyzna. To nie jest dobry moment i nie widać symptomów poprawy.

Nie wygląda to wszystko dobrze.

Awatar użytkownika
hundzia
Złomek forumowy
Posty: 4053
Rejestracja: pt, 28 mar 2008 23:03
Płeć: Kobieta

Re: Literatura fantastyczna dla dzieci i młodzieży

Post autor: hundzia » wt, 29 maja 2012 19:01

Twój optymizm Andrzeju jest przerażający.
Niestety, jak dla mnie, mało zaraźliwy.
Wybieganie z planami tak daleko w przyszłość, pakowanie się w inwestycję na dwie dekady to lekkie szarżowanie.
Nie lepiej zacząć o czegoś mniejszego?
Wzrúsz Wirúsa!
Wł%aś)&nie cz.yszc/.zę kl]a1!wia;túr*ę

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19180
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Re: Literatura fantastyczna dla dzieci i młodzieży

Post autor: Alfi » wt, 29 maja 2012 19:34

Andrzej Pilipiuk pisze:

By ostro wejść, zebrać stajnię autorów oraz pulę maszynopisów, a następnie ładnie pociągnąć kilka serii wydawniczych - to zakładając prawdopodobną początkową deficytowość i dłuugi okres zwrotu kapitału - potrzeba 500-700 tyś zł.
I kto miałby tę kasę wyłożyć?
Jeśli ktoś taką ma, to dłuugi okres zwrotu kapitału raczej go zniechęci. Wyłoży kasę pod warunkiem, że mu się zwróci - w miarę możliwości - jeszcze przed jej zainwestowaniem ;).
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
B.A.Urbański
Pćma
Posty: 210
Rejestracja: ndz, 06 maja 2012 10:52

Re: Literatura fantastyczna dla dzieci i młodzieży

Post autor: B.A.Urbański » wt, 29 maja 2012 19:57

Ja jestem jak najbardziej za i z całego serca popieram pomysł. Z całą pewnością będę kibicował. Nie przeszkadza mi też wybieganie z planami w przyszłość, bo tylko tak można sięgać gwiazd :)
Zastanawia mnie tylko, skąd takie sumy? Są jakieś wyliczenia? Na co miałyby być przeznaczone?
I pity the fool who goes out tryin' to take over da world, then runs home cryin' to his momma!

B.A. = Bad Attitude
but you can just call me B.A.

Awatar użytkownika
neularger
Strategos
Posty: 5189
Rejestracja: śr, 17 cze 2009 21:27
Płeć: Mężczyzna

Re: Literatura fantastyczna dla dzieci i młodzieży

Post autor: neularger » wt, 29 maja 2012 20:02

Mnie to też zastanawia. Sami te książki będziecie wydawać?
Czy też wszyscy rezygnują z pracy zawodowej?
You can do anything you like... but you must never be rude. Rude is being weak.
Ty, Margoto, niszczysz piękne i oryginalne kreacje stylistyczne, koncepcje cudne językowe.
Jesteś językową demolką.
- by Ebola ;)

Andrzej Pilipiuk
C3PO
Posty: 804
Rejestracja: pn, 23 kwie 2012 19:39

Re: Literatura fantastyczna dla dzieci i młodzieży

Post autor: Andrzej Pilipiuk » wt, 29 maja 2012 21:26

hundzia pisze: Wybieganie z planami tak daleko w przyszłość, pakowanie się w inwestycję na dwie dekady to lekkie szarżowanie.
dlaczego planowanie w kategoriach 20 lat wydaje Wam się czymś dziwnym!?

przecież cale życie planujemy w takich i dłuższych odcinkach. Człowiek idzie do szkoły, wybiera kierunek studiów, robotę, specjalizację... To są decyzje rzutujące na całe dekady, niekiedy całe życie.

wiem oczywiście że są tabuny 30-40-50 latków którzy nie umieją powiedzieć czego w życiu chcą - ale oni zarabiają 1300 brutto.

Ja zawsze planuję w kategorii co najmniej kilku lat.

Nie lepiej zacząć o czegoś mniejszego?
można. A masz na myśli coś konkretnego czy tylko tak zniechęcasz? ;-P

Andrzej Pilipiuk
C3PO
Posty: 804
Rejestracja: pn, 23 kwie 2012 19:39

Re: Literatura fantastyczna dla dzieci i młodzieży

Post autor: Andrzej Pilipiuk » wt, 29 maja 2012 21:30

Alfi pisze: I kto miałby tę kasę wyłożyć?
Jeśli ktoś taką ma, to dłuugi okres zwrotu kapitału raczej go zniechęci.
wystarczy z 10 osób gotowych zrobić ściepę i zaryzykować równowartość dwu nowych samochodów.
albo powołać spółkę akcyjną,wydrukować 10 tyś akcji po 100 zł i rozprowadzić w fandomie.

albo kupcie z pół miliona sztuk mojego nowego zbioru to sam to wyłożę ;)

głównym problemem jest druk - są straszliwe zatory płatnicze na rynku a tu trzeba mieć kasę na wydawanie, kasę na dodruki, pieniądze od sprzedaży spłyną po wielu miesiącach... I trzeba się liczyć ze część debiutanckich powieści będzie początkowo deficytowa

Awatar użytkownika
B.A.Urbański
Pćma
Posty: 210
Rejestracja: ndz, 06 maja 2012 10:52

Re: Literatura fantastyczna dla dzieci i młodzieży

Post autor: B.A.Urbański » wt, 29 maja 2012 21:38

A dlaczego np. nie współczesność?
Jeśli się zestarzeje, to stanie się historyczna ;)
I pity the fool who goes out tryin' to take over da world, then runs home cryin' to his momma!

B.A. = Bad Attitude
but you can just call me B.A.

Awatar użytkownika
hundzia
Złomek forumowy
Posty: 4053
Rejestracja: pt, 28 mar 2008 23:03
Płeć: Kobieta

Re: Literatura fantastyczna dla dzieci i młodzieży

Post autor: hundzia » wt, 29 maja 2012 21:57

Andrzej Pilipiuk pisze:
hundzia pisze: Wybieganie z planami tak daleko w przyszłość, pakowanie się w inwestycję na dwie dekady to lekkie szarżowanie.
dlaczego planowanie w kategoriach 20 lat wydaje Wam się czymś dziwnym!?
Po pierwsze nie Wam, a mnie, po drugie to dość dalekosiężny plan. patrząc na obecny rynek wydawniczy i księgarski ciężko mi uwierzyć, że za kilka lat książki będą w ogóle istnieć, albo, że będzie dla kogo pisać...
Tak sobie malkotencę, proszę nie zwracać uwagi.
Andrzej Pilipiuk pisze: przecież cale życie planujemy w takich i dłuższych odcinkach. Człowiek idzie do szkoły, wybiera kierunek studiów, robotę, specjalizację... To są decyzje rzutujące na całe dekady, niekiedy całe życie.
Wybierając szkołę, kierunek studiów szczenięcy czlowieczek raczej mało myśli o przyszłości. Raczej o tym co chce robić, nie o tym, czy jest to projekt realistyczny.
Nie spotkalam jeszcze studenta, który jasno potrafilby określić kierunek żeglowania przez resztę życia.
Rozumiem planowanie na rok, dwa, pięć do przodu, ale świat za szybko się zmienia, by można liczyć na jakąkolwiek stałość. Chyba że jest to stała Plancka. Albo niezmienna prędkość światła.
Pakowanie tak dużej ilości ludzi w tak długoterminowy, pokoleniowy bez mała projekt to IMO szczyt optymizmu.
Ja (przykładowo) nie wiem jak moje życie będzie wyglądało za kilka miesięcy, a ty planujesz uwikłanie się w projekt na dwie dekady, w dodatku z niemożliwymi do określenia wynikami! Dla mnie to nie do pomyślenia, a jestem osobą trzeźwo tupiącą w grunt i myślącą perspektywicznie. Jednak moja perspektywa przy twojej to fatamorgana normalnie.
wiem oczywiście że są tabuny 30-40-50 latków którzy nie umieją powiedzieć czego w życiu chcą - ale oni zarabiają 1300 brutto.
I takie ich prawo i los. Od nich możesz się Andrzeju odczepić. Oni ci raczej w projekcie nie pomogą.
Andrzej Pilipiuk pisze:

Nie lepiej zacząć o czegoś mniejszego?
można. A masz na myśli coś konkretnego czy tylko tak zniechęcasz? ;-P
Absolutnie nikogo nie zniechęcam, wręcz przeciwnie. Ale szczerze, założenia sa nieco przerażające, odstraszające.
Ja nie zakładałabym od razu, Boh jeden wie, ilu serii. Skupilabym się na jednym zbiorze, wybadała rynek, reakcje. Kontynuacje pisać można zawsze. W razie sukcesu autorzy znajdą się sami, ekranizacje (heh) także.
Planowanie jest git, szczytne i chwalebne, ale z głową, a nie na hurrra! zanim niszę nam zapełnią.
Tyle z mojego punktu siedzenia.
Wzrúsz Wirúsa!
Wł%aś)&nie cz.yszc/.zę kl]a1!wia;túr*ę

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19180
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Re: Literatura fantastyczna dla dzieci i młodzieży

Post autor: Alfi » wt, 29 maja 2012 22:02

Andrzej Pilipiuk pisze: są tabuny 30-40-50 latków którzy nie umieją powiedzieć czego w życiu chcą - ale oni zarabiają 1300 brutto.
Po czym się rozpoznaje tych, którzy wiedzą, czego chcą? Najczęściej po guzach na czole.
NMSP
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

ODPOWIEDZ