Nagroda Nike

czyli odpowiednie miejsce dla bibliotekarzy, bibliofilów, moli książkowych i wszystkich tych nieżyciowych czytaczy

Moderator: RedAktorzy

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 17036
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Re: Nagroda Nike

Post autor: Małgorzata » czw, 31 paź 2013 10:13

Juhani pisze:
Małgorzata pisze:Wspomniałam, że nie znoszę takiej fraternizacji?
W życiu byś rewolucji we Francji nie wywołała:)
Uczestnictwo jest przereklamowane - większość z tych, co wywołała, nie skończyła dobrze. :P
Zresztą, do pisania płomiennych przemówień uczestnictwo nie jest potrzebne - liczy się, ile zleceniodawca zapłaci copywriterowi. :P
Fraternizacja to jeden z zabiegów, jakich się używa w tego typu agitkach => zagranie emocjonalne, minimalizacja dystansu między nadawcą a odbiorcą przekazu. Prymitywne, ale działa w przekazie bezpośrednim bardzo ładnie. Niestety, słabo się przenosi na pismo, o ile odbiorca nie podzieli nastawienia nadawcy. A nie podzieli w przypadku recenzji, o której mówimy, bo nadawca nie był wystarczająco przenikliwy, żeby rozpoznać target. Amatorszczyzna, normalnie.
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
Kruger
Zgred, tetryk i maruda
Posty: 4535
Rejestracja: pn, 29 wrz 2008 14:51
Płeć: Mężczyzna

Re: Nagroda Nike

Post autor: Kruger » czw, 31 paź 2013 10:31

Małgorzata pisze:A nie podzieli w przypadku recenzji, o której mówimy, bo nadawca nie był wystarczająco przenikliwy, żeby rozpoznać target. Amatorszczyzna, normalnie.
Nieeee, on w swoim grajdołku do swoich czytelników pisał. Target ma jak najbardziej zidentyfikowany.
A myślące inaczej lemingi, które mogłyby przypadkiem jego reckę przeczytać, ma po prostu gdzieś.
"Trzeba się pilnować, bo inaczej ani się człowiek obejrzy, a już zaczyna każdego żałować i w końcu nie ma komu w mordę dać." W. Wharton
POST SPONSOROWANY PRZEZ KŁULIKA

Awatar użytkownika
Korowiow
C3PO
Posty: 806
Rejestracja: wt, 25 paź 2005 13:59

Re: Nagroda Nike

Post autor: Korowiow » czw, 31 paź 2013 15:39

Kruger pisze: Człowiek, który czytając książkę potrafi ją rozpatrywać tylko w takim zakresie, jak ten, czy autor pluje na swój naród i religię czy też może je hołubi, to nie żaden recenzent. To jest politykierska tuba, po prostu.
Akurat zdanie mi się podoba w kontekście tego, jak wiele osób przebiera się za Gombrowicza. Natomiast nie chwalę tego, jako odniesienie do konkretnej książki, ani tym bardziej nie uważam, że stosunek do narodu, czy religii ma być kryterium oceny literatury.
Zjednoczony blok wszelkiego wstecznictwa

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 17036
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Re: Nagroda Nike

Post autor: Małgorzata » czw, 31 paź 2013 16:58

Kruger pisze:
Małgorzata pisze:A nie podzieli w przypadku recenzji, o której mówimy, bo nadawca nie był wystarczająco przenikliwy, żeby rozpoznać target. Amatorszczyzna, normalnie.
Nieeee, on w swoim grajdołku do swoich czytelników pisał. Target ma jak najbardziej zidentyfikowany.
A myślące inaczej lemingi, które mogłyby przypadkiem jego reckę przeczytać, ma po prostu gdzieś.
Znaczy, musi agitować tych, co się z nim zgadzają? :P
Masz rację, to nie amatorszczyzna. To narcyzm. :)))

Korowiow, ale gdzie-kiedy-jak ten nieszczęsny Gombrowicz stał się tak popularny? Bo nie zauważyłam, normalnie. Nie, żebym cokolwiek zauważała, ostatnio nawet jakoś tak bez zapału podczytuję teksty z listy Najków, więc może jeszcze nie doszłam do tej grupy... :X
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
neularger
Wielki Cybernator Koronny
Posty: 7011
Rejestracja: śr, 17 cze 2009 21:27
Płeć: Mężczyzna

Re: Nagroda Nike

Post autor: neularger » czw, 31 paź 2013 19:11

Małgorzata pisze:Znaczy, musi agitować tych, co się z nim zgadzają? :P
Masz rację, to nie amatorszczyzna. To narcyzm. :)))
Ależ Margot droga, musi agitować. Musi podtrzymywać linię jasnego podziały na "naszych" i na "ichnich". "Ichni" są źli - książka dowodem, co wykazał w "recce". "Ichni" autor(autorka) znów zaatakował (oczywiste jest, że "oni" są agresorami" - "my" się tylko bronimy) drogie nam wartości (opluł Naród, Ojczyznę, Boga i Religię). Znaczy, recka przypomina i przestrzega - walka na całej długości frontu trwa, lemingi atakują, bądźcie zwarci i gotowi!
Oczywiście nie ma to specjalnego związku z recenzowaną powieścią i nawet nie musi specjalnie odpowiadać książkowej fabule. Ważny jest "njus jednoczący" skierowany do naszego stada.
You can do anything you like... but you must never be rude. Rude is being weak.
Ty, Margoto, niszczysz piękne i oryginalne kreacje stylistyczne, koncepcje cudne językowe.
Jesteś językową demolką.
- by Ebola ;)

ODPOWIEDZ