Jatki są najlepsze

czyli odpowiednie miejsce dla bibliotekarzy, bibliofilów, moli książkowych i wszystkich tych nieżyciowych czytaczy

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14516
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Post autor: Małgorzata » pn, 27 lut 2006 22:00

Opis jak żywy! Brałam udział w sprawianiu mięsa => ale nie nabrałam chęci na żarcie roślin, bo po sprawieniu była uczta z tego świeżego mięsa poddanego obróbce kulinarnej :))))
MNIAM! :))))
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
Navajero
Klapaucjusz
Posty: 2483
Rejestracja: pn, 04 lip 2005 15:02

Post autor: Navajero » pn, 27 lut 2006 22:13

Przemyślałem sprawę - nie popłynę nigdy z Margot żadnym statkiem. No bo jakby jakaś katastrofa i sam na sam, na bezludnej wyspie... Czułbym się zdecydowanie zagrożony, jako źródło białka :D
"Panie, ten kto chce zarabiać na chleb pisząc książki, musi być pewny siebie jak książę, przebiegły jak dworzanin i odważny jak włamywacz."
dr Samuel Johnson

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19225
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » pn, 27 lut 2006 22:26

Napisał ongiś Lafontaine:
Każdy ma swoją żabę, co przed nim ucieka
I swojego zająca, którego się boi.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14516
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Post autor: Małgorzata » pn, 27 lut 2006 22:52

Ech, Navajero! A nie pociąga Cię wyzwanie, jakie niesie ze sobą taka sytuacja? :))))

Poza tym, mogłabym polować i sprawiać upolowane mięso - to bym się wyżyła dostatecznie. Polowanie łatwe nie jest, szczególnie, jak pod ręką nie ma dubeltówki, czy inszego głośnego narzędzia służącego do przekształcania zwierza w mięso... :D:D:D
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
Navajero
Klapaucjusz
Posty: 2483
Rejestracja: pn, 04 lip 2005 15:02

Post autor: Navajero » pn, 27 lut 2006 23:07

Małgorzata pisze: Ech, Navajero! A nie pociąga Cię wyzwanie, jakie niesie ze sobą taka sytuacja? :))))
Znaczy spanie z jednym okiem otwartym i nożem pod ręką? ;)
Małgorzata pisze:
Poza tym, mogłabym polować i sprawiać upolowane mięso - to bym się wyżyła dostatecznie.
Hmm... Jakby było dostatecznie dużo zwierzyny :)
Małgorzata pisze: Polowanie łatwe nie jest, szczególnie, jak pod ręką nie ma dubeltówki, czy inszego głośnego narzędzia służącego do przekształcania zwierza w mięso... :D:D:D
Nawet z dubeltówką nie jest takie łatwe. Przypomina mi się tutaj oprawianie pewnego zająca ( prezent od sąsiada - myśliwego, dla moich rodziców). Kiedy wraz z ojcem obdzieraliśmy go ze skóry, okazało się, że dostał śrutem pod ogon, ale zdecydowanie nie była to rana śmiertelna. Sparła nas ciekawość odnośnie okoliczności śmierci szaraka i postanowiliśmy zbadać bliżej sprawę. Sekcja zwłok wykazała, że zajączek poległ w walce wręcz, dobity kolbami... ;)
"Panie, ten kto chce zarabiać na chleb pisząc książki, musi być pewny siebie jak książę, przebiegły jak dworzanin i odważny jak włamywacz."
dr Samuel Johnson

Awatar użytkownika
Gorgel-2
Klapaucjusz
Posty: 2075
Rejestracja: ndz, 12 cze 2005 23:04

Post autor: Gorgel-2 » pn, 27 lut 2006 23:37

Navajero pisze:Sekcja zwłok wykazała, że zajączek poległ w walce wręcz, dobity kolbami... ;)
Nie mogę się powstrzymać... Żeby jednak uniknąć offtopu, zapraszam do Humoru ;-P
"We made it idiotproof. They grow better idiots."

Awatar użytkownika
nimfa bagienna
Demon szybkości
Posty: 5725
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 11:40
Płeć: Nie znam

Post autor: nimfa bagienna » wt, 28 lut 2006 21:39

Navajero pisze:Ja nie Nimfa
Nie ulega wątpliwości:P
Navajero, nie prowokuj mnie.
;)
Tłumaczenie niechlujstwa językowego dysleksją jest jak szpanowanie małym fiutkiem.

Awatar użytkownika
Korowiow
Ośmioł
Posty: 657
Rejestracja: wt, 25 paź 2005 13:59

Post autor: Korowiow » wt, 28 lut 2006 22:33

"Zielona Mila"- gdy spala Francuza żywcem na krzesle elektrycznym.
Zjednoczony blok wszelkiego wstecznictwa

Awatar użytkownika
Korowiow
Ośmioł
Posty: 657
Rejestracja: wt, 25 paź 2005 13:59

Post autor: Korowiow » wt, 28 lut 2006 22:34

Obrzydliwe jest tez to opowiadanie Kinga, w którym facet na bezludnej wyspie zjada się po kawałku.
Zjednoczony blok wszelkiego wstecznictwa

Matthias

Post autor: Matthias » wt, 28 lut 2006 23:46

Faktycznie. Ale zjadał się w komfortowych warunkach narkotycznych. Swoją drogą, co go powstrzymało przed zjedzeniem kilograma hery w pewnym momencie i zakończenia biesiady? Najwyraźniej sobie zasmakował...

Awatar użytkownika
Coleman
Wampir
Posty: 3097
Rejestracja: wt, 14 cze 2005 16:41

Post autor: Coleman » śr, 01 mar 2006 11:59

Postrzyzyny Hrabala. Tam na poczatku tez jest swiniobicie. I to opisane tak, ze w brzuchu Wagnera graja.
You and me, lord. You and me.

Awatar użytkownika
Korowiow
Ośmioł
Posty: 657
Rejestracja: wt, 25 paź 2005 13:59

Post autor: Korowiow » czw, 02 mar 2006 22:51

A ja wam powiem- najgorszy jest "Pinokio" i ta scena, co odgryza wilkowi(czy jaki to gad) łapę.
Zjednoczony blok wszelkiego wstecznictwa

Matthias

Post autor: Matthias » pt, 03 mar 2006 00:06

Ja z kolei zapamiętałem świerszcza, trafionego młotkiem w głowę. Niesforny ten Pinokio, swoją drogą...

Awatar użytkownika
nimfa bagienna
Demon szybkości
Posty: 5725
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 11:40
Płeć: Nie znam

Post autor: nimfa bagienna » pt, 03 mar 2006 07:28

'Dzikie łabędzie' Andersena. Scena, w której Eliza idzie na cmentarz po pokrzywy i widzi czarownice, które długimi, bladymi palcami wygrzebywały z grobów trupy i pożerały je.
Trauma mojego dzieciństwa.
Tłumaczenie niechlujstwa językowego dysleksją jest jak szpanowanie małym fiutkiem.

Awatar użytkownika
Karola
Mormor
Posty: 2032
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 23:07

Post autor: Karola » pt, 03 mar 2006 08:59

Cały Andersen jest traumatyczny. Brrr, najgorsze bajki mojego dzieciństwa. Chyba jedynie "Bzowa babuleńka" do zaakceptowania.
Indiana Jones miał brata. Nieudacznika rodem z Hiszpanii. Imię brata nieudacznika brzmiało Misco. Misco Jones.

ODPOWIEDZ